polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Prezydent USA Donald Trump poinformował, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski dodatkowe 5000 żołnierzy. Decyzję powiązał z relacjami z prezydentem Karolem Nawrockim. Sprawa relacji z USA wywołała ogromną burzę polityczną w kraju; premier Donald Tusk oficjalnie zareagował na ruch amerykańskiego prezydenta, dziękując publicznie Karolowi Nawrockiemu za skuteczność w negocjacjach. Polska jest jedynym krajem europejskim, w którym większość społeczeństwa opowiada się za obecnością amerykańskich baz wojskowych na swoim terytorium. * * * AUSTRALIA: Australia zmaga się z najpoważniejszą od dekad epidemią błonicy (dyfterytu). Minister zdrowia Mark Butler wyraził głębokie zaniepokojenie rozprzestrzenianiem się tej infekcji bakteryjnej. Ognisko choroby, które wybuchło na Terytorium Północnym, przekroczyło już granice stanowe i dotarło do Australii Zachodniej, Queensland oraz Australii Południowej. Odnotowano już około 230 przypadków i jeden zgon. Rząd przeznacza 7 milionów dolarów na przyspieszenie szczepień i wsparcie personelu medycznego. * * * SWIAT: Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko oświadczył, że jego kraj może przystąpić do wojny przeciwko Ukrainie w przypadku, gdyby doszło do „agresji” wobec jego kraju. Wyraził również gotowość do spotkania się z Wołodymyrem Zełenskim w celu omówienia problemów i perspektyw stosunków dwustronnych. Jednocześnie Białoruś wraz z Rosją prowadzi największe od ponad 30 lat ćwiczenia nuklearne.
POLONIA INFO: Kabaret Vis-a-Vis - Koktail Retro - Sala JP2 w Marayong, 14.06, godz. 12:30; Klub Polski w Bankstown, 21.06, godz. 15:00

środa, 13 lutego 2013

The Sydney Consort odkrywa Anonimusa



 W piątek, 22 lutego w kościele Św. Augustyna na Balmain (Sydney) odbędzie się koncert zespołu The Sydney Consort pt. Bach & Anonymous, obejmujący pierwsze wykonanie w Australii mało znanego XVIII-wiecznego utworu polskiego kompozytora. Na koncert zapraszają Monika i Stan Kornelowie, kierownicy artystyczni zespołu.

 W drugiej połowie XVIII wieku dwa środowiska mecenasowały wysokiej kulturze
polskiej: kościół i dwór. W tym drugim przypadku przede wszystkim dwór królewski
Stanisława Augusta Poniatowskiego oraz dwory magnackie. Mecenat króla szczególnie
przyczynił się do rozwoju malarstwa i architektury, natomiast magnacki najsilniej
inspirował życie teatralne.
  Muzyka - była domeną kościoła. Do końca XVIII wieku przy klasztorach, katedrach,farach, kolegiatach istniało około dwieście pięćdziesiąt kapel. Nieduże,
dwunastoosobowe kapele uświetniały w pierwszym rzędzie wszelkiego rodzaju
uroczystości religijne, grając podczas mszy, nieszporów, czy litanii, oraz prezentowali
symfonie i popularne utwory kameralne. Czytamy więc, na przykład, że u Filipinów w
Gostyniu Wielkopolskim " (…) zaczyna się nabożeństwo o dwunastej w nocy, wychodzi
processya, a w niej gra się simfonie." Podobny obowiązek wykonywania symfonii w
kościele przed sumą mieli muzycy jasnogórscy.
Zadziwiające jest, iż nadal znakomite działa muzyczne odnajdujemy w jakichś starychbibliotekach przykościelnych, a raczej w ich piwnicach. Przygnębiające natomiast – że
odkryty egzemplarz, pozytywnie oceniony przez fachowca, odkładany jest na półkę. A
już nie do akceptacji jest fakt, gdy utwór wydobyty na światło dzienne i nagrany na
płycie, popada w zapomnienie, bowiem świat muzyczny nie jest o nim należycie
poinformowany. Czy to dlatego, że nazwisko jego twórcy jest nieznane? A może
anonimowy polski kompozytor nie ma tzw. przebicia, skoro najbardziej zainteresowani
materią, czyli muzycy i muzykolodzy, nie wiedzą o jego istnieniu.
 A oto znamienny przypadek tego rodzaju w polskim świecie muzycznym. Na początku
 lat siedemdziesiątych w bibliotece seminarium duchownego w Sandomierzu jeden z
poznańskich muzykologów, szperając w osiemnastowiecznych zbiorach, natknął się na
nuty "Koncert na Violę d`amore, dwa flety, smyczki i basso continuo". Odkrywca
przepisał ręcznie całą partyturę i wszystkie instrumentalne partie. Ponieważ w tamtym
czasie nie było szczególnego zainteresowania muzyką dawną, zwłaszcza pochodzącą z
kościelnych włości, nuty oryginalne i odpisane zostały odłożone na półkę. Dopiero więc
na początku lat dziewięćdziesiątych utwór anonima doczekał się nagrania. Znalazł się
bowiem w Polsce muzyk grający na własnej violi d`amore. Niestety, jego płyta, chociaż
dobrze nagrana, nie upowszechniła Anonima w świecie muzycznym. Szczególnie to
dziwne ze względu na bardzo krótką listę repertuarową kompozycji na violę d`amore. Jak
zaświadczają stare źródła instrument ten był popularny w osiemnastowiecznej Polsce, a
to zapewne dzięki znakomitym wykonawcom. Tym bardziej więc powinniśmy promować
jedyny, jak dotychczas, utwór polskiego kompozytora na violę d`amore.
The Sydney Consort zaprasza więc serdecznie na pierwsze wykonanie w Australii (i nie
tylko w Australii) dzieła Anonima. Koncert na violę d`amore, dwa flety, smyczki i basso
continuo utrzymany jest w stylistyce barokowej, z uwzględnieniem bogatej barokowej
motywiki, wspaniałym dialogiem w stylu włoskim między instrumentem solowym a
zespołem. Jeżeli Anonim nie odwiedził Italii, na pewno był obeznany z muzyką
Vivaldiego i innych mistrzów włoskich. Bardzo charakterystyczne są motywy taneczne,
łatwe do uchwycenia przez uszy polskie, wybrzmiewające stylizowanym folklorem
rodzimym. Utwór ten pokazuje, że polscy twórcy nie mieli trudności w prowadzeniu
melodii, nadawali swoim kompozycjom swoistą śpiewność i liryzm.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy