polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: W Częstochowie rozpoczęła się kampania "To nie nasza wojna". Akcja ma wspierać nową inicjatywę Polski Ruch Antywojenny, założoną przez dr Leszka Sykulskiego oraz Sebastiana Pitonia. Billboardy z flagami ukraińską i rosyjską staną w całej Polsce, poinformowali organizatorzy. Jak napisano w opisie akcji, inicjatywna wynika z "głębokiej niezgody na politykę wewnętrzną i zagraniczną prowadzoną przez rządy w Warszawie po 1999 r. Politykę awanturniczą, nastawioną na konfrontację z naszymi sąsiadami i realizację interesów strategicznych Waszyngtonu". * * * AUSTRALIA: W sydnejskiej katedrze St Marys odbył się ponyfikalny pogrzeb Kard. George'a Pella. Były premier Tony Abbott podczas przemowy pogrzebowej określił zmarłego kardynala jako „jednego z największych synów Australii”, „wielkiego bohatera” i „świętego naszych czasów”, porównując jego traktowanie przez media i polityków do „współczesnego ukrzyżowania". * * * SWIAT: W Turcji w wyniku trzęsienia ziemi zginęło co najmniej 1541 osób - poinformowała turecka rządowa agencja ds. sytuacji nadzwyczajnych i klęsk żywiołowych AFAD. Siłę wstrząsów oszacowano na 7,7 stopni w skali Richtera. Później nastąpiły wstrząsy wtórne, a najsilniejszy z nich miał magnitudę 6,7. Ofiary śmiertelne są także w Syrii. Tam oficjalny bilans zabitych wynosi na razie 538.
POLONIA INFO: MAM TEATR w Perth: 'Randka w Bistro" - Maylands, 27.01, godz. 19:00; Polish Sikorski Club, 28.01, godz. 18:00; Crakowia Club, 5.02, godz. 16:00; "Pozamiatane" - Crakowia Club, 29.01, godz. 18:00; Maylands, 3.02, godz. 19:00; Polish Sikorski Club, 4.02, godz. 18:00
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą AMEN. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą AMEN. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 sierpnia 2019

Ryszard Opara: AMEN. Skok do wody i pierwszy milion

Apartamentowce nad zatoką sydnejską.
Fot. K.Bajkowski
Skok do wody – marzeniami w przyszłość... Sydney i Zatoka - Sydney Harbour - Nieruchomości. Przypadek to ważne; czasem decydujące wydarzenie w życiu. Trzeba tylko umieć go dostrzec, potem właściwie przeanalizować i wykorzystać!

AMEN - Autobiografia naukowa Ryszarda Opary. Odcinek 25

Skok do wody – marzeniami w przyszłość...

Zawsze byłem wielkim wielbicielem wody i oceanu. Może dlatego, że jestem urodzony pod tym wodnym - znakiem „Raka”. Kocham wodę, czuję się w niej jak ryba; a może nawet jak rak... 


niedziela, 11 sierpnia 2019

Ryszard Opara: AMEN. Powrót do Sydney

Sydney Harbour. Fot. R.Haywood (Wikimedia commons)
I trust in God, the rest I check” (wierzę w Boga – resztę sprawdzam).

AMEN – Autobiografia Naukowa Ryszarda Opary Odcinek  24

Powrót do Sydney


Samotność, rutyna i monotonia dnia codziennego, które zawsze są takie same; niczym nie różniąc się od świąt, najczęściej są powodem poszukiwania zmian.
Pewnego dnia, doszedłem do wniosku, że przecież nie mogę reszty życia spędzać w Broken Hill. Znałem już większość ludzi i niemal każdy dom w mieście... Moja żona, robiła doktorat (PhD) z socjologii i... nie bardzo chciała osiedlić się gdzieś daleko, poza Sydney.
Postanowiłem, więc wrócić - poszukać pracy tam.

niedziela, 4 sierpnia 2019

Ryszard Opara: AMEN. Wigilia w Tibooburra

Wigilia w... Broken Hill a dokładnie w Tibooburra... Australia jest krajem wyjątkowym, pod wieloma względami. Jest olbrzymią wyspą, całkiem inną niż pozostałe kontynenty otoczone oceanami.

AMEN Autobiografia Naukowa Ryszarda Opary. Odcinek 23

Wigilia w... Broken Hill a dokładnie w Tibooburra…

Właśnie akurat w Wigilię 1980 roku, miałem rozpisany dobowy dyżur w Royal Flying Doctor Service. Pierwszy raz w moim świadomym życiu, kiedy ten dzień spędzałem absolutnie sam - bez rodziny i bliskich; pośród zupełnie obcych ludzi, w dodatku „na służbie” – w samolocie.
W dodatku Wigilia zapowiadała się...zupełnie inaczej niż w Polsce. Było upalne, suche lato, długie dni i temperatura ok. +40 st. C.

niedziela, 28 lipca 2019

Ryszard Opara: AMEN. Centrum Australii - Broken Hill

Broken Hill. Argent St - centrala ulica miasteczka.
Fot. S.Swayne Wikimedia commons (CC BY-SA 2.0) 
ŻYCIE nauczyło mnie jednej, podstawowej i najważniejszej rzeczy: słuchać własnego ciała – organizmu. Bez tego nie można być lekarzem, samego siebie. Zgodnie z moim "własnym prawem natury": „Homo cognito et cura te ipsum”.

AMEN - Autobiografia Naukowa Ryszarda Opary.   Odcinek  22


Broken Hill Hospital – Centrum Australii.


Pamiętam dobrze pierwszą rozmowę z dyrektorem szpitala Dr Guy'em, który już mnie znał trochę z opowiadań. Rozpoczęła się ona dość dziwnie. Po kilku standartowych słowach powitania, bez dyskusji na temat pogody, dr Guy zapytał mnie wprost: ile chcę; ile mogę pracować oraz jak dużo mam czasu. Odpowiedziałem, że mogę pracować...24 godziny na dobę; siedem dni w tygodniu. Poinformowałem, że będę brał wszystkie możliwe i dostępne dyżury. On zdumiony, choć chyba mile zaskoczony, odpowiedział, że pewnie nie dam rady, ale mając duże braki personelu, szybko bez dalszej dyskusji się zgodził.
 

niedziela, 21 lipca 2019

Ryszard Opara: AMEN. Sydney Hospital i dr Gand

Il Porcellino przed Sydney Hospital przy Macquarie Street.
 Fot. G. O'Beirne Wikimedia commons (CC BY-SA 3.0) 
Sydney Hospital. W maju 1980 r., zaledwie 4 miesiące od przyjazdu, jako emigrant do Australii i to ze słabą jeszcze znajomością języka ale już z rejestracją medyczną, rozpoczynałem normalną pracę, w swoim zawodzie...

Autobiografia Naukowa Ryszarda Opary – Odc. 21

Sydney Hospital – wracając do preludium emigracji.

W początkach pobytu w Australii moim głównym, właściwe wejściowym problemem, była słaba znajomość języka angielskiego. Owszem trochę po miesiącu zacząłem mówić ale niewystarczająco aby pracować w zawodzie lekarza.

niedziela, 14 lipca 2019

Ryszard Opara: AMEN. Sydney - pierwsze wrażenia i znajomości

Początki emigracji - w zupełnie innym świecie - po przebudzeniu z letargu przeszłości. Pierwsze wrażenia: Australijczycy to całkowicie inni ludzie. Bezpośredni, prawdziwie gościnni i życzliwi.

AMEN – Biografia Naukowa Ryszarda Opary – Odcinek  20.

Pierwsze wrażenia i znajomości.

Dwa tygodnie, po przyjeździe do hostelu emigrantów; pamiętam była to niedziela, rano po śniadaniu, ktoś zapukał do naszego pokoju. Akurat byłem sam - żona "latała" po sklepach.
Niespodziewany gość przedstawił się jako Joe Cooper...

niedziela, 7 lipca 2019

Ryszard Opara: AMEN - Pierwsze dni w Australii

Pierwsze nasze koty - za australijskie płoty. Realia – Made in Australia.

AMEN - Autobiografia Naukowa Ryszarda Opary. Odcinek 19



Publikujemy kolejny odcinek  autobiografii dr Ryszarda Opary, który  wyemigrował do Australii w 1980 roku. Najpierw pracował jako lekarz, potem zaczął budować szpitale i domy opieki. W krótkim czasie osiągnął w pewnym, przynajmniej materialnym sensie, niemal wszystko. Potem nagle, wprost niespodziewanie to utracił.  W wigilię Bożego Narodzenia 2002 roku przyszedł do niego Św. Mikołaj - komornik...

Australia - Pierwsze dni emigracji
Sama podróż była dla mnie też wielkim wydarzeniem - leciałem samolotem pierwszy raz w życiu. I to od razu na drugi koniec świata – 16 tysięcy kilometrów. Samolot linii australijskich „Qantas” – komfort, nieznany mi przedtem: wygodne fotele; podawano dobre, dość egzotyczne dla nas wtedy jedzenie, do tego australijskie wino; miła, sympatyczna obsługa. Lot długi ale tylko dwa postoje - wszystko wprawiło nas w doskonały nastrój.

niedziela, 30 czerwca 2019

Ryszard Opara: AMEN - Austria - ale jednak Australia

Panorama Wiednia. (public domain)
Całe życie - to jedna wielka zagadka. Czasem wszystko wydaje się obce nieznane, niewiadome...Ale kiedy spogląda się na to własnie życie - z perspektywy czasu jedno jest wiadome: Pytania zadaje przeznaczenie - odpowiedzi zawsze udziela człowiek.

Odcinek 18 Autobiografii Naukowej - AMEN  Ryszarda Opary

Długa Droga do normalności na emigracji: Austria – ale jednak Australia.


Po sprzedaży naszego auta „cuda” Masserati, które pożegnaliśmy z wielkim bólem wokół serca, zaczęło się powoli jakoś nam układać.  Mieliśmy już trochę kasy, zaczęliśmy też poznawać ludzi, z naszego budynku; wprawdzie pod kościołem i w niedziele...co wydawało nam się raczej dziwne, ale wszyscy, jakoś tak, właśnie tam funkcjonowali. Najważniejsze, że dawali sobie radę.

niedziela, 23 czerwca 2019

Ryszard Opara: AMEN - Pierwsze dni emigracji

Polski kościół w Wiedniu. Fot. public domain
Początek drogi do Wolności...AUSTRIA. Przeboje, rozterki - nieporozumienia, niepewności Wiednia.

AMEN-Autobiografia Naukowa Ryszarda Opary - Odc. 17

Po wszystkich przydrożnych przebojach Bułgarii, Jugosławii i Węgier - dotarliśmy skrajnie wyczerpani do Wiednia w sobotę po południu. Musieliśmy wynając pokój, w pierwszym lepszym hotelu, aby trochę się wyspać, odpocząć, a przede wszystkim wykąpać. Nie  mogliśmy już kolejnej nocy spać w aucie.


 Oczywiście nie znaliśmy Wiednia, byliśmy tam pierwszy raz, nie było kogo zapytać o tani pokój. Hotele w Centrum Wiednia, były bardzo eleganckie ale okazały się dla nas wyjątkowo drogie. Za pierwszą noc (ze śniadaniem), zapłaciłem w ich szylingach a w przeliczeniu ok $100, czyli... moje polskie, dwie miesięczne pensje.

niedziela, 16 czerwca 2019

Ryszard Opara: AMEN - Początek drogi do Wolności

Początek drogi do Wolności...Węgry - Grecja - i z powrotem Turcja, Bułgaria, Jugosławia, Węgry - WIEDEŃ.

Amen - Biografia Naukowa Ryszarda Opary .Odcinek 16

Z Socjalizmu - do Kapitalizmu

Do hotelu w Budapeszcie, dotarliśmy bez żadnych problemów. Mieliśmy zresztą dokładną mapę, dostarczoną przez PZMot (nie było jeszcze wtedy GPS-ów). Pod tym względem cała wycieczka była naprawdę świetnie zorganizowana, choć prawdę mówiąc - dość droga.
Kosztowała 65,000 zł- co w ówczesnych czasach - było równowartością dobrej, 2-letniej pensji.Tyle też oficjalnie - kosztował tzw. maluch Fiat 126p, ale tylko, jak się miało na niego tzw. talon. Na wolnym rynku cena „malucha” była dwukrotnie wyższa.


Następnego dnia, zatrzymaliśmy się na południu Węgier, w Segedyn, które było uroczym miastem – kolejny postój miał być w Belgradzie, stolicy ówczesnej Jugosławii (ciągle jeszcze członka RWPG) a potem była... Grecja.

niedziela, 9 czerwca 2019

Ryszard Opara: AMEN - Epoka Gierka i wyjazd z PRL

Polski fiat - (126p), symbol epoki Edwarda Gierka
Fot. Mat. prasowe
Epoka Gierka – i... niespodziewany wyjazd z PRL. Poprzez Grecję, Turcję, Austrię - dobra, jedyna droga – do wolności – i do przyszłości.

AMEN - Autobiografia Naukowa Ryszarda Opary. Odcinek 15

Epoka Gierka – i... niespodziewany wyjazd z PRL.


W latach 70-tych epoce Gierka, sytuacja ekonomiczna w Polsce zaczęła się też trochę poprawiać. Samochody, telewizory stawały się popularne i łatwo dostępne. Sklepy były coraz lepiej zaopatrzone w towary, pojawiły się Pewex-y, gdzie można było nabyć wiele rzeczy - za dolary, ale można było. Oczywiście o ile miało się pieniądze, albo „bony dolarowe”. Dżinsy kosztowały 7-15 dolarów. Były one również dostępne na bazarze Różyckiego na Pradze oraz na „Ciuchach” w Rembertowie. Można tam było kupić właściwie prawie wszystko. Polacy są z natury - bardzo przedsiębiorczy. 

niedziela, 2 czerwca 2019

Ryszard Opara: AMEN - Lekarz na dyżurze w latach 70-tych

Karetka pogotowia ratunkowego w latach 70-tych. Nysa 522
Fot. Muzeum Ratownictwa w Krakowie-Wikipedia
 (CC BY-SA 3.0) 
Polska Służba Zdrowia - realia lat 70-tych - moje wspomnienia.

Amen - Autobiografia Naukowa Ryszarda Opary.  Odcinek 14
Praca w Przychodni Rejonowej, na Służewcu, to była zwyczajna rutyna. Tak naprawdę nie leczenie, tylko wypisywanie recept, skierowań, zwolnień. W kółko to samo na okrągło. Najczęściej przychodzili emeryci po recepty, z litanią narzekań i pacierzem wspomnień; lub młodzi ludzie, którzy np. zaspali po jakiejś nocnej imprezie i symulowali rozmaite choroby, aby wyłudzić zwolnienie z pracy.

 Po pewnym czasie doszedłem do takiej rutyny, że kiedy wchodził pacjent - wiedziałem już „niemal z góry”... jaki jest jego problem i czego on chce. Bez słowa; tylko z obserwacji ruchów i mimiki twarzy.

Ponieważ przychodnia obejmowała swym zasięgiem nowo budowane, bardzo modne wówczas dwa osiedla: Służew nad Dolinką i Ursynów spotykałem wtedy również, sporo ciekawych ludzi z rozmaitych dziedzin: artystów, ludzi polityki, życia społecznego. Nawiązałem trochę kontaktów towarzyskich. Niektóre trwają do dziś.

niedziela, 26 maja 2019

Ryszard Opara: AMEN - W szpitalu na Banacha

Rektorat Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego
 d. Akademii Medycznej przy ul. Banacha
Fot. WUM -Wikipedia (CC BY-SA 3.0) 
Aby dojść do celu – trzeba przede wszystkim dobrze rozpoznać ten cel. Koniecznym jest zawsze wyznaczyć odpowiednią drogę, a następnie trzeba z absolutną determinacją - tą właśnie drogą zmierzać.

AMEN - Autobiografia Naukowa Ryszarda Opary. odcinek 13


Wolność w cywilu – Bez Munduru

Tak skończyła się moja 10-letnia przygoda z wojskiem. Patrząc z perspektywy czasu - obecnie nieco inaczej oceniam pewne sprawy. Wojsko nauczyło mnie jednego: dyscypliny w życiu codziennym. Wobec siebie i innych. Nauczyło mnie pilnować porządku; jednocześnie wszystkie moje perturbacje stworzyły pewne zasady do dalszych działań, które miały olbrzymie znaczenie w moich przyszłych przedsięwzięciach.


niedziela, 19 maja 2019

Ryszard Opara: AMEN - Bezlitosne realia życia w PRL-u

W PRL, o przyszłości każdego młodego człowieka, decydowały Losy...czyli, głównie znajomości, no i te... układy. Zwłaszcza w służbie wojskowej. Jedyna droga życia: Być Kowalem Własnego Losu.

AMEN. Odcinek 12 Autobiografii Naukowej Ryszarda Opary

W PRL, o przyszłości każdego młodego człowieka, decydowały Losy...czyli, głównie znajomości, no i te... układy. Zwłaszcza w służbie wojskowej. I te układy oraz raczej ich brak, dały mi nakaz pracy - lekarza Jednostki Ochrony Pogranicza, gdzieś tam Bieszczadach. Miejscowość Dłużyzna - była... epitomem prawdziwego polskiego zadupia, gdzie jedyną atrakcją Nocy i Dni - było Kasyno Oficerskie. Tam odbywało się wszystko, co było ważne w życiu mieściny: stołowanie i całe życie towarzyskie. 

niedziela, 12 maja 2019

Ryszard Opara: AMEN - Staż lekarza i ślub

Szpital Wojskowy przy ul.  Szaserów na warszawskiej Pradze
Obecnie Wojskowy Instytut Medyczny.
 Fot. A.Grycuk Wikimedia (CC BY-SA 3.0 PL) 
Życie jest jak TotoLotek. My gramy - wygrywa najczęściej ślepota.

AMEN - Autobiografia Naukowa Ryszarda Opary - Odcinek 11

Staż lekarza - Szpital Wojskowy Szaserów (1975)


Studia WAM, ukończyłem w maju 1974 roku z bardzo dobrymi ocenami i gdyby brać średnią z przedmiotów tylko medycznych, na pewno byłbym w pierwszej dziesiątce studentów. To dałoby mi dużą szansę wyboru specjalizacji i miejsca pracy. Nie byłem jednak członkiem partii ani KMW (Koło Młodzieży Wojskowej), nie miałem więc dobrej lecz zaledwie dostateczną „cenzurkę” z nauk politycznych, a to w wojsku, w tamtych czasach, było naprawdę wyjściową bazą do każdej kariery, specjalizacji, stanowiska.  W dodatku nie miałem w rodzinie żadnych wysokich rangą wojskowych - dlatego też moje szanse na sukcesy, w wojsku były znikome albo wręcz żadne. Już kilka dni po uzyskaniu dyplomu, rozpocząłem pracę - w „cywilnym” pogotowiu ratunkowym w Piasecznie; potem również w stolicy.

niedziela, 5 maja 2019

Ryszard Opara: AMEN - Młodość "durna i chmurna"

Akademik na "Lumumbowie" w Łodzi.
Fot. J.Bogdan - Wikimedia Commons (CC BY-SA 4.0) 
Po utracie Helenki pozostawałem dość długi czas „w żałobie”. W sumie niewiele mogłem zrobić. Miałem ręce związane całkowicie wojskiem, brakiem alternatyw, mieszkania, pieniędzy. Moje dochody wynosiły 70 zł żołdu na miesiąc...Nie było z czego dodawać ani ujmować.

Odcinek dziesiąty Autobiografii Naukowej Ryszarda Opary

Czas leczy wszystkie rany, szczególnie gdy w człowieku żwawo zagrają hormony.

 W każdą sobotę koledzy chodzili na tzw. „Lumumbowo”, gdzie były akademiki i oczywiście dziewczyny, prywatki, dyskoteki. Widząc, że coś naprawdę dziwnego się ze mną dzieje, koledzy przekonali mnie w końcu, aby pójść z nimi. Wtedy miałem jeszcze nadzieję, że może gdzieś tam przypadkowo zobaczę Helenkę ale po spotkaniu z jej mamą - wszystko...nawet „zmysły - prysły”.
Rzuciłem się, więc w wir zabawy, aby zapomnieć. No i udało się...


niedziela, 28 kwietnia 2019

Ryszard Opara: AMEN - powrót na WAM i Helenka

Dawny budynek  Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi,
obecnie Uniwersytetu Medycznego
Najpiękniejszy czas roku maj (pogoda, zieleń, słońce) i złoty wrzesień (żniwa urodzaju; wszystkie barwy lata, jesieni). Wszystko się wtedy rodzi, rozwija - potem umiera. Śmierć zaczyna się „Zaduszkami” - kolorami deszczu, wiatru, śniegu przemijania.

ODCINEK dziewiąty Autobiografii Naukowej Ryszarda Opary

POWRÓT na WAM

Na WAM wróciłem pod koniec września. Powitano mnie tam, prawdziwie - jak bohatera, po przejściach. Szczególnie koledzy z mojego byłego kursu X. Teraz byłem na XI, gdzie dowódcą okazał się znany, legendarny z dyscypliny, oficer liniowy - ppłk Adamczyk. Niestety, podpadłem mu już drugiego dnia. Po kolacji poszedłem do kolegów z kursu X, by pogadać, powspominać. Znalazło się też parę butelek wódki... 

niedziela, 21 kwietnia 2019

Ryszard Opara: AMEN - Przerwa w życiorysie studenta

Herb Bydgoszczy
Przerwa w życiorysie i powrót na WAM poprzez Bydgoszcz – Zalesie. Na marginesie: Fakt bezsporny z życia zgodny z powiedzeniem „naszych starszych braci w wierze”: "nie ma lepszego interesu jak handel”.

ODCINEK  8 Autobiografii Naukowej Ryszarda Opary

Dr Ryszard Opara  wyemigrował do Australii w 1980 roku. W krótkim czasie osiągnął w pewnym, przynajmniej materialnym sensie, niemal wszystko. Potem nagle, wprost niespodziewanie to utracił. Najpierw pracował jako lekarz, potem zaczął budować szpitale i domy opieki. To dawało mu dużą satysfakcję i szanse spełnienia, nieznanej mu wtedy misji. Swoim życiem i wysiłkami, mógł pomagać innym ludziom. Nie osiągnął tego, we własnym gnieździe urodzenia, w Polsce  ale na emigracji - w  Australii, gdzie tak naprawdę dopiero nauczył się sztuki życia, medycyny, robienia interesów.Na początku roku 2002, miał na koncie wiele milionów dolarów i w sumie żadnych długów. Posiadał dwa piękne i duże domy w Polsce; rezydencję nad oceanem w Australii i Los Angeles . Wiele podróżował po świecie, był niemal wszędzie. Zasmakował wszelkich rozmaitości – niemal wszystkiego.W wigilię Bożego Narodzenia 2002 roku przyszedł do niego Św. Mikołaj - komornik  i...zabrał wszystko.
Przerwa w życiorysie studenta i powrót na WAM poprzez Bydgoszcz – Zalesie.

Następnego dnia rano rozliczyłem się ze wszystkiego z Szefem Kompanii WAM, oddałem książki, mundur, karabin Zajęło mi to dwie godziny. Resztę, swój bardzo skromny dobytek spakowałem do starej, pożyczonej walizki. Ubrałem się po cywilnemu, w garnitur - ale nie miałem żadnego ubrania na zimę ani kurtki and czapki. Przyjechałem na WAM latem.

niedziela, 14 kwietnia 2019

Ryszard Opara: AMEN - Pierwszy rok na WAM

W dzisiejszym świecie zanika coś co kiedyś było wyrazem; stanowiło wyraźną różnice między ludźmi: unikalna osobowość, indywidualizm. Obecnie wszyscy stają się automatami – nastaje epoka humanizmu komputerowego.


AMEN – Odcinek 7 Autobiografii Naukowej Ryszarda Opary – Trudne początki

W czasie pierwszego roku na WAM…

Mieliśmy zajęcia, typowe dla uczelni medycznej: fizjologia, anatomia, histologia, oprócz tego były również zajęcia z przedmiotów typowo wojskowych (taktyka, rodzaje broni, terenoznawstwo).
Duży nacisk kładziono oczywiście na naukę jedynie słusznych, właściwych z duchem czasu ideologii, czyli historii marksizmu i leninizmu oraz ekonomii socjalizmu.

niedziela, 7 kwietnia 2019

Ryszard Opara: AMEN. Od muzyki do medycyny (wojskowej)


Priorytetową sprawą w życiu każdego człowieka jest wygrać własne. Najważniejszym pytaniem dla każdego i na zawsze; tak na co dzień i od święta: Co dalej?

AMEN – Odcinek szósty Autobiografii Naukowej Ryszarda Opary: Początki w wojsku.

Chciałem być muzykiem zostałem - lekarzem wojskowym...

Niestety moja kariera muzyczna, skończyła się w snach na poziomie liceum. Wrota Konserwatorium nigdy się przede mną nie otworzyły; wbrem moim chęciom, marzeniom i talentom...ponieważ...

niedziela, 31 marca 2019

Ryszard Opara: AMEN. Młodość, muzyka, dojrzewanie

Muzyka wszechobecna w całym moim życiu. Młodość; Szkoła, Muzyka, Dojrzewanie.

AMEN –  piąty odcinek autobiografii naukowej Ryszarda Opary


Dziewczyny, hormony i kolejne hobby – taniec !

Pamiętam taki dzień…
Był taki maj, wokół był raj, w przyrodzie i nie tylko...w sercach jaźni czy wyobraźni. Do mojej szkoły muzycznej, która znajdowała się w Parku Ujazdowskim chodziła też „prześliczna wiolonczelistka”, (Skaldowie wzięli potem chyba tytuł tej swojej, znanej piosenki ode mnie). Spodobała mi się ona od pierwszego wejrzenia. Ale nie według recepty Sztaudyngera: „Miłość od pierwszego wejrzenia: Pierwsze rozbiera, drugie ocenia”.

niedziela, 24 marca 2019

Ryszard Opara: AMEN. Instynkt Samozachowawczy

Herb Piaseczna (domena publiczna)
Tajemnicą życia jest Instynkt Samozachowawczy: czyli zrozumienie własnego ciała, symbiozy i homeostazy - praktyczne zastosowanie praw natury - w życiu codziennym. To instynkt, który trzeba samemu wytworzyć - własnym rozumem.

 Czwarty odcinek  AMEN - Autobiografii Naukowej  Ryszarda Opary

Wigilie mego życia

Jest taki dzień, ten jedyny dzień raz w roku, dzień, który liczy się od zmroku; zawsze przypomina nam rodzinę, dzieciństwo, Mikołaja. Dzień grudniowy, w którym ponoć gasną wszelkie spory. To Wigilia. Dla mnie dzień równie szczególny; wiele „wigilii”, na przestrzeni mego własnego ponad półwiecza, było pamiętnych. Wydarzyło się w tych bowiem dniach...rzeczy właśnie dla mnie, co niemiara.  Będę o tym wspominał, w różnych miejscach autobiografii.

niedziela, 17 marca 2019

Ryszard Opara: AMEN. Umysłowy i duchowy rozwój

W szkole podstawowej uczyłem się chyba za dobrze...
Każdy człowiek musi mieć w życiu jakiś cel, do którego zmierza. Musi znaleźć, wyznaczyć sobie drogowskazy - w tym kierunku. Wszyscy mamy określony, niestety ograniczony czas - aby ten cel osiągnąć.

Trzeci odcinek  AMEN - Autobiografii Naukowej  Ryszarda Opary


Szkoła; Koledzy, wyalienowanie, kary, rodzina….

W szkole podstawowej uczyłem się chyba za dobrze, ale jako syn nauczycielki, musiałem przecież dawać przykład innym uczniom, dużo więcej, też ode mnie wymagano. Wiadomo, z tych powodów; jako prymus nie byłem zbytnio lubiany przez szkolnych kolegów. Byłem dość zdolny i nauka łatwo mi przychodziła. Nie mogłem czasem pojąć, dlaczego inni uczniowie nie rozumieją podstawowych, prostych zasad np. z matematyki, biologii czy historii.

niedziela, 10 marca 2019

Ryszard Opara: AMEN. Moja prawda – od początku

Życie powinno być nieskazitelną muzyką, pełną harmonii z naturą, która przynosi cuda zdrowia. Aby dobrze rozpocząć życie, trzeba mieć ostre, wyczulone zmysły poznawania: słuch, wzrok, węch i smak. Trzeba mieć dotyk wyczucia; poprzez myśli, poznać wszystkie nuty istnienia. Trzeba wiedzieć - w co grać; czego inni chcą słuchać. I chociaż to musi być całkowicie własna kompozycja - tak trzeba grać... Muzyką własnego istnienia.

Drugi odcinek  AMEN - Autobiografii Naukowej  Ryszarda Opary

Rozdział I

CZYLI …moja prawda na początku – od początku.

Dzieciństwo i Młodość

Urodziłem się w niewielkiej miejscowości Łobez, koło Szczecina. Moi rodziciele byli z wykształcenia nauczycielami - tam kilka lat po  wojnie, zostali wysłani do pracy. Tam też właśnie się poznali. Wkrótce potem pobrali, zresztą wtedy nie było innych akceptowalnych wyborów ani możliwości. Ich miłość zaowocowała - w krótkim, niemal co rocznym proroka czasie - trójką synów.

niedziela, 3 marca 2019

Ryszard Opara: AMEN - Autobiografia Naukowa

Dr Ryszard Opara. Fot. archiwum prywatne
Dzięki swemu wykształceniu, inteligencji, determinacji oraz... dzięki wielu szczęśliwym zbiegom okoliczności - w dość krótkim okresie czasu, w wieku trzydziestu paru lat - stał się człowiekiem sukcesu, bardzo zamożnym. Ale pieniądze – jak mówi -  nigdy nie były dla niego najważniejsze w życiu, bo to tylko  środki  do osiągania celów na drodze życia 
Filozofia istnienia jest prosta - Całe życie jest walką. Od początku do końca. Pierwszym i zasadniczym krokiem do zwycięstwa - jest własne zdrowie i pokój ducha - życie w harmonii z naturą. (Ryszard Opara)

Dr Ryszard Opara  wyemigrował do Australii w 1980 roku. W krótkim czasie osiągnął w pewnym, przynajmniej materialnym sensie, niemal wszystko. Potem nagle, wprost niespodziewanie to utracił.
Najpierw pracował jako lekarz, potem zaczął budować szpitale i domy opieki. To dawało mu dużą satysfakcję i szanse spełnienia, nieznanej mu wtedy misji. Swoim życiem i wysiłkami, mógł pomagać innym ludziom. Bez względu na ich wiek, płeć, rasę, poglądy czy stan posiadania. Nie osiągnął tego, we własnym gnieździe urodzenia, w Polsce  ale na emigracji - w  Australii, gdzie tak naprawdę dopiero nauczył się sztuki życia, medycyny, robienia interesów.