polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Trzech polskich dyplomatów złożyło dymisje w geście protestu przeciwko działaniom rządu Donalda Tuska wobec Trybunału Konstytucyjnego. Wszyscy trzej dyplomaci to dawni bliscy współpracownicy byłego prezydenta Andrzeja Dudy: Jakub Kumoch – ambasador RP w Chinach, Paweł Soloch – ambasador RP w Rumunii i Krzysztof Szczerski – ambasador RP przy ONZ w Nowym Jorku. * * * AUSTRALIA: W niedzielę, 25 października odbyło się oficjalne otwarcie Western Sydney International Airport (Nancy-Bird Walton Airport), a premier Anthony Albanese osobiście zainaugurował działanie nowego portu lotniczego w Badgerys Creek. Określił lotnisko mianem najlepszego w kraju i pierwszego nowego głównego portu lotniczego w Australii od ponad 50 lat. Historyczny, wyprzedany lot pasażerski linii Jetstar (JQ362) wyruszył tuż przed godziną 12:00 w kierunku Gold Coast. * * * SWIAT: Wstępne wyniki wyborów połówkowych w USA wskazują na zwycięstwo Partii Demokratycznej, która przejmuje kontrolę nad obiema izbami Kongresu. Prezydent Donald Trump skomentował porażkę swojej partii, stwierdzając w mediach społecznościowych Truth Social, że wynik byłby inny, gdyby sam kandydował. Jednocześnie zadeklarował gotowość do współpracy z nową większością, zapowiadając jednak używanie prawa weta wobec projektów ustaw, z którymi się nie zgadza.
POLONIA INFO: Artur Gotz - piosenki Marka Grechuty: 7.11, godz. 19:00, Polish Association Wollongong, Keiraville

piątek, 23 sierpnia 2019

Mirosław Arter nie żyje. Odszedł dżentelmen

Mirosław Arter (1932-2019) Fot. B.Żongołłowicz
11 sierpnia br. zmarł w Sydney Mirosław Arter. Miał 86 lat. Był właścicielem drukarni, w której wychodziły niegdyś dwa czasopisma w języku polskim: „Wiadomości Polskie” i „Przegląd Katolicki”. W poniedziałek na sydnejskim cmentarzu w Roockwood odbył się jego pogrzeb. 
 - Spod jego palców wyszły tysiące stron polskich tekstów, z których Polacy w Australii dowiadywali się, co słychać na świecie, w kraju i na ich polonijnym podwórku. - pisze we wspomnieniu o śp. Mirosławie Arterze dr Bogumila Żongołłowicz, badaczka Polonii australijskiej.


Odszedł dżentelmen

Mirosław Arter (1932-2019)

Dzieciństwo spędził w Polsce. Po wojnie, z obozu pracy w Niemczech trafił z matką do Nowej Południowej Walii. Był jednym z tych, którzy zapoczątkowali harcerstwo w Australii w latach pięćdziesiątych. Pracując na kolei jako strażak przyswajał sobie australijski slang i styl życia.



Polszczyzny uczył się pod uważnym okiem matki z kart sienkiewiczowskiej trylogii, z egzemplarza „Ogniem i mieczem”, który przywiózł ze sobą na antypody.  Całym sercem oddany sprawie polskiej. Przez ponad 20 lat składał na linotypie i drukował, początkowo jako współwłaściel polskiej drukarni na Rocks w Sydney, następnie jako właściciel drukarni Tatra Press w Padstow, dwa najważniejsze pisma w NSW – „Wiadomości Polskie” i „Przegląd Katolicki”. Spod jego palców wyszły tysiące stron polskich tekstów, z których Polacy w Australii dowiadywali się, co słychać na świecie, w kraju i na ich polonijnym podwórku. Popatrz jakie mam powykręcane palce – mówił – wyciągając przed siebie ręce. – Nie mam wątpliwości, że polskie pisma w Australii, a w Sydney zwłaszcza Wiadomości Polskie” odegrały znaczącą rolę w życiu Polonii australijskiej – dodawał. – Nie było tygodnia, aby za moich czasów pismo nie ukazało się. Redaktor Dunin-Karwicki mógł wyjechać na urlop lub zachorować, ale „Wiadomości” musiały się wyjść. Wydrukowane strony składała wtedy jako kolejny numer sydnejskiego tygodnika moja żona – Halina (poetka), a korektę robiły – tak jak umiały – córki Ania i Ewa. Błędy najczęściej wyłapywały już po wydrukowaniu tygodnika – kwitował opowieść o rodzinnym wkładzie w drukarski biznes Mirek.

Był dyrektorem Klubu Polskiego w Ashfield. W ostatnim okresie życia zaangażował się w prace zarządu PAWA Community Care Inc. (znanego jako Polish Australian  Welfeare Association). Przeżył 86 lat. Był człowiek wysokiej kultury, prawdziwym dżentelmenem, z dużym poczuciem humoru, z domieszką sarkazmu i ironii.  Był dżentelmenem w każdym calu. Dziś ludzi jego pokroju spotyka się bardzo rzadko.

 Bogumiła Żongołłowicz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy