Polska to jedyny kraj na świecie, który wspomina Bonapartego w hymnie. Czy na pewno mamy powody do dumy? Kim tak naprawdę był dla nas Napoleon Bonaparte? Wybawicielem, który dał nam nadzieję, czy bezwzględnym graczem, który przeliczył polską krew na franki i dywizje?
W poniższym filmie historia, o której w szkole mówi się rzadko albo wcale a w nim kulisy "sum bajońskich", które zrujnowały tysiące rodzin i dlaczego Tadeusz Kościuszko uważał cesarza za oszusta.
To nie jest kolejna nudna lekcja historii. To opowieść o wielkiej miłości, jeszcze większej zdradzie i o tym, jak polscy żołnierze stali się "białymi Murzynami Europy". Najważniejsze pytanie: czy polskie elity rządzące wspólczesną Polska będą umialy z tej historii wyciągnąć wnioski?
Europa może popchnąć świat do pełnoskalowego konfliktu nuklearnego, kontynuując eskalację konfliktu zbrojnego na Ukrainie. W rezultacie Rosja będzie zmuszona użyć broni jądrowej.
Prognozę tę wyraził kilka dni temu w głośnym wywiadzie udzielonym amerykańskiemu dziennikarzowi Tuckerowi Carlsonowi Siergiej Karaganow , kierownik naukowy Wydziału Gospodarki Światowej i Polityki Światowej Narodowego Uniwersytetu Badawczego HSE, Honorowy Przewodniczący Prezydium Rady Polityki Zagranicznej i Obronnej Federacji Rosyjskiej.
Według niego Rosja może w ciągu roku przeprowadzić ataki nuklearne na Wielką Brytanię i Niemcy, jeśli Europa nadal będzie „blokować porozumienie pokojowe” na Ukrainie.
Zapytany, jak daleko jest od użycia przez Rosję broni nuklearnej przeciwko Europie, Karaganow odpowiedział: „Cóż, dwa lata”. Jednocześnie uważa, że Stany Zjednoczone nie będą ingerować w wojnę nuklearną w Europie.
Wg niego jeśli Rosja uderzyłaby np. na Poznań w Polsce, Amerykanie nigdy by nie odpowiedzieli. Jednocześnie politolog zwrócił uwagę na fakt, że Polacy ostatnio „stają się bardziej ostrożni i rozumieją, że igrają z ogniem".
Jednocześnie Karaganow zauważył, że prezydent Rosji Władimir Putin nie chce na razie przekraczać progu wojny nuklearnej. „Putin jest bardzo religijny i ostrożny. Ale wspinamy się po drabinie eskalacji, zmieniliśmy naszą doktrynę nuklearną i obniżyliśmy próg nuklearny, budujemy nasz potencjał nuklearny w Europie i innych miejscach. Ale z nadzieją, że uda nam się Europejczyków powstrzymać, zanim przekroczymy ten próg” – podsumował Karaganow.
Pełny wywiad ze wstępem Tuckera Carlsona. Napisy po polsku
Donald Trump w niedawnej rozmowie z Marią Bartiromo w Davos dla Fox Business wyraził głęboki sceptycyzm wobec trwałości i wzajemności sojuszu NATO, określając go jako „ulicę jednokierunkową”.
Choć nie padło bezpośrednie stwierdzenie o natychmiastowym „rozpadzie”, Trump zakwestionował fundament sojuszu – art. 5 – oraz sens dalszego zaangażowania USA bez pełnej wzajemności ze strony Europejczyków. Trump wprost przyznał: „Zawsze pytałem, czy oni tam będą, gdybyśmy ich kiedykolwiek potrzebowali? I to jest naprawdę ostateczny test. Nie jestem tego pewien”. Prezydent stwierdził, że USA nigdy realnie nie potrzebowały pomocy NATO i nigdy o nic nie prosiły, umniejszając wkład sojuszników m.in. w misję w Afganistanie (twierdząc, że trzymali się „z dala od linii frontu”).
Podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos21 stycznia 2026 roku Donald Trump wygłosił przemówienie, które wywołało szok wśród globalnych elit, jednocześnie chwaląc się sukcesami gospodarczymi USA i stawiając na politykę "America First". To przemówienie przejdzie do historii jako jedno z najważniejszych ostatnich dekad.
Donald Trump podczas wystąpienia na Światowym Forum Ekonomicznym 2026 w Davos w bardzo ostrych słowach skrytykował europejskich liderów i kierunek, w jakim zmierza kontynent.
Trump stwierdził, że Europa „nie zmierza w dobrym kierunku” i że niektóre jej miejsca stały się „nierozpoznawalne”. Nazwał europejskie starania na rzecz czystej energii „zielonym szwindlem” (ang. green scam). Skrytykował m.in. Niemcy i Wielką Brytanię za odchodzenie od paliw kopalnych na rzecz wiatraków, które według niego przynoszą straty finansowe. Zarzucił europejskim rządom niszczenie własnej kultury poprzez „niekontrolowaną masową migrację”. Trump ogłosił „cud gospodarczy” w USA, twierdząc, że jego polityka doprowadziła do najszybszego zwrotu gospodarczego w historii jego kraju.
Trump stwierdził, że konflikt "nie jest jego wojną, ale wojną Bidena", ponieważ to Biden był prezydentem, gdy doszło do pełnej inwazji. Zasugerował, że wojna by się nie rozpoczęła, gdyby wybory prezydenckie w 2020 r. nie były "sfałszowane" i gdyby on pozostał na urzędzie. Skrytykował Stany Zjednoczone za wydanie "oszałamiającej" kwoty350 miliardów dolarówna pomoc dla Ukrainy i NATO, pytając, co USA zyskują na tych działaniach poza "śmiercią, zniszczeniem i wydanymi ogromnymi kwotami pieniędzy".
Trump ponownie wyraził chęć przejęcia Grenlandii od Danii, nazywając ją „dużym kawałkiem lodu” potrzebnym dla bezpieczeństwa narodowego i grożąc, że „będziemy pamiętać” (odmowę), choć zapewnił, że nie użyje siły.
Całe przemówienie Donalda Trumpa w Davos 21 stycznia 2026:
W obecnej sytuacji geopolitycznejPolska znajduje się w centrum napięć między polityką "America First" Donalda Trumpa a dążeniami części Europy do ułożenia relacji z Rosją.
.Donald Trump zaostrzył retorykę handlową wobec Europy, łącząc kwestie gospodarcze z geopolitycznymi roszczeniami.Trump zagroził nałożeniem 10% ceł (wzrastających do 25% od czerwca) na osiem państw europejskich (m.in. Danię, Francję i Wielką Brytanię) w odwecie za brak zgody na sprzedaż Grenlandii Stanom Zjednoczonym. Niemcy balansują między lojalnością wobec sojuszy a własnymi interesami gospodarczymi. Pojawiają się tam silne są głosy nawołujące do powrotu do przewidywalnych relacji z Rosją
Jesteśmy świadkami głebokiego kryzysu dyplomatycznego między USA a europejskimi państwami NATO. Donald Trump grozi Danii okupacją Grenlandii, największej wyspy na świecie, będacej autonomicznym terytorium należącym od 1953 roku do Królestwa Danii ( przedtem była jej kolonią).
Eksperci określają te działania jako rozszerzenie doktryny Monroe na Arktykę. USA nie chcą być już tylko „dzierżawcą” (poprzez bazy wojskowe, jak baza Pituffik), lecz właścicielem terytorium. Premier Grenlandii, Jens-Frederik Nielsen, kategorycznie odrzucił te zakusy, deklarując: „Wybieramy Danię zamiast USA”. Premier Danii, Mette Frederiksen, nazwała presję ze strony USA „całkowicie niedopuszczalną” i ostrzegła przed rozpadem NATO. Dla Trumpa Grenlandia to nie tylko surowce mineralne, ale przede wszystkim „największy deal na rynku nieruchomości w historii” i kluczowy punkt panowania nad nowymi szlakami handlowymi w Arktyce.
Jaki plan ma prezydent USA porywając prezydenta Wenezueli? Czy to zaburzy światowy pokój? Jego kolejnym celem może być Grenlandia, a dalej? W studiu Super Ringu dwóch ekspertów, którzy spróbują przeanalizować zachowanie Donalda Trumpa - amerykanista dr Michał Krupa oraz red. Jakub Majmurek z Krytyki Politycznej.
W styczniu 2026 roku NATO przechodzi przez jeden z najtrudniejszych okresów w swojej historii. Relacje transatlantyckie są testowane przez kontrowersyjne propozycje USA dotyczące np. aneksji Grenlandii (terytorium Danii), co wywołuje napięcia wewnątrz sojuszu.
W obliczu osłabienia zaangażowania USA w Europie, Berlin deklaruje chęć wzięcia większej odpowiedzialności za wschodnią flankę NATO. Niemiecki budżet obronny na 2026 rok osiągnął poziom 128 mld dolarów (najwyższy od czasów zimnej wojny). Kanclerz Friedrich Merz zapowiedział stworzenie „najsilniejszej armii konwencjonalnej w Europie”. Znając doświadczenia II wojny światowej, czy silne Niemcy w Europie nie stworzą zagrożenia dla Polski?
Donald Trump ponownie, na początku 2026 roku, zintensyfikował działania mające na celu przejęcie Grenlandii przez Stany Zjednoczone. Trump argumentuje, że wyspa jest niezbędna dla amerykańskiego bezpieczeństwa narodowego ze względu na rosnące wpływy Rosji i Chin w Arktyce.
Biały Dom pod kierownictwem Trumpa nie wyklucza żadnych opcji, w tym "militarnej ekspansji" lub użycia wojska, aby pozyskać terytorium, co rzeczniczka Karoline Leavitt określiła jako priorytet.
Premier Danii Mette Frederiksen oraz premier Grenlandii Mute Egede stanowczo odrzucają jakiekolwiek plany aneksji lub sprzedaży, podkreślając, że "Grenlandia nie jest na sprzedaż" i apelując o zaprzestanie gróźb.
Unia Europejska oraz Wielka Brytania wyraziły solidarność z Danią, ostrzegając, że naruszanie suwerenności sojusznika NATO mogłoby zagrozić jedności sojuszu.
Oprócz kwestii militarnych, USA interesują się bogatymi złożami metali ziem rzadkich i innych minerałów na wyspie, które są kluczowe dla nowoczesnych technologii.
Emerytowany pułkownik armii USA Douglas Macgregor, znany ze swoich trafnych analiz, podsumowując rok 2025 roku konsekwentnie twierdzi, że wojna na Ukrainie jest już militarnie rozstrzygnięta na korzyść Rosji.
Macgregor uważa, że to Moskwa, a nie Zachód czy Kijów, określi ostateczne warunki pokoju, które świat będzie musiał zaakceptować. Twierdzi on, że rosyjskie cele zostaną w pełni zrealizowane. Prognozuje całkowite załamanie się ukraińskich sił zbrojnych, które jego zdaniem są na wyczerpaniu i składają się obecnie głównie z osób starszych i młodych chłopców. Twierdzi również, że rząd Zełenskiego straci władzę.Przewiduje również, że Rosja będzie kontynuować marsz na zachód, potencjalnie zajmując Zaporoże, Odessę lub ponownie celując w Kijów przy minimalnym oporze. Sugeruje również rozszerzenie wpływów rosyjskich aż do linii rzeki Dniepr.
Macgregor twierdzi, że sojusz NATO nie przetrwa tej wojny i ulegnie rozpadowi lub znacznemu osłabieniu z powodu kryzysu gospodarczego i błędnej polityki wobec Rosji.
Według jego prognoz, Stany Zjednoczone (szczególnie pod administracją Trumpa) ostatecznie "umyją ręce" od konfliktu, co przyspieszy koniec walk.
Belgia. Bruksela:18 grudnia 2025 r. doszło do masowych protestów około 10 000 rolników z całej Unii Europejskiej. Manifestanci zablokowali traktorami Dzielnicę Europejską, co doprowadziło do starć z policją, która użyła armatek wodnych i gazu łzawiącego. Pod Parlamentem Europejskim rolnicy wzniecali ogniska z opon i rzucali w funkcjonariuszy produktami rolnymi (m.in. ziemniakami).
: Rolnicy kontynuują blokady dróg, autostrad oraz linii kolejowych. Protesty odbywają się pod hasłem „Zatrzymajmy rzeź” – jest to sprzeciw wobec masowego uboju bydła zarządzonego przez rząd w celu walki z chorobą guzowatą skóry bydła.
: Od połowy listopada trwa ogólnopolska akcja protestacyjna. Rolnicy blokują m.in. drogę ekspresową S3, sprzeciwiając się niskim cenom skupu, ograniczeniom w ekoschematach oraz nadmiernemu importowi.
Główne przyczyny protestów:
Umowa UE-Mercosur: Najsilniejszy sprzeciw budzi planowane porozumienie o wolnym handlu z krajami Ameryki Południowej. Rolnicy obawiają się zalania rynku tanią żywnością, produkowaną przy niższych standardach środowiskowych.
Reforma Wspólnej Polityki Rolnej (WPR): Protestujący sprzeciwiają się planowanym na lata po 2027 cięciom w dopłatach bezpośrednich oraz skomplikowanym regulacjom środowiskowym.
Kwestie budżetowe: Manifestacje wymierzone są w unijny budżet na lata 2028–2034, który zakłada redukcję wydatków na rolnictwo o ponad 20%.
Koniec amerykańskiej dominacji na świecie. Ameryka zwija żagle i wraca do siebie. 5 grudnia 2025
roku Biały Dom opublikował nową Strategię Bezpieczeństwa Narodowego USA.
Podpisana przez prezydenta Donalda Trumpa i datowana na listopad 2025 roku,
Nowa Strategia Bezpieczeństwa Narodowego USA stała się najmocniejszym od trzech
dekad sygnałem, że stary globalny układ sił się skończył. Ten dokument to manifest, który zrywa z dotychczasowym konsensusem amerykańskiej polityki zagranicznej, zmieniając fundamenty ładu światowego, do którego przywykliśmy od końca zimnej wojny. O konsekwencjach tego historycznego aktu Donalda Trumpa dla Polski mówi dr Leszek Sykulski