polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Ministerstwo Obrony Narodowej przekazało, że we wtorek amerykańska Regionalna Grupa Wsparcia w Poznaniu zostanie przekształcona w Garnizon Sił Zbrojnych USA. „U.S. Army Garrison Poland" będzie ósmym stałym garnizonem sił zbrojnych USA w Europie i pierwszym stałym garnizonem wojsk amerykańskich w Polsce. * * * AUSTRALIA: 4,7 miliona Australijczyków otrzyma od 20 marca zastrzyk wsparcia z Centrelink. Odbiorcy renty starczej, renty inwalidzkiej i zasiłków dla opiekunów mogą spodziewać się podwyżki o 37,50 AUD na dwa tygodnie dla osób samotnych i 56,40 AUD dla par. Australijczycy polegający programowi JobSeeker otzymają więcej o 24,70 AUD na dwa tygodnie. * * * SWIAT: Na Kremlu odbywa się spotkanie Władimira Putina z prezydentem Chin Xi Jinpingiem, który przybył do Rosji z wizytą państwową. Rosyjski przywódca powiedział, że zapoznał się z planem uregulowania konfliktu na Ukrainie zaproponowanym przez Pekin. Po rozmowal wydano oświadczenie: Strona rosyjska pozytywnie ocenia obiektywne i bezstronne stanowisko strony chińskiej w kwestii ukraińskiej. Strony sprzeciwiają się wszelkim państwom i ich blokom szkodzącym uzasadnionym interesom bezpieczeństwa innych państw w celu uzyskania korzyści wojskowych, politycznych i innych. Strona chińska pozytywnie ocenia gotowość strony rosyjskiej do jak najszybszego wznowienia rozmów pokojowych.
POLONIA INFO: Projekcja filmu "WYSZYŃSKI" - ZEMSTA CZY PRZEBACZENIE" - Konsulat Generalny RP w Sydney, 10.03, godz. 18:30

niedziela, 26 stycznia 2014

Krzysztof Łoziński: Ukraina. Czarno to widzę

Wydarzenie na Ukrainie budzą w Polsce silne emocje oraz powodują najazd na różne telewizje stada komentatorów, nie zawsze kompetentnych. Pozwólcie Państwo, że przedstawię swój pogląd wyniesiony z doświadczeń ponad 20 lat (moich) zmagań z komuną oraz z bezpośredniej obserwacji paru burzliwych ludowych zrywów w różnych krajach.

Zacznijmy od pewnej niepokojącej analogii do przebiegu wydarzenia, które miałem okazję oglądać w 1989 roku w Pekinie, czyli tzw. „wydarzeń na Tiananmen”, a naprawdę w całym mieście. Oczywiście jest wiele różnic, ale analogia to nie identyczność, lecz podobieństwo pewnych elementów.
Strajki studenckie, później ludowe, na placu Bramy Niebiańskiego Spokoju, czyli Tiananmen, rozpoczęły się  w połowie kwietnia 1989 roku, a zakończyły w początku czerwca tego samego roku. I tu analogia pierwsza: bunt polegał na okupacji przez słabo zorganizowany tłum największego placu w centrum miasta i znacznie skromniejszych demonstracjach w wielu innych miastach. Podobnie jak obecnie w Kijowie polegał on głównie na wiecowaniu i miał bardzo słabe, niewiele mogące kierownictwo (troje studentów: Wuer Kaixi, Wang Dan i Chai Ling).

sobota, 25 stycznia 2014

Polak z Szanghaju: Serce zostało w Australii - wywiad

Piotr Dubicki -polski przedsiębiorca
z Szanghaju
Jak niektórzy czytelnicy wiedzą, urodziłem się w Harbinie w Chinach zanim jeszcze Japończycy całkowicie opanowali Mandżurię. Potem mieszkaliśmy w Szanghaju i Tienstsinie (Tiańżynie) skąd w kwieniu 1939 r. pojechaliśmy na urlop do Polski, gdzie 1 września   w miejscowości Skuszew pod Wyszkowem-nad Bugiem zastał nas wybuch II Wojny Światowej. Miałem wtedy 8  lat i dotąd pamiętam wybuchy niemieckich bomb nad ranem oraz jak z sąsiedniego domku wybiegła owiana płomeniami dziewczynka, z którą bawiłem się poprzedniego dnia. Po różnych przygodach wróciliśmy do Szanghaju w 1940 r. Oprócz pobytu w Polsce z Matką i siostrą w 1948-49 stale mieszkałem w Szanghaju do jesieni 1952 r. Była tam dość duża Polonia. Były polskie zrzeszenia, wychodziło polskie pismo. Chodziłem tam do katolickiej zakonnej szkoły.  Była polska izba handlowa. Dla tego wciąż interesuje mnie co dzieje się w tym wielkim chińskim mieście, w którym ponownie mieszka kilkaset Polaków.

W okresie świątecznym odwiedziła Australię przemiła rodzina Piotra i Magdaleny Dubickich z Bydgoszczy. Od prawie 10 lat prowadząca polsko-chińskie przedsiębiorstwo w Szanghaju gdzie stale mieszka od ponad od 9 lat. Już wróciła tam. Podczas trzydniowego pobytu w "biegu" w Canberze (26-29 grudnia ub. r.)  dyr. Dubicki udzielił nam ciekawego wywiadu: 

 Eugeniusz A. Bajkowski: Witamy Pana Dyrektora z Rodziną w Australii. Szkoda, że pobyt jest tak bardzo krótki. Mamy wiele pytań - bardzo rzadko przylatują do nas Polacy mieszkający w Szanghaju. Tym razem, najpierw poprosimy o krótkie streszczenie życiorysów Państwa. Skąd pochodzą z Polski. Gdzie studiowali?  Gdzie urodziły się śliczne córeczki?

Piotr Dubicki: Witam Panie Eugeniuszu, jest mi bardzo miło w końcu Pana spotkać osobiście. Wielu mieszkających w Szanghaju Polaków sporo o Panu słyszało w kontekście życia i pracy w przedkomunistycznym Szanghaju, i w niemałej mierze właśnie po wieści od Pana tu przyjechaliśmy. Dla nas jest to jak przywracanie celowo, przez wiele lat zamazywanej pamięci. Pochodzimy z żoną z Bydgoszczy, jednak od czasu studiów osiedliśmy w Poznaniu, gdzie urodziy się nasze córki: obecnie 13-letnia Nina i 8-letnia Marta.

piątek, 24 stycznia 2014

Filmowe Dni Australii ogrzeją zimowy Wrocław

Najsłynniejsza plaża australijska - Bondi Beach latem (czyli w styczniu). Fot. K.Bajkowski
Mroźna zima na dobre zawitała do Polski. We Wrocławiu od dziś troche od niej można uciec zaglądając do kina Nowe Horyzonty, gdzie słoneczne promienie antypodów będą wirtualnie ogrzewać widzów. Dziś rozpoczynają się tam filmowe Dni Australii i potrwają do najbliższej niedzieli, australijskiego święta narodowego - Australia Day.

Kiedy w 1788 roku kapitan Arthur Phillip, późniejszy Gubernator Australii, przybił do  brzegów Australii i założył w dzisiejszym Sydney pierwszej osadę a właściwie kolonię karną przy Port Jackson, nie miał  pojęcia, że na tej ziemi rozwinie się kinematografia.

czwartek, 23 stycznia 2014

Prof. Obirek: Z rozumieniem gender nie jest tak żle

Stało się bowiem coś nadzwyczajnego w kraju targanym niepotrzebnymi – by nie rzec idiotycznymi – sporami wobec ważnego nurtu w humanistyce, który nigdzie poza Polską nie budzi takich emocji. Głównie za przyczyną kilku nawiedzonych teologów katolickich i wsłuchujących się w ich brednie biskupów. List tych ostatnich sprowokował szereg równie idiotycznych inicjatyw politycznych(*- red. BP). Ale zdaje się, że przyszło opamiętanie i to za sprawą „wykształciuchów”, których wreszcie media zaczęły dopytywać o co w tym wszystkim chodzi.

Najpierw na łamach „Rzeczpospolitej wypowiedział się prof. Jacek Kurczewski, jeden z pionierów badań nad gender, a dzień później na łamach „Gazety Wyborczej” ks. prof. Alfred Marek Wierzbicki z KUL powiedział kilka zdroworozsądkowych uwag. Obie te rozmowy wydają się na tyle istotnie i odmienne od dominującego tonu histerii, że pozwalam sobie przywołać najbardziej znamienne fragmenty.

środa, 22 stycznia 2014

Archiwum Emigranta - teraz otwarte dla wszystkich

Jak wyjazd z kraju zmienił Twój stosunek do niego? Jak wyglądała aklimatyzacja w obcym środowisku, jak szukałeś miejsca do życia, nowej pracy, nawiązywałeś pierwsze relacje? Te i inne pytania zadaje Muzeum Emigracji w Gdyni poprzez Archiwum Emigranta, w ramach którego instytucja poszukuje i rejestruje polskie doświadczenia emigracyjne. Teraz każda osoba o polskim pochodzeniu, w każdym miejscu na świecie może łatwo włączyć się w projekt – Archiwum Emigranta udostępniło swój formularz online.

Projekt realizowany jest już od ponad roku. W tym czasie zgromadzono kilkadziesiąt historii, które pochodzą ze wszystkich kontynentów. Są wśród nich opowieści o wyjazdach za pracą, miłością, w pogoni za szczęściem i marzeniami. Są to głosy ludzi, na których życiu emigracja odcisnęła swój ślad, pokierowała losami i całkowicie odmieniła biografie. Emigracyjne historie są archiwizowane w postaci relacji pisanych, notacji dźwiękowych lub filmowych. W przyszłości i one będą udostępnione w Internecie w ramach elektronicznych archiwów, ale także wykorzystane w działaniach wystawienniczych, wydawnictwach multimedialnych i drukowanych.