polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Prezes Trybunału Konstytucyjnego, Bogdan Święczkowski, nie dopuścił do orzekania Macieja Berka. Były minister do Trybunału wjechał otoczony kordonami służb, a przed gmachem doszło do przepychanek obrońców Trybunału z policją. Maciej Berek w środę odebrał uchwałę Sejmu o wybraniu go na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent Polski Karol Nawrocki był nieobecny podczas ślubowania. * * * AUSTRALIA: W wielu miastach Australii odbyły się propalestyńskie wiece w ramach Global Day for Gaza. Uczestnicy akcji domagali się, aby Australia zaprzestała handlu bronią z Izraelem, a także wzywali do „prawdziwego pokoju” w Gazie i na Zachodnim Brzegu Jordanu. * * * SWIAT: Obywatele i studenci masowo wyszli na ulice Tirany i innych miast, oskarżając administrację Ediego Ramy o głęboką korupcję strukturalną. Manifestanci podnoszą problem braku miejsc pracy dla młodych absolwentów, niskich standardów życia oraz zmuszania młodego pokolenia do masowej emigracji z kraju. Niezadowolenie społeczne nasiliło się już kilka miesięcy wcześniej w związku z planami budowy luksusowych kurortów turystycznych. Projekt ten jest powiązany z Jaredem Kushnerem, zięciem Donalda Trumpa.
POLONIA INFO: Polski Teatr Stary: Lekkomyślna siostra - 10.10, godz. 17:00; 11.10, godz 15:00 - THE PARKS THEATRE 46 Cowan St, Angle Park

piątek, 23 sierpnia 2019

Mirosław Arter nie żyje. Odszedł dżentelmen

Mirosław Arter (1932-2019) Fot. B.Żongołłowicz
11 sierpnia br. zmarł w Sydney Mirosław Arter. Miał 86 lat. Był właścicielem drukarni, w której wychodziły niegdyś dwa czasopisma w języku polskim: „Wiadomości Polskie” i „Przegląd Katolicki”. W poniedziałek na sydnejskim cmentarzu w Roockwood odbył się jego pogrzeb. 
 - Spod jego palców wyszły tysiące stron polskich tekstów, z których Polacy w Australii dowiadywali się, co słychać na świecie, w kraju i na ich polonijnym podwórku. - pisze we wspomnieniu o śp. Mirosławie Arterze dr Bogumila Żongołłowicz, badaczka Polonii australijskiej.


Odszedł dżentelmen

Mirosław Arter (1932-2019)

Dzieciństwo spędził w Polsce. Po wojnie, z obozu pracy w Niemczech trafił z matką do Nowej Południowej Walii. Był jednym z tych, którzy zapoczątkowali harcerstwo w Australii w latach pięćdziesiątych. Pracując na kolei jako strażak przyswajał sobie australijski slang i styl życia.



Polszczyzny uczył się pod uważnym okiem matki z kart sienkiewiczowskiej trylogii, z egzemplarza „Ogniem i mieczem”, który przywiózł ze sobą na antypody.  Całym sercem oddany sprawie polskiej. Przez ponad 20 lat składał na linotypie i drukował, początkowo jako współwłaściel polskiej drukarni na Rocks w Sydney, następnie jako właściciel drukarni Tatra Press w Padstow, dwa najważniejsze pisma w NSW – „Wiadomości Polskie” i „Przegląd Katolicki”. Spod jego palców wyszły tysiące stron polskich tekstów, z których Polacy w Australii dowiadywali się, co słychać na świecie, w kraju i na ich polonijnym podwórku. Popatrz jakie mam powykręcane palce – mówił – wyciągając przed siebie ręce. – Nie mam wątpliwości, że polskie pisma w Australii, a w Sydney zwłaszcza Wiadomości Polskie” odegrały znaczącą rolę w życiu Polonii australijskiej – dodawał. – Nie było tygodnia, aby za moich czasów pismo nie ukazało się. Redaktor Dunin-Karwicki mógł wyjechać na urlop lub zachorować, ale „Wiadomości” musiały się wyjść. Wydrukowane strony składała wtedy jako kolejny numer sydnejskiego tygodnika moja żona – Halina (poetka), a korektę robiły – tak jak umiały – córki Ania i Ewa. Błędy najczęściej wyłapywały już po wydrukowaniu tygodnika – kwitował opowieść o rodzinnym wkładzie w drukarski biznes Mirek.

Był dyrektorem Klubu Polskiego w Ashfield. W ostatnim okresie życia zaangażował się w prace zarządu PAWA Community Care Inc. (znanego jako Polish Australian  Welfeare Association). Przeżył 86 lat. Był człowiek wysokiej kultury, prawdziwym dżentelmenem, z dużym poczuciem humoru, z domieszką sarkazmu i ironii.  Był dżentelmenem w każdym calu. Dziś ludzi jego pokroju spotyka się bardzo rzadko.

 Bogumiła Żongołłowicz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy