polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Karol Nawrocki skierował do premiera Donalda Tuska list, w którym żąda natychmiastowego zaskarżenia umowy Unii Europejskiej z państwami Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. * * * AUSTRALIA: Rząd federalny mierzy się z krytyką po ogłoszeniu kampanii o wartości 20 mln USD, która ma zachęcać Australijczyków do oszczędzania paliwa. Rośnie niepokój dotyczący niestabilności dostaw paliw. Premier Anthony Albanese oraz minister spraw zagranicznych Penny Wong udają się w tym tygodniu z wizytą do Brunei i Malezji. Celem podróży jest zabezpieczenie dostaw ropy i oleju napędowego. * * * SWIAT: po 16 latach u steru rządów na Węgrzech premier Viktor Orbán przyznał się do porażki swojej partii Fidesz-Węgierska Unia Obywatelska w niedzielnych wyborach parlamentarnych. Przemawiając na wiecu swoich zwolenników w Budapeszcie, pogratulował swojemu rywalowi, Péterowi Magyarowi, liderowi partii Tisha, zwycięstwa. Nowy premier Węgier zostanie wybrany na pierwszej sesji nowego parlamentu, która odbędzie się na początku maja. Zostanie nim lider Tishy, Péter Magyar.
POLONIA INFO:

czwartek, 11 lipca 2019

Będzie film o Polaku, który stworzył silnik do auta Jamesa Bonda!

Bez niego James Bond nie miałby czym jeździć! Ruszyła zbiórka na film o Polaku, który stworzył silnik Astona Martina.

STALOWE SERCE - to film o genialnym, polskim inżynierze, który stworzył silnik do legendarnego auta Jamesa Bonda - Astona Martina DB5. Grupa polskich filmowców rozpoczęła zbiórkę na międzynarodowy dokument o Tadeuszu Marku, o którym tak niewielu wie, a który współtworzył sukces światowego giganta motoryzacyjnego.


Tadeusz Marek przed wojną był jednym z twórców słynnych polskich motocykli Sokół i utalentowanym kierowcą rajdowym. Później wyemigrował do Wielkiej Brytanii. Tam zasłynął silnikami sześcio- i ośmiocylindrowymi (V6 i V8) do sportowych samochodów firmy Aston Martin, w tym do modelu DB5 - tego, którym jeździł James Bond.



Jego historią od lat pasjonuje się filmowiec Andrzej Ślązak. - Im bardziej poznawałem życie Tadka Marka, tym bardziej fascynowała mnie jego postać - mówi reżyser filmu Andrzej Ślązak - Takie życiorysy są skarbem dla filmowców. To historia nie tylko genialnego inżyniera, ale faceta z krwi i kości, który kochał swoje cygara, szybkie samochody, był też adorowany przez kobiety.

Inż. Tadeusz Marek  (1908 - 1982) - poza Polską znany jako
 Tadek Marek – polski konstruktor silników samochodowych.

Twórcy uważają, że inicjatywa stworzenia filmu o genialnym rodaku jest wspólnym celem wszystkich Polaków, dlatego powinniśmy, ponad wszelkimi podziałami, jednoczyć się w szczytnej idei propagowania polskiej myśli technicznej.

W promowanie zbiórki zaangażowali się już Piotr Fronczewski, Krzysztof Hołowczyc, Robert Makłowicz oraz Przemysław Kossakowski. - Pojazd najsłynniejszego filmowego szpiega jest napędzany silnikiem genialnego Polaka. Korzystajmy z jego wizerunku w promowaniu naszego kraju i bądźmy z niego dumni! Niech Niemcy, Anglicy, Czesi i Amerykanie dowiedzą się, że nasz kraj słynie nie tylko z pierogów, szynki i kiełbasy ale także z eksportu myśli technicznej na najwyższym światowym poziomie. To nasze dziedzictwo narodowe!- Mówi producent filmu, Maciej Pawełczyk. - Namawiamy Was do wsparcia produkcji filmu o człowieku, o którym powinien dowiedzieć się cały świat. Jeśli my Polacy nie zrobimy tego filmu, to nikt go nie zrobi - dodaje Pawełczyk.

 Jak mówią twórcy, inspiracją do podjęcia tematu był sukces filmu dokumentalnego o polskim rzeźbiarzu, Stanisławie Szukalskim, który jest dostępny na światowej platformie Netflix. - Film o Szukalskim to dowód na to, że możliwy jest sukces filmów dokumentalnych, przywołujących historię wybitnych Polskich nazwisk. Chcemy pójść za ciosem - kwituje reżyser Andrzej Ślązak.

 Pierwszy cel zbiórki to plan zdjęciowy w Polsce. Na jego realizację, twórcy zbierają niespełna sto tysięcy złotych. Akcję można wesprzeć pod adresem http://www.pomagam.pl/staloweserce 
Info. prasowa InbornMedia



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy