polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: "Poseł Zbigniew Ziobro uzyskał ochronę międzynarodową i azyl polityczny na Węgrzech w związku z naruszeniami praw i wolności na terytorium Polski gwarantowanych prawem międzynarodowym" – przekazał w poniedziałek za pośrednictwem platformy X mec. Bartosz Lewandowski, pełnomocnik byłego ministra sprawiedliwości. Jak dodał, decyzja węgierskiego rządu została podjęta na mocy ustawy o prawie do azylu z 2007 r. Były minister sprawiedliwości to drugi po Marcinie Romanowskim, byłym wiceszefie MS, polityk PiS, który otrzymał azyl w Budapeszcie. * * * AUSTRALIA: Premier Anthony Albanese wezwał parlament do pilnego powrotu w celu uchwalenia przepisów wymierzonych w mowę nienawiści i ekstremizm. Planowany projekt ustawy ma również objąć narodowy program wykupu broni oraz zaostrzyć procedury wydawania pozwoleń na jej posiadanie po tragicznym ataku w Bondi, w którym zginęło 15 osób. Rząd Nowej Południowej Walii zapowiedział nadanie radom lokalnym uprawnień do zamykania nielegalnych miejsc kultu religijnego, jeśli będą one wykorzystywane do szerzenia nienawiści. * * * SWIAT: Administracja Donalda Trumpa znacząco zaostrzyła retorykę dotyczącą przejęcia Grenlandii, wywołując kryzys dyplomatyczny w relacjach z Danią i sojusznikami z NATO. Doradca prezydenta, Stephen Miller, publicznie zakwestionował prawo Danii do posiadania Grenlandii, nazywając ją "kolonią" i sugerując, że nikt nie odważy się na militarną konfrontację z USA w jej obronie. Premier Danii, Mette Frederiksen, ostrzegła, że jakakolwiek próba aneksji lub ataku na Grenlandię oznaczałaby koniec sojuszu NATO. * W nocy z 8 na 9 stycznia 2026 roku Rosja przeprowadziła zmasowany atak na Ukrainę, w którym po raz drugi od początku wojny użyła pocisku hipersonicznego Oresznik , uderzając nim w obwód lwowski. Jak podało Ministerstwo Obrony w Moskwie, Oresznik został wykorzystany w ataku wymierzonym w zakłady produkujące drony, infrastrukturę energetyczną i inne obiekty wojskowe na Ukrainie.
POLONIA INFO: "Ludzie, dokąd wyście przyjechali?" - monodram Alka Silbera w wykonaniu Krzysztofa Kaczmarka - Klub Polski w Bankstown, 22.11, godz 18:30; Klub Polski w Ashfield, 23.11, godz. 15:30

niedziela, 29 marca 2015

Kalicińska: Australia - fascynująca, bajeczna, inna...

Małgorzata Kalicinska na wieczorze autorskim w Klubie
Polskim w Ashfield. Fot. T.Koprowski
 Małgorzata Kalicińska, autorka m.in. bestsellerowej ksiażki „ Dom nad rozlewiskiem” przebywała w ostatnim czasie w Sydney. W Ashfield spotkała się z Polonią sydnejską, gdzie prezentowała swoją ostatnią książkę „Kochana moja” – zbiór emailowych korespondencji między matką z Polski a córką Basią mieszkającą w Australii. Przed wylotem do Polski, 23 marca, pisarka podsumowuje swój pobyt w Sydney:

No, to ostatnia doba w Australii i nareszcie dopadłam Wi-Fi.
Generalnie podziwiam Australię, za wiele rzeczy, które ja, Polka mogę zobaczyć, bo nie mam ich na codzień. Fascynująca, bajeczna, inna (to oczywiste), natura, która wszak bywa dramatyczna jak choćby pożary. Jechałam obok jeszcze tlącego się lasu. Wyobraźnia i donosy z TV dopowiadają resztę. Uśmichnięci ludzie, życzliwi, sympatyczni. Uśmiech tutaj to taka prosta sprawa!
Spotkanie w Polskim Klubie świetne, energetyczne, momentami zaskakujące (Kochana Jadziu z Melbeurne! Twoje zaproszenie na zupę biorę poważnie :-) ) ale jakże udane.
Wyczuwałam sympatię i wiem, że gdyby mi wpadło do głowy coś jeszcze napisać i przylecieć z promocją (ale mi się zachciewa!) znów spotkam się z zainteresowaniem, miłymi uwagami, podziękowaniami...
A jeśli już jesteśmy przy nich to ja Wam dziękuję, drodzy Czytelnicy! To dzięki Wam ma sens to, co robię, to, co robimy obie - ja i moja córka Basia, Polka dumna z faktu, że Polką jest chociaż mieszkającą w Sydney. Jak sama to Państwu  wyjaśniła, to nie ucieczka z Polski ale zwykła ciekawość świata i noszenie Polski ze sobą i w sobie, gdziekolwiek jest.
Dziękuję za to spotkanie, za uroczą rozmowę z panią, która okazała się uczennicą mojej mamy - wzruszające, doprawdy. I myślę (bo chcę, bo tak sobie marzę po cichu), że DO ZOBACZENIA. :-)


Małgorzata Kalicińska

Podczas spotkania w Ashfield wszystkie książki sprzedawały się bardzo dobrze. Autorkę zaskoczył "popyt" na najnowsze, nierozreklamowane jeszcze tytuły takie  jak "I wtedy moja córka powiedziała" czy "Życie ma smak". Jak informuje nas Basia Grabowska, mieszkająca w Sydney córka Małgorzaty Kalicińskiej, prawdopodobnie w przyszłym roku uda się zorganizować więcej spotkań autorskich w kolejnych miastach Australii.



Fragment książki "Kochana Moja" B.Grabowska M.Kalicińska
Wyd. Filia 2014

Fragment Małosi:
"Zauważyłaś że nawet dzieci z bokowisk, gdy rysują DOM, to jest do kwadrat ze spadzistym dachem i okienko i drzwi, i dym z komina? Płotek i na płotku kotek? Skąd wiedzą? Z ilustrowanych bajek?
Czym tak naprawdę jest dom? Bo pojęciowo używa się tego określenia dość szeroko, a ja dzisiaj tak myślę, że dom każdy z nas nosi w sobie. W dzieciństwie to, co widzimy czujemy jako dziecko, przestrzeń, nastrój, zapachy, tradycje, ludzie, i to wszystko jest takim lepiszczem z którego Mały Człowiek lepi sobie powoli swoje własne pojęcie domu. I Ty też musiałaś sobie taki dom zbudować, w myśli, w sercu, jak ślimak, taką psychiczną muszlę – dom, który jest zlepkiem tego co czułaś, widziałaś w dzieciństwie u nas, u babci jednej i drugiej, a może też u koleżanek, na filmach, w literaturze?
Ciekawi mnie ten Twój DOM, który w sobie masz i który teraz materializujesz tak daleko. Jaki jest?"

Fragment Basi:
"Nostalgia. Czy ja czuję nostalgię? Pomyślmy. Nostalgia bierze się przecież z tęsknoty, tęsknota bierze się z braku. I widzisz, ja sama się za głowę łapię, jakich rzeczy mi brakuje tu na mojej obczyźnie! Rzeczy prostych, które zbyt przaśne i przyziemne się wydają, by owionęła je wzniosłość słowa „nostalgia”. A może? (...)
Wiele rzeczy mi brakuje mamuś i muszę sobie z tym radzić. Świat się zmienia, życie się toczy. Nowe doświadczenia stopniowo przenikają w nowe wspomnienia a te budują obraz całego mojego życia. Nie przywrócę trzepaków podwórkom, nie zasadzę pod blokiem kasztana, ale dobrze jest czasem spojrzeć w głąb siebie, znaleźć w pamięci dany, sentymentalny obrazek, pogładzić go, utrwalić kolejny raz w odmętach jaźni, wygładzić photoshopem emocji i odłożyć ku pamięci na następny raz. A potem żyć dalej – kto wie, kiedyś być może z nostalgią będę wspominać wielkie, tłuste karaluchy i drzwi na środku cholera jasna, salonu. Z tej okazji – bo przecież dziś wielki piątek – ukręciłam dziś rybę po grecku.
Z sentymentem i nostalgią."
Zdjęcia: Tomek Koprowski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy