polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: W gdańskiej Bazylice Mariackiej odprawiono mszę świętą w intencji zamordowanego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Wcześniej ulicami Gdańska przeszedł kondukt żałobny. Trumna z ciałem prezydenta została uroczyście przeniesiona z Europejskiego Centrum Solidarności do Bazyliki Mariackiej. W drodze żałobnicy mijali miejsca ważne dla tragicznie zmarłego samorządowca. Pogrzeb odbędzie się w sobotę o godz. 12 w Bazylice Mariackiej. Poprowadzi ją metropolita gdański abp. Sławoj Leszek Głódź. * * * AUSTRALIA: Australijczyk ubiegający się o kartę kredytową będzie musiał udowodnić, że jest w stanie ją spłacić w ciągu 3 lat. Pomoże to w uniknięciu nieodpowiedzialnego zadłużania się, ale utrudni otrzymanie karty przez nowych klientów. Najnowsze dane pokazują, że Australijczycy mają do uregulowania 51,5 mld AUD na kartach kredytowych.* * * SWIAT: Brytyjski parlament odrzucił projekt umowy wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. 432 posłów było przeciw, 202 było za projektem To najwyższa porażka urzędującego premiera w historii brytyjskiego parlamentaryzmu.
EVENTS INFO: Koncerty Marka Ravskiego - Klub Polski w Ashfield, 19.01, godz. 19:00; Sala Jana Pawla II w Marayong, 20.01, godz. 12:30; Klub Polski w Bankstown, 20.01, godz. 17:30

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Kartka z podróży: Bari i Alberobello

Bari - miasto młodości królowej Bony. Fot.A.Siedlecki
Andrzej Siedlecki podróżuje wraz z żoną po Europie. Oboje odwiedzają niezwykłe pod względem historii a jednocześnie bardzo tajemnicze, powszechnie nieznane  miejsca. Oto  korespondencja z Włoch Andrzeja Siedleckiego:

Bari było miejscem na mapie Włoch, które należało zobaczyć, bowiem tu spędziła lata młodości polska królowa Bona Sforza i w Bazylice św. Mikołaja została pochowana. Żona pisze książkę o polskiej historii, więc oczywiście nie może ominąć Renesansu i polskiej królowej, tak że postanowiliśmy tu przyjechać, by zwiedzić miasto i pooddychać jego atmosferą.


Obejrzeliśmy już co nas interesowało najbardziej, a przede wszystkim zamek Bony Sforza, który miał burzliwą historię. Zwiedziliśmy także miasto, by wyczuć jego rytm. A właściwie Stare Miasto, gdzie mieszkaliśmy. A mieszkaliśmy właśnie bliziutko zamku, wśród niemajętnych mieszkańców tego miejsca. Przykro było widzieć starsze kobiety, siedzące na kamiennym stopniu, przed drzwiami zasłoniętymi firankami i oddychające powietrzem miasta, bowiem w niektórych parterowych „mieszkaniach” nie ma powietrza, okien, a więc i światła.

Stare miasto plebejskie, jednakże dla nas urocze ze względu na dawną architekturę i małe uliczki z IX wieku, choć niesamowicie hałaśliwe i by zmienić atmosferę, a i też pod wpływem tasmańskich turystów pojechaliśmy pociągiem do Alberobello.


 Do niesamowitego, bajkowo wyglądającego miasteczka, w polskim tłumaczeniu - do „Pięknego drzewa”. To z powodu rzadko spotykanej architektury domków, a szczególnie ich dachów, które były układane w 16 wieku w kształcie stożków. Ciekawa była też ówczesna technika budowlana, bo budowano je bez użycia cementu, na sucho. Układano w potrzebne formy kamień przy kamieniu. Podobną technikę stosowano w dawnych kulturach, także kulturze Inków. Ze względu na technikę budowlaną i wyjątkowość tej architektury, miasteczko to jest na liście UNESCO.

Andrzej Siedlecki
andrzejsiedlecki.pl


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Promocja

Promocja

Promocja