polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Prezydent Karol Nawrocki podpisał rządową ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych jednocześnie kierując ją w trybie następczym do Trybunału Konstytucyjnego ze względu na wątpliwości prawne. W specjalnym orędziu prezydent wezwał premiera Donalda Tuska i koalicję rządzącą do natychmiastowego obniżenia cen paliw do poziomu 5,19 zł za litr, powołując się na obietnice składane w kampanii wyborczej.. * * * AUSTRALIA: Mieszkańcy stanu NSW zmagają się z masowym nalotem milionów ciem Bogong. Owady wciskają się w każdą szczelinę w domach i na przedmieściach, pozostając tam znacznie dłużej niż podczas typowych migracji w poprzednich latach. * * * SWIAT: We Francji trwają masowe protesty i brutalne zamieszki z udziałem licealistów oraz studentów. Według oficjalnych szacunków na ulice wyszło około 250 tysięcy osób (organizatorzy mówią o dwukrotnie wyższej liczbie), a skala zatrzymań i starć z policją jest określana jako największa we Francji od czasów II wojny światowej.Od początku protestów zatrzymano ponad 5–6 tysięcy osób (w większości nieletnich). Rannych zostało ponad 700 policjantów oraz kilkuset uczniów. Protestujący krytykują ograniczanie wydatków na edukację przy jednoczesnym zwiększaniu nakładów na zbrojenia.
POLONIA INFO: Polski Teatr Stary: Lekkomyślna siostra - 10.10, godz. 17:00; 11.10, godz 15:00 - THE PARKS THEATRE 46 Cowan St, Angle Park

piątek, 23 sierpnia 2019

Mirosław Arter nie żyje. Odszedł dżentelmen

Mirosław Arter (1932-2019) Fot. B.Żongołłowicz
11 sierpnia br. zmarł w Sydney Mirosław Arter. Miał 86 lat. Był właścicielem drukarni, w której wychodziły niegdyś dwa czasopisma w języku polskim: „Wiadomości Polskie” i „Przegląd Katolicki”. W poniedziałek na sydnejskim cmentarzu w Roockwood odbył się jego pogrzeb. 
 - Spod jego palców wyszły tysiące stron polskich tekstów, z których Polacy w Australii dowiadywali się, co słychać na świecie, w kraju i na ich polonijnym podwórku. - pisze we wspomnieniu o śp. Mirosławie Arterze dr Bogumila Żongołłowicz, badaczka Polonii australijskiej.


Odszedł dżentelmen

Mirosław Arter (1932-2019)

Dzieciństwo spędził w Polsce. Po wojnie, z obozu pracy w Niemczech trafił z matką do Nowej Południowej Walii. Był jednym z tych, którzy zapoczątkowali harcerstwo w Australii w latach pięćdziesiątych. Pracując na kolei jako strażak przyswajał sobie australijski slang i styl życia.



Polszczyzny uczył się pod uważnym okiem matki z kart sienkiewiczowskiej trylogii, z egzemplarza „Ogniem i mieczem”, który przywiózł ze sobą na antypody.  Całym sercem oddany sprawie polskiej. Przez ponad 20 lat składał na linotypie i drukował, początkowo jako współwłaściel polskiej drukarni na Rocks w Sydney, następnie jako właściciel drukarni Tatra Press w Padstow, dwa najważniejsze pisma w NSW – „Wiadomości Polskie” i „Przegląd Katolicki”. Spod jego palców wyszły tysiące stron polskich tekstów, z których Polacy w Australii dowiadywali się, co słychać na świecie, w kraju i na ich polonijnym podwórku. Popatrz jakie mam powykręcane palce – mówił – wyciągając przed siebie ręce. – Nie mam wątpliwości, że polskie pisma w Australii, a w Sydney zwłaszcza Wiadomości Polskie” odegrały znaczącą rolę w życiu Polonii australijskiej – dodawał. – Nie było tygodnia, aby za moich czasów pismo nie ukazało się. Redaktor Dunin-Karwicki mógł wyjechać na urlop lub zachorować, ale „Wiadomości” musiały się wyjść. Wydrukowane strony składała wtedy jako kolejny numer sydnejskiego tygodnika moja żona – Halina (poetka), a korektę robiły – tak jak umiały – córki Ania i Ewa. Błędy najczęściej wyłapywały już po wydrukowaniu tygodnika – kwitował opowieść o rodzinnym wkładzie w drukarski biznes Mirek.

Był dyrektorem Klubu Polskiego w Ashfield. W ostatnim okresie życia zaangażował się w prace zarządu PAWA Community Care Inc. (znanego jako Polish Australian  Welfeare Association). Przeżył 86 lat. Był człowiek wysokiej kultury, prawdziwym dżentelmenem, z dużym poczuciem humoru, z domieszką sarkazmu i ironii.  Był dżentelmenem w każdym calu. Dziś ludzi jego pokroju spotyka się bardzo rzadko.

 Bogumiła Żongołłowicz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy