polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Były polityk partii Janusza Palikota Łukasz Gibała zdecydowanie wygral drugą turę przedterminowych wyborów na prezydenta Krakowa. Według Ipsos zdobył 61 proc. głosów. Jego rywalka, senator Koalicji Obywatelskiej Monika Piątkowska, uzyskała 39 proc. głosów. Gibała obejmie urząd po odwołanym w referendum Aleksandrze Miszalskim. * * * AUSTRALIA: W wielu miastach Australii odbyły się propalestyńskie wiece w ramach Global Day for Gaza. Uczestnicy akcji domagali się, aby Australia zaprzestała handlu bronią z Izraelem, a także wzywali do „prawdziwego pokoju” w Gazie i na Zachodnim Brzegu Jordanu. * * * SWIAT: „Wołodymyr Zełenski miał wiele okazji, by zakończyć wojnę z Rosją, ale z nich nie skorzystał” – ocenił prezydent USA Donald Trump. Amerykański prezydent stwierdził również, że nadszedł czas, aby Ukraina wybrała nowego przywódcę. Słowa te padają dzień po ogłoszeniu przez prezydenta Donalda Trumpa, że zawarł umowę pozwalającą Federacji Rosyjskiej na dostarczanie oleju napędowego na rynki światowe.
POLONIA INFO: Polski Teatr Stary: Lekkomyślna siostra - 10.10, godz. 17:00; 11.10, godz 15:00 - THE PARKS THEATRE 46 Cowan St, Angle Park

wtorek, 14 stycznia 2020

Stulecie urodzin Andrzeja Chciuka

Wczoraj minęła 100 rocznica urodzin Andrzeja Chciuka prozaika, poety, dziennikarza, felietonisty z Melbourne, jedenego z najbardziej kontrowersyjnych ale również  utalentowanych pisarzy emigracyjnych. Za główny cel pisarstwa obrał sobie mówienie rodakom nieprzyjemnych prawd i zmuszanie ich do myślenia.  Pisarza wspomina Bogumiła Żongołłowicz. 


Urodził się 13 stycznia 1920 r. w Drohobyczu. Po ukończeniu Państwowego Gimnazjum im. Króla Władysława Jagiełły podjął studia na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie, które przerwała wojna. Przez Węgry dostał się do Francji do 2 Dywizji Strzelców Pieszych. Po kapitulacji Paryża został internowany w obozie jenieckim w Besançon. Zbiegł z transportu do Niemiec.  

Ułan Ude i buddyści z iwołgińskiego dacanu

Na obszarze wschodnej Syberii czyli Zabajkalu znajduje się kraina zwana Buriacją - dziś stanowiąca autonomiczną republikę w ramach Federacji Rosyjskiej. Mieszkają tam też Polacy. Ze stolicy Buriacji - Ułan Ude o życiu tego syberyjskiego miasta, jego historii oraz o buddyzmie Buriatów pisze w swej korespondencji Leszek Wątróbski.

Miasto to położone jest przy ujściu rzeki Udy do Selengi i jest trzecim co do wielkości miastem wschodniej Syberii  liczącym dziś ponad 400 tys. mieszkańców. Znajduje się ono 75 km na wschód od jeziora Bajkał i 430 km na północ od Ułan Bator – stolicy Mongolii - pomiędzy górami Chamar-Daban i Ułan-Burgasy. Jego buriacka nazwa to Ulaan Ùdè.            

poniedziałek, 13 stycznia 2020

Australijskie sztaby WOŚP zagrały dla Australii

Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Sydney
Fot. K.Bajkowski/BumerangMedia
Niedzielny, 28. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy okazał się wielkim sukcesem, i frekwencyjnym i organizacyjnym. Woodstock Community Centre w Burwood, w którym sztab sydnejski WOŚP zorganizował  imprezę momentami pękał w szwach. W programie były licytacje i występy artystyczne. Polacy okazali się bardzo hojni. Jedną z głównych aukcji był rejs jachtem po zatoce sydnejskiej. Walka była zacięta, a rejs finalnie osiągnął zawrotną cenę. Orkiestra zagrała też w Melbourne i Perth. Decyzją szefa Fundacji WOŚP Jurka Owsiaka pieniądze zebrane w Australii  w geście solidarności będą przeznaczone na walkę z  obecnymi australijskimi pożarami oraz na ratowanie życia i zdrowia poszkodowanych.  

W tegorocznym sydnejskim wydarzeniu WOŚP szacuje się, że uczestniczyło od 300 do 500 osób. Jedni przybyli na krótko aby wrzucić datek do kolorowej puszki Orkiestry i poczęstować się z kulinarnego zestawu Siema Szama czy zrobić sobie zdjecie z logo WOŚP przy stoisku fotograficznym Siema Foto. Inni spędzili czas na imprezie prawie cały dzień. Wielu przyszło z całymi rodzinami. Dla dzieci i młodzieży czekało stoisko Siema Kids, przy którym odbywały się warsztaty plastyczne m.in. kreowanie serduszek z wikliny papierowej. Dla dorosłych - Siema Relax czyli  salonik masażu.  Przy stoisku  Siema Los odbywały się aukcje i losowania. Jedną z głównych aukcji był rejs jachtem po zatoce sydnejskiej, który osiągnął sumę aż 2500 dolarów.

Stanisław Lewicki: Ta wojna trwa już 40 lat

Map. Wikimedia commons (CC BY-SA 4.0)
Źle zaczął się rok 2020, bo od niepokojów związanych z możliwością wybuchu, nie mniej ni więcej, tylko wojny światowej. Pojawiły się one gdy tylko 3 stycznia rano ukazały się informacje o zabiciu przez Amerykanów znanego irańskiego generała Kassima Sulejmaniego. Co się takiego stało i czy rzeczywiście może to oznaczać wojnę światową? Tak naprawdę, to zdarzenie jest  tylko jeszcze jednym epizodem toczącej się już od 40 lat quasi-wojny miedzy Iranem z jednej strony, a USA i Izraelem z drugiej.

Zaczęła się ona od ataku irańskich radykałów na ambasadę USA w Teheranie, w listopadzie 1979 roku. Przetrzymywanie tam 52 amerykańskich zakładników trwało aż 444 dni, zaś próba ich uwolnienia za pomocą akcji militarnej zakończyła się kompletną porażką dla USA. Ameryka została upokorzona i zmuszona do negocjowania warunków uwolnienia swoich dyplomatów. Po tym zdarzeniu stosunki dyplomatyczne zostały zerwane i między obu krajami trwa coś w rodzaju wojny, która przechodzi różne fazy. W trakcie jej trwania Iran rozciągnął swoje wpływy na znaczny obszar Bliskiego Wschodu, a szczególnie na kraje tzw. szyickiego półksiężyca, czyli Irak, Syrię, Liban, Bahrajn, Jemen i Strefę Gazy. Odbywało się to w formie eksportu rewolucji islamskiej, która przyjmowała się głownie w krajach gdzie mieszkali szyici.

niedziela, 12 stycznia 2020

Ryszard Opara: AMEN - Dżinsowa przygoda

Fot.Pixabay
Podobno człowiek całe życie się uczy. To prawda, choć ponoć najczęściej jako głupi umiera. Podstawowa zasada handlu: sprzedać po cenie wyższej niż koszty własne. Tak mnie nauczono w Australii.


AMEN - Autobiografia Naukowa Ryszarda Opary. Odcinek 45

Pierwsze interesy w Polsce, nie najlepsze, ale początki zawsze trudne.

Mieliśmy więc już super hale fabryczną i budynki biurowe, pod dużą fabrykę odzieżową. Brakowało nam jednak odpowiedniej ilości dobrych materiałów do produkcji dżinsów, ale...
Jak się wkrótce okazało - to akurat nie był żaden problem.

Akurat w tym czasie, w Australii, firma Bradmill - jeden z najlepszych, światowych, producentów tkanin w tym również „denim”- właśnie ogłosiła bankructwo. Tak przeczytałem w Financial Review (Dziennik Finansowy Australii). Kilka dni potem umówiłem się z likwidatorem firmy Bradmill na spotkanie.