polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: W Ministerstwie Sprawiedliwości trwają prace nad projektem ustawy ws. wolności słowa w Internecie. To pokłosie ostatnich incydentów blokowania kont użytkowników lub usuwania opublikowanych przez nich treści w mediach społecznościowych."Polska powinna mieć regulacje chroniące przed nadużyciami wielkich korporacji internetowych, które coraz częściej w imię obrony wolności tę wolność ograniczają." - napisał na twitterze Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. * * * AUSTRALIA: Australia rozpocznie szczepienia na COVID-19 w przyszłym miesiącu w ramach przyspieszonego planu mającego na celu zaszczepienie 4 milionów ludzi do końca marca. W pierwszej fazie pięciostopniowego planu wprowadzenia szczepionki, szczepienie będzie zarezerwowane dla pracowników służby zdrowia pierwszej linii, pracowników kwarantanny, placówek opiekuńczych i podopiecznych oraz najważniejszych polityków federalnych. * * * SWIAT: Światowa Organizacja Zdrowia ostrzegła przed możliwą śmiercią stu tysięcy osób tygodniowo z powodu koronawirusa, informuje Reuters.ak zauważono, obecnie ponad 47 procent zgonów ma miejsce w Ameryce Północnej i Południowej, a w przyszłości według prognoz liczba ta może wzrosnąć. W Europie, zgodnie z oczekiwaniami organizacji, sytuacja się ustabilizuje, ale śmiertelność pozostanie na wysokim poziomie. Według najnowszych danych WHO liczba wykrytych przypadków koronawirusa na świecie przekroczyła 94 miliony. Przez cały ten czas zmarło ponad dwa miliony ludzi.
POLONIA INFO: Festiwal Filmów Polskich w Australii online: 22-31 stycznia 2021 - polishfilmfestival.com.au

sobota, 11 marca 2017

Donald Trump a służby specjalne. Nowe publikacje WikiLeaks

Julian Assange podczas konferencji prasowej w związku z
ujawnieniem nowych dokumentów Wikileaks. Fot. YouTube
Pan Donald Trump jako Prezydent Stanów Zjednoczonych ma pod górkę z własnymi służbami specjalnymi. Nie ze wszystkimi, ale akurat z potężną i wpływową CIA jego współpraca nie układa się modelowo. Agencja najdelikatniej mówiąc wykorzystuje procedury i metody biurokratyczne w taki sposób, żeby było bardziej jak ona chce, niż żeby wdrażać polecenia pana Prezydenta.
 
Oczywiście świat nie zna szczegółów, jednak wiadomo – jak w każdej organizacji, że rozgrywka odbywa się za pomocą ruchów kadrowych. Z tego powodu, jak wiadomo w grę wchodzą emocje. Jeżeli komuś właśnie złamano karierę, to nie można się dziwić, że nagle na światło dzienne wychodzą kolejne nowe rzeczy.

W ostatnich dniach znany portal demaskatorski WikiLeaks opublikował informacje z  rzekomego wycieku, pod nazwą kodową: „Vault-7”. Opublikowano wiele rzekomo powiązanych z CIA dokumentów (prawie 8000 stron z około 900 załącznikami). Wedle licznych opinii dostępnych w nazwijmy to branżowej blogosferze, jest to prawdopodobnie największa jednorazowa publikacja poufnych danych związanych z Centralną Agencją Wywiadowczą.

 Symptomatyczny jest moment, w którym ujawniono przeciek. Doniesienia prasowe są pełne informacji o konflikcie Prezydenta Trumpa z CIA. Karuzela kadrowa robi swoje, a jak widać pracownicy idą w ślady pana Edwarda Snowdena, albowiem taka ilość informacji – bardzo, ale to naprawdę bardzo ciekawych, nie jest przypadkowa. Zwłaszcza, że wynika z nich, że służby specjalne USA mają możliwość prawie dowolnego, utajnionego i niekontrolowanego wydobywania praktycznie dowolnych informacji z każdego komputera z systemami operacyjnymi zdaje się dwóch wiodących producentów oprogramowania. To samo w sobie jest szokujące dodatkowo i dodaje smaczku sprawie.
 
Wedle informacji WikiLeaks, CIA rzekomo ma posiadać silne narzędzia i zespoły profesjonalnych hakerów. W tym groźne trojany, wirusy, innego typu złośliwe oprogramowanie, jak i oprogramowanie do przejmowania kontroli na systemami operacyjnymi i inne podobne rozwiązania. Portal pana Juliana Assange’a wskazuje jako źródło informacji jednego z byłych domniemanych amerykańskich hakerów, oczywiście działającego anonimowo. Przy czym w tym świecie w zasadzie wszyscy się znają, a przynajmniej potrafią odnaleźć w sieci.
 
Ujawnione dane dotyczą okresu od 2013 do 2016 roku i są pochodną rzekomego hakowania sporej ilości urządzeń elektronicznych z całego świata, ale głównie z USA i Europy. Wiele ciekawych informacji demaskuje kłamstwa zachodniej propagandy na temat rzekomych słynnych rosyjskich hakerów działających na zlecenie Kremla. Otóż, wśród ujawnionych informacji jest mowa o grupie o domniemanym kryptonimie „UMBRAGE”, która rzekomo profesjonalnie zajmowała się m.in. pozyskiwaniem rosyjskiego malware oraz wykorzystywaniem go tak, by ślady informatyczne wskazywały m.in. na Rosję.
 
Ujawniono także wiele innych ciekawych informacji. Rzekomo istnieje program, który zamienia telewizory (wersje smart) znanego koreańskiego producenta o globalnej marce w urządzenia podsłuchowe. Podobnie jest rzekomo z użytkowaniem znanych telefonów pewnej globalnej amerykańskiej marki oraz z systemem operacyjnym dedykowanym dla telefonów w ramach wolnego oprogramowania. Nie inaczej z dominującym na świecie systemem operacyjnym znanego producenta, jak i najbardziej znanymi komunikatorami. W skrócie można podać, że szyfrowanie danych stosowane przez producentów komunikatorów lub oprogramowania nie ma znaczenia, ponieważ dane są przechwytywane przed zaszyfrowaniem ich przez oprogramowanie.
 
CIA wydało oświadczenie, że nie komentuje tego typu doniesień, w tym nic nie mówi o autentyczności rzekomych przecieków, ani zawartości dokumentów rządowych. Sprawa jest jednak niesłychanie obficie komentowana przez różnego typu internetowych ekspertów od zabezpieczeń i służb specjalnych.
 
O ile we wcześniejszych przypadkach poza panem Snowdenem, można przypuszczać, że mamy do czynienia w jakiejś mierze ze sterowaniem przeciekami jak i akcją dezinformacyjną po nich. To w przypadku Vault-7 to może być prawdziwy przeciek. Ponieważ motywacja polityczna, osobista i emocjonalna ze strony zwalnianych ludzi w wyniku polityki pana Trumpa jest wystarczającym powodem do tego typu działania. W skomplikowanych sprawach zawsze najbardziej sprawdzają się proste schematy.
 
Szokujące są informacje o tym, że rzekomi amerykańscy hakerzy, działający rzekomo na rzecz amerykańskich służb specjalnych, mieliby rzekomo podszywać się pod rzekomych rosyjskich hakerów, rzekomo dokonujących nielegalnych działań w internecie. W tym kontekście rewelacje o rzekomych działaniach rzekomych rosyjskich służb na rzecz elekcji pana Trumpa to bujda nawet bez resorów.
 
Vault-7 to na razie czubek góry lodowej. Docelowo to będzie cały szereg różnych rewelacji.
 
Krakauer
 
 


* * *

Wikileaks Vault7 - jak tzw. teorie konspiracyjne okazują się być prawdą

We wtorek 6 marca Wikileaks opublikowała listę 8761 dokumentów ujawniając zawartość tego, co zapowiadano w sieci od tygodni jako Vault 7 [Skarbiec 7.] A jest co ujawniać.
Opublikowane dokumenty przedstawiają zestaw hakerskich "narzędzi", którymi posługuje się CIA w swoich działaniach w cyberprzestrzeni. Nie trzeba dodawać, że te działania są w dużej mierze nielegalne i z gruntu przestępcze. Istnienie takiego zestawu "narzędzi"oraz struktur osobowych CIA, które je rozwijają i stosują w sieci było dotychczas wyśmiewane jako jedna z tzw. teorii konspiracyjnych. No to już nie jest.
Ale to nie wszystko. Dokumenty ujawniają też istnienie czegoś na podobieństwa "skrzynki z fałszywymi odciskami palców". CIA przez lata zbierała szeroko rozumiane metadane z różnego rodzaju akcji i narzędzi hakerskich, za którymi często stały rządy i mniej lub bardziej tajne agencje różnych państw. Ta bogata kolekcja śladów pozostawionych przez "konkurencję" służyła CIA do maskowania swoich własnych działań przestępczych. Pozostawiano na "miejscu przestępstwa" takie "fałszywe odciski palców", które miały wskazywać zupełnie kogoś innego, niż CIA jako sprawcę.

Całość artykułu: Efekt Setnej Małpy

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Promocja

Promocja

Promocja