polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Uczestnicy wyborów Mr Gay, które odbyły się w Poznaniu, symulowali obcięcie głowy kukle z podobizną abp. Marka Jędraszewskiego. Biuro Prasowe KEP wydało komunikat, w którym wydarzenie to nazywa manifestacją nienawiści. „Dzisiaj chcielibyśmy jeszcze raz przypomnieć, że podżeganie do nienawiści i aktów przemocy wobec jakiegokolwiek człowieka, niezależnie od jego pozycji w społeczeństwie, nie mieści się w kanonach europejskiej cywilizacji." – czytamy w komunikacie Biura Prasowego KEP. * * * AUSTRALIA: Dwóch z trzech Sędziów Sądu Apelacyjnego stanu Wiktoria odrzucilo apelację złożoną przez obrońców kard. Georga Pella, byłego prefekta Sekretariatu ds. Gospodarczych Stolicy Apostolskiej i b. arcybiskupa Melbouirne i Sydney. Stolica Apostolska odniosła się do odrzucenia apelacji oświadczając, że australijski purpurat niezmiennie podkreśla swoją niewinność oraz ma prawo do apelacji w Sądzie Najwyższym Australii. Kardynal Pell od marca b.r. przebywa w więzieniu o zaostrzonym rygorze. Zostal skazany na 6 lat pozbawienia wolności. * * * SWIAT: Jestem przekonany, że przyszłość Rosji jest w pełni europejska. Wierzymy w tę Europę, która rozciąga się od Lizbony do Władywostoku" - zadeklarował prezydent Francji Emmanuel Macron po spotkaniu z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Spotkanie przywódców Francji i Rosji odbylo się w poniedziałek w forcie Bregancon na Lazurowym Wybrzeżu.
EVENTS INFO: Program słowno-muzyczny: "Czas miłości, czas powinności" - Klub Polski w Bankstown, 8.09, godz. 13:30 * * * Sztuka "Zlodziej" w reż. Cezarego Żaka - Klub Polski w Bankstown, 21.09, godz.18:00; Sala JP2 w Marayong, 22.09, godz. 12:30

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

PSL: Trzeba znieść sankcje wobec Rosji

Fresh Harvest Of Apples. Fot.  Vichaya Kiatying-Angsulee
Coś niesamowitego! Jedna z liczących się partii parlamentarnych w Polsce, partia z długimi tradycjami politycznymi w Polsce, partia która była w koalicji z Platformą Obywatelską, w czasie, kiedy ich wspólny rząd bezmyślnie poparł i nie przeciwstawił się nielegalnym i po prostu głupim sankcjom Unii Europejskiej przeciwko Rosji – mówi dzisiaj o konieczności normalizacji stosunków z Rosją i o zdjęciu sankcji.
 
To Polskie Stronnictwo Ludowe ponosi część odpowiedzialności za to, że te nielegalne i niesprawiedliwe sankcje, łamiące reguły międzynarodowego handlu wprowadzono – a dzisiaj, kierując się interesem polskich rolników i plantatorów, widząc zapewne jak głupia, szkodliwa i żałosna była to polityka – chce się z niej wycofać?

Czy to jest hipokryzja? Chyba nie, ponieważ każdy, a nawet partia polityczna ma prawo do błędu, aczkolwiek – w czasach, kiedy się decydowały sankcje, ostrzegaliśmy i apelowaliśmy o niestosowanie tej polityki – gdzie wówczas byli politycy PSL? Odpowiedź jest banalna – byli w rządzie i Sejmie, głosując za poronioną polityką wschodnią oraz legitymizując działania rządu, który prawie wystraszył Europę wielkim niedźwiedziem wychodzącym z Tajgi. Dzisiaj ci ludzie nie mówiąc, że się pomylili, bez słowa – przepraszamy, czy czegoś podobnego, kierując się własnym interesem klasowym – w sumie jakby się nic nie stało, apelują o zdjęcie sankcji. Zarazem, żeby Unia Europejska podjęła kroki w kierunku normalizacji, tj. zdjęcia także rosyjskiego embarga na unijne produkty żywnościowe.
 
W podobnym tonie wypowiada się wielu polityków w Niemczech, Austrii, Holandii, Francji, we Włoszech. W istocie, bowiem nikt nie chciał konfliktu z Rosją i cała ta sytuacja jest po prostu sztucznie wykreowana, m.in. niestety przy wykorzystaniu skrajnej naiwności – żeby nie powiedzieć mocniejszego słowa – ówczesnego rządu w Warszawie, którego PSL było gwarantem.
 
Istota stanowiska PSL jest banalna, uświadomiono sobie – być może nawet policzono dane, które nadal nie są publikowane, a dotyczące strat polskiego rolnictwa i generalnie strat gospodarczych Polski w wyniku konfliktu gospodarczo-politycznego z Federacją Rosyjską. Straty te i ich dalsze prognozy na kolejne lata muszą być na tyle duże, że PSL zdecydowało się jednogłośnie ogłosić potrzebę zmiany polityki. To jeszcze pół roku temu wywołałoby pełen ostracyzm, a rok temu groziło wykluczeniem społecznym i poniżeniem, którego doświadczyliśmy. Siła mainstreamowej propagandy była porażająca, skala kłamstw i nienawiści wobec Rosji przerastała wszystko, co do tej pory widzieliśmy w naszym kraju. Chciałoby się powiedzieć, że to był okres, którego lepiej nawet nie wspominać, niestety jednak to nadal trwa.
 
Oczywiście pomimo wszelkich przywołanych okoliczności, należy z zadowoleniem powitać nowe jednoznaczne stanowisko PSL w kwestii rosyjskiej. Miejmy nadzieję, że inne partie polityczne, w tym rządzący pójdą w tym samym kierunku myślenia, ponieważ Zmiana idzie z Zachodu i raczej ciężko wyobrazić sobie sytuację, żebyśmy mieli być nie jednomyślni, jako Unia. Jednomyślność jest fundamentem dla naszej współpracy i wymaga przez każdy kraj zrównoważenia kompromisu. W naszym przypadku, poza politycznymi konotacjami z Ukrainą, które w istocie są patykiem po wodzie pisane – nie ma żadnego powodu, dla którego nie mielibyśmy przychylić się do zmiany polityki unijnej.
 
Być może ten krok PSL przyczyni się do otwarcia dyskusji w Polsce, dzięki której inne siły polityczne popatrzą pragmatycznie na relacje z Federacją Rosyjską? W istocie jednak, jesteśmy w sytuacji państwa –agresora, to my byliśmy za nałożeniem sankcji na Rosję, powinniśmy się zdobyć na coś więcej niż na mówienie o pragmatyzmie, albo o potrzebie dbania o narodowe interesy. Jak widać, Rosjanie sobie doskonale dają radę bez unijnych produktów rolnych, a bratnia Białoruś bije światowe rekordy nawet, jeżeli chodzi o produkcję świeżych krewetek atlantyckich. Jak na tą chwilę scena polityczna ma inne zajęcia, jednak należy się spodziewać, że lada dzień czeka nas szersza dyskusja, chyba że będzie to załatwione w sposób najbardziej podły w jaki można, czyli rządzący będą udawać, że się nic nie stało?
 
Niestety problem polega na tym, że się stało – przyczyniliśmy się swoją polityką do wyrządzenia wiele złego, a jakoś bez polskich jabłek czy włoskich serów – Moskwa dalej stoi i ma się bardzo dobrze. Obyśmy zaraz nie stanęli w sytuacji, w której trzeba się będzie prosić na Kremlu o zniesienie embarga! Biorąc pod uwagę skalę strat gospodarczych, jakie poniosła Rosja, wcale nie należy się spodziewać automatyzmu, Polacy muszą sobie uświadomić, że nikt lub prawie nikt na nich w Moskwie nie czeka. Oczywiście najlepiej byłoby załatwić wszystko na poziomie Bruksela-Moskwa i zacząć z opcją zerową, ale rachunek krzywd jest jednostronny i znaczny, a Rosja wcale nie ma interesu w tym, żeby wracać do poprzedniego stanu relacji.
 
Miejmy nadzieję, że stosunki pomiędzy naszymi państwami w najbliższym możliwym czasie ulegną normalizacji i stabilizacji. Miłości wielkiej nie będzie, ale żeby przynajmniej było normalnie?
 
Bruksela w ramach polityki zadośćuczynienia powinna jednostronnie znieść obowiązek wizowy dla obywateli Federacji Rosyjskiej. Byłby to gest, który na pewno w Rosji powitano by, jako gest rozsądku i działania na rzecz partnerstwa w relacjach. Przecież nic lepiej nie zbliża, jak zbliżenie społeczeństw. Byłoby wyjątkowo celowe, żeby taką propozycję złożył w Brukseli rząd Rzeczpospolitej.
 
Krakauer
 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Promocja

Promocja

Promocja