polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Rząd Mateusza Morawieckiego zablokowal zapisy końcowye spotkania na szczycie Unii Europejskiej, które miały obligować kraje członkowskie do działań mających na celu uzyskanie neutralności klimatycznej, czyli zerowej emisji gazów cieplarnianych do roku 2050. Polska delegacja nakłoniła do wyrażenia sprzeciwu również premierów Estonii, Czech i Węgier. * * * AUSTRALIA: W Melbourne zakończyła się dwudniowa rozprawa w procesie apelacyjnym kard. George'a Pella, który wyłącznie na podstawie zeznań jednej z domniemanych ofiar został skazany na 6 lat pozbawienia wolności. Zeznania świadka obrony nie zostały wzięte pod uwagę. Australijski purpurat powrócił do więzienia. Sędziowie nie poinformowali, kiedy podejmą decyzję w jego sprawie. Duchowny konsekwentnie nie przyznaje się do winy. * * * SWIAT: Prezydent USA Donald Trump zatwierdził w piątek atak na Iran w związku z zestrzeleniem amerykańskiego drona szpiegowskiego. jednakże Trump postanowił zrezygnować z ataku 10 minut przed jego rozpoczęciem.
EVENTS INFO: POLVISION: Polska Zabawa - Klub Polski w Bankstown, 13.07, godz.19:00

sobota, 2 lutego 2013

Związki partnerskie. Próba odwirowania

Chłopcy sie pokłó­cili. „Baśka jest mie­tła” – powie­dział Patryk. „Sam jesteś mie­tła” – powie­dział Seba­stian. Wia­domo, że się nie lubią, ale krzywdy sobie nie zro­bią, bo jeden daje ścią­gać matmę, a drugi polaka. A tu afera na wszyst­kie fajery, wzy­wa­nie rodzi­ców, zebra­nie kla­sowe, zebra­nie Rady Peda­go­gicz­nej, jed­nego zawie­sić, dru­giego wyrzu­cić! „Ale Baśka naprawdę jest mie­tła!” – krzy­czało pół szkoły. „Chło­pak nie może być mie­tłą, tylko dziew­czyna może być mie­tłą” – krzy­czało dru­gie pół, a trze­cie pół uspo­ka­jało, że „mie­tła” to nie jest brzyd­kie słowo. W ogól­nosz­kol­nym spo­rze zagu­biły się oko­licz­no­ści dia­logu, a prze­cież wia­domo że dwu­na­sto­latki gadają różne głu­poty, kiedy wyska­kują do kibla na papie­rosa. W rezul­ta­cie Patryk dał Seba­stia­nowi po mor­dzie, Seba­stian wal­nął Patryka w te… no… wszystko jedno, i wresz­cie był rze­czy­wi­sty powód żeby chło­pa­ków ukarać.

Pod­czas debaty nad pkt 17 porządku obrad 32. posie­dze­nia Sejmu (pierw­sze czy­ta­nie posel­skiego pro­jektu ustawy o związ­kach part­ner­skich) w prze­zna­czo­nym na to cza­sie z sali padły zblo­ko­wane pyta­nia do przed­sta­wi­cieli rządu, któ­rzy następ­nie na nie odpowiadali.
Poseł Tade­usz Woź­niak (Soli­darna Pol­ska) popro­sił mini­stra spra­wie­dli­wo­ści, jako wyty­po­wa­nego przez rząd do repre­zen­to­wa­nia go w cza­sie tej debaty, o wyraźne stwier­dze­nie czy nada­nie parom homo­sek­su­al­nym i parom hete­ro­sek­su­al­nym nie­bę­dą­cym małżeń­stwem praw i przy­wi­le­jów dotych­czas zastrze­żo­nych wyłącz­nie dla mał­żeństw jest zgodne z art. 18 Kon­stytucji Rze­czy­po­spo­li­tej Polskiej*.

Poseł Win­centy Elsner (Ruch Pali­kota) spy­tał pre­miera, dla­czego rząd w tej tak waż­nej spra­wie nie ma żad­nego sta­no­wi­ska, nawet w odnie­sie­niu do swo­jej ustawy.
Mini­ster Jaro­sław Gowin odpo­wie­dział, że rząd w odnie­sie­niu do pro­jek­tów nie zajął sta­no­wi­ska i dodał: „W oce­nie mini­stra spra­wie­dli­wo­ści wszyst­kie trzy pro­jekty są sprzeczne z art. 18 konstytucji”.
Pre­mier Donald Tusk zaczął odpo­wiedź od zazna­cze­nia że wypo­wiedź mini­stra Gowina powinna być „wła­ści­wie zro­zu­miana”, ponie­waż „padło tu pyta­nie o sta­no­wi­sko rządu. Mini­ster Jaro­sław Gowin wygło­sił tutaj swoją oso­bi­stą opi­nię”, a następ­nie wyja­śnił, że rząd nie zajął sta­no­wi­ska, ponie­waż należą do niego poli­tycy o róż­nych poglą­dach w tej kwe­stii, a Rada Mini­strów nie ma zwy­czaju gło­so­wać więk­szo­ściowo sta­no­wi­ska rządu, kiedy kon­sen­sus nie jest możliwy.
Oto ścią­gnięty ze ste­no­gramu obrad i odwi­ro­wany z wszyst­kich dodat­ko­wych ele­men­tów prze­bieg utarczki, która przez kilka dni zapeł­niała a nawet prze­peł­niała media, przed­sta­wiana jako dowód roz­łamu w Plat­for­mie Oby­wa­tel­skiej, pucz mini­stra Gowina, klę­ska pre­miera, szarża Gowina, kontr­atak Tuska, oraz zmowa pre­miera z mini­strem w celu odwró­ce­nia uwagi od trud­nej sytu­acji gospo­dar­czej kraju.
Mój zdrowy chłop­ski rozum obar­czony jest sła­bostką, którą można nazwać dobro­dusz­no­ścią: przyj­muje infor­ma­cje wprost. Być może przez takie widze­nie świata czę­ściej od innych jestem oszu­ki­wany, ale i tak uwa­żam, że moje życie ma lep­szą jakość niż życie czło­wieka zawsze czuj­nego i wszę­dzie wie­trzą­cego postęp.
Czy­tam to, co dało się odsą­czyć ze sło­wo­lej­stwa w ste­no­gra­mie i dobro­dusz­nie widzę, że takie sfor­mu­ło­wa­nie pyta­nia przez posła Woź­niaka posta­wiło mini­stra spra­wie­dli­wo­ści w nie­zręcz­nej sytu­acji. Mógł poprze­stać na powtó­rze­niu man­try „rząd w odnie­sie­niu do pro­jek­tów nie zajął sta­no­wi­ska”, co rów­na­łoby się odmo­wie odpo­wie­dzi na pyta­nie. Mógł wdać się w szcze­gó­łowe wyja­śnia­nie dla­czego rząd tego sta­no­wi­ska nie zajął, co praw­do­po­dob­nie byłoby naj­lep­szym wyj­ściem. Ale to nadal nie byłaby odpo­wiedź na pyta­nie o zgod­ność oma­wia­nej ustawy z Kon­sty­tu­cją RP. Zro­bił więc to, co zro­bił: odpo­wie­dział wprost.
Tylko że w pol­skiej poli­tyce poję­cie „wprost” nie funk­cjo­nuje i taka odpo­wiedź mogła być fał­szy­wie zin­ter­pre­to­wana. Dla­tego wywo­łany do odpo­wie­dzi na adre­so­wane do sie­bie pyta­nie pre­mier zazna­czył że mini­ster spra­wie­dli­wo­ści wyra­ził oso­bi­stą opi­nię, a z dal­szej wypo­wie­dzi wynika, że rząd nie wypra­co­wał wspól­nego sta­no­wi­ska wła­śnie dla­tego, że jego człon­ko­wie zbyt róż­nili się oso­bi­stymi opi­niami. Być może wła­śnie to powi­nien był powie­dzieć mini­ster spra­wie­dli­wo­ści, ale w tej drob­nej utarczce naprawdę nie widzę zalążka skan­dalu, który stał się naj­waż­niej­szym ele­men­tem peł­nej skan­da­licz­nych wypo­wie­dzi debaty.
Wszyst­kie rela­cje pomi­jają tak istotne ele­menty zda­rze­nia, jak brzmie­nie pyta­nia na które odpo­wia­dał mini­ster Gowin oraz to, że pre­mier wszedł jako następny na mów­nicę nie w celu skar­ce­nia mini­stra, tylko został na nią wywo­łany przez skie­ro­wane bez­po­śred­nio do niego pyta­nie. Za to w dniu pierw­szego posie­dze­nia rządu po utarczce, czyli cztery dni póź­niej, głów­nym „Wia­do­mo­ściom” TVP udało się zdo­być sen­sa­cyjne uję­cie, w któ­rym pre­mier wcho­dząc na salę poda­wał rękę wszyst­kim mini­strom, w tym mini­strowi sprawiedliwości.
Zaczyna wyglą­dać, że z powodu zacy­to­wa­nej wymiany zdań Plat­forma Oby­wa­tel­ska się nie roz­pad­nie. Więk­szym pro­ble­mem może się wyda­wać gło­so­wa­nie 48 par­la­men­ta­rzy­stów klubu par­la­men­tar­nego PO wbrew sta­no­wi­sku klubu (według Joanny Kluzik-Rostkowskiej, desy­gno­wa­nej do przed­sta­wie­nia tego sta­no­wi­ska: „(…) Uważa­my, że ist­nieje w Pol­sce prze­strzeń prawna do zago­spodarowania, że przy­szedł czas na to, żeby taka for­muła prawna, jak zwią­zek part­ner­ski, mogła w pol­skich pra­wie zaist­nieć, ale pod jed­nym fundamental­nym warun­kiem. For­muła związku part­ner­skiego nie może wcho­dzić na pole mał­żeń­stwa. To jest for­muła zare­zer­wo­wana, usank­cjo­no­wana w konstytu­cji. Mówimy »tak« dla związku part­ner­skiego, ale cze­goś obok, a nie zamiast, czy wcho­dzą­cego na pole mał­żeń­stwa”). Skoro jed­nak nie wpro­wa­dzono w tym gło­so­wa­niu dys­cy­pliny par­tyj­nej – a zazna­czam, ze jestem jej prze­ciwny w każ­dym przy­padku – to wyka­za­nie odmien­nego poglądu przez 48 spo­śród 206 posłów nie może sta­no­wić tak wiel­kiego zasko­cze­nia, jakie oka­zują poli­tycy innych opcji oraz media. Wię­cej: można je uznać za kon­ty­nu­ację decy­zji rządu, który, jak wyja­śnił pre­mier, „nie zajął sta­no­wi­ska, ponie­waż należą do niego poli­tycy o róż­nych poglą­dach w tej kwe­stii”.
Sło­wem – Polacy, pra­wie nic się nie stało!
Ale tylko na zdrowy chłop­ski rozum.

Cezary Bryka
Studio Opinii
_____________________
*). Art. 18. Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Promocja

Promocja

Promocja