polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Stany Zjednoczone wstrzymały przerzut nowej zmiany rotacyjnej i faktycznie zmniejszają liczbę swoich żołnierzy stacjonujących w Polsce. Związane jest to z redukcją sił w Europie oraz brakiem środków w budżecie Pentagonu. Mowa o około 4 tysiącach z blisko 10 tysięcy żołnierzy stacjonujących w Polsce rotacyjnie (głównie z 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej). Polskie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego (BBN) oraz politycy podkreślają, że nie oznacza to całkowitego wycofania wojsk USA ani likwidacji dowództwa V Korpusu w Poznaniu. Polska jest jedynym krajem europejskim, w którym większość społeczeństwa opowiada się za obecnością amerykańskich baz wojskowych na swoim terytorium. * * * AUSTRALIA: Australia zmaga się z najpoważniejszą od dekad epidemią błonicy (dyfterytu). Minister zdrowia Mark Butler wyraził głębokie zaniepokojenie rozprzestrzenianiem się tej infekcji bakteryjnej. Ognisko choroby, które wybuchło na Terytorium Północnym, przekroczyło już granice stanowe i dotarło do Australii Zachodniej, Queensland oraz Australii Południowej. * * * SWIAT: Rosja i Białoruś rozpoczęły wspólne ćwiczenia wojskowe sprawdzające gotowość do użycia taktycznej broni jądrowej. Manewry odbywają się na terytorium Białorusi, w bezpośrednim sąsiedztwie wschodniej flanki NATO, z wykorzystaniem jednostek rakietowych oraz lotnictwa. Cwiczenia rozpoczęły się na dzień przed wizytą Władimira Putina w Pekinie.
POLONIA INFO:

piątek, 28 czerwca 2013

Polak wygrał międzynarodowy konkurs architektoniczny

Inspiracją do projektu - Dharavi, największy slums Indii.
Fot. UGO Architects
Hugon Kowalski, architekt z Poznania, zdobył nagrodę za najlepszy dyplom architektoniczny na świecie w konkursie Archiprix International/Hunter Douglas Awards 2013. Jurorzy docenili jego projekt dotyczący slumsów w Bombaju - "Porozmawiajmy o śmieciach". To budynek, w którym mieliby osiedlić się mieszkańcy największych slumsów Azji, Dharavi, w których żyje prawie milion ludzi.     

  Hugon Kowalski jest pierwszym Polakiem nagrodzonym w 25-letniej historii konkursu, który Holendrzy wymyślili dla absolwentów szkół architektonicznych z całego świata. Wraz z nim uhonorowano sześć innych osób: Niemców, Chińczyka, Szkota, Chilijkę i Hiszpankę.
Kowalski, który jest absolwentem Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu na wydziale architektury i wzornictwa, zachwycił projektem dla slumsu w Bombaju - "Porozmawiajmy o śmieciach".
"To jeden z tych pomysłów, który działa na wszystkich poziomach. Jest twórczy, innowacyjny, wnikliwy i ma niesamowitą grafikę. Daje świeże i błyskotliwe spojrzenie na bardzo ważny i trudny problem" - tak jurorzy uzasadnili przyznanie głównej nagrody Polakowi. 

 Do stworzenia projektu budynku zainspirował go artykuł w prasie pt. "Bombaj sprzedaje swój legendarny slums", w którym opisano sytuację największej w Azji dzielnicy biedy - Dharavi. Ta ponad stuletnia dzielnica, znajdująca się w centrum miasta, została przez władze wystawiona na sprzedaż. Nabywca za 2,3 miliarda dolarów otrzyma nie tylko atrakcyjnie położone grunty, ale także mieszkańców, którym będzie musiał zagwarantować mieszkania.  

Problem polega jednak na tym, że prawo zobowiązuje inwestora do zagwarantowania lokum tylko osobom zameldowanym w slumsie. Jest ich zaledwie 300 tys., a w rzeczywistości mieszka i pracuje ponad milion osób. Dharavi jako jedyny slums na świecie generuje zyski (o wartości 500 milionów dolarów) i zapewnia pracę swoim mieszkańcom. Działa tu od kilku do kilkunastu tysięcy fabryczek i zakładów rzemieślniczych, które zaopatrują cały Bombaj - opowiada Kowalski.
Ludzie, którzy tam mieszkają, nie chcą się wyprowadzać do budynków z klasycznym układem mieszkań, które oferuje im inwestor. - Te lokale nie odpowiadają na ich potrzeby. Są znacznie mniejsze, niż ich dzisiejsze domy w Dharavi, i nie pozwolą im na prowadzenie firm. Czerpią z zachodnich modeli budownictwa mieszkaniowego, całkowicie ignorując kulturowe korzenie i potrzeby społeczne tych ludzi. To błędne myślenie - wyjaśnia.

  Polak znalazł inne rozwiązanie. - Zależało mi na stworzeniu konstrukcji taniej w wykonaniu, której funkcje ludzie będą mogli dowolnie kształtować i zmieniać. Rodziny mają same decydować o ilości pomieszczeń, ich rozmieszczeniu i użytych materiałach. Poza tym, chciałem, by nowe miejsce zamieszkania nie zaburzyło silnych więzów międzyludzkich, stąd ważne było też zachowanie miejsc, które są ośrodkami życia towarzyskiego, jak pralnia, studnia, toalety, place targowe, świątynie, czy ulice - wylicza. 

Ponieważ większość zakładów rzemieślniczych slumsu związana jest z recyclingiem, autor projektu zdecydował się umieścić budynek w pobliżu wysypiska śmieci Derona. To z tego oddalonego o 7,5 km od Dharavi wysypiska tysiące jego mieszkańców przenoszą do slumsu ok. 6 tys. ton śmieci dziennie. Dlatego bryła budynku zaprojektowanego przez Kowalskiego jest przecięta dwoma korytarzami, z których podłużny dzieli go na część mieszkalną i część recyklingową. Dodatkowo, od strony północnej autor dodał podwójną elewację z siatki stalowej, by zapobiegała nawiewaniu śmieci z wysypiska.

Budynek o wysokości 50 metrów podobny jest do parkingu wielopoziomowego, w którym wydzielono 5820 jednostek. Komunikacja odbywa się po jego obwodzie - w formie ulic. Ze względu na to, że w tej społeczności ulice pełnią nie tylko funkcje transportowe, ale także są miejscem spotkań towarzyskich i prowadzenia handlu, są szerokie na 7 m.

   - Nie zdecydowałem się na wykorzystanie żadnych współczesnych technologii, jak np. windy, ponieważ ci ludzie nie mają nawyku dbania o dobro publiczne. I jeśli doszłoby do awarii, to windy nie zostałyby naprawione - tłumaczy autor.

Jego projekt rywalizował o główną nagrodę wraz z rekordową liczbą 296 prac dyplomowych z ostatnich dwóch lat wytypowanych przez ponad 1,5 tys. uczelni architektonicznych z całego świata.  W efekcie dostał już kilka propozycji pracy z pracowni architektonicznych z Unii Europejskiej., ale na razie nie jest nimi zainteresowany, bo wlaśnie zaczyna staż w Duesseldorfie, który wygrał w grudniu w innym ważnym konkursie architektonicznym. A potem marzy o rozwóju własngo biura architektonicznego UGO w Poznaniu.
UGO Architects /tvn24/ mat. prasowe

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy