polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: W niedzielę w Kinie Palladium w Warszawie odbył się Zjazd Republikański. W czasie wydarzenia europoseł Adam Bielan ogłosił powołanie nowej partii. W wydarzeniu wziął udział m.in. Jarosław Kaczyński, który wsparl powstanie nowej partii. Bielan zaznaczył, że celem jego ugrupowania jest zagwarantowanie bezpieczeństwa i trwałej pozycji rodziny w życiu narodu. Podkreślił także, że partia chce dążyć do wzrostu zamożności wszystkich obywateli. * * * AUSTRALIA: Po ujawnieniu 21 infekcji związanych z wybuchem nowego ogniska zakażeń koronawirusa na Bondi, premier NSW Gladys Berejiklian ogłosiła we wtorek obowiązek nakładania masek na twarz w całej metropolii sydnejskiej aż do 30 czerwca w pomieszczeniach zamkniętych i w transporcie publicznym. * * * SWIAT: Brytyjski okręt HMS Defender na Morzu Czarnym został ostrzegawczo ostrzelany, by powstrzymać naruszenie rosyjskiej granicy państwowej. Według rosyjskiego ministerstwa Flota Czarnomorska i rosyjskie wojska ochrony pogranicza stwierdziły, że Defender wpłynął 3 km w głąb rosyjskich wód terytorialnych w okolicy przylądka Fiolent na Krymie. Brytyjski attache wojskowy w Moskwie został w środę wezwany do ministerstwa obrony Rosji w związku z naruszeniem przez brytyjski okręt granicy państwowej Rosji.
POLONIA INFO: Projekcja filmu "Kongres" wg powieści Stanisława Lema - Klub Polski w Bankstown, 19.06, godz. 18:00

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Kartka z podróży: Bari i Alberobello

Bari - miasto młodości królowej Bony. Fot.A.Siedlecki
Andrzej Siedlecki podróżuje wraz z żoną po Europie. Oboje odwiedzają niezwykłe pod względem historii a jednocześnie bardzo tajemnicze, powszechnie nieznane  miejsca. Oto  korespondencja z Włoch Andrzeja Siedleckiego:

Bari było miejscem na mapie Włoch, które należało zobaczyć, bowiem tu spędziła lata młodości polska królowa Bona Sforza i w Bazylice św. Mikołaja została pochowana. Żona pisze książkę o polskiej historii, więc oczywiście nie może ominąć Renesansu i polskiej królowej, tak że postanowiliśmy tu przyjechać, by zwiedzić miasto i pooddychać jego atmosferą.


Obejrzeliśmy już co nas interesowało najbardziej, a przede wszystkim zamek Bony Sforza, który miał burzliwą historię. Zwiedziliśmy także miasto, by wyczuć jego rytm. A właściwie Stare Miasto, gdzie mieszkaliśmy. A mieszkaliśmy właśnie bliziutko zamku, wśród niemajętnych mieszkańców tego miejsca. Przykro było widzieć starsze kobiety, siedzące na kamiennym stopniu, przed drzwiami zasłoniętymi firankami i oddychające powietrzem miasta, bowiem w niektórych parterowych „mieszkaniach” nie ma powietrza, okien, a więc i światła.

Stare miasto plebejskie, jednakże dla nas urocze ze względu na dawną architekturę i małe uliczki z IX wieku, choć niesamowicie hałaśliwe i by zmienić atmosferę, a i też pod wpływem tasmańskich turystów pojechaliśmy pociągiem do Alberobello.


 Do niesamowitego, bajkowo wyglądającego miasteczka, w polskim tłumaczeniu - do „Pięknego drzewa”. To z powodu rzadko spotykanej architektury domków, a szczególnie ich dachów, które były układane w 16 wieku w kształcie stożków. Ciekawa była też ówczesna technika budowlana, bo budowano je bez użycia cementu, na sucho. Układano w potrzebne formy kamień przy kamieniu. Podobną technikę stosowano w dawnych kulturach, także kulturze Inków. Ze względu na technikę budowlaną i wyjątkowość tej architektury, miasteczko to jest na liście UNESCO.

Andrzej Siedlecki
andrzejsiedlecki.pl


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Promocja

Promocja

Promocja