polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: 8 maja wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister finansów Andrzej Domański podpisali z Komisją Europejską umowę na realizację unijnego programu SAFE. Ze względu na wcześniejszy brak zgody ze strony prezydenta, ostateczny mechanizm podpisania umowy z pominięciem ustawy wywołał spór prawno-polityczny. Polska ma uzyskać dostęp do ok. 180 mld zł w formie niskooprocentowanych unijnych pożyczek na inwestycje zbrojeniowe i obronne. * * * AUSTRALIA: Władze Sydney wzmocniły patrole i zamknęły niektóre plaże po serii tragicznych incydentów na wschodnim wybrzeżu. Odnotowano trzy ataki w ciągu zaledwie 48 godzin, w tym śmiertelny atak na 12-letniego chłopca. * * * SWIAT: Prezydent Rosji Władimir Putin podczas przemówienia na Paradzie Zwycięstwa powiedział: „Wielki czyn pokolenia zwycięzców Wielkiej Wojny Ojczyźnianej inspiruje żołnierzy wykonujących dziś zadania specjalnej operacji wojskowej. Przeciwstawiają się oni agresywnej sile, która jest uzbrajana i wspierana przez cały blok NATO”. Dodał również: „Mimo to nasi bohaterowie idą naprzód”. Prezydent Putin powiedział, że jest przekonany, że Rosja odniesie zwycięstwo w prowadzonej wojnie.
POLONIA INFO:

sobota, 26 lutego 2022

Michał Radzikowski: Zachować zdrowy rozsądek!

 W związku z konfliktem rosyjsko-ukraińskim pewien mój znajomy zapytał mnie – za kim jesteś? Trudno o głupsze pytanie. Czy jest to mecz piłkarski, w którym chodzi o wynik, prestiż i jakieś tam pieniądze? To jest wojna, w której giną ludzie. Konsekwencją wojny zawsze są cierpienia, śmierć i tragedie ludzkie, zaś jej ofiarami są nie tylko żołnierze, ale również ludność cywilna, w tym kobiety i dzieci.

 Odpowiedziałem więc, że jestem za pokojem, gdyż wojna nie jest właściwą metodą rozwiązywania konfliktów międzynarodowych. Nawet strona, która odniesie zwycięstwo militarne, ponosi innego rodzaju straty, a długookresowe konsekwencje takich działań są najczęściej wyłącznie negatywne. Ponadto mój punkt widzenia jest zawsze propolski, a nie proukraiński czy też prorosyjski.

Czy zatem społeczność międzynarodowa winna potępić Rosję za zbrojny atak na Ukrainę? Abstrahując od tego, że takie gesty nie mają żadnego realnego znaczenia – oczywiście, że tak, jednakże pod kilkoma warunkami. Po pierwsze – pod warunkiem potępienia wcześniejszej interwencji USA i NATO w Jugosławii, a także działań zbrojnych w Iraku i w Afganistanie. Pod drugie – pod warunkiem potępienia kolorowych rewolucji wywoływanych w różnych krajach. Po trzecie – pod warunkiem potępienia wspierania zamachu stanu na Ukrainie w 2014 roku, w wyniku którego obalony został legalnie wybrany prezydent Wiktor Janukowycz. Potępić należałoby także naruszenie integralności terytorialnej Serbii w przypadku Kosowa, które stało się precedensem dla takich działań.

Można postawić pytanie – czemu służy ta wojna? Po co Rosji aneksja, bądź podporządkowanie sobie państwa de facto upadłego, które w ciągu kilku lat niechybnie zawaliłoby się pod własnym ciężarem, biorąc pod uwagę: niestabilność, rozbicie wewnętrzne, korupcję i olichargizację władzy? Nie chodzi tu przecież o ochronę ludności rosyjskiej, czy też rosyjskojęzycznej, bo temu służyłaby kontrola dwóch separatystycznych republik na terenie Ukrainy. Oczywiście chodzi o zmianę układu politycznego rządzącego Ukrainą, jednak rozwiązania siłowe jedynie pogłębią podziały między Rosjanami i Ukraińcami i nie zapobiegną dalszej westernizacji Ukrainy. Długookresowe skutki polityczne takich działań mogą być więc odwrotne od zamierzonych.

Jakie stanowisko w tej sprawie winna zająć Polska? Przede wszystkim należy zachować zdrowy rozsądek i nie angażować się w konflikt. Oczywiście reakcje polskich władz, czy szerzej – polskiej klasy politycznej były łatwe do przewidzenia. Wszędzie słychać bezwarunkowy chór potępienia wobec działań Rosji i deklaracje pomocy Ukrainie. Sprawa jest jednak dużo bardziej skomplikowana, a w polskim interesie nie leży dalsza eskalacja konfliktu. Dalsze utrzymywanie się działań wojennych wiąże się z wieloma negatywnymi następstwami, w tym niekontrolowaną migracją obywateli Ukrainy do Polski. Zakończenie działań wojennych na Ukrainie będzie możliwe jedynie wtedy, gdy obie strony zasiądą do rozmów, co oczywiście obecnie wydaje się trudne do zrealizowania, czy wręcz niemożliwe. Oby zdrowy rozsądek wziął górę nad emocjami i ambicjami politycznymi, co umożliwi przywrócenie pokoju i normalności.

Michał Radzikowski

Myśl Polska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy