polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Błażej Spychalski poinformował dziś, że prezydent Andrzej Duda jest zarażony koronwirusem. Wykonany wczoraj u prezydenta test na obecność koronawirusa dał wynik pozytywny. Prezydent opublikował na Twitterze nagranie, w którym zapewnia, że czuje się dobrze i nie ma żadnych niepokojących objawów. Przeprasza też osoby, które przez kontakt z nim zostały narażone na procedury kwarantanny. * * * AUSTRALIA: Australijczycy mogą nie otrzymać szczepionki na koronawirusa przez ponad rok, mimo że rząd twierdzi, że zabezpieczył miliony dawek. Prognozy budżetu federalnego na ten miesiąc zakładają dostępność szczepionki na koronawirusa dopiero pod koniec 2021 roku. * * * SWIAT: Druga fala pandemii koronawirusa przechodzi przez Europę. W Niemczech, Czechach, w Polsce i na Ukrainie odnotowano największą liczbę nowych zachorowań od rozpoczęcia pandemii. W Europie odnotowano już 8 367 423 zakażeń SARS-CoV-2.
POLONIA INFO: Polish Film Festival w Sydney 2020: Palace Cinema, Norton Street w Leichhardt, 25.10 - 8.11

niedziela, 29 marca 2015

Kalicińska: Australia - fascynująca, bajeczna, inna...

Małgorzata Kalicinska na wieczorze autorskim w Klubie
Polskim w Ashfield. Fot. T.Koprowski
 Małgorzata Kalicińska, autorka m.in. bestsellerowej ksiażki „ Dom nad rozlewiskiem” przebywała w ostatnim czasie w Sydney. W Ashfield spotkała się z Polonią sydnejską, gdzie prezentowała swoją ostatnią książkę „Kochana moja” – zbiór emailowych korespondencji między matką z Polski a córką Basią mieszkającą w Australii. Przed wylotem do Polski, 23 marca, pisarka podsumowuje swój pobyt w Sydney:

No, to ostatnia doba w Australii i nareszcie dopadłam Wi-Fi.
Generalnie podziwiam Australię, za wiele rzeczy, które ja, Polka mogę zobaczyć, bo nie mam ich na codzień. Fascynująca, bajeczna, inna (to oczywiste), natura, która wszak bywa dramatyczna jak choćby pożary. Jechałam obok jeszcze tlącego się lasu. Wyobraźnia i donosy z TV dopowiadają resztę. Uśmichnięci ludzie, życzliwi, sympatyczni. Uśmiech tutaj to taka prosta sprawa!
Spotkanie w Polskim Klubie świetne, energetyczne, momentami zaskakujące (Kochana Jadziu z Melbeurne! Twoje zaproszenie na zupę biorę poważnie :-) ) ale jakże udane.
Wyczuwałam sympatię i wiem, że gdyby mi wpadło do głowy coś jeszcze napisać i przylecieć z promocją (ale mi się zachciewa!) znów spotkam się z zainteresowaniem, miłymi uwagami, podziękowaniami...
A jeśli już jesteśmy przy nich to ja Wam dziękuję, drodzy Czytelnicy! To dzięki Wam ma sens to, co robię, to, co robimy obie - ja i moja córka Basia, Polka dumna z faktu, że Polką jest chociaż mieszkającą w Sydney. Jak sama to Państwu  wyjaśniła, to nie ucieczka z Polski ale zwykła ciekawość świata i noszenie Polski ze sobą i w sobie, gdziekolwiek jest.
Dziękuję za to spotkanie, za uroczą rozmowę z panią, która okazała się uczennicą mojej mamy - wzruszające, doprawdy. I myślę (bo chcę, bo tak sobie marzę po cichu), że DO ZOBACZENIA. :-)


Małgorzata Kalicińska

Podczas spotkania w Ashfield wszystkie książki sprzedawały się bardzo dobrze. Autorkę zaskoczył "popyt" na najnowsze, nierozreklamowane jeszcze tytuły takie  jak "I wtedy moja córka powiedziała" czy "Życie ma smak". Jak informuje nas Basia Grabowska, mieszkająca w Sydney córka Małgorzaty Kalicińskiej, prawdopodobnie w przyszłym roku uda się zorganizować więcej spotkań autorskich w kolejnych miastach Australii.



Fragment książki "Kochana Moja" B.Grabowska M.Kalicińska
Wyd. Filia 2014

Fragment Małosi:
"Zauważyłaś że nawet dzieci z bokowisk, gdy rysują DOM, to jest do kwadrat ze spadzistym dachem i okienko i drzwi, i dym z komina? Płotek i na płotku kotek? Skąd wiedzą? Z ilustrowanych bajek?
Czym tak naprawdę jest dom? Bo pojęciowo używa się tego określenia dość szeroko, a ja dzisiaj tak myślę, że dom każdy z nas nosi w sobie. W dzieciństwie to, co widzimy czujemy jako dziecko, przestrzeń, nastrój, zapachy, tradycje, ludzie, i to wszystko jest takim lepiszczem z którego Mały Człowiek lepi sobie powoli swoje własne pojęcie domu. I Ty też musiałaś sobie taki dom zbudować, w myśli, w sercu, jak ślimak, taką psychiczną muszlę – dom, który jest zlepkiem tego co czułaś, widziałaś w dzieciństwie u nas, u babci jednej i drugiej, a może też u koleżanek, na filmach, w literaturze?
Ciekawi mnie ten Twój DOM, który w sobie masz i który teraz materializujesz tak daleko. Jaki jest?"

Fragment Basi:
"Nostalgia. Czy ja czuję nostalgię? Pomyślmy. Nostalgia bierze się przecież z tęsknoty, tęsknota bierze się z braku. I widzisz, ja sama się za głowę łapię, jakich rzeczy mi brakuje tu na mojej obczyźnie! Rzeczy prostych, które zbyt przaśne i przyziemne się wydają, by owionęła je wzniosłość słowa „nostalgia”. A może? (...)
Wiele rzeczy mi brakuje mamuś i muszę sobie z tym radzić. Świat się zmienia, życie się toczy. Nowe doświadczenia stopniowo przenikają w nowe wspomnienia a te budują obraz całego mojego życia. Nie przywrócę trzepaków podwórkom, nie zasadzę pod blokiem kasztana, ale dobrze jest czasem spojrzeć w głąb siebie, znaleźć w pamięci dany, sentymentalny obrazek, pogładzić go, utrwalić kolejny raz w odmętach jaźni, wygładzić photoshopem emocji i odłożyć ku pamięci na następny raz. A potem żyć dalej – kto wie, kiedyś być może z nostalgią będę wspominać wielkie, tłuste karaluchy i drzwi na środku cholera jasna, salonu. Z tej okazji – bo przecież dziś wielki piątek – ukręciłam dziś rybę po grecku.
Z sentymentem i nostalgią."
Zdjęcia: Tomek Koprowski

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Promocja

Promocja

Promocja