polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: "Rzeczpospolita":Jak grzyby po deszczu powstają grupy przestępcze zorganizowane na wzór korporacji, wyspecjalizowane w oszustwach metodą na bankowca i na inwestycje. Proceder opanowali ukraińscy przestępcy. Telefony do ofiar są wykonywane z call center w Kijowie, Odessie czy Charkowie, a w Polsce pozostała część grupy pilnuje finału oszukańczego przedsięwzięcia, czyli wypłaty pieniędzy. * * * AUSTRALIA: Ponad milion osób zgromadziło się w porcie w Sydney, aby podziwiać 12-minutowy pokaz sztucznych ogni. Tegoroczne świętowanie połączono z „momentem jedności” o godzinie 23:00, upamiętniającym 15 ofiar ataku terrorystycznego w Bondi z połowy grudnia 2025 roku. Powitano Nowy Rok przy rekordowej obecności policji (ponad 2500 funkcjonariuszy w samym Sydney) w celu zapewnienia bezpieczeństwa po ostatnich wydarzeniach w kraju. * * * SWIAT: Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow poinformował, że Ukraina podjęła próbę ataku na rezydencję prezydenta Władimira Putina w obwodzie nowogrodzkim. Siergiej Ławrow sprecyzował, że miało się to stać w dniach 28-29 grudnia z wykorzystaniem 91 dronów dalekiego zasięgu, które zostały zniszczone przez rosyjską obronę powietrzną. Dodał, że „Takie lekkomyślne działania nie pozostaną bez odpowiedzi”. Przywódca Ukrainy Wołodymyr Zełenski twierdzi, że rosyjskie doniesienia w tej sprawie są manipulacją. Prezydent Trump przyznał, że doniesienia te sprawiły, że był „bardzo zły”. * W Szwajcarii doszło do tragicznego zdarzenia w noc sylwestrową. Eksplozja i pożar wybuchły w popularnym barze Le Constellation w luksusowym kurorcie narciarskim Crans-Montana w kantonie Valais. Szacuje się, że w tragedii zginęło około 40 osób, a około 100 zostało rannych.
POLONIA INFO: "Ludzie, dokąd wyście przyjechali?" - monodram Alka Silbera w wykonaniu Krzysztofa Kaczmarka - Klub Polski w Bankstown, 22.11, godz 18:30; Klub Polski w Ashfield, 23.11, godz. 15:30

środa, 12 września 2018

Nowy cykl reporterski BP - "Polacy w Australii": Józef Kozłowski (cz.1)

Por. rez. Józef Kozłowski, Sydney. Fot. K.Bajkowski
Na historię każdej emigracji składają się indywidualne historie poszczególnych osób, które zdecydowały się  lub których życie do tego zmusiło porzucić ojczyznę i udać się w inne bliższe lub dalsze, przynoszące nadzieję na lepsze i bezpieczne życie strony świata.   Historie podóżników zawsze nas fascynują. Historie emigrantów  fascynują tym bardzej, bo to  nie tylko doraźna przygoda podyktowana ciekawością świata. To mniej lub więcej  szczęśliwa lub dramatyczna przygoda życia.   Wiele takich historii zostało spisanych, nakręcono filmy.  Najciewawsze jest jednak to, jak sami emigranci  o tym opowiadają.  W najbliższych miesiacąch niektórych z nich będzie  można usłyszeć i zobaczyć  na naszym portalu.
Bumerang Polski rozpoczyna cykl  nowych reportaży  filmowych wypełnionych  unikatowymi  opowieściami   życia  polskich emigrantów, którzy za swoją drugą ojczyznę wybrali  Australię.  Pierwszym bohaterem naszego  nowego cyklu pt. „Polacy w Australii”  jest Pan Józef Kozłowski  z Sydney. W marcu tego roku ukończył 97 lat.  

W ubieglych latach prezentowaliśmy  kilka opowieści emigrantów polskich w Australii m. in. Wandy Wiłkomirskiej, Zofii Krzyszkowskiej, Seweryna Ozdowskiego  i  Witolda Hulewicza.

Tytułem wstępu  krótka   historia Polonii australijskiej.  Sięga ona  XIX w. kiedy to pierwsza grupa osadników, pochodząca z Wielkopolski, osiedliła się w 1856 r. w Polish Hill River niedaleko miejscowości Sevenhill  w Australii Południowej.  . Obecnie mieści się tam  muzeum polskiej imigracji - Polish Hill River Church Museum, jako jeden ze znaczących punktów polonijnej mapy Australii.

Wg danych z 1947 roku do końca II wojny światowej niewielu Polaków przybywało do Australii. Statystyki mówią o zaledwie 6,5 tys. nowych osadników australijskich  urodzonych na terenach ówczesnej Polski.

Dopiero   znaczący  napływ Polaków nastąpił po zakończeniu wojny, kiedy do Australii przyjechało kilkadziesiąt tysięcy weteranów , ludzi uratowanych z obozów jenieckich i koncentracyjnych oraz innych uchodźców wojennych.  W latach 1947-54 W Australii osiedliło się ponad 50 tys. osób polskiego pochodzenia.  Później statystyki odnotowują dwa okresy napływu polskich emigrantów po tzw. odwilży gomułkowskiej   - 1957-66 (prawie 15 tys. osób) i  okres Solidarności i stanu wojennego - 1980-91 (ponad 25 tys. osób). Obecnie imigracja z Polski  do Australii jest niewielka. Imigrantami są głównie młodzi Polacy, którzy podejmują studia albo przyjeżdżają na kontrakty do pracy.

Do polskich korzeni  w Australii przyznaje się prawie 164 tys. jej mieszkańców. Co trzeci z tutejszych Polaków   urodził się w Polsce. Co trzeci też mówi na co dzień po polsku. Najwięcej  osób pochodzenia polskiego mieszka w australijskich metropoliach i ich okolicach -  Melbourne i Sydney.

Pierwszym bohaterem naszego cyklu jest jeden z najstarszych członków Polonii australijskiej,  97 letni Pan Józef Kozłowski.  Urodził się w Jarocinie w poznańskiem. Był uczestnikiem kampanii wrześniowej 1939 roku, jako kadet szkoły wojskowej  bral udział w obronie Lwowa. Do Australii przybył  w 1949 roku. Mieszka w sydnejskiej dzielnicy Ashfield. Kultywuje niezmiennie wszystko co Polakowi drogie: język, tradycje,  obyczaje .  Posiada stopień porucznika rezerwy.   Mimo sędziwego wieku w miarę możliwości aktywnie uczestniczy w polonijnych  wydarzeniach  na terenie Sydney. 

Pierwsze trzy części naszego cyklu filmowego poświęcone są opowieści Pana Józefa. Pierwsza z nich dotyczy okresu od czasów młodości  w rodzinnym Jarocinie, kampanii wrześniowej 39 roku i pierwszego okresu okupacji niemieckiej do 1943 roku.
kb/BumerangMedia


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy