polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: W amerykańskich aktach sprawy Jeffreya Epsteina, których ostatnia transza została ujawniona na początku lutego, pojawiają się konkretne polskie nazwiska celebrytów oraz wątki gospodarcze. W odpowiedzi na te doniesienia premier Donald Tusk zapowiedział powołanie specjalnego zespołu do zbadania sprawy. * Chiński gigant Sungrow ogłosił budowę swojej pierwszej europejskiej fabryki w Wałbrzychu. Inwestycja o wartości 230 mln euro ma produkować inwertery i systemy magazynowania energii. * * * AUSTRALIA: Premier Australii Anthony Albanese przebywa obecnie (6 lutego 2026 r.) z oficjalną wizytą w Dżakarcie, gdzie wraz z prezydentem Indonezji Prabowo Subianto podpisał historyczny traktat o wspólnym bezpieczeństwie. Nowe porozumienie, określane jako "punkt zwrotny" w relacjach obu krajów * * * SWIAT: Amerykański Departament Sprawiedliwości opublikował około 3 miliony stron akt Jeffreya Epsteina , tysiące nagrań wideo oraz 180 tysięcy zdjęć. Upublicznienie materiałów było wynikiem nacisków Kongresu i nowej ustawy o przejrzystości. Afera Epsteina to skandal dotyczący siatki przestępczej zajmującej się handlem nieletnimi, w którą uwikłane były elity polityczne, biznesowe i towarzyskie z całego świata. Epstein, amerykański finansista, zmarł w areszcie w 2019 roku (oficjalnie śmierć uznano za samobójstwo). * Komisja Episkopatów Unii Europejskiej (COMECE) wyraża solidarność i więź z Grenlandią i jej mieszkańcami – stwierdzili biskupi UE w oświadczeniu, wydanym w Brukseli. Również Konferencja Kościołów Europejskich (KEK) skrytykowała wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa ws. Grenlandii.
POLONIA INFO:

sobota, 13 marca 2021

Charakter pandemii wskazuje na ewolucję wirusa

Obraz Syaibatul Hamdi z Pixabay 
Charakter pandemii wskazuje na ewolucję wirusa – to będzie miało poważne skutki. Mamy kolejne odmiany wirusa, bardziej zaraźliwe, łatwiej przenoszące się z człowieka na człowieka. Ujawniają się kolejne – wersja z RPA, z USA z Wielkiej Brytanii, Nigerii. Co ciekawe, nie ma mutacji z Chin! Jednak, nikt tego nie bada, w ogóle można odnieść wrażenie, że nikogo nie interesuje pochodzenie wirusa. Generalnie mutacji przybywa, a szczepionki, nawet jeżeli będą sobie z nimi dawały radę, to będą długo miały charakter następczy. To znaczy, będą po tym, jak pojawi się kolejna mutacja, a jeszcze kolejna pojawi się – uwaga – najważniejsze – zanim zdąży się uodpornić populację przy pomocy poprzedni wersji szczepionek.

To będzie miało jedną niesłychanie istotną konotację, otóż długo będziemy żyć z wirusem. Ta okoliczność powoduje, że trzeba przygotować się na zmianę wszystkiego, poczynając od relacji społecznych, poprzez ekonomiczne a na życiu politycznym kończąc. Wszystko będzie inaczej, ponieważ będzie podporządkowane pod rytm szczepienia, tj. opracowywania, testowania, produkowania, dystrybucji i samego wykonywania szczepień.

czwartek, 11 marca 2021

Mija rok od ogłoszenia pandemii koronawirusa

Obraz Alexandra_Koch z Pixabay
 Równo rok temu, 11 marca Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła  pandemię nowego niezwykle zarażliwego i powodujacego  śmierć  koronawirusa.  W skali międzynarodowej zostały podjęte działania w celu przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się zarazy. Strach przed wirusem i wprowadzone obostrzenia sprawiły, że ulice miast świeciły pustkami. Nasza rzeczywistość zmieniła się. Zamknięto niemal wszystkie sklepy, opustoszały kościoły, a dla restauracji nadszedł czas sprzedaży na wynos.  Noszenie maseczek, dezynfekcja, dystans społeczny, zdalna praca i nauka, ograniczone podróże, życie towarzyskie i kulturalne, zamknięcie wielu firm – to od roku w wielu krajach jeszcze codzienność. Do tej pory na całym świecie zmarło z powodu zarażenia się nowym wirusem ponad 2,6 mln ludzi.

9 stycznia 2020 Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła, że w chińskim Wuhan występuje tajemnicze zapalenie płuc związane z zakażeniem niepoznanym dotąd koronawirusem. Trzy dni potem  Chiny udostępniły reszcie świata sekwencję genetyczną nowego koronawirusa.  24 stycznia  pierwszy przypadek zakażenia nowym koronawirusem pojawił się w Europie – we Francji, dzień później w Australii. Trzy dni wcześniej w USA.

Polski sąd ochronił rosyjsko-australijską rodzinę przed władzami Holandii

Konferencja w Ministrstwie Sprawiedliwości po
decyzji sądu ws. rodziny Den Hortegów.
Fot. printscreen OrdoIuris YT
 „To jest, niewątpliwie, bardzo duży sukces: Polska stoi w czołówce krajów, które chronią praw człowieka, w szczególności prawa do życia rodzinnego, prawa do autonomii rodziny. Chroni dobra dziecka” – powiedział dr Bartosz Lewandowski odnośnie decyzji w sprawie 8-letniego Martina, który w Niderlandach został odebrany rodzicom.

Sąd Okręgowy w Warszawie podjął w poniedziałek decyzję, że nie wyda rodziców 8-letniego Martina cierpiącego na ciężkie zaburzenia rozwojowe, który na podstawie sąsiedzkiego anonimu  został w Niderlandach odebrany rodzicom i umieszczony w ośrodku opieki.

środa, 10 marca 2021

Sydnejski 100-latek: Pan Józef Kozłowski

Jubileusz 100 lecia obchodzi dziś jeden z najstarszych Polaków mieszkających w Australii - Pan Józef Kozłowski. Weteran II wojny światowej, aktywny i bardzo lubiany członek społeczności polonijnej w Sydney, niezwykle życzliwy, zawsze pełen humoru ale i o wyrazistych poglądów dżentelmen. 

Pan Józef Kozłowski urodził się 10 marca 1921 roku w Jarocinie na ziemi wielkopolskiej. Był uczestnikiem kampanii wrześniowej 1939 roku. Jako kadet szkoły wojskowej w Śremie został wysłany na wschód i brał udział w obronie Lwowa. Cudem uratował się po niemieckim akaku artyleryjskim. Później będąc na terenie III Rzeszy  udało mu się przeżyć aliancki nalot w okolicach Frankfurtu n/Menem. Po rozgromieniu hitlerowskich Niemiec, przebywając w amerykańskiej strefie okupacyjnej dostał się do kompani wartowniczej. 

wtorek, 9 marca 2021

Polskie osadnictwo na Wyspie Południowej (NZ)

Allanton - cmentarz z grobami osadników polskich. Fot. L.Wątróbski
Polscy osadnicy, którzy w latach 1872-1883 przybyli do Nowej Zelandii, na Wyspę Południową, zamieszkali w miejscowościach, w których zaproponowano im pracę. Zdecydowana ich większość pochodziła ze wsi lub małych miejscowości i nie miała wykształcenia. Kiedy oferowana im praca kończyła się szukali innej. Część z nich, w poszukiwaniu zatrudnienia, przenosiła się więc do innych regionów Nowej Zelandii. Część, która miała stałe zatrudnienie, osiedlała się na miejscu.

Polscy osadnicy mający stałą pracę lub własne gospodarstwo, które kupili sobie po latach ciężkiej pracy, byli rejestrowani w lokalnych organach administracji, gdzie dziś można znaleźć ich nazwiska. Są one ponadto dostępne w archiwum Polish Heritage Trust of Otago and Southland w Dunedin, polskiej organizacji genealogicznej powstałej tam kilka lat temu.