polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Prezydent USA Donald Trump poinformował, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski dodatkowe 5000 żołnierzy. Decyzję powiązał z relacjami z prezydentem Karolem Nawrockim. Sprawa relacji z USA wywołała ogromną burzę polityczną w kraju; premier Donald Tusk oficjalnie zareagował na ruch amerykańskiego prezydenta, dziękując publicznie Karolowi Nawrockiemu za skuteczność w negocjacjach. Polska jest jedynym krajem europejskim, w którym większość społeczeństwa opowiada się za obecnością amerykańskich baz wojskowych na swoim terytorium. * * * AUSTRALIA: Australia zmaga się z najpoważniejszą od dekad epidemią błonicy (dyfterytu). Minister zdrowia Mark Butler wyraził głębokie zaniepokojenie rozprzestrzenianiem się tej infekcji bakteryjnej. Ognisko choroby, które wybuchło na Terytorium Północnym, przekroczyło już granice stanowe i dotarło do Australii Zachodniej, Queensland oraz Australii Południowej. Odnotowano już około 230 przypadków i jeden zgon. Rząd przeznacza 7 milionów dolarów na przyspieszenie szczepień i wsparcie personelu medycznego. * * * SWIAT: Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko oświadczył, że jego kraj może przystąpić do wojny przeciwko Ukrainie w przypadku, gdyby doszło do „agresji” wobec jego kraju. Wyraził również gotowość do spotkania się z Wołodymyrem Zełenskim w celu omówienia problemów i perspektyw stosunków dwustronnych. Jednocześnie Białoruś wraz z Rosją prowadzi największe od ponad 30 lat ćwiczenia nuklearne.
POLONIA INFO: Kabaret Vis-a-Vis - Koktail Retro - Sala JP2 w Marayong, 14.06, godz. 12:30; Klub Polski w Bankstown, 21.06, godz. 15:00

piątek, 12 kwietnia 2013

Lady Australia - nowa książka Marka Tomalika

Majestatyczne piękno australijskiej ziemi, tej najbardziej pociągającej, nieoczywistej i niedostępnej, woła i przywabia niespokojne duchy. Jednym z nich jest Marek Tomalik, autor zjawiskowej opowieści o lądzie, na którym mieszkamy -  najmniejszym kontynencie świata. Australia widziana jego oczami to ziemia wielkich kontrastów i możliwości, wciągająca i rzucająca wyzwania.

Autor zakochany w swej Lady od lat, postanowił miłość do niej przelać na karty papieru. Powstała publikacja wyjątkowa, o intrygującym tytule - "Lady Australia". Tekst książki na pozór utkany ze skrawków luźnych skojarzeń, układa się w spójny obraz podróży przez krainę fascynującą i fantasmagoryczną.
- Kluczem do drzwi percepcji jest William Blake, a każdy z rozdziałów opowieści ma swojego ducha muzycznego - mówi Marek Tomalik i dodaje, że duchami muzycznymi, prowadzącymi przez kolejne rozdziały fotoplastykonu są m.in.: Jacek Kaczmarski, Keith Jarrett, Erik Satie.

Książka ukazala  się pod patronatem  radiowej Trójki  nakładem Wydawnictwa Bezdroża kilka dni temu. Z tej okazji jej autor był gościem radiowego programu "Do Południa".


Jak wyznaje jego fascynacja Australią trwa już blisko ćwierć wieku. - Wszystko zaczęło się tam 24 lata temu, zobaczyłem wówczas ogromne przestrzenie, które wzywają, pochłaniają, prowadzą. Były kolejne podróże, kolejne książki - opowiada gość Pawła Drozda programu III Polskiego Radia.

Jak brzmi Australia? - W głębi kraju ciszą absolutną, słuchać wtedy łomot własnego serca. Początkowo może się to wydawać lekko strasznie. Nad ranem Australia rozbrzmiewa głosami ptaków, zupełnie innymi niż te, które można usłyszeć w Polsce. 80 procent flory i fauny australijskiej występuje tylko na tym kontynencie - przypomina Marek Tomalik. Jakie barwy są charakterystyczne dla Australii? Czerwona ochra, jak zapewnia podróżnik, nigdzie na świecie nie występuje z taką intensywnością. - To kolor, który nas pobudza - mówi.
Australia jednak to przede wszystkim ziemia Aborygenów. Bez nich nie da się jej zrozumieć.
 Stąd wybór okładki książki "Lady Australia". Rdzenni mieszkańcy kontynentu są wyjątkowi nie tylko z powodu swojej unikalnej kultury, ale także z powodu swojego niezwykłego postrzegania rzeczywistości jako snu.
  Aborygeni nas - białych nie chcą. Jak podkreśla Marek Tomalik w odróżnieniu do przedstawicieli innych kultur, oni nie są zainteresowani poznawaniem nas, czy opowiadaniem o sobie. Niezwykłe rysunki naskalne, których stworzyli tysiące wciąż pozostają dla nas tajemnicą. - Aborygeni nie mówią o prawdziwym znaczeniu obrazów, bo kontekst kulturowy jest skomplikowany i nie zrozumiemy go. Nie ma przełożenia między ich, a naszą kulturą. Poza tym to jest ostatni bastion ich tożsamości kulturowej i religijnej. Nie chcą go stracić, chcą pozostać sobą - mówi gość "Do południa".

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy:

AUDIO:Tomalik opowiada o swojej fascynacji Australią

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy