polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Były minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski ujawnił, że zakłady Ursus zostały zniszczone celowo, aby firmy z Unii Europejskiej mogły łatwiej wejść na rynek w naszym regionie Europy. W rozmowie na antenie Radia Wnet Ardanowski stwierdził, że Ursus był „jedną z najlepszych fabryk traktorów” na kontynencie. * * * AUSTRALIA: Partia Pracy wygrala sobotnie wybory parlamentarne. Dotychczasowe wyniki wskazują na to, że Anthony Albanese będzie pierwszym premierem Australii, który wygrał drugą z rzędu trzyletnią kadencję w ciągu ostatnich 21 lat. Lider opozycji Peter Dutton przegrał wybory w swoim okręgu Dickson, w którym wygrywał nieprzerwanie od 24 lat. * * * SWIAT: Habemus Papam. Kardynałowie zebrani na Konklawe po śmierci papieża Franciszka wybrani nową głowę Kościoła katolickiego w drugim dniu głosowania. został nim Amerykanin z Chicago, kard. Robert Prevost, augustynian.Przybrał imię Leon XIV.
POLONIA INFO:

poniedziałek, 9 marca 2020

Wielki dzień australijskiego Polaka - Piotra Skrzyneckiego

Zrzeszenie Nauczycieli Polskich, jak sama nazwa wskazuje, jest organizacją skupiającą nauczycieli języka polskiego oraz nauczycieli szkół australijskich polskiego pochodzenia. Jednym z członków naszej organizacji jest wybitny australijski poeta polskiego pochodzenia, nauczyciel, profesor uniwersytetu – Peter Skrzynecki. Pod koniec ubiegłego roku podjęliśmy się zorganizowania promocji najnowszej książki, tym razem nie Piotra Skrzyneckiego, ale o Skrzyneckim.

Poprzednie trzy tego typu spotkania promujące nowo wydane książki Skrzyneckiego miały miejsce w Polskim Konsulacie, na Woolahra. Każdorazowo gromadziły one od 150 do 200 osób, prominentnych znawców australijskiej literatury, polskich i australijskich nauczycieli, polityków oraz zwykłych ludzi. Organizatorem było Zrzeszenie Nauczycieli Polskich, a każdą imprezę finansowali wydawcy: Queenslan University Press, Five Senses Education oraz polskie Wydawnictwo Edukacyjne z Krakowa, oczywiście przy wsparciu Konsulatu.

niedziela, 8 marca 2020

Teatr Prób "Miniatura" w Sydney: Śmiech przez łzy

W ubiegłym roku, na całym świecie gdziekolwiek żyją jacyś Polacy, świętowano stulecie odzyskania niepodległości przez naszą ojczyznę. Odbywały się wielkie akademie i małe wieczorynki. Recytowano wiersze, śpiewano pieśni patriotyczne, tańczono tańce ludowe, grano Chopina.  Ale chyba nikt nie pomyślał o tym, żeby pokazać, z czego Polacy śmieli się przez ostatnie 100 lat. I nasz teatr postanowił wypełnić tę lukę.

Układając scenariusz chciałam umieścić w nim przykłady wszystkiego co się w tym czasie działo w polskiej komedii i satyrze. Ale szybko zorientowałam się, że nie jest to możliwe. Najwspanialsze dowcipy to były numery w szopkach i kabaretach, oparte na aktualnych wydarzeniach, operujące niezrozumiałymi dziś dla nikogo skojarzeniami i kalamburami. Uderzały celnie i mocno, ale jak szampan, szybko traciły moc i smak. Więc nie znajdziecie ich Państwo w naszym programie. Zamiast tego starałam się oddać ducha tego, z czego się śmiano.

Ryszard Opara: AMEN - Wigilia z Mikołajem

Kolejna moja Wigilia 2002, była w zupełnie innych nastrojach. Smutna, choć jeszcze nadal miałem cichą nadzieję na jakiś pozytywny finał.

Odcinek 53 Autobiografii Naukowej Ryszarda Opary - AMEN

Przypomnijmy: Dr Ryszard Opara wyemigrował do Australii w 1980 roku. Najpierw pracował jako lekarz, potem zaczął budować szpitale i domy opieki. W krótkim czasie osiągnął w pewnym, przynajmniej materialnym sensie, niemal wszystko. Na początku "transformacji ustrojowej" wrócił do Polski i tam z powodzeniem inwestował. Potem nagle, wprost niespodziewanie to wszystko utracił.  W wigilię Bożego Narodzenia 2002 roku przyszedł do niego Św. Mikołaj i...

Pod koniec 2002 roku, jako wiceprezes Elektrimu, wiedziałem już dokładnie wszystko: Moja inwestycja w Elektrimie skończy się całkowitą stratą. Klęska  była tylko kwestią czasu...

sobota, 7 marca 2020

„Nie zmarnuj życia, co dostałeś od Boga” czyli spektakl „Działka”

To rzadko się zdarza: długie, naprawdę długie brawa na stojąco za to w zupełnej ciszy. Tak było po spektaklu „Działka” w Marayong  wystawionym przez Mam Teatr. Cisza i często łzy w oczach. Nic dziwnego, każdy miał wiele do przemyślenia. Widzowie zobaczyli – jak w lustrze – wiele problemów swoich, swojej rodziny, bliskich osób.

Na scenie niby zwykła rodzina: mama, tata, syn. Niby wszystko dobrze ale coś za bardzo znamy: rozmowy przez telefon, każdy zajmuje się swoimi sprawami, każdy w swoim pokoju, każdy ze swoim komputerem i nagle telefon ze szkoły: pani syna nie ma na lekcjach. Na twarzy matki zdziwienie, wiemy, że chwilę wcześniej mówiła do męża, że syn poszedł do szkoły jakiś taki niewyraźny „to może być zapalenie spojówek”. Do słuchawki matka mówi jednak „tak, wiem, syn jest chory”. Tak się zaczynają problemy, które prowadzą do bolesnych rozmów a nawet kłótni.

Wędrówki po Polsce: Cedynia – gród z ponad tysiącletnią historią

Herb Cedyni. Fot. L.Wątróbski
Cedynia to dziś niewielkie miasteczko, liczące niecałe 2 tys. mieszkańców, położone 80 km na południowy-zachód od Szczecina i najbardziej wysunięta na zachód miejscowość Polski. Najstarsza zapisana w dokumentach nazwa grodu – Cidini, pojawia się jeszcze przed rokiem 972. Dwa wieki później, w roku 1187, miejscowość nazywa się Zedin i Cedene, a w roku 1240 Ceden. Do wyzwolenia, w roku 1945, Cedynia nosiła niemiecką nazwę Zehden. Dzisiejsza jej nazwa jest zwyczajnym spolszczeniem.

Cedynia przeszła do historii jako miejsce dwóch wielkich historycznych walk: pierwszej w czerwcu 972 roku – a więc ponad tysiąc lat temu i drugiej w marcu roku 1945. Pierwsza bitwa, to klęska wojsk niemieckich, która miała miejsce za czasów pierwszego polskiego władcy księcia Mieszka I.