polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Lider PiS-u Jarosław Kaczyński przyznał, że koncepcja jednego państwa ukraińsko-polskiego czyli Ukropolu nie była fikcją. Przebywając w Augustowie Jarosław Kaczyński stwierdził: „Ukraińcy oczekiwali czasem rzeczy, na które my z różnych powodów, ale o nich nie mogę tu mówić, nie mogliśmy się zgodzić.* Lider Konfederacji Sławomir Mentzen ujawnił, że Polska przekazała Ukrainie znacznie więcej pocisków do systemów Patriot, niż wynika z oficjalnych informacji. Polityk Konfederacji zarzucił rządowi premiera Donalda Tuska wprowadzanie opinii publicznej w błąd i skrytykował rozważania o dalszych dostawach. * * * AUSTRALIA: Premier Australii, Anthony Albanese, przebywa obecnie w Nowym Jorku, gdzie bierze udział w Tygodniu Wysokiego Szczebla Zgromadzenia Ogólnego ONZ. To historyczny moment, ponieważ po raz pierwszy osobiście reprezentuje on Australię w Debacie Generalnej ONZ .Głównym punktem jego wizyty jest oficjalne zainaugurowanie kampanii Australii o niestałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ na kadencję 2029–2030. * * * SWIAT: Prezydent USA Donald Trump, premier Danii Mette Frederiksen i premier Grenlandii Jens-Frederik Nielsen podpisali trójstronne porozumienie dotyczące bezpieczeństwa i obronności w regionie Arktyki.Stany Zjednoczone zapowiedziały budowę dwóch dużych baz wojskowych na terenie Grenlandii.
POLONIA INFO:

czwartek, 5 kwietnia 2018

"Legendy polskie". Odlotowa reaktywacja polskich baśni

Kadr z filmu "Smok" w reżyserii Tomasza Bagińskiego.
fot. materiały promocyjne
Dobre, bo polskie – zwykło się mawiać dawnymi czasy – i w odniesieniu do takich zjawisk jak na przykład pierogi, plaża w Juracie czy słynne kombinowanie powiedzenie to właściwie się sprawdza. Jednakże bardzo trudno znaleźć współczesne potwierdzenie tychże słów. Bo też i gdzie tu szukać? Na pewno nie w polityce czy np. w motoryzacji albo w polskim kinie... Ale zaraz, zaraz – w kinie? Ano właśnie w kinie rozumianym jako przestrzeń artystycznych działań „dobre, bo polskie” nabiera nowych znaczeń – i to dzięki Tomkowi Bagińskiemu i Allegro. Ale po kolei. 
 
Tomek Bagiński to znany i uznany twórca krótkometrażowych filmów animowanych. W 2002 roku jego Katedra była nominowana do Oscara a rodzimych widzów zaskarbił sobie animowaną historią polski (o tym zresztą jeszcze opowiem innym razem). Allegro chyba nikomu nie trzeba przedstawiać – potentat na rynku zakupów internetowych i, jak się okazuje, mecenas polskiej sztuki. Oba te podmioty (bo trudno Allegro nazwać człowiekiem) zawarły współpracę, w wyniku której powstała seria krótkometrażowych filmów z serii „Legendy Polskie”. Już sam pomysł, aby odgrzebać i na nowo przedstawić polskie legendy i baśnie wydaje się być trafiony, ale to jakość wykonania projektu przykuwa uwagę do monitora.

„Za siedmioma marketami, za pięcioma parkingami… właściwie to niedaleko Warszawy” – tak zaczyna się Film Operacja Bazyliszek. Językowe gry i zabawy, igranie z konwencją – i to granie inteligentne – to znak firmowy całej serii. Pamiętamy, że Bazyliszek to stwór, który gdy spojrzy mu się w oczy, zamienia człowieka w głaz. Jaka piosenka pojawia się w tle tego wideo? Nigdy więcej Piotra Szczepanika – przypomnijmy fragment tekstu: „Nigdy więcej nie patrz na mnie takim wzrokiem” – czapki z głów! Zresztą każdy odcinek serii zaopatrzony jest w cover jakiegoś polskiego szlagieru, np. w epizodzie Twarodwsky 2.0 głównemu bohaterowi w czasie kosmicznej podróży (dociera aż na Saturn!) towarzyszy Aleja gwiazd – pierwotnie śpiewana przez Zdzisławę Sośnicką a tu wykonywana przez Matheo i Annę Karwan.

Jakość na najwyższym poziomie dotyczy również (a może przede wszystkim) efektów specjalnych, jakich nie powstydziłoby się najlepsze studio w Holywood. Wcześniej wspomniany Bazyliszek, kosmiczne wojaże, psy-roboty, nowoczesne telefony – wszystko to wyglądające nadzwyczaj realistycznie i wplecione w znane nam przestrzenie: Krakowa, Warszawy czy swojskich gór i lasów – choć także nieco mniej swojski Saturn wydaje się być sfilmowany prawdziwą kamerą a nie stworzony w pracowni komputerowej.

Idea, jaka towarzyszyła tworzeniu scenariusza, zleciała wprost na twórców chyba z samego Parnasu (wzgórze – siedziba Muz). Oto Boruta – pan piekieł – straszny i przebiegły, ale niezwykle nieporadnie posługujący się komputerem i systemem, jaki obowiązuje w piekle – tak, bo technologia trafiła i tam; Baba Jaga – piękna i młoda wiedźma, która stoi na straży porządku przyrody (ekolożka?), współczesny Szewczyk Dratewka jest technologicznym geekiem a Smok to mięśniak, który porywa dziewczyny z Krakowa przy pomocy swojego ogromnego statku powietrznego (choć akurat w Krakowie to mają realny problem z zupełnie innym smoGiem).

Nie można zapomnieć o świetnych aktorach, którzy pojawiają się na chwilę na ekranie (Jerzy Sthur w Smoku), genialnie odtwarzają role postaci drugoplanowej (Olaf Lubaszenko w Film Operacja Bazyliszek) czy są głównymi bohaterami (Robert Więckiewicz w cyklu Twardowsky).

Język opowieści Legend Polskich Allegro to z pewnością język współczesnej młodzieży, ale wszystkie filmy z serii nie byłyby nawet w połowie tak udane, gdybyśmy nie umieli odczytać ironii, żartu czy oka puszczonego do widza – te wszystkie aluzje czytelne są tylko wtedy, gdy znamy oryginalne podania, opowieści, które nam – współczesnym dorosłym –  opowiadały nasze babcie. Dziś – dzięki Bagińskiemu i Allegro – pokolenia mogą polskie legendy oglądać razem, komentować, rozmawiać, poznawać polską kulturę i siebie wzajemnie, bo w obecnych czasach tak trudno o prawdziwą rozmowę… Starsze pokolenie przypomni sobie ulubione muzyczne hity z przeszłych lat a młode – pozna lub na nowo okryje szlagiery rodziców. Legendy Polskie Allegro – dobre, bo polskie.

Katarzyna Podjaska


Zobacz dwa odcinki i opowieść twórców cyklu, jak to się zaczęlo. (Allegro YT)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy