polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Uczestnicy wyborów Mr Gay, które odbyły się w Poznaniu, symulowali obcięcie głowy kukle z podobizną abp. Marka Jędraszewskiego. Biuro Prasowe KEP wydało komunikat, w którym wydarzenie to nazywa manifestacją nienawiści. „Dzisiaj chcielibyśmy jeszcze raz przypomnieć, że podżeganie do nienawiści i aktów przemocy wobec jakiegokolwiek człowieka, niezależnie od jego pozycji w społeczeństwie, nie mieści się w kanonach europejskiej cywilizacji." – czytamy w komunikacie Biura Prasowego KEP. * * * AUSTRALIA: W ostatnich dniach w Melbourne i Sydney odbyly się manifestacje zwolenników jak i przeciwników wielotygodniowych protestów w Hongkongu. W demonstracjach udział wzięli przedstawiciele lokalnej chińskiej społeczności. Chińczycy stanowią blisko 10 proc. emigrantów w Australii. * * * SWIAT: Mimo burzliwej pogody dziesiątki tysięcy osób wyszły w niedzielę na ulice Hongkongu w kolejnej masowej demonstracji sprzeciwu wobec władz. Jest to już 11. z rzędu weekend protestów przeciwko administracji Hongkongu.
EVENTS INFO: Program słowno-muzyczny: "Czas miłości, czas powinności" - Klub Polski w Bankstown, 8.09, godz. 13:30 * * * Sztuka "Zlodziej" w reż. Cezarego Żaka - Klub Polski w Bankstown, 21.09, godz.18:00; Sala JP2 w Marayong, 22.09, godz. 12:30

wtorek, 20 sierpnia 2019

Czemu Francja umie dogadywać się z Rosją, a Polska - nie?

 Emmanuel Macron i Władimir Putin  na spotkaniu
w Bregancon. Fot. YouTube RT printscreen
„Dialog z Rosją jest bardzo ważny” - podkreśla Pałac Elizejski. Za bardzo ważny i pożyteczny uznaje Paryż fakt, że wizyta rosyjskiego przywódcy zbiega się ze szczytem G7. Szczyt G7 odbędzie się w dniach 24-26 sierpnia w Biarritz. Spotkanie Władimira Putina z prezydentem Francji w forcie Bregancon to spotkanie robocze. Macron obecnie pracuje w tym miejscu i przyjmował tam już zagranicznych przywódców.

Według Pałacu Elizejskiego rozmowa Macrona z Putinem mieści się w ramach koniecznego, stałego dialogu w kwestiach dwustronnych i europejskich, jak i dotyczącego wielkich wydarzeń światowych. Ten dialog opiera się na założeniach określonych dwa lata temu przez Macrona; jego celem nie są natychmiastowe rezultaty, ale wyznaczenie drogi do ich osiągnięcia - dodaje urząd prezydenta. Podkreśla, że dialog z Rosją, oparty na zdrowych i pewnych postawach, jest bardzo ważny dla interesów, bezpieczeństwa i obrony Europy.

poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Wojciech Korfanty. Rocznica skłaniająca do refleksji

Pomnik Wojciecha Korfantego
 w Siemianowicach Śląskich.
Fot. L.Mehlich -Wikipedia (CC BY-SA 3.0) 
Dziś  (18.08) wypada 80 rocznica śmierci Wojciecha Korfantego, którego trzeba zaliczyć do grona jednego z ojców niepodległej Polski, zasłużonego w budzeniu polskości na Śląsku i w przywróceniu tej dzielnicy w polskie granice. Premier Morawiecki przemawiając 15 sierpnia, podczas świątecznych obchodów w Katowicach, wspominał Korfantego słowami: „Mogą spełnić się marzenia naszych ojców, naszych dziadów, którzy rysowali granice Polski swoją krwią. Mogą spełnić się ich marzenia o budowie silnej, sprawiedliwej, solidarnej RP. To było również marzenie wyrażane w tamtym czasie przez Wojciecha Korfantego”.


To dobrze, że tak powiedział, tym niemniej trzeba pamiętać, że to sanacyjne władze pomajowej Polski, do których nawiązuje rządząca obecnie partia, prześladowały i więziły Wojciecha Korfantego kierując się politycznie motywowaną wrogością. Korfanty był wieziony i poniewierany w twierdzy brzeskiej a potem musiał udać się na emigrację by uniknąć dalszych prześladowań. Gdy ciężko chory, na kilka miesięcy przez wybuchem wojny, powrócił do kraju, by włączyć się w przygotowania do obrony Polski przed oczekiwanym niemieckim najazdem, sanacyjne władze zamknęły go w więzieniu na Pawiaku, skąd został wypuszczony po trzech miesiącach, w stanie bardzo ciężkim. W niespełna miesiąc po uwolnieniu już nie żył.

niedziela, 18 sierpnia 2019

Otwarcie wystawy 'Destination Australia' w Melbourne

Wystawa zatytułowana ‘Destination Australia’ Post WWII Odysseys of Polish Soldiers – „Kierunek Australia”, odyseje polskich żołnierzy po drugiej wojnie światowej została otwarta w sobotę, 17 sierpnia 2019 r. w Tobruk House, przy 44 Victoria Avenue w Albert Park w Melbourne. Jej organizatorem jest Muzeum i Archiwum Polonii Australijskiej. Dokumentuje historię i dziedzictwo byłych żołnierzy polskich, którzy przybyli do Australii w latach 1947 i 1948. To od nich zaczęła się wielka migracja Polaków na piąty kontynent. W pierwszych lata powojennych Australia przyjęła 60 tyś. polskich emigrantów. Byli to – obok żołnierzy – dipisi i uchodźcy.

Wystawę otworzyła Mary Elizabeth Calwell, córka pierwszego ministra imigracji w Australii, Arthura Calwella. Wśród zaproszonych gości, których powitał Robert Semple, prezes Stowarzyszenia Szczurów Tobruku, byli m.in.: George Zbigniew Łuk-Kozika, honorowy konsul generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Wiktorii; Edward Kremzer, honorowy konsul Rzeczypospolitej Polskiej w Tasmanii; Nick Wakeling członek wiktoriańskiego parlamentu z okręgu Fentry Gully; Marian Pawlik, prezes Federacji Polskich Organizacji w Wiktorii; Krzysztof Łańcucki, były prezes Rady Naczelnej Polskich Organizacji w Australii i  Joanna Merwart reprezentująca obecną Radę Naczelną.

Ryszard Opara: AMEN. Skok do wody i pierwszy milion

Apartamentowce nad zatoką sydnejską.
Fot. K.Bajkowski
Skok do wody – marzeniami w przyszłość... Sydney i Zatoka - Sydney Harbour - Nieruchomości. Przypadek to ważne; czasem decydujące wydarzenie w życiu. Trzeba tylko umieć go dostrzec, potem właściwie przeanalizować i wykorzystać!

AMEN - Autobiografia naukowa Ryszarda Opary. Odcinek 25

Skok do wody – marzeniami w przyszłość...

Zawsze byłem wielkim wielbicielem wody i oceanu. Może dlatego, że jestem urodzony pod tym wodnym - znakiem „Raka”. Kocham wodę, czuję się w niej jak ryba; a może nawet jak rak... 


sobota, 17 sierpnia 2019

Myśl w obcęgach

Posel Janusz Sanocki alarmuje z trybuny sejmowej.
Fot. YouTube - Co tam w Sejmie  printscreen
Przenikliwy publicysta przedwojenny Stanisław Cat Mackiewicz nadał swojemu esejowi poświęconemu sytuacji w sowieckiej Rosji tytuł „Myśl w obcęgach”. We stepie książki wyjaśniał dlaczego: „Pisałem prawdę, przedstawiłem całą ohydę życia bolszewickiego, tego człowieka, którego nie tylko, że jest głodny i źle odziany, ale przede wszystkim ma myśl trzymaną w obcęgach. Człowieka trzymanego w najgorszej katordze, bo katordze myśli.”
 
Dziś na szczęście nie ma już bolszewizmu w fizycznej postaci, nie ma ludzi głodnych, ale czy obcęgi nie trzymają w dalszym ciągu polskiej myśli. I to obcęgi, które jakoś tak sami sobie na nasze umysły narzuciliśmy?

piątek, 16 sierpnia 2019

Defilada "Wierni Polsce" w Katowicach

Prezydent Andrzej Duda na defiladzie Wojska Polskiego
w Katowicach. Fot. Kancelaria Prezydenta
Oczy całej Polski były wczoraj zwrócone w stronę Katowic, a wszystko za sprawą defilady „Wierni Polsce”, zorganizowanej z okazji Święta Wojska Polskiego i 100. rocznicy I Powstania Śląskiego, która w tym roku odbywa się nie w Warszawie, a właśnie w stolicy województwa śląskiego.

Nowa lokalizacja defilady od samego początku wzbudzała kontrowersje. I choć za główny powód przeniesienia uroczystości ze stolicy Polski do centrum Metropolii Śląsko-Zagłębiowskiej podaje się chęć godnego upamiętnienia setnej rocznicy wybuchu I Powstania Śląskiego, to wielu komentatorów odczytuje to jako element rozpoczynającej się kampanii wyborczej. Nie sposób nie wspomnieć w tym miejscu o tym, że obecny premier Mateusz Morawiecki, ku zaskoczeniu wielu, będzie startował w wyborach do Sejmu z pierwszego miejsca listy PiS w okręgu katowickim.

Marsz Życia Polaków i Polonii. Pierwszy krok

Marsz Życia Polaków i Polonii w Oświęcimiu 14 sierpnia 2019
Pierwsze takie wydarzenie. Fot. Twitter/Radio Kraków
Stała się rzecz istotna. Po wielu latach braku reakcji na oczernianie narodu polskiego i przypisywanie mu współudziału w holokauście, co, jak wskazuje przekaz z USA, może mieć na celu tworzenie atmosfery usprawiedliwiającej olbrzymie roszczenia od Polski ze strony określonych środowisk, wreszcie zobaczyliśmy wydarzenie pokazujące, że Polacy byli ofiarami Auschwitz, a nie brali udziału w eksterminacji. Kłamstwo usiłujące nam to przypisać było usilnie propagowane przez całe dziesięciolecia i przekonanie o współudziale Polaków w holokauście, w tym w funkcjonowaniu obozów śmierci, było, i nadal jest, mocno ugruntowane.
To nie przypadkiem amerykański prezydent Obama mówił kiedyś o „polskich obozach śmierci”, i to w obecności polskiego ambasadora, zaś szef FBI James Comey uznał za stosowne wtrącić frazę o polskich pomocnikach przy holokauście. Przypominam też sobie, jakież zdziwienie i niedowierzanie wywołało w zachodnich mediach opublikowanie przez IPN nazwisk załogi obozu w Auschwitz. Im się wydało niemożliwe, że są tam tylko Niemcy, a nie ma Polaków. Taka jest świadomość amerykańskich i zachodnich elit. Kłamstwo przypisujące nam pomocnictwo, a ostatnio, coraz częściej, sprawstwo holokaustu, szerzy się bezkarnie i faktycznie bez istotnego przeciwdziałania polskich władz. Rzec by można, parafrazując słowa znanej piosenki Aloszy Awdiejewa, że to kłamstwo obiegło już wiele razy świat, gdy tymczasem prawda jeszcze nie wyruszyła w drogę.

środa, 14 sierpnia 2019

Gen. Zbigniew Ścibor-Rylski i polityka historyczna

Nowo odsłonięty pomnik gen. Zbigniewa Ścibor-Rylskego
w Warszawie. Fot. J. Engelgard
W Parku im. marsz. Edwarda Rydza-Śmigłego na warszawskim Czerniakowie stanął pomnik gen. Zbigniewa Ścibor-Rylskiego (1917-2018). Jest to miejsce, gdzie we wrześniu 1944 roku toczyły się zacięte walki między powstańcami ze Zgrupowania „Radosław” a Niemcami. Jedną z kompanii batalionu „Czata 49” dowodził 27-letni wówczas kpt. „Motyl”, czyli Zbigniew Ścibor-Rylski.

Pomnik w formie realistycznej stanął na wysokim postumencie w centralnym miejscu Parku. Odsłonięcia dokonała rodzina Generała oraz władze Warszawy (Prezydent Rafał Trzaskowski i Ewa Malinowska-Grupińska, przewodniczą Rady Miasta), a także Małgorzata Kidawa-Błońska (wicemarszałek Sejmu) oraz przedstawiciele kombatantów AK. Jest to – jak podkreślono – pierwszy pomnik powstańca warszawskiego w stolicy.

Odlot marszałka

Loty marszalka Sejmu Marka Kchcińskliego stały się
tematem nr 1 polskiej polityki i mediów.  Fot: Wikipedia/Flickr    
Gdy jego partia była w opozycji należał do grona polityków umiarkowanych, a nawet postrzegano go jako człowieka łagodnego i kulturalnego. Gdy partia doszła do władzy, a on, z woli prezesa został drugą formalnie, a faktycznie czwartą po prezesie, premierze i prezydencie osobą w państwie, nasz „kochany marszałek” pozbył się cechującej go dotychczas empatii i nabrał cech złowieszczych.

Kierował pracami Sejmu w sposób arbitralny, tłamsił opozycję i uczynił z najważniejszego organu władzy ustawodawczej maszynkę do głosowania. Zgodnie z nakazami szefa partii (nazywanej emanacją woli narodu) przepychał pospiesznie, często nocą, uchwały sprzeczne z prawem i obowiązującymi procedurami. Protestujących posłów karał grzywnami. Znakami rozpoznawczymi stylu zarządzania stały się bariery wokół budynku i zamknięte przed dziennikarzami, delegacjami różnych grup społecznych, a nawet posłami korytarze, czyniące z Sejmu niedostępną dla zwykłego obywatela twierdzę. Dla zapewnienia spokoju straż marszałkowską wyposażono w broń i, dla dodania splendoru, w paradne mundury. W takich okolicznościach ego szefa pęczniało a jego urząd obrastał w przywileje, których kulminacją stały się rodzinne loty na koszt państwa.

wtorek, 13 sierpnia 2019

Warszawscy Bazylianie

Ojciec  Piotr Kuszk OSBM.
Fot. L.Watróbski
- Jako klasztor i parafia grecko-katolicka, zaczęliśmy funkcjonować po roku 1956. Byliśmy duszpasterskim fenomenem we wszystkich krajach bloku wschodniego. Nigdzie indziej oficjalnie nie mogły przecież działać żadne grecko-katolickie klasztory czy wspólnoty zakonne. - mówi ojciec Piotr Kuszka OSBM, bazylianin, proboszcz parafii grecko-katolickiej w Warszawie w rozmowie z Leszkiem Watróbskim.

  
-Kim są Bazylianie?

-Trudno dziś, z perspektywy czasu i we współczesnym rozumieniu tego słowa powiedzieć, że św. Bazyli był założycielem dzisiejszych Bazylianów. Był raczej reformatorem życia zakonnego w IV wieku, ponieważ wypośrodkował 2 nurty ówczesnego życia mniszego. Chodzi tu, po pierwsze, o nurt życia pustelniczego, eremickiego oraz, po drugie, nurt  życia wspólnotowego w dużych wspólnotach. Bazyli chciał wypośrodkować te 2 nurty, kładąc akcent na życie wspólnotowe, w którym wszyscy się znają i tworzą wspólną rodzinę, w której przełożony jest ojcem i opiekunem. I stąd akcent na wspólną modlitwę, wspólną pracę i gotowość do służenia kościołowi, w konkretnej chwili, zależnie od jego potrzeb. Także i dzisiaj, Bazylianie są  otwarci na współczesne potrzeby Kościoła.

Na czym polega irańska intryga Waszyngtonu?

fot.pixabay
Iran wydaje się być obecnie tym epicentrum konfrontacji między Wschodem i Zachodem, którym jeszcze do wczoraj była Syria. Zdumiona opinia światowa obserwuje codzienne manewry Waszyngtonu, mylnie przy tym uważając, że chodzi w nich o eskalację prowadzącą do wojny między tymi dwoma krajami. Wszelako, o żadnej wojnie nie może być mowy. Te dwa wielkie mocarstwa udowodniły w ciągu ostatnich 75 lat, że są na tyle rozumne, by zawsze umieć się wycofać, zanim padną rozkazy wzajemnego zniszczenia.

Napięcie między Waszyngtonem i Teheranem wyraźnie narasta. Prezydent Trump, jak zwykle, wysyła sprzeczne sygnały. I wreszcie, 21 czerwca doszło do tego, że wydał rozkaz zbombardowania Iranu, lecz na kilku minut przed atakiem odwołał swój rozkaz. Ta jego taktyka, która często pozwalała mu osiągać sukcesy na Zachodzie – nie zrobiła większego wrażenia na Persach [1]. Czy jednak Donald Trump rzeczywiście usiłuje zastraszyć Iran?
Postępowanie Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej powinno być rozpatrywane z punktu widzenia nie tylko ich polityki bliskowschodniej, ale również ich polityki globalnej [2]. Dla nich jest istotny nie tylko konflikt z Iranem, ale i równowaga sił pomiędzy Wschodem i Zachodem.

poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Zasady etyczne w polityce. Przestroga przed jesiennymi wyborami

graf. pixabay
Sprawowanie władzy i jej utrzymanie w Polsce kłóci się z zasadami etycznymi, ponieważ sprowadza się do dominacji rządzących nad rządzonymi.  Politycy określają poniekąd sami swoje własne wymogi „etyczne” i swój własny kodeks postępowania.  Czy jednak krętactwo, matactwa finansowe, nagminnie występujące kłamstwo i korupcje możemy określać mianem etyki albo jej synonimem - moralności?

Spójne i utrwalone zasady postępowania, oparte na oddolnej demokracji i jednomandatowych okręgach wyborczych, przyczyniłyby się bez wątpienia do wykrystalizowania sie postępowania etycznego, adekwatnego do polskiego społeczeństwa, a wiec opartego o wartości chrześcijańskie. Natomiast ustawa zasadnicza winna stać na straży niezbywalnego prawa do życia, własności oraz współdecydowania obywateli w decyzjach politycznych państwa.

niedziela, 11 sierpnia 2019

Ryszard Opara: AMEN. Powrót do Sydney

Sydney Harbour. Fot. R.Haywood (Wikimedia commons)
I trust in God, the rest I check” (wierzę w Boga – resztę sprawdzam).

AMEN – Autobiografia Naukowa Ryszarda Opary Odcinek  24

Powrót do Sydney


Samotność, rutyna i monotonia dnia codziennego, które zawsze są takie same; niczym nie różniąc się od świąt, najczęściej są powodem poszukiwania zmian.
Pewnego dnia, doszedłem do wniosku, że przecież nie mogę reszty życia spędzać w Broken Hill. Znałem już większość ludzi i niemal każdy dom w mieście... Moja żona, robiła doktorat (PhD) z socjologii i... nie bardzo chciała osiedlić się gdzieś daleko, poza Sydney.
Postanowiłem, więc wrócić - poszukać pracy tam.

piątek, 9 sierpnia 2019

Jak trudno Polsce być sojusznikiem nr 1 USA

Fot. Elevatorrailfan -Wikimedia commons
Polska sojusznikiem USA nr 1 – stwierdzenie to często przewija się w polskich mediach głównego nurtu. Swój stosunek do swego strategicznego sojusznika dał wyraz prezydent Donald Trump. Zapytany o Polskę w kontekście rocznicy Powstania Warszawskiego lakonicznie stwierdził: „Mam duży szacunek dla Polski, wiem, że Polacy mnie lubią, a ja lubię ich. Wkrótce wybieram się do Polski. Oni budują dla USA instalacje wojskową, za którą zapłacą w 100 procentach. Budują coś bardzo miłego dla Stanów Zjednoczonych” – powiedział Donald Trump i dał tym samym wyraz swoim przyjaciołom nad Wisłą, czym jest tak zwana cywilizacja zachodnia, gdzie pieniądz jest najwyższą wartością.

Jak widzi ten problem publicysta Janusz Niedźwiecki, prezes Stowarzyszenia Rada na rzecz Demokracji i Praw Człowieka?

Donald Trump powiedział głośno to, o czym de facto mówi się od dawna. To znaczy, że tak zwany sojusz polsko-amerykański jest jednostronny i polega na tym, że Polacy bardzo dużo inwestują w to, a Amerykanie odcinają od tych relacji kupony. Nigdzie na świecie wojska amerykańskie nie stacjonują na takich warunkach, na jakich mają stacjonować w Polsce, o co starają się polskie władze. Za wyjątkiem tych krajów, które zostały przez Amerykę podbite.

środa, 7 sierpnia 2019

25 Festiwal Słowian i Wikingów w Wolinie

Wejście do osady Festiwalu Słowian i Wikingów
Fot. L.Wątróbski
Jedna z największych, wczesnośredniowiecznych imprez w Europie, w której uczestniczy ok. 2000 osób z ponad 30 krajów. Prezentowane są warsztaty dawnych rzemiosł, odbywają się występy zespołów muzyki dawnej, regaty i rejsy rekonstrukcji dawnych łodzi, inscenizacje wydarzeń historycznych i obrzędów oraz wielkie bitwy na 600 wojów.

Festiwal Słowian i Wikingów w Wolinie to wyprawa w czasie do mroków wieków średnich, podczas której poznacie kulturę wczesnośredniowiecznych ludów nadbałtyckich. Coroczny zlot miłośników „archeologii żywej” gromadzi na małej wysepce położonej na Dziwnie ponad tysiąc wojowników, rzemieślników, grajków oraz odtwórców dawnych obrzędów z wielu krajów Europy. Jest on również magnesem przyciągającym kilkadziesiąt tysięcy turystów.


wtorek, 6 sierpnia 2019

Konkurs Andrieja Stenina. Czas zmienia sztukę fotograficzną

Szóstego sierpnia (czyli dzisiaj)  mija 5 lat od śmierci na wschodzie Ukrainy rosyjskiego fotoreportera Andrieja Stenina. Jak zmienił się od tego czasu zawód fotografa i czy stał się mniej niebezpieczny?
 
Andriej Stenin pracował jako fotoreporter w agencji MIA „Rossiya Segodnya”. Zginął w 2014 roku w czasie podróży służbowej w rejonie konfliktu zbrojnego w Donbasie. Samochód Renault Logan, którym on i dwaj inni korespondenci razem z członkami milicji ludowej jechali w stronę miejscowości Snieżnoje w obwodzie donieckim, trafił pod ostrzał sił zbrojnych Ukrainy.

niedziela, 4 sierpnia 2019

Ryszard Opara: AMEN. Wigilia w Tibooburra

Wigilia w... Broken Hill a dokładnie w Tibooburra... Australia jest krajem wyjątkowym, pod wieloma względami. Jest olbrzymią wyspą, całkiem inną niż pozostałe kontynenty otoczone oceanami.

AMEN Autobiografia Naukowa Ryszarda Opary. Odcinek 23

Wigilia w... Broken Hill a dokładnie w Tibooburra…

Właśnie akurat w Wigilię 1980 roku, miałem rozpisany dobowy dyżur w Royal Flying Doctor Service. Pierwszy raz w moim świadomym życiu, kiedy ten dzień spędzałem absolutnie sam - bez rodziny i bliskich; pośród zupełnie obcych ludzi, w dodatku „na służbie” – w samolocie.
W dodatku Wigilia zapowiadała się...zupełnie inaczej niż w Polsce. Było upalne, suche lato, długie dni i temperatura ok. +40 st. C.

sobota, 3 sierpnia 2019

Stanisław Lewicki: Za co lubić Trumpa i Amerykę?

Donald Trump podczas biefingu 1 sierpnia.
Fot. screenYou Tube
Donald Trump zapytany o Polskę w kontekście rocznicy powstania warszawskiego lakonicznie stwierdził: „Mam dużo szacunku dla Polski. Wiem, że Polacy mnie lubią a ja lubię ich. Wkrótce wybieram się do Polski. Oni budują dla USA instalację wojskową, za którą zapłacą w 100%”. Dał tym samym najkrótszy możliwy wykład Polakom o tym czym jest tzw. cywilizacja zachodnia, konkretnie i bez wstawiania kabotyńskich tekstów o bohaterstwie, wspólnych wartościach i innych podobnych rzeczach. Tam gdzie pieniądz jest najwyższą wartością, to o nim należy, przede wszystkim, mówić.

Doceniać należy, że Trump nie jest zakłamany i nie wciska nam napisanych przez doradców formułek. Czyli wygląda to tak; z jednej strony, nasze państwo buduje dla USA ową „instalację” (Trump skromnie nie użył wymyślonej przez polskich polityków nazwy „Fort Trump”), a z drugiej zawarło duże kontrakty na dostawy amerykańskiego gazu LPG. Dodatkowo jeszcze deklaruje wielkie zakupy amerykańskiej broni.

piątek, 2 sierpnia 2019

Wędrówki po Polsce: Szlakiem latarni morskich

Zdecydowana większość latarni morskich na polskim wybrzeżu to zabytki. Wiele z nich nadal jednak służy ludziom morza, aby bezpiecznie docierali do portu.   W wędrówkach po Polsce szlakiem polskich latarni  morskich prowadzi  nas Leszek Wątróbski.

Za pierwszą latarnię świata uważa się jeden z 7 cudów starożytnych - latarnie morską na wyspie Faros, zbudowaną w roku 279 p.n.e. na zlecenie Ptolemeusza II według projektu Sostratos’a z Knidos. Latarnia ta miała kształt graniastosłupa o wysokości 120-135 metrów. Światło zapalone na jej szczycie, było wzmacniane lustra-mi i było je widać z odległości 30 km. Dziś na fundamentach latarni stoi wybudowany w XV wie-ku fort sułtana Qaitbajaw, w którym umieszczono Muzeum Morskie.

czwartek, 1 sierpnia 2019

Prof. Andrzej Targowski: Lekcja PW 44' w 75 rocznicę

Powstańcza mogiła na Starym Mieście 
w Warszawie. Fot. T.Bukowski (public domain)
W bieżącym roku przypada ostatnia okrągła rocznica, jaką my, dzieci PW, obchodzimy.
To nasz sukces, że pomimo tak dramatycznego dzieciństwa i trudnego życia jako sieroty lub półsieroty w PRL, gdzie w okresie stalinowskim mordowano AK-owców lub ich wywożono albo mocno szykowano — dożywamy 80 i więcej lat. Niestety następnej okrągłej rocznicy „setki – 100”, większość z nas nie dożyje. Śmierć jeszcze nie jest opcją w medycynie. 


Co wynika z naszego życia i co wynika z owych okrągłych rocznic?

Nasze przeżycie PW 44’ jest świadectwem, jak potwornym kataklizmem było owo powstanie. Z racji wieku nie byliśmy powstańcami, ale byli nimi nasi rodzice, rodzina albo znajomi czy sąsiedzi. Póki żyli (wciąż żyje kilkunastu Bohaterów) powstańcy, o ich tragedii najwięcej mówiono i pisano. 

Stanisław Lewicki: Nigdy więcej czegoś takiego

Wynik powstania: zniszczenie
przez Niemców całej Warszawy
i zagłada jej mieszkanców
Dziś wypada 75 rocznica wybuchu powstania warszawskiego. W dyskusji na ten temat padły już chyba wszystkie argumenty i to z każdej możliwej dziedziny.

Fakty są przerażające. Była ta niewątpliwie największa klęska w tysiącletnich dziejach Narodu Polskiego. Nigdy w tak krótkim czasie nie straciło życia aż 200 tyś. Polaków. Nawet straty w przegranej kampanii wrześniowa w ’39 roku nie miały takiego wymiaru, gdyż zginęło wtedy, po naszej stronie, około 70 tys. ludzi. Niemcy i ich sojusznicy, by nas pokonać w ‘39, musieli wysłać 2 mln żołnierzy i rozpocząć wojnę, która skończyła się dla nich ostatecznie także największą klęską dziejową.

Promocja

Promocja

Promocja