polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Podczas konferencji prasowej premier Beata Szydło wyjaśniła, że nie ma możliwości przyjmowania uchodźców w Polsce. – Nie ma zgody polskiego rządu, by przymusowo zostały narzucone kwoty uchodźców – podkreśliła. Wcześniej Komisja Europejska zagroziła sankcjami, jeżeli między innymi Polska nie przystąpi do relokacji uchodźców. * * * AUSTRALIA: Rząd Australii zapowiedział budowę 6 tys. domów na 128 ha na przedmieściach Melbourne, które należały do resortu obrony. W trakcie I wojny światowej znajdowały się tam zakłady zbrojeniowe. Teraz będą tam wybudowane zarówno lokale socjalne, jak i normalne budynki mieszkalne. * * * SWIAT : Podczas wizyty prezydenta USA Donalda Trumpa w Arabii Saudyjskiej podpisano kontrakty militarne na 110 mld dolarów, które mają umożliwic Saudom większy udziału w "operacjach antyterrorystycznych" w całym regionie Bliskiego Wschodu. Umowy obejmują też zakup sprzętu wojskowego i świadczenie usług na łączną kwotę 350 mld dolarów w ciągu dziesięciu lat.
EVENTS INFO: Koncert fortepianowy Olivii Urbaniak - Konsulat RP w Sydney, 22.05, godz. 18:30 * * * Kabaret Vis-à-vis: „Wariacje na Trzy Kabarety” - Klub Polski w Bankstown, 28.05, godz. 15:00 * * * Teatr Fantazja: "BRANCZ" Juliusza Machulskiego - Klub Polski w Bankstown, 10.06, 17.06, godz. 18:00; 11.06, 18.06, godz. 15:00

wtorek, 23 maja 2017

Zbigniew Wodecki nie żyje. Wybitny muzyk i artysta z klasą

Zbigniew Wodecki (1950 - 2017) Fot. M.Włodarczyk (cc)
Nie żyje Zbigniew Wodecki. Muzyk zmarł 22 maja w Warszawie. Informacja o śmierci artysty pojawiła się na jego oficjalnej stronie internetowej. Muzyk śpiewał dla nas takie przeboje jak "Chałupy Welcome to", "Lubię wracać tam, gdzie byłem", "Zacznij od Bacha" czy "Izolda". Wszyscy pamiętamy także jego piosenkę z bajki "Pszczółka Maja". Zbigniew Wodecki był wokalistą, grał na skrzypcach, trąbce i fortepianie, spełniał się także jako aktor, prezenter telewizyjny, juror "Tańca z gwiazdami". Miał 67 lat.

Mówił, że nigdy nie powie sobie „stop”. – Ja sobie tego nie powiem, bo umrę. Nas artystów trzyma ta sceniczna adrenalina, występy. Jak przestanę się popisywać, to się rozsypię, włosy mi wypadną, zęby przednie, koniec, cześć do widzenia – mówił. Zostanie pochowany w swoim ukochanym Krakowie.

więcej: Onet .pl , Tvp .info


poniedziałek, 22 maja 2017

Ukraina nie jest buforem – wręcz przeciwnie

W retoryce politycznej i około politycznej od dość dawna, bo jeszcze z okresu tzw. pomarańczowej rewolucji na Ukrainie – pokutuje teza o Ukrainie, jako buforze, który oddziela Rosję od Europy/Polski. Jest to w generalnym ujęciu pokłosie przeklętej idei jagiellońskiej, która za sprawą emigracji w Paryżu od lat zaczadza umysły niektórych Polaków. Równolegle jest to istotny motyw retoryki ukraińskiej propagandy nacjonalistycznej i innych ośrodków zbliżonych do tamtejszych postrewolucyjnych władz.

 Obecnie to już jest bardziej łabędzi śpiew, niż nawet propaganda, ponieważ ze zbyt dużą regularnością – prawie za każdym razem jak Ukraina prosiła się o pieniądze na Zachodzie, to na Wschodzie regularnie nasilano walki. Już chyba nikt nie wierzy w to, że Ukraina toczy wojnę z Rosją, chyba nie wierzą w to nawet Amerykanie latający w kosmos z Rosjanami.

Sankcje nie mają żadnego politycznego i gospodarczego sensu, są pomijane i służą głównie oddalaniu Rosji od Europy, co nie jest na rękę USA, ponieważ Rosja w ten sposób przekierowuje swój potencjał w stronę Chin. Nie potrzeba większego dowodu na geostrategiczną głupotę sankcji i odwrotność skutków tak krótkowzrocznej, łamiącej prawo międzynarodowe i po prostu głupiej polityki.

Koncert dla matek w Polskim Domu Opieki w Marayong

Koncert "Pieśni Mojej Mamy" w Domu Opieki w Marayong
Fot. J.Weglarz
Więc się weselmy  póki czas, Bo za sto lat nie będzie nas! Śpiewali wszyscy ile sił w płucach i głosu w gardłach. Ten króciutki werset stał się przebojem całego popołudnia. Powtarzany między poszczególnymi punktami programu artystycznego utrzymywał radosny nastrój całej uroczystości. Zdawało się śpiewać nawet słońce, które jasnym, popołudniowym blaskiem rozświetlało okna widowiskowej sali, a zaciągnięte rolety falowały w rytm rozbrzmiewającej melodii.

Wszystko to działo się w Marayong, w Polskim Domu Opieki, w sobotnie popołudnie 6 maja, podczas Koncertu ‘Pieśni Mojej Mamy’ z okazji zbliżającego się Dnia Matki. Idea takiego Koncertu powstała w głowie nieocenionej Siostry Ludwiki. Pomysł podchwyciła jak zawsze entuzjastyczna pani Basia Michalska. Wszystko zostało błyskawicznie ustalone i zaakceptowane przez Dyrektorkę Ośrodka panią Mariolę Laskazeski – i do dzieła.

niedziela, 21 maja 2017

Państwo PiS: Rok za kratami bez aktu oskarżenia

Rok temu, dokładnie 18 maja 2016 roku – w dniu swoich 39. urodzin – został  zatrzymany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a następnie tymczasowo aresztowany dr. Mateusz Piskorski – politolog,  lider partii „Zmiana”, sekretarz Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych i dziekan Wydziału Nauk Politycznych Wyższej Szkoły Stosunków Międzynarodowych i Amerykanistyki w Warszawie. Od tego czasu przebywa w areszcie śledczym, który jest każdorazowo przedłużany po upływie trzech miesięcy przez sąd na wniosek prokuratury. Kolejną decyzję o przedłużeniu aresztu Piskorskiego dyspozycyjny politycznie wymiar sprawiedliwości podjął 11 maja br. Dr Piskorski pozostanie za kratami przez kolejne trzy miesiące. Nadal bez oficjalnego aktu oskarżenia.

25 kwietnia 2017 roku Mateusz Piskorski został dotkliwie pobity przez funkcjonariusza ABW podczas przewożenia go z aresztu do prokuratury.

Nie ulega  wątpliwości, że w sprawie Piskorskiego mamy do czynienia z bezprawiem – z represjonowaniem wbrew Konstytucji za poglądy polityczne i jawną działalność publiczną. To bezprawie okryła zasłona milczenia.

Syria. Zobaczyć jak tam jest naprawdę

"Na przestrzeni wielu kilometrów są setki, tysiące
zburzonych budynków i nie ma ani jednego całego."
  - Celem rebeliantów było skłonienie chrześcijan do ucieczki z Syrii, by przekształcić ją w kraj jednolicie muzułmański. Oni jednak zapowiedzieli, że się nie dadzą. I się nie dali! - mówi po powrocie z dziennikarskiego wyjazdu do Syrii Wojciech Kempa, redaktor naczelny kwartalnika Magna Polonia w rozmowie z Agnieszką Piwar.

Agnieszka Piwar: Wróciłeś właśnie z Bliskiego Wschodu. Twojej wyprawie towarzyszyło hasło: „Miał dość propagandy medialnej – pojechał więc do Syrii zobaczyć jak tam jest.” Skąd to wcześniejsze przekonanie, że treści płynące z przekazów medialnych były propagandą? 

Wojciech Kempa: - Większość informacji, które do nas docierają, to tak naprawdę propagandowe wrzutki w rodzaju: „rosyjskie lotnictwo zbombardowało budynek cywilny” albo „od amerykańskiej rakiety zginęli cywile”. Te teksty z reguły wiele mówią o sympatiach, czy raczej antypatiach, piszących, za to niewiele o tym, co naprawdę dzieje się w Syrii. Brakuje pogłębionych analiz. Zamiast nich mamy pyskówki i przerzucanie się argumentami, przeważnie nie popartymi pogłębioną wiedzą, a wyłącznie emocjami. Do tego na miejscu niemal nie ma zagranicznych dziennikarzy, więc materiały ilustracyjne, w tym w szczególności filmowe, to w większości ustawki, zainscenizowane sceny, nagrywane nierzadko daleko od Syrii. Później różni internauci „odkrywają”, że jakiś chłopczyk szósty czy siódmy raz był „ratowany” z płonącego budynku. Wszystko to potęguje chaos informacyjny.

Promocja

Promocja

REKLAMA