polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Prezydent USA Donald Trump poinformował, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski dodatkowe 5000 żołnierzy. Decyzję powiązał z relacjami z prezydentem Karolem Nawrockim. Sprawa relacji z USA wywołała ogromną burzę polityczną w kraju; premier Donald Tusk oficjalnie zareagował na ruch amerykańskiego prezydenta, dziękując publicznie Karolowi Nawrockiemu za skuteczność w negocjacjach. Polska jest jedynym krajem europejskim, w którym większość społeczeństwa opowiada się za obecnością amerykańskich baz wojskowych na swoim terytorium. * * * AUSTRALIA: Australia zmaga się z najpoważniejszą od dekad epidemią błonicy (dyfterytu). Minister zdrowia Mark Butler wyraził głębokie zaniepokojenie rozprzestrzenianiem się tej infekcji bakteryjnej. Ognisko choroby, które wybuchło na Terytorium Północnym, przekroczyło już granice stanowe i dotarło do Australii Zachodniej, Queensland oraz Australii Południowej. Odnotowano już około 230 przypadków i jeden zgon. Rząd przeznacza 7 milionów dolarów na przyspieszenie szczepień i wsparcie personelu medycznego. * * * SWIAT: Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko oświadczył, że jego kraj może przystąpić do wojny przeciwko Ukrainie w przypadku, gdyby doszło do „agresji” wobec jego kraju. Wyraził również gotowość do spotkania się z Wołodymyrem Zełenskim w celu omówienia problemów i perspektyw stosunków dwustronnych. Jednocześnie Białoruś wraz z Rosją prowadzi największe od ponad 30 lat ćwiczenia nuklearne.
POLONIA INFO: Kabaret Vis-a-Vis - Koktail Retro - Sala JP2 w Marayong, 14.06, godz. 12:30; Klub Polski w Bankstown, 21.06, godz. 15:00

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Guangzhou - metropolia dla najbardziej wytrwałych

 
Następne lotnisko, następna podróż…

Ponad 22 godziny lotu na trasie Warszawa, Amsterdam, Guangzhou,
Melbourne. Tym razem przystanek w Guangzhou.
Historyczny Kanton, w jez. angielskim Guangzhou, to miasto
polożone w południowych Chinach w prowincji Guangdong.
Guangzhou jest trzecim co do wielkosci miastem Chin z populacja
około13 milionów mieszkanców.

Guangzhou pełni bardzo ważną funkcje w światowym systemie
ekonomicznym. Leży 120km od Hongkongu, jest ważnym portem w
gospodarce eksportowej Chin a jego położenie u delty rzeki Pearl
wraz z miastami Shenzhen (10.36 million), Dongguan (8.22 million)
oraz częściowo Foshan (7.19 million), Jiangmen (4.45 million),
Zhongshan (3.12 million) i Huizhou jest częścią ogromnego Mega
Miasta - Pearl River Delta Mega City. Trudno sobie wyobrazić jak
wielu ludzi tutaj mieszka. Przy skromnej 22 milionowej populacji
Australia ginie chociażby w Szanghaju.

Guangzhou jest zdecydowanie miastem dla najbardziej wytrwalych.
Jest ogromną metropolią, molochem, który zjada energie w tempie
błyskawicznym. Nawet aparat fotograficzny dość ma wysokiej
wilgotnosci i gorąca ponad 30 st. C (Guangzhou leży w klimacie
półtropikalnym). Miejscowi również nie opierają się drzemkom – jak tu
inaczej przetrwać ten ogromny zgiełk?

Tutaj, na obrzeżach regionu mieszcza się tysiace fabryk emitujące
tony dymu produkujacego towary na cały świat - Made in China. To stąd pochodzą nasze podkoszulki, buty, zabawki dla dzieci i wszystko inne na świecie.
Zwiedzanie tej ogromnej metropolii bardzo ogranicza sama jej
wielkość. Odległosci pomiedzy przystankami metra są ogromne.
Choć nowoczesny system metra jest bardzo rozwiniety, trzeba wziąć
pod uwage miliony ludzi przewijające się przez pociągi i stacje - o
każdej godzinie jest tlok.

Zamiast tradycyjnych papierowych biletów bardzo spodobały mi się
łatwe do użycia różnokolorowe plastikowe żetony – bilety
wielokrotnego użytku z zakodowaną ceną i trasą pozdróży.
W Guangzhou nie ma wielu turystów z Zachodu – z łatwością giniemy
w tłumie. Popularne wsród miejscowych studentów jest zaczepianie
turystów i sprawdzanie znajomosci jezyka angielskiego. Przyjaznie
nastawione dziewczyny chichocząc z radosci przeprowadzają
nagrywany na telefon wywiad, które z pewnoscią później lądują w dobrze
ocenzurowanym chińskim internecie.
Będąc już kompletnie wyssanym z sił, dotarlismy do Martyr’s Park i
parku Yuexiu. Wsród przepieknie kwitnacych i pachnacych
tropikalnych drzew, można znaleźć chwile wyciszenia i spokoju.
Magicznie tu - tysiace rozowych lilii wodnych stwarzaja tło do
rozmyśleń o sensie chaosu wokół, na oko opracowanym i
nowoczesnym system życia lecz kontrastujacym na każdym kroku z
ludzkim trudem i sztuką przetrwania w tej niewyobrażalnie szalonej
metropolii.

Czas wracać do domu.

 Tekst i zdjęcia: Aldona Kmieć

 


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy