polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Katastrofa ekologiczna w Odrze pod Wrocławiem. Według rybaków doszło do wycieku śmiercionośnych substancji. Giną tony ryb, a zatruta woda spływa do Bałtyku, zarażając kolejne obszary. Martwe ryby zauważono kilka tygodni temu. * * * AUSTRALIA: Minister rolnictwa Murray Watt wydał nowe ostrzeżenie dotyczące śmiertelnej choroby - pryszczycy, która może kosztować Australię 80 miliardów dolarów. Powszechna lokalna epidemia rozprzestrzeniająca się w Indonezji wysoce zaraźliwego wirusa – który atakuje zwierzęta parzystokopytne, w tym bydło i owce – może zniszczyć australijski przemysł hodowlany kosztem 80 miliardów dolarów w ciągu dekady. * * * SWIAT: Ministerstwo Obrony Rosji poinformowało, że trzy samoloty MiG-31 z pociskami hipersonicznymi Kindżał zostały przesunięte do obwodu kaliningradzkiego w ramach dodatkowych środków strategicznego odstraszania. Pociski hipersoniczne „Kindżał” mogą rozwijać prędkość 10 Machów i pokonywać wszystkie istniejące systemy obrony powietrznej i przeciwrakietowej, osiągając cele na odległości do dwóch tysięcy kilometrów.
POLONIA INFO: Msza Św. za Ojczyznę, w związku z obchodami 50. Rocznicy nawiązania stosunków dyplomatycznych pomiędzy Polską i Australią - St Marys Cathedral, Sydney, 20.08, godz. 10:30 * * * Spotkanie z posłem PiS Kacprem Płażyńskim - Sala Jana Pawła II w Marayong, 21.08, godz. 12:30

niedziela, 4 sierpnia 2019

Ryszard Opara: AMEN. Wigilia w Tibooburra

Wigilia w... Broken Hill a dokładnie w Tibooburra... Australia jest krajem wyjątkowym, pod wieloma względami. Jest olbrzymią wyspą, całkiem inną niż pozostałe kontynenty otoczone oceanami.

AMEN Autobiografia Naukowa Ryszarda Opary. Odcinek 23

Wigilia w... Broken Hill a dokładnie w Tibooburra…

Właśnie akurat w Wigilię 1980 roku, miałem rozpisany dobowy dyżur w Royal Flying Doctor Service. Pierwszy raz w moim świadomym życiu, kiedy ten dzień spędzałem absolutnie sam - bez rodziny i bliskich; pośród zupełnie obcych ludzi, w dodatku „na służbie” – w samolocie.
W dodatku Wigilia zapowiadała się...zupełnie inaczej niż w Polsce. Było upalne, suche lato, długie dni i temperatura ok. +40 st. C.

sobota, 3 sierpnia 2019

Stanisław Lewicki: Za co lubić Trumpa i Amerykę?

Donald Trump podczas biefingu 1 sierpnia.
Fot. screenYou Tube
Donald Trump zapytany o Polskę w kontekście rocznicy powstania warszawskiego lakonicznie stwierdził: „Mam dużo szacunku dla Polski. Wiem, że Polacy mnie lubią a ja lubię ich. Wkrótce wybieram się do Polski. Oni budują dla USA instalację wojskową, za którą zapłacą w 100%”. Dał tym samym najkrótszy możliwy wykład Polakom o tym czym jest tzw. cywilizacja zachodnia, konkretnie i bez wstawiania kabotyńskich tekstów o bohaterstwie, wspólnych wartościach i innych podobnych rzeczach. Tam gdzie pieniądz jest najwyższą wartością, to o nim należy, przede wszystkim, mówić.

Doceniać należy, że Trump nie jest zakłamany i nie wciska nam napisanych przez doradców formułek. Czyli wygląda to tak; z jednej strony, nasze państwo buduje dla USA ową „instalację” (Trump skromnie nie użył wymyślonej przez polskich polityków nazwy „Fort Trump”), a z drugiej zawarło duże kontrakty na dostawy amerykańskiego gazu LPG. Dodatkowo jeszcze deklaruje wielkie zakupy amerykańskiej broni.

piątek, 2 sierpnia 2019

Wędrówki po Polsce: Szlakiem latarni morskich

Zdecydowana większość latarni morskich na polskim wybrzeżu to zabytki. Wiele z nich nadal jednak służy ludziom morza, aby bezpiecznie docierali do portu.   W wędrówkach po Polsce szlakiem polskich latarni  morskich prowadzi  nas Leszek Wątróbski.

Za pierwszą latarnię świata uważa się jeden z 7 cudów starożytnych - latarnie morską na wyspie Faros, zbudowaną w roku 279 p.n.e. na zlecenie Ptolemeusza II według projektu Sostratos’a z Knidos. Latarnia ta miała kształt graniastosłupa o wysokości 120-135 metrów. Światło zapalone na jej szczycie, było wzmacniane lustra-mi i było je widać z odległości 30 km. Dziś na fundamentach latarni stoi wybudowany w XV wie-ku fort sułtana Qaitbajaw, w którym umieszczono Muzeum Morskie.

czwartek, 1 sierpnia 2019

Prof. Andrzej Targowski: Lekcja PW 44' w 75 rocznicę

Powstańcza mogiła na Starym Mieście 
w Warszawie. Fot. T.Bukowski (public domain)
W bieżącym roku przypada ostatnia okrągła rocznica, jaką my, dzieci PW, obchodzimy.
To nasz sukces, że pomimo tak dramatycznego dzieciństwa i trudnego życia jako sieroty lub półsieroty w PRL, gdzie w okresie stalinowskim mordowano AK-owców lub ich wywożono albo mocno szykowano — dożywamy 80 i więcej lat. Niestety następnej okrągłej rocznicy „setki – 100”, większość z nas nie dożyje. Śmierć jeszcze nie jest opcją w medycynie. 


Co wynika z naszego życia i co wynika z owych okrągłych rocznic?

Nasze przeżycie PW 44’ jest świadectwem, jak potwornym kataklizmem było owo powstanie. Z racji wieku nie byliśmy powstańcami, ale byli nimi nasi rodzice, rodzina albo znajomi czy sąsiedzi. Póki żyli (wciąż żyje kilkunastu Bohaterów) powstańcy, o ich tragedii najwięcej mówiono i pisano. 

Stanisław Lewicki: Nigdy więcej czegoś takiego

Wynik powstania: zniszczenie
przez Niemców całej Warszawy
i zagłada jej mieszkanców
Dziś wypada 75 rocznica wybuchu powstania warszawskiego. W dyskusji na ten temat padły już chyba wszystkie argumenty i to z każdej możliwej dziedziny.

Fakty są przerażające. Była ta niewątpliwie największa klęska w tysiącletnich dziejach Narodu Polskiego. Nigdy w tak krótkim czasie nie straciło życia aż 200 tyś. Polaków. Nawet straty w przegranej kampanii wrześniowa w ’39 roku nie miały takiego wymiaru, gdyż zginęło wtedy, po naszej stronie, około 70 tys. ludzi. Niemcy i ich sojusznicy, by nas pokonać w ‘39, musieli wysłać 2 mln żołnierzy i rozpocząć wojnę, która skończyła się dla nich ostatecznie także największą klęską dziejową.