polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Prezydent Karol Nawrocki podpisał rządową ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych jednocześnie kierując ją w trybie następczym do Trybunału Konstytucyjnego ze względu na wątpliwości prawne. W specjalnym orędziu prezydent wezwał premiera Donalda Tuska i koalicję rządzącą do natychmiastowego obniżenia cen paliw do poziomu 5,19 zł za litr, powołując się na obietnice składane w kampanii wyborczej.. * * * AUSTRALIA: Mieszkańcy stanu NSW zmagają się z masowym nalotem milionów ciem Bogong. Owady wciskają się w każdą szczelinę w domach i na przedmieściach, pozostając tam znacznie dłużej niż podczas typowych migracji w poprzednich latach. * * * SWIAT: We Francji trwają masowe protesty i brutalne zamieszki z udziałem licealistów oraz studentów. Według oficjalnych szacunków na ulice wyszło około 250 tysięcy osób (organizatorzy mówią o dwukrotnie wyższej liczbie), a skala zatrzymań i starć z policją jest określana jako największa we Francji od czasów II wojny światowej.Od początku protestów zatrzymano ponad 5–6 tysięcy osób (w większości nieletnich). Rannych zostało ponad 700 policjantów oraz kilkuset uczniów. Protestujący krytykują ograniczanie wydatków na edukację przy jednoczesnym zwiększaniu nakładów na zbrojenia.
POLONIA INFO: Polski Teatr Stary: Lekkomyślna siostra - 10.10, godz. 17:00; 11.10, godz 15:00 - THE PARKS THEATRE 46 Cowan St, Angle Park

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Raport: W ciągu 30 lat ludność Australii wzrośnie o 12 mln

King Georges Road, Sydney. Fot. J.Bar/Wikipedia (CC BY 3.0) 
Nasza planeta jest przeludniona. Ten temat poruszałem w mediach kilkakrotnie, ostatnio wkrótce po wyborze Papieża Franciszka. Lecz kilka tygodni temu rozważano kwestię szybkiego wzrostu zaludnienia Australii. W szczególności w programach telewizji ABS „Questions and Answers” oraz „Four Corners”. Ostatnio również ukazał się raport instytucji „Infrastructure Australia” pod tytułem „Future Cities”: Planning for our growing population”.

Oto kilka istotnych tematów tego raportu... w ciągu najbliższych trzydziestu lat ludność Australii wzrośnie o około 12 milionów. Najbardziej wzrosną stolice stanowe: Sydney i Melbourne o ponad dwa i pół miliona osób, Brisbane i Perth o około 2 miliony. Sumarycznie ludność naszego kraju wzrasta rocznie o ponad 400 tysięcy osob, czyli o tyle, ile wynosi obecna ludność naszej stolicy, Canbery.


W tym raporcie specjalista urbanista, James Roosenwax stwierdza, że ten raport jest wielką inicjatywą, aby zacząć konwersację na tematy zaludnienia Australii. Oto wzrostowi populacji musi towarzyszyć odpowiednio zaplanowana infrastruktura. Chodzi nie tylko o budowę nowej komunikacji drogowej i publicznego transportu, ale także o infrastrukturę socjalną, a więc szkoły, szpitale, energię i zaopatrzenie w wodę. W Sydney już kilka lat temu wybudowano zakład odsalania wody, dotąd nieużywany, lecz na pewno pożądany w niedługiej przyszłości. Jeżeli chodzi o szkolnictwo, to przybędzie około pół miliona studentów i odpowiednia ilość nowych szkół.

Oczywiście istotna jest budowa nowych mieszkań. Trzeba zapomnieć o tak zwanym „Australian Dream”, czyli o własnym domu na dużej parceli, gdzie za pieniądze z państwowego budżetu należałoby doprowadzić nową drogę. Jedyną alternatywą są wielopiętrowe budynki w pobliżu stacji kolejowych. W idealnym rozwoju naszych miast nie należy nasladować miast jak Hong Kong, Londyn, czy Nowy York, ale raczej Barcelonę, czy Kopenhagę. Przecież, aby zapewnić odpowiednią jakość życia należy znaleźć miejsce także dla ogrodów, parków i publicznych placów. Ale kto to wszystko ma planować?
 
Niestety obecnie dominuje krótkowzroczna polityka, od wyborów do wyborów. Rząd federalny przydziela rządom stanowym fundusze od czasu do czasu. Tymczasem nasze miasta potrzebują centralnego planowania dla całych metropolii z uwzględnieniem olbrzymiego przyrostu ludności. Niektóre kraje już to robią. Oto Tajlandia zatwierdziła ostatnio ponad 70 miliardów dolarów australijskich właśnie na budowę infrastruktury. Czy uda się to rozwiązać w Australii? Oby nasze następne pokolenia doczekały się właściwych rozwiązań.

Jerzy Moskała

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy