polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Raport NIK oceniający organizowane przez PiS wybory kopertowe okazał się ogromnym ciosem dla Mateusza Morawieckiego. Prezez NIK Marian Banaś jasno stwierdził, że szef rządu złamał prawo. W obozie PiS zapanował chaos, a premierowi grozi Trybunał Stanu. Z przeprowadzonego śledztwa wynika, że kopertowe wybory widmo zostały zorganizowane bezprawnie. * * * AUSTRALIA: Wojna na słowa toczy się między grupami branży turystycznej a rządem federalnym w sprawie ponownego otwarcia międzynarodowej granicy Australii. Prognozuje się, że międzynarodowe zamknięcie granic będzie kosztować Australię co najmniej 17 miliardów dolarów z powodu nieudanego programu szczepień. Koszt dla gospodarki poniesiony przez izolację Australii od reszty świata, według nowego modelu przeprowadzonego przez McKell Institute, wynosi 203 milionów dolarów dziennie. * * * SWIAT: Konflikt na Bliskim Wschodzie przybiera na sile, a liczba ofiar stale rośnie. Po poniedziałkowym ostrzale rakietowym we wtorek siły izraelskie odpowiedziały nalotami na pozycje Hamasu. Ponad 1000 rakiet zostało wystrzelonych od poniedziałku ze Strefy Gazy w kierunku Izraela, z czego 850 przechwyciła tarcza antyrakietowa lub spadło na Izrael, a 200 spadło po stronie palestyńskiej.
POLONIA INFO: „Barwy z palety naszego życia”: Występ Kabaretu Vis-a-Vis - Sala JP2 przy Kościele Polskim w Marayong, 13.06, godz. 13:30 * * * Teatr Prób Miniatura: Program słowno-muzyczny pt. „Grunt to rodzinka” - Klub Polski Syrena w Rowville, 16.05, godz. 18:00.

niedziela, 18 kwietnia 2021

Prof. Mirosław Matyja: James Bond polskiej demokracji bezpośredniej

Prof. Mirosław Matyja w rozmowie 
z Januszem Zagórskim o problemach wprowadzenia 
idei demokracji bepośredniej w Polsce.
Fot. printscreen NTV
Ruchy obywatelskie na rzecz demokracji bezpośredniej w Polsce powstają może nie jak grzyby po deszczu , ale rodzą się w coraz szybszym tempie. I dobrze….

Są to organizacje bardziej lub mniej zestrukturyzowane, ambitne i mniej ambitne, krajowe i polonijne, kierowane bądź odgórnie bądź oddolnie, realne i nierealne.

Wszystkie mają jednak tą samą cechę: są zdesperowane potrzebą zmiany tego , co nazywam polską semidemokracją, a co jest zasadniczo sprzeczne z procesem demokratycznym i bardziej przypomina teologię polityczną niż wyważony i funkcjonujący ustrój państwa.

Jedne z tych organizacji koncentrują się na inicjatywie obywatelskiej, inne propagują szwajcarską odmianę referendum fakultatywnego, nazywanego powszechnie wetem obywatelskim, jeszcze inne widzą potrzebę podejmowania każdej istotnej decyzji na szczeblu władzy państwowej w ramach głosowania ogólnopolskiego.

Stosunkowo mało jest organizacji, które dopominają się demokracji bezpośredniej na szczeblu lokalnym, jeszcze mniej takich, które widzą potrzebę zmiany ordynacji wyborczej w Polsce.

Ciekawe są tez pomysły na temat sposobu wprowadzenia elementów bezpośrednio-demokratycznych w Polsce. I tu wiele tych pomysłów pozostawia wiele do życzenia.

Tutaj większość ze wspomnianych ruchów obywatelskich akceptuje niestety dobrowolnie aktualną ordynacje wyborczą , uważając, ze należy "zagrać" w wyborach do Sejmu, aby doprowadzić do istotnej modyfikacji polskiego systemu politycznego. Popełniają przy tym zasadniczy błąd polityczny, nie postrzegając "pułapki systemowej" w jaką się dobrowolnie pakują.

Kolejnym błędem jest idea wprowadzenia demokracji bezpośredniej jedynie na szczeblu państwowym. Tu modny stał się skrót WIR, który odcina się niestety zupełnie od demokracji lokalnej, samorządowej.

Grubym nieporozumieniem jest również często spotykana koncentracja na jednym z elementów demokracji bezpośredniej, np. na referendum albo na inicjatywie obywatelskiej z automatycznym wykluczeniem innych elementów.

Najbardziej jednak drażni mnie brak analizy administracyjno-politycznej struktury państwa polskiego, które jest państwem jednolitym, czyli unitarnym, a wiec na wskroś scentralizowanym.

Nigdzie nie doczytałem się, aby ktoś podjął się w tym zakresie opracowania jakiejś stosownej koncepcji, a przecież wiadomo, że jednym z warunków wprowadzenia demokracji bezpośredniej są federalne struktury państwa.

I w tych warunkach niedostatków programowych wśród różnych ugrupowań propagujących demokracje bezpośrednią pojawia się konkretny program nazywany potocznie: [email protected]

Czyżby pojawił się nowy i to w dodatku polski  James Bond wśród "programistów" demokracji bezpośredniej w Polsce?

Jeśli tak jest, to nie występuje on pod pseudonimem 007, lecz określił się tym razem jako 5D.

No cóż, w polityce, podobnie jak w sporcie, nie ma rzeczy niemożliwych. Ostatni "mecz na Wembley" mieliśmy pół wieku temu. Chyba najwyższy czas na powtórkę tego cudu.

Na marginesie: wspomniany wyżej adres mailowy nie jest ani wirusem komputerowym ani koronowym, lecz absolutnym strzałem w dziesiątkę w labiryncie nadziei na konkretne zmiany w procesie polityczno-decyzyjnym w Polsce.


Prof. Mirosław Matyja

Profesor Mirosław Matyja ze  Szwajcarii, znany w świecie orędownik demokracji bezpośredniej rozmawia  o całym spektrum przeszkód i problemów  wprowadzenia tej idei w Polsce w obecnych warunkach politycznych w audycji NTV Janusza Zagórskiego.

Link do audycji: TUTAJ

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Promocja

Promocja

Promocja