Rozmowa z dr Zofią Wodniecką – adiunktem w Instytucie
Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, współautorką tłumaczenia na polski
książki Barbary Zurer – Pearson “Jak wychować dziecko dwujęzyczne”.
Ciag dalszy rozmowy. Zob.: Pierwsza część wywiadu.
Czy osoby dwujęzyczne wolniej przetwarzają informację niż jednojęzyczni? Trzeba przecież przeszukiwać bazę danych w dwóch językach?
To jest prawda do pewnego stopnia, ale tylko w odniesieniu do kwestii językowych. Jest cały szereg czynności, które nie wymagają użycia języka i tu nie ma powodu, aby dzieci dwujęzyczne były wolniejsze od jednojęzycznych. W tym miejscu chciałbym jeszcze raz przestrzec przed odnoszeniem tego typu opinii do konkretnych dzieci. Skoro Jaś jest dwujęzyczny, niekoniecznie musi być wolniejszy w zadaniach językowych od jednojęzycznego Stasia. Stu Jasiów będzie statystycznie wolniejszych od stu Stasiów. Możemy także przypuszczać, że gdyby Jaś był jednojęzyczny, rozwiązywałby zadania językowe szybciej niż w sytuacji, gdy jest dwujęzyczny. Ale jak już wcześniej wspominałam, nigdy się nie dowiemy, czy tak jest w istocie.
sobota, 1 marca 2014
piątek, 28 lutego 2014
Konkurs literacki: "Jeden Dzień. Polska jaką pamiętam."
Dla każdego z
nas, Polaków mieszkających poza krajem, Ojczyzna oznacza coś innego, inne
przeżycia, inne obrazy, inne historyczne i życiowe doświadczenia... inny
dzień.
Polonijny KONKURS LITERACKI “Jeden Dzień. Polska, jaką pamiętam.”Konkurs będzie trwał od 1 MARCA do 1 MAJA 2014. Na zwycięzców czekają atrakcyjne nagrody.
Prace wszystkich Finalistów znajdą się w wydaniu książkowym. Najciekawsze fragmenty zwycięskich prac ukażą się również w Bumerangu Polskim. Honorowy patronat nad konursem objął Prezydent RP Bronisław Komorowski.
Dla jednych
mógł to być dzień ślubu (a może rozwodu?), dla innych dzień ukończenia szkoły,
dzień narodzin dziecka, dzień w którym byliśmy świadkami historycznej chwili, a
może był to po prostu jakiś zwykły powszedni dzień podobny do wielu innych
dni.
Kiedy
wspominamy Polskę z czasu sprzed emigracji, często nasze wspomnienia biegną do
takiego właśnie jednego dnia, i dla nas emigrantów, ten Jeden Dzień staje się
dniem szczególnie bliskim. Uchwyćmy ten
dzień i tym samym uchwyćmy to, jaka jest Polska, którą pamiętamy!
Wydawnictwo internetowe Favoryta.com wraz z honorowanymi patronami: Konsulem Generalnym RP w Sydney, Stowarzyszeniem Wspólnota Polska, Muzeum Emigracji w Gdyni, oraz patronem medialnym TVP Polonia, ogłaszają:
Polonijny KONKURS LITERACKI “Jeden Dzień. Polska, jaką pamiętam.”Konkurs będzie trwał od 1 MARCA do 1 MAJA 2014. Na zwycięzców czekają atrakcyjne nagrody.
Prace wszystkich Finalistów znajdą się w wydaniu książkowym. Najciekawsze fragmenty zwycięskich prac ukażą się również w Bumerangu Polskim. Honorowy patronat nad konursem objął Prezydent RP Bronisław Komorowski.
czwartek, 27 lutego 2014
Otwieramy Klub Przyjaciół Bumeranga Polskiego
W ostatnich tygodniach odnotowaliśmy znaczny wzrost zainteresowania Bumerangiem Polskim. Sprawiły to m.in. tematy bardzo interesujące Polonię sydnejską poruszone w naszych ostatnich nagraniach wideo. Redakcja BP otrzymuje wiele ciepłych słów sympatii i poparcia. Serdecznie Wam za to dziękujemy. Cieszy nas to, że postrzegacie Bumeranga jako niezależny polonijny portal internetowy w Australii szanujący wolność słowa.
Jak zapewne większość z Was wie Bumerang Polski istnieje w przestrzeni wirtualnej od ponad trzech lat jako społeczne medium polonijne, którym opiekuje się Stowarzyszenie Bumerang Polski – Bumerang Media Inc. Jego członkami są inicjatorzy Bumeranga i osoby aktywnie wspierające jego rozwój.
środa, 26 lutego 2014
"Blinky & Me" w nowojorskiej siedzibie ONZ
![]() |
| Yoram Gross w swym sydnejskim studio. Fot. K.Bajkowski |
Polonia sydnejska miała okazję ogladać ten film na spotkaniu z Yoramem Grossem we wrześniu 2012 r. w Konsulacie RP na Woollahra. (Zobacz naszą relację).
Po powrocie z Nowego Jorku Yoram Gross opowiada Bumerangowi Polskiemu o wrażeniach z pokazu w siedzibie ONZ oraz przy okazji oprowadza nas po swoim studiu filmowym na Woollahra w Sydney.
wtorek, 25 lutego 2014
Ukraina: Obóz pracy rosyjskich bogaczy
Współczuję Ukraińcom, bo widzę jak wielką cenę za to przyszło im zapłacić, współczuję także dlatego, iż wiem jak długą drogę mają jeszcze przed sobą. To dziesiątki lat wyrzeczeń, cierpień, bólu i biedy… Ale nie mają wyjścia. Lepiej nie będzie. Przed nimi ciężkie i bolesne reformy, które muszą ograniczyć władzę oligarchów, przywrócić płynność finansową państwa, zmniejszyć deficyt budżetowy i wyprowadzić tamtejszą gospodarkę na prawdziwie wolnorynkowe tory. Czy będą tak zdeterminowani, jak my byliśmy na początku lat 80., gdy walczyliśmy o wolny kraj i w 1989 roku, kiedy zaczęliśmy wdrażać konieczne zmiany? Cóż, czas pokaże. Albo podejmą ten wysiłek i za jedno-dwa pokolenia staną się normalnym krajem, albo pójdą na łatwiznę i powielą pseudopaństwo podobne do Białorusi, czy rosyjskiej prowincji. Taki „obóz pracy rosyjskich bogaczy”, w którym biedota, bez żadnej perspektywy na lepsze życie, haruje na bogactwa multimilionerów.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



