polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Trzy największe siły polityczne na lewicy: SLD, Partia Razem oraz Wiosna idą razem do wyborów jako lewica - powiedział podczas konferencji prasowej Robert Biedroń. Decyzja zapadła w czwartek, podczas spotkania przedstawicieli trzech partii. - Dogadaliśmy się po to, by wygrać z PiS-em. Chcemy przedstawić wizję lewicową Polkom i Polakom. -powiedział szef SLD Włodzimierz Czarzasty. * * * AUSTRALIA: Rząd federalny chce ożywić gospodarkę. Przygotował dużą obniżkę podatków. Przez najbliższą dekadę ma wynieść 158 mld AUD. Premier Scott Morrison, wyrazil nadzieję, że pozostawienie ludziom więcej pieniędzy poprawi jakość ich życia. Obniżenie podatków było jedną z obietnic wyborczych Morrisona. * * * SWIAT: Prezydent USA Donald Trump oświadczył, że okręt marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych zestrzelił irańskiego drona w Cieśninie Ormuz.
EVENTS INFO: Exhibition “Destination Australia Post WWII Odysseys of Polish Soldiers" - The Polish Museum and Archives in Australia, Albert Park (Vic.), 17. 08, godz. 14:00 “

sobota, 20 lipca 2019

Kubek Putina

Kubek Putina - już stał się przebojem internetu
To porażające, a zarazem upokarzające, że polskojęzyczne media jako główny aspekt szczytu G 20 w Osace, uczyniły kubek pana Władimira Putina. Wystarczyło włączyć dowolny rosyjski lub zachodni kanał informacyjny, żeby się dowiedzieć, że pan Donald Trump Prezydent Stanów Zjednoczonych, zaprasza pana Władimira Putina Prezydenta Federacji Rosyjskiej do Waszyngtonu. Co więcej, że mowa o potrzebie równowagi strategicznej na świecie, którą może zapewnić tylko status quo pomiędzy USA i Rosją. To wszystko dlatego, ponieważ USA po prostu potrzebują co najmniej przyjaznej neutralności Rosji w rozwijającej się strategicznej rywalizacji z Chinami.
 
Polski nie było w Osace, czemu nie ma się co dziwić. Można się jednak dziwić tym wszystkim, którzy uważają, że zmarnowaliśmy szanse, że powinniśmy tam być itd. Równie dobrze moglibyśmy dywagować o udziale Polski w wyprawie załogowej na Marsa. Trzeba znać swoje miejsce i mierzyć odpowiednio swoje siły. Jeżeli już mielibyśmy się zapytać o Osakę w kontekście formalnej geopolityki, to należy zadać zupełnie inne pytanie – otóż, dlaczego Unia Europejska nie jest reprezentowana przez jednego lidera? Dlaczego na poważne globalne szczyty jeżdżą najważniejsi przedstawiciele państw unijnych i ich urzędnik od reprezentowania, w sumie nie wiadomo czego i kogo już, jednak to temat na inną dywagację. Jeżeli jednak to dalej będzie niemożliwe, żeby Unia Europejska była reprezentowana przez jedną zwierzchność, to nie można mówić o Unii jako o sile. Nawet w wymiarze potencjalnym.

piątek, 19 lipca 2019

Sympozjum ZNP: Utrzymajmy polskie matury w Australii

Uczestnicy Sympozjum w Konsulacie RP w Sydney
Fot. T. Lauf

Zorganizowane przez Zrzeszenie Nauczycieli Polskich Sympozjum zgromadziło blisko 40 osób,  którym najbardziej leży na sercu przyszłość matury z języka polskiego w Australii. Sympozjum, które jak zapowiadano, miało miejsce w sali Konsulatu Rzeczypospolitej Polskiej, w sydnejskiej dzielnicy Woollahra, rozpoczęło się w sobotę 6 lipca i było kontynuowane w mniejszych grupach do późnych godzin popołudniowych niedzieli, następnego dnia.

Jak zapewniają organizatorzy, był to dopiero pierwszy krok zorganizowanej kampanii w obronie języka polskiego, jaką zamierzamy objąć całą Australię. W sympozjum udział wzięli przedstawiciele prawie wszystkich stanów Australii w osobach nauczycieli, dyrektorów szkół, działaczy społecznych i polityków. Najliczniejszą grupę, jak łatwo się domyśleć stanowiło Sydney. Reprezentowane były wszystkie, bez wyjątku sydnejskie szkoły – dyrektorzy tych szkół (Liverpool, Marayong) nauczyciele (Ashfield, Randwick) oraz zaangażowani rodzice (Macarthur, North Ryde). Obecni byli przedstawiciele mediów (w tym SBS), reprezentanci organizacji polskich (prezes Federacji) maturzyści języka polskiego z poprzednich lat,  i co chyba najistotniejsze przedstawiciele Departamentu Edukacji NSW.

środa, 17 lipca 2019

Takiej książki jeszcze nie było. "Kulisy polskiej demokracji"

Projekt okładki książki "Kulisy polskiej
demokracji. Obywatel wobec państwa"
Takiej książki na polskim rynku jeszcze nie było! Nieprzejednany wolnościowiec, biocybernetyk badający procesy społeczne, nieskorumpowany i ideowy polityk oraz międzynarodowy politolog i autor książki „Polska semidemokracja” nawiązali kontakt i postanowili wspólnie napisać książkę pod wielce intrygującym tytułem: „Kulisy polskiej demokracji. Obywatel wobec państwa”. Książka ukaże się w sierpniu bieżącego roku w wydawnictwie PAFERE.

Dlaczego warto będzie po nią sięgnąć? Czy skład autorów jest już dostatecznym argumentem, aby ją nabyć i przeczytać? Jak widzą i odbierają ci – skądinąd znani autorzy – proces polityczno-decyzyjny w Polsce i w ogóle całe zjawisko, szumnie zwane polską demokracją? Czy zaproponowali taki model działania, który byłby w stanie doprowadzić do trwałej zmiany naszej semidemokratycznej Polski na lepsze? Czy konstruktywna krytyka autorów jest naprawdę uzasadniona i posiada mocne fundamenty?

wtorek, 16 lipca 2019

Wędrówki po Polsce: Swarzewo - „Kaszubska Częstochowa”

Swarzewski rybak na Zatoce Puckiej. Fot. L.Wątróbski
Swarzewo to duża kaszubska wieś, położona nad Zatoką Pucką, w województwie pomorskim, w gminie Puck nazywana „Kaszubską Częstochową”. W latach 1466-1772  Swarzewo było królewszczyzną i należało do królów polskich. W okolicy wsi występują nieeksploatowane jeszcze złoża soli kamiennej i soli potasowo-magnezowej. W Swarzewie znajduje się oczyszczalnia ścieków oraz sanktuarium maryjne Matki Boskiej Swarzewskiej opiekunki ludzi morza.

Wieś Swarzewo została lokowana we wczesnym średniowieczu. Od roku 1308 znajdowała się na terenach należących do Krzyżaków, w komturstwie gdańskim. W roku 1340, po raz pierwszy, pojawiła się obecna nazwa wsi. Około 1400 r. w Swarzewie został zbudowany kościół filialny. Od 1466 r. Swarzewo było administrowane przez starostów puckich. W XVI i XVII wieku było wsią folwarczną z karczmą, a od 1772 r. należało do skarbu pruskiego. Obecny kościół parafialny wzniesiony został w roku 1880. Od końca I wojny wieś należy ponownie do Polski.                                                                                       
 

poniedziałek, 15 lipca 2019

Za Wołyń – oskarżyć czy rozgrzeszyć?

Weteran UPA na marszu w Kijowie. Fot. Wikimedia
Commons  (CC BY 3.0) 
IPN niby prowadzi śledztwo w sprawie Rzezi Wołyńskiej i całego ludobójstwa dokonanego przez Ukraińców na Polakach z Kresów. Ofiary i ich potomkowie domagają się sprawiedliwości, jednak śledczy zachowują się, jakby ich głównym zmartwieniem było znalezienie usprawiedliwień dla sprawców.
 
Pierwsze kilka tygodni wznowionego postępowania, prowadzonego od kilkunastu lat przez lubelski Instytut Pamięci Narodowej w sprawie zbrodni popełnianych przez ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu i całych Kresach Południowo-Wschodnich Rzeczypospolitej podczas II wojny światowej i wkrótce po niej – przyniosło wzmożenie zainteresowania i początkowo całkiem pozytywne komentarze środowisk kresowych, od lat domagających się także prawno-karnego rozliczenia ludobójstwa popełnionego na narodzie polskim. Zgłosiło się już kilkuset uratowanych z Rzezi Wołyńskiej i innych kaźni zgotowanych Polakom przez banderowców. – Odzew jest jeszcze szerszy niż zakładaliśmy, rozpoczęliśmy już przesłuchania zgłaszających się – zapewnia  Jacek Nowakowski, naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Lublinie.

Promocja

Promocja

Promocja