polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Trzech polskich dyplomatów złożyło dymisje w geście protestu przeciwko działaniom rządu Donalda Tuska wobec Trybunału Konstytucyjnego. Wszyscy trzej dyplomaci to dawni bliscy współpracownicy byłego prezydenta Andrzeja Dudy: Jakub Kumoch – ambasador RP w Chinach, Paweł Soloch – ambasador RP w Rumunii i Krzysztof Szczerski – ambasador RP przy ONZ w Nowym Jorku. * * * AUSTRALIA: W niedzielę, 25 października odbyło się oficjalne otwarcie Western Sydney International Airport (Nancy-Bird Walton Airport), a premier Anthony Albanese osobiście zainaugurował działanie nowego portu lotniczego w Badgerys Creek. Określił lotnisko mianem najlepszego w kraju i pierwszego nowego głównego portu lotniczego w Australii od ponad 50 lat. Historyczny, wyprzedany lot pasażerski linii Jetstar (JQ362) wyruszył tuż przed godziną 12:00 w kierunku Gold Coast. * * * SWIAT: Wstępne wyniki wyborów połówkowych w USA wskazują na zwycięstwo Partii Demokratycznej, która przejmuje kontrolę nad obiema izbami Kongresu. Prezydent Donald Trump skomentował porażkę swojej partii, stwierdzając w mediach społecznościowych Truth Social, że wynik byłby inny, gdyby sam kandydował. Jednocześnie zadeklarował gotowość do współpracy z nową większością, zapowiadając jednak używanie prawa weta wobec projektów ustaw, z którymi się nie zgadza.
POLONIA INFO: Artur Gotz - piosenki Marka Grechuty: 7.11, godz. 19:00, Polish Association Wollongong, Keiraville

niedziela, 8 grudnia 2013

Ukraińska droga

 Polska to kraj demokratyczny, zapewne już całą gębą. Polska to państwo, które chętnie tę demokrację by eksportowało. Słusznie, rzecz jasna; pod warunkiem, że sprzeda ten polski model komuś, kto tego chce. Dziś Ukraina nie chce tego w takiej formule i nie stać jej na to.

To co się dzieje na Ukrainie, praktycznie od wielu miesięcy, a dynamicznie od kilku dni, to odbierane jest w Polsce jako rewolucja. Nie jest jednak prawdą, jak twierdzą co poniektórzy nasi komentatorzy, że Ukraińcy dążą twardo do wymknięcia się Rosji i wejścia do Unii Europejskiej. Nie są na to gotowi. Nie jest gotowa na to Moskwa. I nie jest gotowa także UE.
Polscy politycy natychmiast udali się do Kijowa i robią wszystko, aby obserwować to co się dzieje i wciskać się na trybuny. Tak, chcemy Ukraińców wspierać, pytanie tylko takie – czy na pewno jest to w polskim interesie. To raz; dwa, czy te działania to nie jest modelowy polski sposób robienia  interesów…własnych?

Do Kijowa poleciał Jarosław Kaczyński, pokazał się na trybunie – i przemówił. Nie, nie pojawił się tam wcale w imieniu wszystkich Polaków, lecz jako reprezentant swojej partii i swoich interesów. Przede wszystkim pamięci o swoim bracie, Lechu Kaczyńskim. A sprawy samej Unii Europejskiej zostały tak naprawdę odstawione przez niego na bok. On tego nie czuje, to nie są jego problemy.
A przecież Jarosław Kaczyński właśnie na Wschodzie widział podstawowe zagrożenia dla Polski – Rosja, Ukraina. W części, trzeba to przyznać, słusznie, ponieważ sprawy ludobójstwa ukraińskiego są kością niezgody.  Ale miejscem Ukrainy, planowanym jednak nie przez samych Ukraińców, powtórzmy to jeszcze raz, jest jednak Unia Europejska.  Kaczyński to wyczuł – polscy politycy innych formacji to zauważyli.
To jednak z punktu widzenia i Polski, i Ukrainy problemy mało ważne. Dziś ważniejszym problemem jest to, czy państwo, na czele którego stoi Wiktor Janukowycz, będziemy wspierać, czy jednak nie. I czy Ukraina chce tego wsparcia. To, że polscy politycy, tacy jak Jarosław Kaczyński, czy reprezentant Parlamentu Europejskiego, Jacek Protasiewicz, płomiennie wystąpili na trybunie Kijowa, ma duże znaczenie. Ale tylko dla nich. Zaryzykuję twierdzenie, że nie dla Polski, Ukrainy, ale przede wszystkim – nie dla polskich interesów z Rosją.
Polska pozycja w Unii Europejskiej jest mocna; coraz mocniejsza. Nie tylko z powodów ekonomicznych, ale także umiejętności politycznych. To wskazuje, że niekoniecznie dobre relacje Polski z Ukrainą są najważniejsze dla nas. Pragmatyzm polityczny pokazał – a świadczy o tym fiasko wielomiesięcznych prac Aleksandra Kwaśniewskiego w sprawie deklaracji Ukrainy do Unii Europejskiej – że interesy wewnętrzne tego kraju są jeszcze jednak we współpracy z Rosją. I wreszcie trzeba to napisać – także polskie interesy ekonomiczne. I jeżeli wreszcie nasze układy dojrzeją – także polityczne.
Jak sądzę, pierwszą podróż zagraniczną, po „zadymie” kijowskiej Wiktor Janukowycz wykona do Moskwy. W interesie swoim, państwa i Rosjan, mieszkających na wschodzie jego państwa…


Azrael Kubacki
Studio Opinii

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy