polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE.Prezydent uzasadnił odmowę podpisania ustawy obawami o suwerenność Polski oraz brakiem gwarancji, że środki z unijnego mechanizmu nie będą obwarowane niekorzystnymi warunkami politycznymi. Premier Tusk ogłosił w tej sytuacji „plan B”, polegający na próbie uruchomienia środków poprzez specjalną uchwałę rządu. * * * AUSTRALIA: , Australia – wraz z Japonią – oficjalnie odrzuciła żądania administracji Donalda Trumpa dotyczące wysłania okrętów wojennych do Cieśniny Ormuz w Zatoce Perskiej. Prezydent USA wystosował kategoryczne żądania wobec sojuszników, grożąc konsekwencjami. * * * SWIAT: Donald Trump postawił państwom NATO ultimatum, domagając się ich bezpośredniego zaangażowania militarnego w konflikt na Bliskim Wschodzie.Trump żąda od sojuszników wysłania okrętów wojennych w celu odblokowania strategicznej cieśniny Ormuz, którą zaatakowany przez Izrael i USA Iran blokuje dla przepływu wrogich statków. Prezydent USA ostrzegł, że brak pomocy będzie miał „bardzo złe skutki dla przyszłości NATO”.
POLONIA INFO:

wtorek, 3 listopada 2015

Dominacja USA na Bliskim Wschodzie dobiega końca

Official U.S. Navy Imagery Fot. Flickr (Creative Commons)
Na tle aktywnych działań Rosji i Iranu na Bliskim Wschodzie wyraźnie widać utratę dominującej roli Waszyngtonu w regionie – pisze „The Wall Street Journal”.

— Od czasów II wojny światowej amerykańskie wpływy i udział w tym, co się dzieje w regionie, nigdy nie były tak słabe – uważa dyplomata  Ryan Crockerm, były ambasador Stanów Zjednoczonych w Afganistanie, Iraku, Syrii, Libanie i Pakistanie. Jego zdaniem, powstałą w regionie polityczną próżnię wypełniają te same siły, które Waszyngton próbował powstrzymywać.


Zdaniem analityka, choć Waszyngton pozostaje znaczą siłą militarną na Bliskim Wschodzie, jego sojusznicy i przeciwnicy już nie wierzą, że USA nadal będą wspierać swoich przyjaciół.  – W regionie nie ma obecnie ani jednej grupy, która wspiera Stany Zjednoczone. To niesamowite – podkreśla analityk Emile Hokayem z Międzynarodowego Instytutu Badań Strategicznych. Według niego,  liberalne kręgi uważają, że Barack Obama przytakuje autorytarnym przywódcom, a autokraci widzą w USA niewiarygodnego sojusznika.

Analityk uważa, że Stany Zjednoczone ostatecznie utraciły dominującą rolę na Bliskim Wschodzie. – Ten, kto przyjedzie po Obamie, nie będzie miał zbyt wiele kart. Nie widzę strategii nawet dla kolejnego prezydenta. Zaszliśmy zbyt daleko – twierdzi Hokayem.

„The Wall Street Journal” pisze, że sojusznicy Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie są zaniepokojeni i często próbują iść na kompromis z Rosją. Na przykład Izrael w ubiegłym roku nie poparł promowanej przez Stany Zjednoczone rezolucji w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ w sprawie Krymu, a teraz nie krytykuje rosyjskiej operacji w Syrii.

Biały Dom stara się zakwestionować opinię o swoich słabnących wpływach na Bliskim Wschodzie, ale wydarzenia ostatnich tygodni, w tym „syryjski gambit” Rosji, świadczą o poważnych zmianach w regionie. Jak pisze „The Wall Street Journal”, dzięki syryjskiej operacji wpływy Rosji w regionie bliskowschodnim w jakimś stopniu przerosły radzieckie w latach 1970-1980. – Putin dąży do swego rodzaju wspólnej dominacji z USA na Bliskim Wschodzie. Prawie mu się to udało – uważa dyrektor francuskiej Fundacji Badań Strategicznych Camille Grand.

Wiele sił w regionie, szczególnie Irak i Kurdowie, jest rozczarowanych niezdolnością USA do powstrzymania Państwa Islamskiego i popiera działania Rosji. – Jakie wyniki uzyskała amerykańska koalicja? Jedynie nobilitację PI – powiedział libański generał w stanie spoczynku, dyrektor Centrum Studiów Bliskowschodnich w Bejrucie Hisham Jaber.

Podobna sytuacja ma miejsce w Azji Środkowej. Kraje regionu kiedyś dopuszczały możliwość rozmieszczenia zachodnich baz wojskowych na swoich terytoriach, teraz wracają pod wpływy Moskwy.

– To, co się dzieje w Afganistanie popycha nasze kraje w stronę Rosji. Kto wie, co zrobi Ameryka jutro. Nikt jej więcej nie wierzy — ani elity, ani zwykli ludzie – stwierdził były wicepremier Kirgistanu Tokon Mamytow.
Sputnik Polska / Polski Portal

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy