polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: TVP zapowiada pozwy lub wytaczanie spraw karnych do sądu za sugestie, że jej programy mogły przyczynić się do tragicznej śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Sprawy grożą m.in. rzecznikowi praw obywatelskich Adamowi Bodnarowi, dziennikarzowi „Wyborczej” Wojciechowi Czuchnowskiemu i prawnikowi prof. Wojciechowi Sadurskiemu. * * * AUSTRALIA: Krach na rynku nieruchomości. Ceny nowych domów w Australii spadły w ostatnim kwartale 2018 r. o 14,9% i utrzymują się obecnie na najniższym poziomie od 2012 r. Eksperci oznajmiają, że spodziewali się takiej sytuacji. * * * SWIAT: Do Prajagradź (d. Allahabad) u zbiegu Gangesu i Jamuny przybyły miliony hindusów, by obmyć się w świętych wodach. W pierwszym dniu święta hinduskiego rytualną kąpiel wzięło 18 mln pielgrzymów. Święto Kumbh Mela potrwa 49 dni.
EVENTS INFO: Koncerty Marka Ravskiego - Klub Polski w Ashfield, 19.01, godz. 19:00; Sala Jana Pawla II w Marayong, 20.01, godz. 12:30; Klub Polski w Bankstown, 20.01, godz. 17:30

piątek, 7 września 2012

Złamał kod Enigmy. Amerykańskie uznanie po latach

Ławeczka Mariana Rajewskiego w Bydgoszczy.
Jak poin­for­mo­wał por­tal TVN24.pl 4 („Zła­mał kody Enigmy. Ame­ry­kań­ski medal 80 lat póź­niej”) córka Mariana Rejew­skiego, Janina Syl­we­strzak, ode­brała medal przy­znany pośmiert­nie jej ojcu, przez Zwią­zek Kor­pu­sów Wywiadu Woj­sko­wego Armii USA (AMICA).
 Medal Knowl­tona, nazy­wany tak od nazwi­ska pio­niera ame­ry­kań­skiego wywiadu woj­sko­wego Tho­masa Knowl­tona, został wpro­wa­dzony w 1995 r. Medal otrzy­mują osoby, które wnio­sły wybitny wkład do roz­woju wywiadu woj­sko­wego USA Wnio­sek do kapi­tuły medalu wysto­so­wało Dowódz­two Kontr­wy­wiadu Dowództw Sojusz­ni­czych NATO. Po 80 latach Rejew­ski wycho­dzi wresz­cie z cienia?
Marian Rejew­ski uro­dził się w 1905 r. w Byd­gosz­czy. W 1923 r. uzy­skał maturę w Pań­stwym Gim­na­zjum Kla­sycz­nym w Byd­gosz­czy (obec­nie I LO). Stu­dia matematyczno-przyrodnicze pod­jął na wydziale filo­zo­ficz­nym Uni­wer­sy­tetu w Pozna­niu i tam też uzy­skał sto­pień magi­stra filo­zo­fii w marcu 1929 r. Rejew­skiego uczył wybitny pol­ski mate­ma­tyk, ini­cja­tor badań nad Enigmą, pro­fe­sor Zdzi­sław Kry­gow­ski. To wła­śnie pro­fe­sor Kry­gow­ski skie­ro­wał Mariana Rejew­skiego jesz­cze pod­czas stu­diów na tajny kurs kryp­to­logi, do II Oddziału Biura Szy­frów WP. W 1932 r. Marian Rejew­ski wpadł na nowa­tor­ski na tamte czasy spo­sób dekryp­tażu szy­frów, oparty na meto­dach mate­ma­tycz­nych – a nie lin­gwi­stycz­nych. Dzięki temu w kilka tygo­dni zła­mał pierw­sze nie­miec­kie kody. Wspól­nie z kole­gami ze stu­diów Jerzym Różyc­kimHen­ry­kiem Zygal­skim opra­co­wał tech­niki pozwa­la­jące na regu­larne odczy­ty­wa­nie szyfrogramów.

Pod­czas II wojny świa­to­wej, po opusz­cze­niu Pol­ski, Marian Rejew­ski wraz z innymi kryp­to­lo­gami i pra­cow­ni­kami pol­skiego Biura Szy­frów współ­pra­co­wał z wywia­dami fran­cu­skim i bry­tyj­skim na tere­nie Fran­cji i Wiel­kiej Bry­ta­nii, czu­wa­jąc nad reali­za­cją swo­ich odkryć w pracy wywia­dow­czej. Przez wiele lat po woj­nie zła­ma­nie Enigmy przy­pi­sy­wali sobie jed­nak Bry­tyj­czycy. Dziś nie ma już wąt­pli­wo­ści, że to wła­śnie genialny pol­ski mate­ma­tyk – dzięki swo­jej pomy­sło­wo­ści, nie­prze­cięt­nej umy­sło­wo­ści, i sprzy­ja­ją­cym warun­kom nauko­wym w przed­wo­jen­nej Pol­sce przy­czy­nił się do poko­na­nia przez Alian­tów III Rzeszy.
W 1946 r. Marian Rejew­ski wró­cił do kraju i mimo suge­stii swo­jego przed­wo­jen­nego pro­fe­sora, Zdzi­sława Kry­gow­skiego, nie pod­jął pracy na Uni­wer­sy­te­cie w Pozna­niu. Ze wzglę­dów rodzin­nych osiadł w Byd­gosz­czy. Musiał ukry­wać swą prze­szłość. Przez wiele lat był inwi­gi­lo­wany przez Urząd Bez­pie­czeń­stwa Publicz­nego. Bez­pieka jed­nak – poza tym, że pra­co­wał w Biu­rze Szy­frów II Oddziału Sztabu Gene­ral­nego Woj­ska Pol­skiego – nie miała nic na niego. Czę­sto jed­nak tra­cił pracę z nie­wia­do­mych powo­dów. Imał się róż­nych zajęć, czę­sto poni­żej swo­ich kwa­li­fi­ka­cji. Pra­co­wał np. jako maga­zy­nier. Dopiero po przej­ściu na eme­ry­turę zde­cy­do­wał się na ujaw­nie­nie swo­jego udziału w zła­ma­niu Enigmy. Ręko­pis ze wspo­mnie­niami zde­po­no­wał w nie­ist­nie­ją­cym już Woj­sko­wym Insty­tu­cie Histo­rycz­nym. Od 1969 r. zamiesz­kał wraz z rodziną w War­sza­wie, a od 1973 r., od momentu ofi­cjal­nego ujaw­nie­nia udziału Pola­ków w pra­cach nad dekryp­ta­żem nie­miec­kich szy­frów, zaj­mo­wał się popu­la­ry­za­cją tej tema­tyki. Zmarł w War­sza­wie 13 lutego 1980 r.
W Byd­gosz­czy, rodzin­nym mie­ście Mariana Rejew­skiego, na rogu ulicy Gdań­skiej i Śnia­dec­kich, nie­da­leko gim­na­zjum, do któ­rego Marian Rejew­ski kie­dyś uczęsz­czał, znaj­duje się jego pomnik. Na ławeczce zasiada spi­żowa drobna postać skrom­nego, wiel­kiego czło­wieka, a obok stoi Enigma…
Rejew­ski uśmie­cha się pod nosem. Zało­żył nogę na nogę. Spo­gląda do notesu. On już wie… Byd­goszcz, tak jak i Pol­ska, wciąż go nie doce­niają. Naj­pierw ści­sła tajem­nica unie­moż­li­wiała ujaw­nie­nie prawdy, czasy PRL-u były rów­nie nie­bez­pieczne dla jej ogło­sze­nia, ale teraz nic nie stoi na prze­szko­dzie aby Marian Rejew­ski zajął należne miej­sce w pan­te­onie zasłu­żo­nych. Wkład tego czło­wieka w losy wojny jest prze­ogromny. Wydaje się, że należy on do nie­licz­nej grupy tych, któ­rzy zmie­nili jej bieg. Bez niego histo­ria byłaby inna. Pamię­tajmy o Rejew­skim! Pamię­tajmy o Rejewskim!

Janusz Wiertel

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Promocja

Promocja

Promocja