polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Prezydent RP Karol Nawrocki, w Narodowe Święto Trzeciego Maja (3 maja 2026 r.), powołał Radę Nowej Konstytucji. Uroczystość wręczenia aktów powołania odbyła się na Zamku Królewskim w Warszawie. Nowa ustawa zasadnicza ma dostosować ustrój państwa do obecnych wyzwań geopolitycznych i społecznych, a według zapowiedzi może zakładać m.in. zwiększenie uprawnień głowy państwa. * * * AUSTRALIA: Policja w Wiktorii aresztowała 12 osób w związku z serią podpaleń restauracji. Nastolatkom płacono nawet do 20 000 dolarów za przeprowadzanie tych ataków. * * * SWIAT: USA stawiają na Niemcy! Ministerstwo Wojny USA blisko współpracuje z Europejczykami, zwłaszcza z Niemcami, nad przekształceniem Sojuszu Północnoatlantyckiego w NATO 3.0 – oświadczył wiceszef Pentagonu Elbridge Colby. Niemcy „wezmą na siebie dodatkowe obciążenia, w tym ukierunkowaną strategiczną odpowiedzialność za Europę na poziomie strategicznym (…) Bundeswehra stanie się w ten sposób najsilniejszą konwencjonalną armią w Europie”- dodal Colby.
POLONIA INFO:

środa, 23 czerwca 2021

Złamanie Protasiewicza?

Briefing Romana Protasiewicza w Mińsku
15 czerwca. Fot. printscreen YT
Nawet wydelegowani na odcinek wschodni publicyści i politycy nie są już w stanie wmawiać wszystkim, że Protasiewicza zabili, pobili, podstawili za niego sobowtóra itd.

Zamiast jednak analizować co takiego mówi zatrzymany opozycjonista, a co jest kompromitujące m.in. dla polskiego udziału w próbie przewrotu na Białorusi - loża komentatorska przeszła z nazywania trądziku siniakami do sporu czy należy p. Protasiewicza potępiać za z(a)łamanie (jak domaga się p. Romaszewska-Guzy) czy jedynie mu współczuć (jak proponuje red. Warzecha). Cóż, bardzo to wszystko ciekawe, jednak pomija jedną, za to fundamentalną kwestię - czy Polacy przed zajęciem się sprawą p. Protasiewicza nie powinni najpierw sprawdzić co dzieje się na naszym własnym podwórku?

 

Nie zaszkodziłoby również uświadomienie, że to w III RP aresztuje się ludzi za „próby nawiązania kontakt z polskimi oraz zagranicznymi politykami, w tym pracującymi w Parlamencie Europejskim”, że ABW i prokuratura prowadząc przesłuchania również proponują układy w zamian za samoobciążenie i oskarżenie innych. I że można tak przesiedzieć nawet kilka lat bez wyroku sądowego. To właśnie przydarzyło się Mateuszowi Piskorskiemu, którego rozpoczęty w końcu proces bije wszelkie rekordy przewlekłości. To również zdarzenie sprzed kilku dosłownie dni, gdy zatrzymany, a następnie aresztowany został Janusz Niedźwiecki, któremu z miejsca śledczy zaproponowali toczka w toczkę znajomy deal: Przyznaj się, samooskarż, ukorz i obciąż innych, to zawsze coś tam ci się poprawi.

 

I dosłownie na palcach jednej ręki można policzyć kto w ogóle w tych sprawach zabrał publicznie głos, poddał w wątpliwość praktykę sądów i prokuratury czy przypomniał o naruszeniach polskiej procedury karnej. Gdy podczas debaty na temat fasadowej w III RP instytucji Rzecznika Praw Obywatelskich skandal z 3-letnim trzymaniem w areszcie M. Piskorskiego bez wyroku przypomniał Janusz Korwin-Mikke – odpowiedzią była cisza, tak samo głucha z foteli rządowych, ław tzw. opozycji i loży prasowej. A przecież JKM to nie żaden fan demokracji – ale jeden z nielicznych którzy wiedzą jak bardzo jest ona fikcją. Zwłaszcza, gdy łączy się ją z jednoczesnym gwałceniem ustanowionych praw i zwykłej ludzkiej przyzwoitości, jak dzisiaj w Polsce. Tym bardziej, że również sam Aleksander Łukaszenko również nigdy przecież nie udawał szczególnego przywiązania do demokracji i doktryny „praw człowieka”, podczas gdy hasła te są głównym elementem mimikry III RP w jej pucowaniu na państwo prawdziwie praworządne. To wszystko warto dostrzec, najlepiej zanim zaczniemy pouczać inne państwa i narody akurat na temat praworządności i wolności obywatelskich.

 

Co więcej, zasadnicza różnica opisanych przypadków z III RP i Białorusi polega na tym, że p. Protasiewicz rzeczywiście dążył przecież do obalenia obecnych białoruskich władz i mówił o tym jawnie na długo przed swoim zatrzymaniem. Polacy natomiast nawet nie zauważyli, kiedy stosowana przez polskie organy ścigania definicja szpiegostwa została zmieniona z przekazywania informacji niejawnych obcemu wywiadowi na m.in. „próby wpływania na opinię publiczną” czy właśnie „nawiązywanie kontaktów z politykami”. A to oznacza przyznanie prokuraturze i ABW prawa arbitralnego rozstrzygania czy dowolna działalność demokratyczna, lobbingowa czy nawet medialna - ma być uznana za przejaw… szpiegostwa.

 

Kto więc tak naprawdę został złamany: Protasiewicz czy Polacy?

 

Konrad Rękas

NEon24

* * * 

Briefing z dziennikarzami  (z angielskimi napisami): 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy