polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Sejm zagłosował nad projektem ustawy ws. zakazu patostreamingu. Za jego przyjęciem opowiedziało się 419 posłów. Przeciwnych było 19. Patostreamy w 2024 roku oglądało 22 proc. uczniów ostatnich klas szkół podstawowych i szkół ponadpodstawowych. Patostream to transmitowanie na żywo materiałów, w których prezentowane są treści wulgarne, obsceniczne, szokujące lub brutalne. * * * AUSTRALIA: Gwałtowny wzrost poparcia dla partii One Nation pod przywództwem Pauline Hanson stał się jednym z najważniejszych wydarzeń na australijskiej scenie politycznej po wyborach federalnych w 2025 roku. W pierwszej połowie 2026 roku partia ta odnotowała bezprecedensowy skok popularności, zyskując miano najszybciej rosnącego ugrupowania we współczesnej historii Australii. One Nation osiągnęła 31% poparcia, wysuwając się na prowadzenie w kraju i wyprzedzając rządzącą Partię Pracy (28%).Pozycja polityczna samej 72-letniej Pauline Hanson znacząco wzrosła – zyskuje ona wysokie wskaźniki aprobaty społecznej we wszystkich grupach wiekowych. * * * SWIAT: Unijny Pakt o Migracji i Azylu wszedł w życie w piątek, 12 czerwca 2026 roku. Przepisy te wprowadzają reformę wspólnej polityki migracyjnej we wszystkich państwach członkowskich Unii Europejskiej. Państwa członkowskie muszą wspierać kraje pod silną presją migracyjną (np. Włochy czy Grecję). Do wyboru jest przymusowa relokacja migrantów lub ekwiwalent finansowy (ok. 20 tys. euro za nieprzyjętą osobę).
POLONIA INFO: Kabaret Vis-a-Vis - Koktail Retro - Sala JP2 w Marayong, 14.06, godz. 12:30; Klub Polski w Bankstown, 21.06, godz. 15:00

sobota, 7 czerwca 2014

Obama w Warszawie: "Ich bin...ein Warschauer"?

Barak Obama I Bronislaw Komorowski podczas obchodów
 25 lat Wolności na Pl. Zamkowym w Warszawie
Fot.screenshot KPRM
„Ich bin… ein Warschauer”*.  T o tylko cytat i wspomnienie dawnego przemówienia prezydenta USA, Johna F. Kennedy’ego z czerwca 1963 roku. Kto wie, o co wtedy chodziło, zapewne sobie je przypomniał w trakcie wizyty prezydenta Baracka Obamy w Polsce. Nie o Berlin dziś chodziło, nie o Niemcy i Rosję. O Unię Europejską i Moskwę. A i siła wygłoszonych dziś słów była  mniejsza, choć dla nas, polskiej polityki i wspomnień ważna.

Prezydent Obama pojawił się w Warszawie rzecz jasna nie tylko dla realizacji naszych interesów. Oczywiście polskie interesy i wartości zostały zaakcentowane, ale ani o jotę nie zostały wzmocnione w samej Unii Europejskiej. To się odbywa w Brukseli, na spotkaniu G8 (dziś G7, bez Rosji). Amerykanie głosem Baracka Obamy oczywiście realizują  – przygotowaną zresztą przez Polskę – „mocną” politykę wobec Ukrainy, oczywiście patrząc w kierunku Kremla. Nie był to jednak interes naszego kraju przede wszystkim. To był interes, w kolejności – Unii Europejskiej, Ukrainy, USA, na końcu Polski. Gdzie interes naszego kraju zostanie wzmocniony – tego dziś do końca nie wiemy. Barack Obama kilkakrotnie wspomniał, jak ważnym i rozwiniętym krajem jest Polska XXI wieku. Tylko że… dalej ważne interesy robi się patrząc na całą Europę. Konkrety polityczne i ekonomiczne zapadają w Brukseli, Strasburgu… dalej nie w Warszawie.


Tak, wizyta amerykańskiego Prezydenta w Polsce, w dniu 4 lipca 2014 roku, była dla nas super ważna. To przecież 25-lecie III Rzeczpospolitej. To była dla naszych obecnych polityków i władz wisienka na wspaniałym torcie polskiej historii – nie tylko zresztą politycznej. Nasza obecna – już wieloletnia – elita polityczna doskonale o tym wie i maksymalnie to wykorzystuje. Delegacje i naświetlania medialne pobytu 26 godzin Baracka Obamy w Warszawie zostały doskonale uwypuklone. Wykwintne rauty, ale również ważne konstruktywne spotkania polityczne, mają znaczenie dla naszej polityki. Na jak długo, i z jaką siłą – dalej jednak nie wiemy. Prezydent Barack Obama pojawił się w Warszawie przede wszystkim dla swego interesu, czyli w sprawie polityki wobec Ukrainy. Nie polskiej polityki, ale głównie amerykańskiej i brukselskiej…

Pojawiło się oczywiście kilka akcentów politycznych. Barack Obama potwierdził wzrost obecności wojskowej USA w Europie Środkowo-Wschodniej. W zamian za to Polska podjęła decyzję podniesienia budżetu obronnego kraju do 2% PKB, o czym wspomniał ciężko pracujący dwa dni prezydent RP Bronisław Komorowski. Oznacza to wspólny wzrost siły (?) i retoryki wobec Moskwy Władimira Putina. I poparcie dla nowych władz Ukrainy, co wyraźnie zostało zaakcentowane w Warszawie. Bezpieczeństwem Ukrainy wobec Rosji zajęli się Barack Obama, John Kerry i polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Innowacyjność jednak pozostała na dziś dalej na papierze. Układ ekonomiczny pomiędzy Moskwą a Kijowem pozostał bez zmian…

Obok podpisano amerykańsko-polski program innowacyjności. Oznacza to powstanie Polsko–Amerykańskiego Programu Innowacji, koordynowanego przez Polsko–Amerykańską Radę ds. Innowacji. Ma to być „ zbliżenie i wsparcie dla wspólnych działań polskich i amerykańskich naukowców i badaczy”. Jaki ma to być konkret polityczny i naukowy? Jeszcze nie wiadomo…

Dwadzieścia sześć godzin wizyty Baracka Obamy w Warszawie było bardzo ważnym wydarzeniem politycznym. To silny sygnał dla Ukraińców. To silny – medialnie – sygnał dla Polaków i opieczętowanie siły politycznej obecnych polskich władz. To wreszcie wspomnienie 25 lat polskiej historii demokracji.

Piękne, bogate godziny w Warszawie, szkoda jednak, że bez  wyraźnych konkretów.

Dalej, niestety, w relacjach z Władimirem Putinem jesteśmy samotni…

 Azrael Kubacki
_______________
*) Ich bin ein Berliner („jestem berlińczykiem”) – cytat z przemówienia Johna F. Kennedy'ego 26 czerwca 1963 przed ratuszem dzielnicy Schöneberg w Berlinie, podczas pierwszej wizyty prezydenta Stanów Zjednoczonych w Niemczech od czasu zbudowania Muru Berlińskiego 13 sierpnia 1961. Prezydent chciał w ten sposób wyrazić swoją solidarność z mieszkańcami Berlina Zachodniego. (Wikipedia)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy