polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Trzy największe siły polityczne na lewicy: SLD, Partia Razem oraz Wiosna idą razem do wyborów jako lewica - powiedział podczas konferencji prasowej Robert Biedroń. Decyzja zapadła w czwartek, podczas spotkania przedstawicieli trzech partii. - Dogadaliśmy się po to, by wygrać z PiS-em. Chcemy przedstawić wizję lewicową Polkom i Polakom. -powiedział szef SLD Włodzimierz Czarzasty. * * * AUSTRALIA: Rząd federalny chce ożywić gospodarkę. Przygotował dużą obniżkę podatków. Przez najbliższą dekadę ma wynieść 158 mld AUD. Premier Scott Morrison, wyrazil nadzieję, że pozostawienie ludziom więcej pieniędzy poprawi jakość ich życia. Obniżenie podatków było jedną z obietnic wyborczych Morrisona. * * * SWIAT: Boris Johnson został nowym liderem Partii Konserwatywnej co oznacza, że zastąpi Theresę May na stanowisku premiera Wielkiej Brytanii. Boris Johnson w wyścigu o stanowisko premiera pokonał ministra spraw zagranicznych Jeremego Hunta.
EVENTS INFO: Exhibition “Destination Australia Post WWII Odysseys of Polish Soldiers" - The Polish Museum and Archives in Australia, Albert Park (Vic.), 17. 08, godz. 14:00 * * * Obchody Święta Wojska Polskiego, 80 rocznicy wybuchu drugiej wojny światowej, 75 rocznicy wybuchu powstania warszawskiego oraz prozumień sierpniowych 1980 - Kościół Polski w Marayong (msza), 18.08, godz. 11:00, Sala Jana Pawla II w Marayong (koncert), godz. 12:45

wtorek, 23 lipca 2019

Dobiesław Pałeczka: Czy Polonia powinna głosować?

Dobiesław Pałeczka: Zapraszam do pamiętania
o Polonii i zastanawiania się nad nią
20 milionów osób uważających się za Polaków mieszka za granicą, z czego jedna trzecia urodziła i ukształtowała się w Polsce. Ta olbrzymia masa ludzi szybko rozpuszcza się w obcych krajach. Państwo Polskie w znikomym stopniu inwestuje w Polonię, a społeczeństwo często traktuje nas jak dezerterów i się na nas obraża. Jest to nie tylko bardzo przykre, ale także bardzo nierozsądne trwonienie olbrzymiego potencjału, jaki stanowi 20-milionowa grupa naturalnych ambasadorów Polski rozlokowana na całym globie i zintegrowana z lokalnymi społecznościami. Niestety coraz częściej słychać nawoływania, aby Polonii odebrać prawa wyborcze. Doszło do tego, że nawet wielu expatów ma wątpliwości czy powinno głosować. Spróbujmy się nad tym zastanowić.

 Ogólnie rzecz biorąc, w interesie nas wszystkich jest, aby jak najwięcej osób czuło się związanych z projektem Polska. Takie osoby pomagają tworzyć kontakty handlowe, kulturalne, naukowe i towarzyskie. Zachęcają do odwiedzania Polski oraz lobbują w krajach zamieszkania na rzecz naszego kraju. Opinia o Polsce jako kraju zamieszkałego przez przyjaznych i racjonalnych ludzi jest również ważna dla naszego bezpieczeństwa narodowego. Łatwiej jest dokonać inwazji na państwo, za którym nie wstawi się „światowa opinia publiczna”, niż kraj powiązany silnymi więzami społeczno-ekonomiczno-kulturowymi.

poniedziałek, 22 lipca 2019

„Bohemian Rhapsody” Bryana Singera. Recenzja i ocena filmu

Plakat do filmu „Bohemian Rhapsody” w Londynie
(aut. Roger Green, CC BY-SA 4.0)
Jak każdy fan zespołu „Queen”, na film o Mercurym i spółce czekałem latami. No i się doczekałem. Dostałem swoją hagiograficzną, kinową legendę ze świata muzyki. Jak wyszło? Niestety tylko nieźle, bez szału, na jaki zasługuje ta legendarna ekipa i bez szału jaki latami Królowa serwowała swoim wielbicielom.

Ile to razy słyszeliśmy, że „coś jest gotowym scenariuszem na filmowy przebój”. Tak tez jest w przypadku filmu Bryan Singera – „Bohemian Rhapsody”. Queen to jedna z najważniejszych grup w dziejach nie tyle rocka, co całej branży rozrywkowej. Rekordy sprzedaży, nieśmiertelne uznanie krytyków i trwająca kilka dekad miłość fanów z każdego pokolenia. Nie dziwi fakt, że Hollywood upomniało się w końcu o historię jednego z najwybitniejszych zespołów świata muzyki.


niedziela, 21 lipca 2019

Polacy na Litwie. Tam, gdzie zaczyna się Unia Europejska

Zdzislaw Palewicz - mer Samorządu Rejonu
 Solecznickiego - polskiej enklawy na Litwie
 - Gdyby nie było polskiego samorządu, to już dawno nie byłoby polskiego szkolnictwa - ani tu, ani w całym powiecie wileńskim. Musimy dbać o zachowanie polskiej tożsamości narodowej – a więc: kultury, oświaty i języka ojczystego. - mówi w rozmowie z Leszkiem Wątróbskim, Zdzisław Palewicz - mer Samorządu Rejonu Solecznickiego na Litwie.

 
- Rejon Solecznicki to jeden z 60 samorządów, położony w południowo-wschodniej części Republiki Litewskiej…

- Rejon nasz położony jest w powiecie wileńskim. Od północy i zachodu graniczymy z rejonem orańskim i rejonami wileńskim i trockim. Od wschodu i południa z Białorusią (obwód grodzieński). Charakterystyczną cechą rejonu solecznickiego jest jego zalesienie. Lasy zajmują 43,77 proc. terytorium rejonu, co 1,5 razy przewyższa średnie zalesienie na Litwie. Największym masywem leśnym jest tu Puszcza Rudnicka. W XV - XVII w. puszcza ta była miejscem polowań królewskich. Właśnie tam, odbywały się spotkania króla Zygmunta Augusta z Barbarą Radziwiłłówną.

Ryszard Opara: AMEN. Sydney Hospital i dr Gand

Il Porcellino przed Sydney Hospital przy Macquarie Street.
 Fot. G. O'Beirne Wikimedia commons (CC BY-SA 3.0) 
Sydney Hospital. W maju 1980 r., zaledwie 4 miesiące od przyjazdu, jako emigrant do Australii i to ze słabą jeszcze znajomością języka ale już z rejestracją medyczną, rozpoczynałem normalną pracę, w swoim zawodzie...

Autobiografia Naukowa Ryszarda Opary – Odc. 21

Sydney Hospital – wracając do preludium emigracji.

W początkach pobytu w Australii moim głównym, właściwe wejściowym problemem, była słaba znajomość języka angielskiego. Owszem trochę po miesiącu zacząłem mówić ale niewystarczająco aby pracować w zawodzie lekarza.

sobota, 20 lipca 2019

Mija pół wieku od historycznego lądowania na Księżycu

Pierwszy krok człowieka na powierzchni Księżyca.
Fot. NASA
W tym tygodniu mija 50 lat od załogowego lądowania na Księżycu i momentu, gdy człowiek po raz pierwszy postawił stopę na innym obiekcie niebieskim niż Ziemia. Mimo ogromnych postępów technologii, nikt nie powtórzył sukcesu misji Apollo i załogowych lotów na Księżyc.

Start rakiety Saturn V, która wyniosła w kosmos statek Apollo 11, nastąpił 16 lipca 1969 r. Pięć dni później, 21 lipca o godz. 2:56 czasu uniwersalnego amerykański astronauta Neil Armstrong postawił pierwszy krok na powierzchni Księżyca.

Era kosmiczna rozpoczęła się jednak ponad 10 lat wcześniej, w 1957 roku, gdy Związek Radziecki wystrzelił Sputnika – pierwszego sztucznego satelitę Ziemi. Następną kluczową datą był rok 1961 – pierwszy lot człowieka w kosmos. I tu palmę pierwszeństwa zdobył Związek Radziecki, zaś pierwszym kosmonautą został Jurij Gagarin. Stany Zjednoczone wyraźnie przegrywały początkową fazę wyścigu kosmicznego. Aby zmienić sytuację, musiały postawić na jakiś istotny cel - na tyle odległy, aby udało się nadrobić dystans do rywala, a może nawet go wyprzedzić. Dlatego w 1961 r. amerykański prezydent John F. Kennedy ogłosił, że przed końcem dekady przedstawiciele USA wylądują na Księżycu. Tak zaczął się projekt Apollo.

Kubek Putina

Kubek Putina - już stał się przebojem internetu
To porażające, a zarazem upokarzające, że polskojęzyczne media jako główny aspekt szczytu G 20 w Osace, uczyniły kubek pana Władimira Putina. Wystarczyło włączyć dowolny rosyjski lub zachodni kanał informacyjny, żeby się dowiedzieć, że pan Donald Trump Prezydent Stanów Zjednoczonych, zaprasza pana Władimira Putina Prezydenta Federacji Rosyjskiej do Waszyngtonu. Co więcej, że mowa o potrzebie równowagi strategicznej na świecie, którą może zapewnić tylko status quo pomiędzy USA i Rosją. To wszystko dlatego, ponieważ USA po prostu potrzebują co najmniej przyjaznej neutralności Rosji w rozwijającej się strategicznej rywalizacji z Chinami.
 
Polski nie było w Osace, czemu nie ma się co dziwić. Można się jednak dziwić tym wszystkim, którzy uważają, że zmarnowaliśmy szanse, że powinniśmy tam być itd. Równie dobrze moglibyśmy dywagować o udziale Polski w wyprawie załogowej na Marsa. Trzeba znać swoje miejsce i mierzyć odpowiednio swoje siły. Jeżeli już mielibyśmy się zapytać o Osakę w kontekście formalnej geopolityki, to należy zadać zupełnie inne pytanie – otóż, dlaczego Unia Europejska nie jest reprezentowana przez jednego lidera? Dlaczego na poważne globalne szczyty jeżdżą najważniejsi przedstawiciele państw unijnych i ich urzędnik od reprezentowania, w sumie nie wiadomo czego i kogo już, jednak to temat na inną dywagację. Jeżeli jednak to dalej będzie niemożliwe, żeby Unia Europejska była reprezentowana przez jedną zwierzchność, to nie można mówić o Unii jako o sile. Nawet w wymiarze potencjalnym.

piątek, 19 lipca 2019

Sympozjum ZNP: Utrzymajmy polskie matury w Australii

Uczestnicy Sympozjum w Konsulacie RP w Sydney
Fot. T. Lauf

Zorganizowane przez Zrzeszenie Nauczycieli Polskich Sympozjum zgromadziło blisko 40 osób,  którym najbardziej leży na sercu przyszłość matury z języka polskiego w Australii. Sympozjum, które jak zapowiadano, miało miejsce w sali Konsulatu Rzeczypospolitej Polskiej, w sydnejskiej dzielnicy Woollahra, rozpoczęło się w sobotę 6 lipca i było kontynuowane w mniejszych grupach do późnych godzin popołudniowych niedzieli, następnego dnia.

Jak zapewniają organizatorzy, był to dopiero pierwszy krok zorganizowanej kampanii w obronie języka polskiego, jaką zamierzamy objąć całą Australię. W sympozjum udział wzięli przedstawiciele prawie wszystkich stanów Australii w osobach nauczycieli, dyrektorów szkół, działaczy społecznych i polityków. Najliczniejszą grupę, jak łatwo się domyśleć stanowiło Sydney. Reprezentowane były wszystkie, bez wyjątku sydnejskie szkoły – dyrektorzy tych szkół (Liverpool, Marayong) nauczyciele (Ashfield, Randwick) oraz zaangażowani rodzice (Macarthur, North Ryde). Obecni byli przedstawiciele mediów (w tym SBS), reprezentanci organizacji polskich (prezes Federacji) maturzyści języka polskiego z poprzednich lat,  i co chyba najistotniejsze przedstawiciele Departamentu Edukacji NSW.

środa, 17 lipca 2019

Takiej książki jeszcze nie było. "Kulisy polskiej demokracji"

Projekt okładki książki "Kulisy polskiej
demokracji. Obywatel wobec państwa"
Takiej książki na polskim rynku jeszcze nie było! Nieprzejednany wolnościowiec, biocybernetyk badający procesy społeczne, nieskorumpowany i ideowy polityk oraz międzynarodowy politolog i autor książki „Polska semidemokracja” nawiązali kontakt i postanowili wspólnie napisać książkę pod wielce intrygującym tytułem: „Kulisy polskiej demokracji. Obywatel wobec państwa”. Książka ukaże się w sierpniu bieżącego roku w wydawnictwie PAFERE.

Dlaczego warto będzie po nią sięgnąć? Czy skład autorów jest już dostatecznym argumentem, aby ją nabyć i przeczytać? Jak widzą i odbierają ci – skądinąd znani autorzy – proces polityczno-decyzyjny w Polsce i w ogóle całe zjawisko, szumnie zwane polską demokracją? Czy zaproponowali taki model działania, który byłby w stanie doprowadzić do trwałej zmiany naszej semidemokratycznej Polski na lepsze? Czy konstruktywna krytyka autorów jest naprawdę uzasadniona i posiada mocne fundamenty?

wtorek, 16 lipca 2019

Wędrówki po Polsce: Swarzewo - „Kaszubska Częstochowa”

Swarzewski rybak na Zatoce Puckiej. Fot. L.Wątróbski
Swarzewo to duża kaszubska wieś, położona nad Zatoką Pucką, w województwie pomorskim, w gminie Puck nazywana „Kaszubską Częstochową”. W latach 1466-1772  Swarzewo było królewszczyzną i należało do królów polskich. W okolicy wsi występują nieeksploatowane jeszcze złoża soli kamiennej i soli potasowo-magnezowej. W Swarzewie znajduje się oczyszczalnia ścieków oraz sanktuarium maryjne Matki Boskiej Swarzewskiej opiekunki ludzi morza.

Wieś Swarzewo została lokowana we wczesnym średniowieczu. Od roku 1308 znajdowała się na terenach należących do Krzyżaków, w komturstwie gdańskim. W roku 1340, po raz pierwszy, pojawiła się obecna nazwa wsi. Około 1400 r. w Swarzewie został zbudowany kościół filialny. Od 1466 r. Swarzewo było administrowane przez starostów puckich. W XVI i XVII wieku było wsią folwarczną z karczmą, a od 1772 r. należało do skarbu pruskiego. Obecny kościół parafialny wzniesiony został w roku 1880. Od końca I wojny wieś należy ponownie do Polski.                                                                                       
 

poniedziałek, 15 lipca 2019

Za Wołyń – oskarżyć czy rozgrzeszyć?

Weteran UPA na marszu w Kijowie. Fot. Wikimedia
Commons  (CC BY 3.0) 
IPN niby prowadzi śledztwo w sprawie Rzezi Wołyńskiej i całego ludobójstwa dokonanego przez Ukraińców na Polakach z Kresów. Ofiary i ich potomkowie domagają się sprawiedliwości, jednak śledczy zachowują się, jakby ich głównym zmartwieniem było znalezienie usprawiedliwień dla sprawców.
 
Pierwsze kilka tygodni wznowionego postępowania, prowadzonego od kilkunastu lat przez lubelski Instytut Pamięci Narodowej w sprawie zbrodni popełnianych przez ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu i całych Kresach Południowo-Wschodnich Rzeczypospolitej podczas II wojny światowej i wkrótce po niej – przyniosło wzmożenie zainteresowania i początkowo całkiem pozytywne komentarze środowisk kresowych, od lat domagających się także prawno-karnego rozliczenia ludobójstwa popełnionego na narodzie polskim. Zgłosiło się już kilkuset uratowanych z Rzezi Wołyńskiej i innych kaźni zgotowanych Polakom przez banderowców. – Odzew jest jeszcze szerszy niż zakładaliśmy, rozpoczęliśmy już przesłuchania zgłaszających się – zapewnia  Jacek Nowakowski, naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Lublinie.

Najsilniejsza od 10 lat burza magnetyczna. Dzisiaj

Fot. NASA (public domain)
15 lipca nad Ziemię nadciągnie burza magnetyczna. Specjaliści twierdzą, że przyczyną będą intensywne wybuchy na Słońcu. Zgodnie z prognozami będzie to najsilniejsza burza magnetyczna od ostatnich dziesięciu lat.

Ludzie mogą reagować na to zjawisko w różny sposób. Wiele osób narzeka na złe samopoczucie, niektórzy odczuwają senność, a inni nie mogą z kolei zasnąć. Jak pisze gazeta, nawet całkiem zdrowy człowiek może odczuwać na sobie skutki burzy magnetycznej, może mieć na przykład zły nastrój lub bóle głowy.

niedziela, 14 lipca 2019

Ryszard Opara: AMEN. Sydney - pierwsze wrażenia i znajomości

Początki emigracji - w zupełnie innym świecie - po przebudzeniu z letargu przeszłości. Pierwsze wrażenia: Australijczycy to całkowicie inni ludzie. Bezpośredni, prawdziwie gościnni i życzliwi.

AMEN – Biografia Naukowa Ryszarda Opary – Odcinek  20.

Pierwsze wrażenia i znajomości.

Dwa tygodnie, po przyjeździe do hostelu emigrantów; pamiętam była to niedziela, rano po śniadaniu, ktoś zapukał do naszego pokoju. Akurat byłem sam - żona "latała" po sklepach.
Niespodziewany gość przedstawił się jako Joe Cooper...

sobota, 13 lipca 2019

Odkrycie Polaków: rak wysyła "złośliwe oprogramowanie"

Cancer Immunotherapy.
Fot. NIH Image Gallery (CC BY-NC 2.0) 
Polscy naukowcy odkryli nowy mechanizm, którym posługują się komórki nowotworowe, by oszukać układ odpornościowy. Komórki raka mogą wysyłać do węzłów chłonnych "złośliwe oprogramowanie" blokujące działanie limfocytów. Trwają już prace nad terapią wykorzystującą tę wiedzę.

Z badań zespołu prof. Jakuba Gołąba z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego wynikło, że komórki nowotworu wysyłać mogą do węzłów chłonnych maleńkie pęcherzyki z substancją, która powstrzymuje odpowiedź układu odpornościowego. Przez taką dywersję - prowadzoną nie w miejscu nowotworu, ale tam, gdzie rozpoczyna się odpowiedź układu odpornościowego - organizm słabiej radzi sobie z walką ze zbuntowanymi komórkami.
Taki mechanizm ucieczki nowotworu spod nadzoru układu immunologicznego nie był wcześniej znany. Wyniki badania - dotyczą one na razie raka jajnika - ukazały się w prestiżowym Nature Communications.

piątek, 12 lipca 2019

Polska po raz kolejny stanęła w obronie Denisa Lisova

Sąd: Rodzina Losovów nie zostanie wydana Szwecji
Fot. Archives - Politically Incorrect
Sąd Okręgowy w Warszawie negatywnie rozpatrzył żądanie organów Szwecji o wydanie na podstawie ENA (Europejskiego nakazu aresztowania) Rosjanina Denisa Lisova. Losy Denisa Lisova i jego córek przykuwają uwagę mediów od kilku miesięcy. W kwietniu Lisov z trzema córkami w wieku od 4 do 12 lat, zostali zatrzymani przez straż graniczną na lotnisku w Warszawie, skąd próbowali polecieć do Moskwy.

Wcześniej rodzina mieszkała w Szwecji. Matka dzieci w 2017 roku trafiła do szpitala z poważną chorobą. Ze względu na to, że ojciec rzekomo nie poradził sobie z opieką nad dziećmi, zostały one przekazane muzułmańskiej rodzinie zastępczej z Libanu. Prokurator zdecydował o pozostawieniu Denisa Lisova na wolności do momentu rozpatrzenia sprawy w sądzie.

czwartek, 11 lipca 2019

Będzie film o Polaku, który stworzył silnik do auta Jamesa Bonda!

Bez niego James Bond nie miałby czym jeździć! Ruszyła zbiórka na film o Polaku, który stworzył silnik Astona Martina.

STALOWE SERCE - to film o genialnym, polskim inżynierze, który stworzył silnik do legendarnego auta Jamesa Bonda - Astona Martina DB5. Grupa polskich filmowców rozpoczęła zbiórkę na międzynarodowy dokument o Tadeuszu Marku, o którym tak niewielu wie, a który współtworzył sukces światowego giganta motoryzacyjnego.


Tadeusz Marek przed wojną był jednym z twórców słynnych polskich motocykli Sokół i utalentowanym kierowcą rajdowym. Później wyemigrował do Wielkiej Brytanii. Tam zasłynął silnikami sześcio- i ośmiocylindrowymi (V6 i V8) do sportowych samochodów firmy Aston Martin, w tym do modelu DB5 - tego, którym jeździł James Bond.


środa, 10 lipca 2019

"Pan Tadeusz w XXI wieku"- epopeja dla nastolatków


„Pan Tadeusz” –- najsłynniejsze dzieło literatury polskiej. Arcydzieło. Epopeja narodowa. „Pana Tadeusza” czytają ci, którzy muszą – z powodów szkolnych, i ci, którzy chcą –- z powodów sentymentalnych lub zawodowych. Dlaczego więc coraz częściej młodzież odnosi się do tej lektury niechętnie, z wyrazem znudzenia na twarzy, a na lekcjach języka polskiego podczas omawiania dzieła przypomina się Gombrowiczowskie „jak to mnie zachwyca, kiedy mnie nie zachwyca”? 

 Próby rozwiązania tego problemu podjęła  się doświadczona polonistka, Joanna Pawłowska poprzez przełożenie treści naszej epopei narodowej na współczesny język polski. Właśnie na rynku księgarskim ukazała się jej książka pt. „Pan Tadeusz w XXI wieku”.  - Proponuję treść „Pana Tadeusza ” w formie ułatwiającej jej zrozumienie przez dzisiejszych nastolatków – pisze autorka.

wtorek, 9 lipca 2019

Husarii już nie ma… czyli przedmurze!

Leon Wyczółkowski: Rycerz wśród kwiatów. (pastel, 1904)
 Fot. Wikimedia - public domain
Husarii już nie ma, to trochę głupia sprawa, ale trzeba mieć to na uwadze. Henryk Sienkiewicz i Wojciech Kossak dokonali czegoś niesamowitego, wskrzesili swoimi piórem i pędzlem mit Rzeczpospolitej. Wspólnota zrównana kalce typu: koniki, szabelki, Dzikie Pola, twierdze, panny-białogłowy, cała menażeria świata, który rzeczywiście istniał, tylko miał u swojego podłoża bezwzględny wyzysk klasowy chłopstwa, jako klasy upośledzonej i uzależnionej od wąskiej warstwy, niestety w większości warchołów i pijaków, nieudaczników i porażek, którzy tą Rzeczpospolitą po prostu przesrali.
 
Nie bójmy się tego mówić, bo o to tutaj chodziło. Magnaci pływali w złocie, byli jednymi z najbogatszych ludzi w ówczesnej Europie, szlachta ssała chłopstwo i również miała się nieźle, mniejszość narodowa niezasymilowana służyła jako narzędzie do eksploatacji mas pańszczyźnianych. Bieda powiększała się z każdą kolejną przegraną wojną, z każdym przemarszem obcych wojsk, chociaż te akurat wzbogacały bukiet genetyczny, co do dzisiaj widać np. w Wielkopolsce.

poniedziałek, 8 lipca 2019

Wędrówki po Polsce: Zamek Oświęcim

Zamek Oświęcim. Fot. Beemwej -Wikimedia commons
 (CC BY-SA 3.0 PL)  
W dawnej stolicy Księstwa Oświęcimskiego, nad rzeką Sołą, na wzgórzu porośniętym starymi drzewami widnieje zamek z gotycką wieżą i murami obronnymi – obecna siedziba Muzeum Zamek w Oświęcimiu. W "Wędrówkach po Polsce" zapraszamy dziś do niezwykłego, wirtualnego zwiedzania muzeum zamkowego z kamerą 360°. O historii zamku pisze Ewa Michałowska-Walkiewicz.


Na wzgórzu zamkowym

Korzenie dziejów wzgórza zamkowego w Oświęcimiu, sięgają XI stulecia. Istniała wówczas osada rolnicza złożona jedynie z kilku chat. Na przełomie XI i XII wieku, znaczna część osady uległa spaleniu. Po wspomnianym pożarze, okoliczna ludność przesiedliła się z terenów nizinnych na górzyste. W ten sposób ulokowany został na wzgórzu gród.


niedziela, 7 lipca 2019

Ryszard Opara: AMEN - Pierwsze dni w Australii

Pierwsze nasze koty - za australijskie płoty. Realia – Made in Australia.

AMEN - Autobiografia Naukowa Ryszarda Opary. Odcinek 19



Publikujemy kolejny odcinek  autobiografii dr Ryszarda Opary, który  wyemigrował do Australii w 1980 roku. Najpierw pracował jako lekarz, potem zaczął budować szpitale i domy opieki. W krótkim czasie osiągnął w pewnym, przynajmniej materialnym sensie, niemal wszystko. Potem nagle, wprost niespodziewanie to utracił.  W wigilię Bożego Narodzenia 2002 roku przyszedł do niego Św. Mikołaj - komornik...

Australia - Pierwsze dni emigracji
Sama podróż była dla mnie też wielkim wydarzeniem - leciałem samolotem pierwszy raz w życiu. I to od razu na drugi koniec świata – 16 tysięcy kilometrów. Samolot linii australijskich „Qantas” – komfort, nieznany mi przedtem: wygodne fotele; podawano dobre, dość egzotyczne dla nas wtedy jedzenie, do tego australijskie wino; miła, sympatyczna obsługa. Lot długi ale tylko dwa postoje - wszystko wprawiło nas w doskonały nastrój.

sobota, 6 lipca 2019

Sympozjum nt. języka polskiego. Propozycja Bumeranga Polskiego

Strona Bumeranga Juniora
Dzisiaj w Konsulacie Generalnym RP w Sydney odbywa się sympozjum dotyczace zwiększenia zainteresowania nauką języka polskiego wśród polonijnej młodzieży.  Jak podkreślają organizatorzy – Zrzeszenie Nauczycieli Polskich w NPW, celem sympozjum  jest wspólne poszukiwanie odpowiedzi na pytanie: jak promować polskie szkolnictwo w Australii i zwiększyć zainteresowanie młodzieży wyborem języka polskiego na maturę. Redakcja Bumeranga Polskiego ma unikalną propozycję dla uczestników sympozjum.

W trakcie konferenci mają odbyć się prezentacje i dyskusje dotyczące  m.in.  roli w promowaniu egzaminu maturalnego w mediach polskich  i w polonijnych szkołach. W ramach sympozjum mają dziś zabierać głos przedstawiciele australijskich władz edukacyjnych, doświadczeni nauczyciele i absolwenci  - czytamy w komunikacie organizatorów.

Bumerang Polski jako  magazyn internetowy Polaków  w Australii od początku swego instnienia (już dziewięć lat!) stawia sobie za główny cel utrzymanie języka polskiego wśrod polonijnej społeczności,  podobnie jak czynią to w promocji swych języków z ogromnym powodzeniem niektóre inne społeczności etniczne wielokulturowej Australii. Wszystkie nasze artykuly  i materiały filmowe  z małymi, nie dajacymi się uniknąć wyjątkami  są publikowane w języku polskim.

piątek, 5 lipca 2019

II Światowe Forum Nauki Polskiej poza Granicami Kraju

Stowarzyszenie Wspólnota Polska pragnie zaprosić do udziału w II Światowym Forum Nauki Polskiej poza Granicami Kraju 2019 - Nauka, innowacyjność, konkurencyjność, czyli jak być naukowcem na obczyźnie? Tegoroczne Forum  odbędzie się w Pułtusku w dniach 11-14 września 2019 roku. 
 
II Światowe Forum Nauki Polskiej poza Granicami Kraju stanowi praktyczną odpowiedź Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”, Senatu RP i Rady Polonii Świata, na postulaty i wnioski uczestników I Światowego Forum Nauki Polskiej poza Granicami Kraju, które odbyło się we wrześniu 2018 r.  w ramach V Zjazdu Polonii i Polaków za Granicą.

czwartek, 4 lipca 2019

Polish Cultural Open Day w hołdzie Ninie Skoroszewskiej

W ramach Open Inner West Festival 2019  - dziesięciodniowej celebracji  poprzez muzykę, taniec, film, teatr, warsztaty artystyczne i kulinaria  różnorodności kulturowej zachodnich dzielnic Sydney od Balmain po Sydenham,   w niedzielę, 16 czerwca w Klubie Polskim w Ashfield odbył się Polish Cultural Open Day.

Organizatorzy imprezy – Koło Akademików Polskich w Nowej Południowej Walii zadedykowali ją głównie pamięci Ninie Skoroszewskiej – jednej z najwybitniejszych działaczek polonijnych w Sydney  i współtwórczyni australijskiej polityki  wieloetnicznej. Gdyby obecnie żyła,  w listopadzie obchodziłaby setne urodziny.

środa, 3 lipca 2019

Prezydent Wschodu z Patriarchą Zachodu

Pierwsze spotkanie Wladimira Putina z Franciszkiem w 2013 r.
Fot. kremlin.ru  (Creative Commons  4.0 Interntional)
Choć uwaga świata skupiała się w ostatnich dniach na spotkaniu Władimira Putina i Donalda Trumpa, wróżąc globalne odprężenie, nieomal nowy koncert mocarstw, a także wyśmiewając skrzywione miny odchodzących w niebyt jastrzębi w rodzaju Teresy May – to w tym tygodniu dojdzie do szczytu kto wie, czy jeszcze nie ważniejszego.

Agenda rozmowy rosyjskiego przywódcy z papieżem Franciszkiem nie jest oficjalnie znana. Specjaliści spekulują, że obejmie ona Bliski Wschód (w tym sytuację chrześcijan w Ziemi Świętej i Syrii), Wenezuelę, ale przede wszystkim – Ukrainę. Co uznaje się za szczególnie znaczące – papież Franciszek wezwał do Watykanu przedstawicieli ukraińskich uniatów dokładnie na dzień po wizycie Władimira Putina.

Polska, dla której faktor religijny wciąż pozostaje jednym z najważniejszych elementów świadomości narodowej, a nawet bieżącej polityki – powinna szczególnie zwracać uwagę na możliwe porozumienie watykańsko-moskiewskie. Jednak, jak zawsze kiedy nad Wisłę nie dociera obowiązująca wykładnia z Zachodu – wśród polskich komentatorów panuje raczej zdziwione/zażenowane milczenie.

Konserwatywna międzynarodówka z Putinem i Trumpem na czele?

Wyznawcy tzw. „zachodnich wartości”, pod czym rozumie się liberalne idee, nie mają powodów do zadowolenia. Coraz trudniej jest im nie zauważać, że te „wartości” polegają głównie na propagowaniu, czy też bardziej wymuszaniu stosowania, wymyślonych prawideł multikulturalizmu, czy ideologii LGBT,  i to zarówno  przy pomocy instrumentów prawa, jak też zamykaniu przeciwnikom ust poprzez faktyczne stosowanie cenzury i prób wykluczania ich z publicznego dyskursu. A kto się ośmieli zaprotestować, może zostać zwolniony z pracy lub poddany innym sankcjom.

Fakt, że takie postępowanie samo w sobie jest zaprzeczeniem liberalnego podejścia, zdaje się nie zaprzątać uwagi jego propagatorów. Dawniej liberalizm zwalczał totalitarne podejście. Dziś sam zaczyna stosować totalitarne metody by narzucić swój porządek świata.

poniedziałek, 1 lipca 2019

Mniejszości narodowe w Polsce: "Russkij Dom"

Wiceprezes Stowarzyszenia
 "Russkij Dom" Irina Kornilcewa
Fot. L.Watróbski
Moja tożsamość narodowa, to jest to, czego mi nikt, nigdy zabrać nie może i co jednocześnie nigdy nie będzie zależeć od żadnej sytuacji politycznej. Kiedy już zamieszkałam w Polsce, to często spotykałam się z opinią, że stosunki polsko-rosyjskie są złe i stają się coraz gorsze. Ja tak wcale nie uważam. Jestem najlepszym przykładem tego, że tak nie jest. Polska z mojego punktu widzenia jest wyjątkowym krajem, gdzie Rosjan kochają tak, jak nigdzie indziej. - mówi w rozmowie z Leszkiem  Watróbskim   Irina Kornilcewa , wiceprezes stowarzyszenia  mniejszości rosyjskiej w Polsce - „Russkij Dom”, które obchodzi w tym roku 15 lecie istnienia.
- Na liście mniejszości narodowych zamieszkujących współczesną Polskę znajdują się: Białorusini, Czesi, Litwini, Niemcy, Ormianie, Słowacy, Ukraińcy, Żydzi i Rosjanie...

- …ja nie reprezentuje w Polsce, w dniu dzisiejszym Rosji jako kraju współczesnego, powstałego na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku, chociaż urodziłam się w ZSRR. Pochodzę z rodziny mieszanej i dlatego nie jestem w stanie ustalić czy określić swojej tożsamości narodowej.
Kiedy miałam 16 lat, zdecydowałam się, otrzymując paszport, że wpiszę w nim, w rubryce narodowość - Rosjanka. Może dlatego, że moim drugim językiem, przez dłuższy czas, był język rosyjski, chociaż pierwszym był ukraiński. Mam też trochę krwi tatarskiej oraz innych narodów Azji. Był taki obowiązek i zwyczaj, kiedy otrzymywaliśmy swój pierwszy paszport, aby zadeklarować swoją narodowość. Zadeklarowałam wówczas, iż jestem Rosjanką, nie przeczuwając, że kiedyś to państwo  (ZSRR - przyp. red.) zniknie z mapy świata.

Promocja

Promocja

Promocja