polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Prezydent Karol Nawrocki po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego (RBN) z 11 lutego 2026 r. wyraził silny sceptycyzm wobec rządowych planów dotyczących bezpieczeństwa i polityki zagranicznej. Nawrocki zakwestionował warunki unijnego programu finansowania broni, ostrzegając, że wypłaty mogą być uzależnione od „politycznej warunkowości” Komisji Europejskiej, skrytykował rząd Donalda Tuska za brak jasnego stanowiska w sprawie dołączenia do Rady Pokoju Donalda Trumpa. Nawrocki opowiedział się za ścisłym dostosowaniem polskiej strategii bezpieczeństwa do nowej doktryny USA. * * * AUSTRALIA: Wizyta prezydenta Izraela Izaaka Herzoga w Australii wywołała liczne protesty i kontrowersje w głównych miastach kraju. * Od lutego 2026 r. obowiązują surowsze przepisy mające na celu ograniczenie tzw. „visa hopping” (przeskakiwania między różnymi typami wiz), co ma pomóc w opanowaniu rekordowej migracji netto i odciążyć rynek mieszkaniowy. * * * SWIAT: Kreml, ustami rzecznika Dmitrija Pieskowa, zasygnalizował otwartość na współpracę gospodarczą z USA, komentując doniesienia o tzw. „pakiecie Dmitriewa”.Rosja przygotowała propozycję gospodarczą o wartości 12 bln dolarów, przedstawioną przez Kiriłła Dmitriew w zamian za zniesienie sankcji antyrosyjskich. * W Japonii partia LDP pod wodzą premiera Takaichi odniosła miażdżące zwycięstwo wyborcze.
POLONIA INFO:

poniedziałek, 7 lipca 2014

Ukraina: Czy to początek czystek etnicznych?

Stanica Ługańska podczas bombardowania. Fot. AdNovum
To jest chyba najlepiej opracowana oszukańcza kampania w historii propagandy – mówi Daniel McAdams, dyrektor Instytutu Rona Paula  (Ron Paul Institute for Peace and Prosperity) na pytanie dziennikarza RT  czy zgadza się z prezydentem Poroszenko, że to nie cywile są celem operacji i że wojsko wyzwala wschód Ukrainy.

- Wszystko, co widziałem wskazywało na to, że kijowskie samoloty i wojsko dziesiątkują wioski. I myślę, że dla nikogo nie powinno to być zaskoczeniem, ponieważ nowy prezydent powiedział, że: "Będziemy atakować, i wyzwalać nasz kraj", a z drugiej strony członkowie jego administracji nazywali ludzi na wschodzie podludźmi, insektami i innymi wyzwiskami. Tak to przebiega, najpierw odczłowiecza się daną populację, a następnie wdraża kampanię działań etnicznych. Myślę, że to, co widzimy na wschodzie to początek kampanii czystek etnicznych. Jak dotąd, widzieliśmy, iż ponad 100 tysięcy ludzi uciekło do Rosji. (Zob. angielski orginal rozmowy: RT Op-Edge)
W ciągu ostatniej doby ukrainskie oddzialy specjalne zajęly Sławiansk i Kramatorsk oraz trzy inne miasta odwodu donieckiego , z których w sobotę wycofali się powstańcy. Nad bu­dyn­ka­mi rad miej­skich wiszą już flagi pań­stwo­we Ukrainy. Kramatorsk został opuszczony przez samoobronę ze względu na zagrożenie zbombardowania miasta przez kijowskie lotnictwo i przez to narażenia życia cywilów.

niedziela, 6 lipca 2014

Cała Polska czyta "Golgotę Picnic"

Scena ze spektaklu "Golgota Picnic".
Fot. materialy prasowe MaltaFestival
- Wystawmy "Golgotę Picnic" choćby w garażu! - apelują internauci, ludzie kultury, artyści i aktywiści, którzy nie pogodzili się z decyzją o odwołaniu jednego z najważniejszych spektakli tegorocznej poznańskiej Malty. Sytuacja wokół "Golgoty Picnic" pokazuje jak w soczewce krajobraz społecznych i politycznych napięć.

Spektakl "Golgota Picnic" argentyńskiego reżysera Rodrigo Garcii miał się odbyć w ramach poznańskiego Malta Festival pod koniec czerwca. Koalicja składająca się z arcybiskupa poznańskiego Stanisława Gądeckiego, prezydenta Poznania, samorządowcy oraz posłów Prawa i Sprawiedliwości i Platformy Obywatelskiej, prowadziła akcję pod hasłem "Stop bluźnierstwom i szyderstwom z męki Chrystusowej".

"Pseudosztuka, pełna obscenicznych scen, epatowania pornografią, pełna drwin z osoby Chrystusa i jego śmierci na krzyżu" – pisali o spektaklu "Golgota Picnic" politycy PiS do samego premiera Donalda Tuska.

sobota, 5 lipca 2014

Podróż do źródła: Rytuał ognia, którego nie widziałam...

 Pamiętam moje zaskoczenie, kiedy tuż na początku naszego pobytu w Canberze zobaczyłam dwa miejsca: Budynek Parlamentu i Ambasadę Aborygenów. Zdałam sobie wtedy sprawę, że historia Australii jest znacznie bardziej skompikowana niż prezentują ją pocztówkowe programy i strony internetowe. 


Jestem osobą zupełnie z zewnątrz i mam ten przywilej, że z żadną z tych opowieści jeszcze nie jestem związana. Rozstałam się już w większości z ciałem martyrologicznym polskim i nie mam zamiaru wkładać na siebie nowej historii jak sukienkę na jedną noc. Dlatego bedzie krótko i rzeczowo o tym, jak niesamowtym miejscem jest Australia nie ze tylko względu na plaże, słońce i kangury, ale dlatego, że stykają się i starają współistnieć tu dwa porządki rzeczywistości:  współczesna i natywna, mająca swój początek tysiące lat wstecz. 

piątek, 4 lipca 2014

Harcerskie wieści

Wakacje szkolne a wiec czas na odwiedziny rodzin, wyjazdy i spotkania oraz chwila zastanowienia jak minął ten ostatni okres szkolny a jak harcerski?
 
 Dość pracowicie minął nam ten okres. Gromady Skrzatów z  North Ryde i Marayong ciężko pracowały, aby podołać wymagania na „guzik kierowcy” i rozpoczęli prace na „guzik samolot".

Zuchy z North Ryde zdobyły sprawność „Gorala i góralki”, zabrały się one z entuzjazmem do pracy, aby wyglądać jak ludzie z gór, zrobili sobie piękne czapki i ciupagi, nauczyli się i śpiewali piosenkę „Za górami, za lasami” tańczyli tance zbójeckie i tak jak to tylko zuchy potrafią w zabawach i grach w magiczny sposób zmieniali się w owce, wilki, bace i juhasa. Naturalnie wilki chciały porywać owce, ale dzielni górale baca i juhasi ich zawsze obroniły.

czwartek, 3 lipca 2014

"The Economist" o Polsce: Drugi wiek Jagiellonów

O Polsce w "The Economist" Fot. screenprint
Prestiżowy brytyjski  tygodnik "The Economist" publikuje w  dodatku do najnowszego swego wydania cykl artykułów poświęconych Polsce. Główny tekst zatytułowany jest "Drugi wiek Jagiellonów".  Jego autorka zachwala Polskę, która jej zdaniem należy do sześciu największych krajów UE i jako jedyna nie uległa kryzysowi ekonomicznemu ostatnich lat.

 "Od czasów rządów królów epoki jagiellońskiej, gdy Polska rozciągała się od Bałtyku aż po Morze Czarne, kraj ten nie prosperował tak dobrze, nie był tak stabilny, zjednoczony i wpływowy, jak teraz" - napisała Vendeline von Bredow w „The Economist”.