polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Karol Nawrocki skierował do premiera Donalda Tuska list, w którym żąda natychmiastowego zaskarżenia umowy Unii Europejskiej z państwami Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. * * * AUSTRALIA: W centrum Gold Coast ma stanąć najwyższy wieżowiec w całym kraju. Australijska firma Altus Property Group planuje budowę 91-piętrowego budynku, w którym znajdzie się luksusowy 6-gwiazdkowy hotel, ekskluzywne centrum handlowe, sieć restauracji oraz apartamenty mieszkalne. Wszystko ma stanąć pod szyldem nazwiska prezydenta USA Donalda Trumpa. Przeciwko budowie wieżowca zorganizowano petycję, która zebrała już ponad 26 tys. podpisów. * * * SWIAT: 8 kwietnia 2026 roku prezydent USA Donald Trump ogłosił dwutygodniowe zawieszenie ataków militarnych na Iran. Decyzja ta zapadła tuż przed upływem wyznaczonego przez niego ultimatum, w ramach trwającego od lutego konfliktu na Bliskim Wschodzie. 6 kwietnia Donald Trump doprecyzował ultimatum skierowane do Iranu, grożąc atakami o katastrofalnych skutkach, jeśli Teheran nie spełni amerykańskich żądań. Trump groził Iranowi "zniszczeniem cywilizacji". Minister spraw zagranicznych Iranu, Abbas Aragczi, oświadczył, że siły irańskie wstrzymają ataki w regionie pod warunkiem, że USA i Izrael całkowicie zaprzestaną uderzeń na Iran.
POLONIA INFO:

środa, 15 lipca 2020

Bogusław Kot: Na fali zagrożenia i strachu...

"Zapaleńcy z otwartym sercem". Pomoc w czasie
pandemii w Polskim Kościele adwentystycznym
w Dandenong. Fot. T.Kasprzyk
Już od pół roku świat stoi w obliczu zagrożenia pandemią wirusa Covid-19 i całą otoczką z nim związaną. U wielu ludzi budzi się lęk, trwoga o siebie i najbliższych. Napięcia wywołują niepokojące doniesienia z różnych miejsc na globie Ziemi.

Ostatnio coraz częściej mówi się o drugiej fali wirusa. Po wielu tygodniach spokoju powróciły zakażania wirusem w wielu miejscach. W australijskim Stanie Wiktoria wróciły ograniczenia wychodzenia z domów, zakaz spotkań towarzyskich, zamknięto ponownie restauracje, kina, paby, kościoły, wprowadzono ograniczenia w handlu i zakupach, zamknięto cały Stan Wiktoria.

Zdążyliśmy już się nieco przyzwyczaić do tego stanu, ale wciąż ludzkość Australii i świata pozostaje porażona i zalękniona, towarzyszą ból i niepewność przyszłości. Kiedy na świecie panoszy się śmiercionośny wirus niektórzy ludzie skupiają się tylko nad tym czy zakaz wyjścia z domu dotyczy spaceru na 100 metrów od furtki. Zadają pytania czy butiki w galeriach handlowych, paby, siłownie itd. – muszą być pozamykane? Niektórzy lekceważą przepisy i zalecenia władz, narażając siebie i innych na niebezpieczeństwo. Dzięki „hienom ludzkim” nie patrzącym na innych, znikają różne produkty z półek sklepowych – tak jakby to był koniec świata.


W tych trudnych czasach spotykamy też ludzi dobrych, o pięknych cechach człowieczeństwa. Jak to pięknie okreśił Jan Paweł II: „Człowieka mierzy się miarą jego serca”. Tacy ludzie są dla innych darem od Boga. Wkładają oni serce we wszystko co robią. Zdradza ich spojrzenie, uśmiech na ustach i miłość w każdym z gestów. To są ludzie, którzy przytulają cię i przypominają, że są i cieszą się ze wszystkiego dobrego, co dzieje się w twoim życiu... którzy podróżują z tobą przez życie. Zawsze znajdą czas dla innych, wiedzą czego potrzebują ludzie, którzy są obok nich.

Był to początek lutego kiedy gruchnęła wieść o zagrożeniu wirusem Covid-19, pierwsze dni „zamknięcia”, szedłem z pieskiem na spacer. Przed jednym z domów sąsiedzkim stała kobieta. Wymieniliśmy tradycyjne pozdrowienia, zamieniliśmy kilka słów o piesku, pytanie gdzie mieszkam, ... kobieta zadaje mi pytanie: „czy u was wszysytko OK?”. Małe zaskoczenie, szybko przyszła myśl, że chyba chodzi o wirusa. Odrzekłem, że dzięki Bogu jak do tej pory OK. Na to, ta nieznajoma kobieta (sąsiadka): „jeżeli będzie wam cokowliek potrzebne, jakaś pomoc w zakupach – my tu jesteśmy”. Podziękowałem łamiącym się głosem, a w oku zakręciła się łza.

Na drugi dzień sąsiadka z naprzeciwka przyszła z podobnym pytaniem i propozycją pomocy w przyszłości. To mnie upewniło, że wśród nas są „PIĘKNODUCHY” i dzięki Bogu za to!

Są momenty w życiu, że każdy z nas powinien zapytać samego siebie, czy jestem zdolny, aby się zatrzymać i spojrzeć w twarz, spojrzeć w oczy osobie obok nas, która może potrzebuje pomocy? Czy potrafię? Zatrzymać się aby nie tylko spojrzeć na tą osobę, ale porozmawiać i zrozumieć czego ona rzeczywiście potrzebuje.

Kilka tygodni temu w Polskim Kościele adwentystycznym (Dandenong, 100 James Str.) grupka „zapaleńców z otwartym sercem” – Józef i Tom Kasprzakowie, Wojtek Klauza i młody pastor Josh Stadnik - zainspirowała piękną akcję pomocy  tym najbiedniejszym. Otwarto podwoje kuchni i hallu przykościelnego, wśród młodzieży powstały trzy grupy, które postanowiły poświęcić czas jednego wieczoru w tygodniu, żeby ugościć tych najbiedniejszych i najbardziej narażonych na wirusa tzn. osoby samotne, bezdomni, może alkoholicy i narkomani – to są nasi bliźni! To są ludzie, którzy szczególnie teraz potrzebują naszej pomocy! To ludzie bez dachu nad głową, którzy najczęściej po prostu w życiu nie mieli szczęścia, większość z nich straciło domy, rodziny – pogubili się przez splot wielu życiowych zawirowań.

I tak w każdy poniedziałek, w godzinach 6 pm – 8 pm przybywa z okolicy ok. 40 ludzi, którzy otrzymują ciepłą strawę, na odchodne każdy może wziąć torbę z produktami śniadaniowymi i owoce, a na parkingu Damian Klauza serwuje w sojej „przewoźnej kawiarence” gorącą herbatę, kawę i inne napoje wraz ze słodką bułeczką.

Inna grupa ze starszej generacji w dziale Usług Społecznych zajmuje się zbiórką produktów żywnościowych, które zostają następnie przekazywane na wskazane adresy przez Dzielnicową Radę w Dandenong – są to przeważnie samotne matki, wielodzietne rodziny nie zamożne itd.

Dzielenie się i pomoc okazywana osobom potrzebującym niech się stanie stylem życia, jaki Bóg sugeruje chrześcijanom i niechrześcijanom, jako drogę prawdziwego człowieczeństwa.

Wiktorianie, Australijczycy (o różnych korzeniach etnicznych, o różnych poglądach politycznych czy religijnych) idźmy razem, razem pokonamy problemy i trudności. DAMY REDĘ!!!  Nie lekceważmy zagrożenia ale też nie wpadajmy w panikę – miejmy otwarte oczy i serca na bliźnich. Tak nam dopomóż Bóg!

Bogusław Kot 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy