polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Ks. Michał Olszewski, oskarżony o bezprawne wykorzystanie wsparcia finansowego z Funduszu Sprawiedliwości na działalność swojej fundacji, pojawił się w piątek na przesłuchaniu w sądzie. Sąd odroczył do 18 października sprawę zażalenia na zatrzymanie księdza, który przebywa w areszcie wydobywczym od marca. * * * AUSTRALIA: Były lider Partii Pracy Bill Shorten odchodzi z polityki. Ma objąć funkcję wicerektora Uniwersytetu w Canberze, który obecnie płaci osobie na tym stanowisku trzykrotność pensji premiera Australii. Dla porównania, premier Anthony Albanese otrzymuje pensję podstawową w wysokości około 607 500 dolarów, a lider opozycji Peter Dutton 432 000 dolarów. * * * SWIAT: W końcu doszło do debaty wyborczej kandydatów na przedenta USA. W trakcie wymiany zdań Trump nazwał Stany Zjednoczone "upadającym narodem", z kolei Harris obiecała zapewnić krajowi najbardziej śmiercionośną armię na świecie. Podczas debaty były prezydent powiedział, że nadal nie akceptuje swojej porażki w wyborach w 2020 roku, obiecał zakończyć konflikt w Ukrainie przed objęciem urzędu i skrytykował Bidena za brak kontaktu z Putinem. Z kolei Harris stwierdziła, że światowi przywódcy "kpią" z Trumpa i że jest on uważany za "hańbę" w amerykańskich kręgach wojskowych.
POLONIA INFO: Polski Teatr Stary w Adelaide: komedia "Grube Ryby" - The Parks Theatre, Angle Park SA, 21.09, godz. 17:00; 22.09, godz. 15:00.

wtorek, 2 września 2014

Pierwszy dzień wiosny

Wiosna w Royal Botanic Gardens w Sydney. Fot. K.Bajkowski
Wczoraj, 1 września,  w Australii rozpoczęła się kalendarzowa wiosna.  Powietrze robi się coraz cieplejsze, dzień dłuższy, a wieczorem słychać gwar ptaków. Każdy z nas, polskich imigrantów pamięta coroczne świętowanie pierwszego dnia wiosny, topienie marzanny, imprezy w szkole oraz, oczywiście, wagary. 

 W Sydney polonijne dzieci uczące się w Polskiej Szkole w Randwick wciąż potrzymują tradycje. W zeszłą sobotę topiły Marzanne i staropolskim zwyczajem żegnały długą i srogą zime. (jutro wideoreportaż Bumeranga Polskiego ze szkoły w Randwick - przyp. red.) 

Polska kultura, wierzenia i obyczaje ludowe zachwycają różnorodnością obrzędów i zabaw związanych z celebrowaniem pierwszego dnia wiosny. Niegdyś, w czasach pogańskich, było to jedno z najważniejszych świąt w roku.

Wiosna to początek nowego cyklu życia, to pożegnanie długiej i trudnej zimy, to czas budzenia się do życia, czas zasiewów i czekania na plony. Ludzie wierzyli, że pewne obrzędy magiczne przyśpieszą jej nadejście.

Jednym z tych obrzędów zachowanych do dzisiaj i najbardziej popularnym jest topienie Marzanny. Zwyczaj ten jest już opisany w XV wiecznych źródłach, mówiono o niej śmiercicha. Dawniej Marzannę wykonaną ze słomy, grochowin lub konopi, które symbolizowały śmierć i bezruch, topiono w rzekach, stawach, jeziorach lub palono za wsią. Te rytuały miały przyśpieszyć przybycie wiosny i zapewnić urodzaj na cały rok. Te poczynania służyły do zaklinania urodzaju i były magią "dobrego początku". Po utopieniu lub spaleniu marzanny–śmiercichy, wprowadzano do wsi królewny i gaika - symboli życia.

U Czechów, na Morawach, w Wielkorusi i Białorusi pierwszy dzień wiosny rozpoczynał się 25 kwietnia i był związany z kultem Świętego Jerzego. Święty Jerzy był ulubioną postacią ludu i jego kult już od V wieku zaczęto wiązać z dniem 23 kwietnia. W Polsce również obchodzono ten dzień bardzo uroczyście, już od rana przy zasłanym białym obrusem stole, spożywano biały chleb z solą i odmawiano modlitwy, następnie gospodarz brał obraz świętego Jerzego i cała rodzina szła odwiedzić swój inwentarz, aby zapewnić płodność i urodzaj na ten rok.

W niektórych częściach Polski rozwiązywano snopki w stodołach, aby szczęście i dobrobyt gościł w ich domach. Jednak większa część Polski obchodziła dzień 25 marca, jako pierwszy dzień wiosny, tego dnia obchodzono Święto Matki Boskiej Roztwornej. Wierzono, że tego dnia otwiera się ziemia, aby przyjąć w swe łono pierwsze ziarna i rodzić nowe życie.

Kolejny obyczaj wiązał się z pierwszym wiosennym grzmotem, gdyż to on właśnie był symbolicznym gestem zapłodnienia ziemi. Te zwyczaje zginęły jakoś w naszej codzienności i jedynym, który pozostał, jest topienie marzanny, które zbiegło się z Dniem Wagarowicza, który mieści się w tradycji jako dzień świąteczny, bo odwraca zwykłą kolej rzeczy i chce wnieść świeży powiew wiosny.

Wiąże się to również z palmami wielkanocnymi, które miały być zwiastunami wiosny i urodzaju. Wykonywano je zazwyczaj z ziół, aby po poświęceniu w Niedzielę Palmową, robić z nich wywar dla cielnych krów, który miał je uchronić przed chorobami i zapewnić wydajność. Do dzisiaj zwyczaj święcenia palm istnieje w naszej świadomości i obrzędach
i oby było tak dalej...

Ludzie ze wsi wierzyli, że tego dnia płazy i gady opuszczają podziemne kryjówki i wychodzą na światło dnia, a robaki rozpoczynają swoje bujne podziemne życie, aby uszlachetniać glebę.

Kadzenie


Jednym z bardziej znanych rytuałów jest tzw. kadzenie. Jest to bardzo stary zwyczaj, który wywodzi się z tradycji dawnych Słowian. Ten rytuał ma oczyścić dom ze złej energii, która nagromadziła się w czasie długiej zimy. Wykonuje się go zazwyczaj przed 21 marca tak, aby wraz z nadejściem wiosny domostwa były już pozbawione wszelkich nieczystości. Do dziś niektóre wróżki stosują kadzenie wierząc, że pomoże im ono zachować zdrowie i życiową energię. Ten rytuał to nic innego jak palenie różnych wonnych ziół, najczęściej tymianku, rozmarynu i szałwii, które mają mieć właściwości oczyszczające. Powinno się obejść dokładnie całe domostwo, okadzając każdy kąt. W czasie kadzenia należało koniecznie otworzyć wszystkie okna by złe duchy ulotniły się wraz z dymem.


A Ty? Czy wypędziłeś już złe duchy ze swojego domu, albo chociaż zaliczyłeś wiosenne porządki? Jeśli jeszcze nie to śpiesz się bo wiosna już się zaczęła!
Iwona Pruszyńska
na podst. horoskop.wp.pl, polki.pl

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy