polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: We wtorek doszło wreszcie do oficjalnego spotkania Prezydenta RP Karola Nawrockiego z premierem Węgier Viktorem Orbánem w Budapeszcie. Wcześniej Nawrocki - zadeklarowany rusofob odmówił spotkania z Orbanem, bo ten spotyka się z prezydentem Rosji. Teraz prezydent Nawrocki udał się na Węgry, aby wesprzeć premiera Orbána przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi (zaplanowanymi na 12 kwietnia 2026 r.) oraz rozmawiać o wspólnych interesach, takich jak sprzeciw wobec Zielonego Ładu i nielegalnej imigracji. Premier Tusk jest niezadowolony z tej wizyty. * * * AUSTRALIA: Australia i Unia Europejska sfinalizowały 24 marca 2026 r. przełomowe porozumienie o wolnym handlu (FTA) oraz zawarły nowe partnerstwo w dziedzinie bezpieczeństwa. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, podczas swojej wizyty w Canberze, podpisała dokumenty wraz z premierem Australii, co kończy wieloletni proces negocjacyjny trwający od 2018 roku. Porozumienie przewiduje, że produkty "wrażliwe", do których zalicza się wołowina, będą mogły być importowane do UE po zerowej lub obniżonej stawce celnej. * * * SWIAT: Donald Trump napisał w poniedziałek w mediach społecznościowych, że USA i Iran przeprowadziły „bardzo dobre i produktywne” rozmowy na temat „całkowitego rozwiązania działań wojennych na Bliskim Wschodzie”. Po wpisie prezydenta USA Iran oświadczył, że nie odbyły się żadne negocjacje.
POLONIA INFO:

wtorek, 27 listopada 2012

Spotkanie ze Zdzisławem Derwińskim

Zdzislaw Derwinski. Fot. B.Filip
W OKOWCH  TRZECH MOCARSTW 
To tytuł liczącej ponad 700 stronic książki autorstwa dr Zdzisława Derwińskiego. Wydany w Melbourne, staraniem Muzeum i Archiwum Polonii Australijskiej tom stanowi szczegółowe opracowanie historyczne niezwykle bogatego w skutki okresu naszej historii. Jak wyjaśnia podtytuł tematem pracy jest „Polityka Zagraniczna Rządu Rzeczypospolitej Polskiej na Obczyźnie pod kierownictwem Stanisława Mikołajczyka (14 lipiec 1943 – 28 listopad 1944).

Nazwisko autora nie jest sydnejskiej Polonii obce już choćby nawet z tego względu, że Zdzisław Derwiński pełnił rolę Naczelnego Redaktora Tygodnika Polskiego w Melbourne, w latach 1998 – 2002. Nic więc dziwnego, że na spotkanie przyszła znaczna grupa Polaków zainteresowanych zarówno tematem, jak i osobą autora. Spotkanie zorganizowane zostało wspólnie przez Konsulat Polski i Koło Akademików Polskich. Konsul Generalny, pan Daniel Gromann przywitał uczestników spotkania a sylwetkę autora przedstawiła Wiceprezes Koła Akademików, znana ze swojej działalności wśród sydnejskiej Polonii – Małgorzata Kwiatkowska.



Dr Zdzisław Derwiński ukończył studia na wydziale historii Uniwersytetu Wrocławskiego. Swoją pracę magisterską poświęcił zagadnieniom zbrojnej walki z okupantem w latach 1940 – 1944. W roku 1981  rozpoczął studia doktoranckie w Instytucie Historii Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. W rok później podjął pracę asystenta na Wydziale Historii Uniwersytetu Wrocławskiego. Prowadził ze studentami zajęcia z najnowszej historii Polski oraz polskiej myśli politycznej XX wieku.

Stopień doktora uzyskał Zdzisław Derwiński w roku 1987. Tematem jego pracy doktorskiej była Polityka Zagraniczna Rządu Rzeczypospolitej na Obczyźnie pod kierownictwem Stanisława Mikołajczyka – właśnie to, co przedstawił w prezentowanej książce.  We wstępie książki autor wyjaśnia, że jest to właściwie opracowanie z 1986 roku – wynik jego sześcioletnich poszukiwań, gromadzenia materiałów i ich analizy. Do wydanej w 2012 r. książki, konieczne było jedynie wprowadzenie niewielkich uzupełnień.

Opracowanie ma charakter problemowo – chronologiczny. Udokumentowane jest ponad dwoma tysiącami przypisów. Zawiera bibligrafię liczącą około 300 pozycji. Obejmują one między innymi źródła archiwalne, dokumenty, pamiętniki, wspomnienia oraz indeks z 2500 nazwiskami. Daje nam to wyobrażenie o ogromie pracy jaką autor włożył w przygotowanie tej publikacji.

Materiały do swojej pracy zbierał Derwiński nie tylko w Polsce. Dwukrotnie wyjeżdżał do Anglii, aby korzystać z archiwów brytyjskich. Przeprowadzał wiele wywiadów z żyjącymi jeszcze świadkami tamtych zdarzeń.

Od czerwca 1987 r dr Derwiński mieszka w Melbourne. Jak sam twierdzi, pobyt w Australii traktuje jako przedłużenie wycieczki, na którą tutaj przyjechał. Od początku dał się poznać jako aktywny działacz polonijny. Jest autorem wielu artykułów o tematyce historycznej i społecznej. Jako historyk zdaje sobie doskonale sprawę z wagi dokumentowania działalności Polonii. Zredagował Kronikę Federacji Polskich Organizacji w Wiktorii, obejmującą lata 1962 – 1992.

We wrześniu 2 000 roku dr Derwiński przyjechał na pewien czas do Sydney. Tutaj w Klubie Polskim w Ashfield przez 16 dni trwania Olimpiady wspólnie z Markiem Weissem, redaktorem Expressu Wieczornego wydawali słynną „Gazetę Olimpijską”. Ukazało się 5 numerów tej „Gazety”. W każdym 8 – stronicowym egzemplarzu na bieżąco informowano społeczeństwo o sukcesach polskich sportowców, zamieszczając także ich zdjęcia. Również i Tygodnik Polski był w tym czasie redagowany w Sydney a następnie przesyłany do druku w Melbeurne.

Obecnie dr Derwiński pełni funkcję wiceprezesa Muzeum i Archiwum Polonii Australijskiej. Jedną z podstawowych form pracy tej organizacji jest opracowywanie Roczników Muzeum. Do tej pory wydane zostały już 4 tomy, piąty jest gotowy do druku.

Tego typu praca wymaga ogromnej systematyczności i dokładności. Osoba zaangażowana w to zadanie musi na dodatek wykazywać się cierpliwością, wnikliwością oraz rzetelnością. Jako historyk nie tylko z wykształcenia, ale i z zamiłowania, Zdzisław Derwiński wszystkie te cechy posiada. O tym mogli się przekonać uczestnicy spotkania w Konsulacie.

Prelekcja dr. Zdzisława Derwińskiego była doskonale przygotowana i przeprowadzona w nie tylko profesjonalny, ale przede wszystkim bardzo ciekawy sposób. Zebrani z zainteresowniem chłonęli każde słowo prelegenta. Dr Derwiński w plastyczny sposób przedstawił tło historyczne Europy pierwszej połowy XX w, w której rozgrywał się dramat młodziutkiego wówczas państwa polskiego. Następnie wyczerpująco zapoznał słuchaczy z problemami Rządu Polskiego na Uchodźstwie. Nazwiska, fakty, dokładne daty i okolicznośći -  wszystko to poparte cytatami wypowiedzi polityków, komentarzami z ówczesnej prasy i uzupełnione osobistymi wnioskami autora.

Tamte lata, jak gdyby ożyły. Pojedyncze zdarzenia, o jakich wiele osób słyszało zaczęły łączyć się w logiczną całość. Znani z nazwisk politycy ukazani zostali z innej, bardziej obiektywnej perspektywy. Zaczęły nasuwać się pytania...

Dr Derwiński zachęcił do ich zadawania. Pytano więc o wszystko – o szczegóły tragicznej śmierci Sikorskiego, o głód na Ukrainie, sprawę UPA, o Powstanie Warszawskie, o Jana Karskiego, Armię Andersa i II Korpus u boku Armii Czerwonej ... a niestrudzony prelegent odpowiadał, wyjaśniał, tłumaczył – znowu popierając swoje wypowiedzi cytatami i faktami z materiałów źródłowych. I podobnie, jak podczas głównej prelekcji, nie musiał korzystać z żadnych notatek. Zdzisław Derwiński po prostu tę przeogromną wiedzę ma w swoim niezwykłym umyśle. Już sam ten fakt wprawił w zdumienie i wywołał podziw słuchaczy.

Spotkanie pewnie przeciągnęłoby się do rana, ponieważ ośmieleni słuchacze zadawali coraz to nowe pytania. W akcję wkroczyła znowu pani Małgosia Kwiatkowska, proponując publiczne wysłuchanie kilku jeszcze pytań, pozostawiając resztę do indywidualnej dyskusji z Panem Derwińskim. Tak też się stało. Przy lampce wina i smacznych zakąskach dyskutowano sprawy dawne oraz te bardziej aktualne, dotyczące Polski przez długi jeszcze czas.
Spotkanie z dr Derwińskim, było nie tylko doskonale przygotowaną i jakże potrzebną lekcją historii. Było ono także przykładem pięknej polszczyzny, którą dr Derwiński uraczył zebraną w Konsulacie grupę zainteresowanych Polaków.

Należy się podziękowanie paniom Małgosi Kwiatkowskiej oraz Barbarze Konkołowicz (Prezes Koła Akademików) za  zorganizowanie tego cennego spotkania. Szczególne uznanie i słowa wdzięczności po raz kolejny kierowane są także pod adresem Konsula Generalnego, pana Daniela Gromanna, który wspiera każdą z takich inicjatyw, nie dbając o to, że przedłuża nawet do kilkunastu godzin dzień swojej pracy.

Marianna Łacek
Zdjęcia: Bogumiła Filip



 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy