polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Prezes Trybunału Konstytucyjnego, Bogdan Święczkowski, nie dopuścił do orzekania Macieja Berka. Były minister do Trybunału wjechał otoczony kordonami służb, a przed gmachem doszło do przepychanek obrońców Trybunału z policją. Maciej Berek w środę odebrał uchwałę Sejmu o wybraniu go na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent Polski Karol Nawrocki był nieobecny podczas ślubowania. * * * AUSTRALIA: W wielu miastach Australii odbyły się propalestyńskie wiece w ramach Global Day for Gaza. Uczestnicy akcji domagali się, aby Australia zaprzestała handlu bronią z Izraelem, a także wzywali do „prawdziwego pokoju” w Gazie i na Zachodnim Brzegu Jordanu. * * * SWIAT: Obywatele i studenci masowo wyszli na ulice Tirany i innych miast, oskarżając administrację Ediego Ramy o głęboką korupcję strukturalną. Manifestanci podnoszą problem braku miejsc pracy dla młodych absolwentów, niskich standardów życia oraz zmuszania młodego pokolenia do masowej emigracji z kraju. Niezadowolenie społeczne nasiliło się już kilka miesięcy wcześniej w związku z planami budowy luksusowych kurortów turystycznych. Projekt ten jest powiązany z Jaredem Kushnerem, zięciem Donalda Trumpa.
POLONIA INFO: Polski Teatr Stary: Lekkomyślna siostra - 10.10, godz. 17:00; 11.10, godz 15:00 - THE PARKS THEATRE 46 Cowan St, Angle Park

czwartek, 22 listopada 2018

Dwa miejsca w parlamencie RP dla Polonii! Jest projekt ustawy

Senat IX kadencji, listopad 2015. Fot. K.Czerwinska (cc)

Już wkrótce Polacy mieszkający poza granicami kraju będą mogli mieć swoich  reprezentantów w Senacie. O wprowadzeniu takiego rozwiązania mówił podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy Stanisław Karczewski na początku września.  Teraz do Senatu RP  wpłynął projekt zmiany konstytucji, który  proponuje  zwiekszenie  liczby senatorów ze 100 do 102. W  skład  Senatu nowej kadencji ma wejść  po raz pierwszy dwóch przedstawicieli Polonii - jeden przedstawiciel ze Wschodu, drugi – z Zachodu.

Przedstawiona inicjatywa legislacyjna, jak podkreślają autorzy tej ustawy, jest rezultatem wielu dyskusji, zarówno w Polsce jak i w kręgach polonijnych, zwracających uwagę na  potrzebę reprezentacji w Senacie RP Polonii i Polaków za granicą. Jednym z postulatów V Światowego  Zjazd Polonii i Polaków z Zagranicy, który odbył się we wrześniu w Warszawie  była propozycja, żeby Polonia miała swoich przedstawicieli w parlamencie polskim.  Już pod koniec 2017 roku proponował  podobne rozwiązanie ówczesny wiceszef MSZ Jan Dziedziczak. – Poza granicami kraju mieszka obecnie 20 milionów Polaków. Powinni mieć swojego reprezentanta w Senacie. Takie rozwiązanie sprawi, że problemy Polonii zostaną nagłośnione w kraju - tłumaczył.

środa, 21 listopada 2018

Film „Niepodległość” – dotknięcie i historii i… propaganda

Powitanie gen. Józefa Hallera w Lesznie. Fot. printscreen YT
Film „Niepodległość” emitowany 12 listopada w telewizji Polsat i TVP 1 – przykuł uwagę kilku milionów ludzi. 1,5 godziny pokolorowanych, w dużej mierze nieznanych do tej pory kronik filmowych i ujęć – robi naprawdę duże wrażenie. Nie wypowiadam się na temat techniki kolorowania zdjęć, bo się na tym znam średnio, choć odnotowuję głosy krytyczne.

Myślę wszakże, że dla przeciętnego widza jest to niedostrzegalne – on będzie chłonął historię ożywioną cyfrowo i w kolorze. I to jest niepodważalne – trzy lata pracy twórców filmu jak najbardziej zasługują na uznanie, nawet jeśli coś mogło być lepiej zrobione. Dla historyka najważniejsze są te fragmenty filmu, które pokazują do tej pory nieznane materiały filmowe, a jest tego sporo. Przede wszystkim sekwencje z przyjazdu do Polski Armii Polskiej gen. Józefa Hallera, przywitanie w Wielkopolsce (Leszno, gdzie widać na peronie młodego ppłk. Władysława Andersa), entuzjazm tłumów, powitanie w Warszawie. Na drugim miejscu wymieniłbym fragmenty, gdzie pokazuje się „żywy” Roman Dmowski – rozmowy z żołnierzami Armii Polskiej we Francji (1918), zdjęcia wykonane tuż przed konferencją w Paryżu, wreszcie powitanie Ignacego Paderewskiego przyjeżdżającego do Paryża w kwietniu 1919 roku (ujęcia na peronie dworca Gare de l`Est). Pokazany jest także fragment wielkiego marszu Narodowej Demokracji w Warszawie w dniu 17 listopada 1918 roku. Sporo jest także fragmentów z Ignacym Janem Paderewskim.

poniedziałek, 19 listopada 2018

Kończy się moda na korzystanie z mediów społecznościowych

           Fot. ongchinonn / Pixabay CC0
Ludzie powoli odchodzą od mody na bycie aktywnym w mediach społecznościowych; zaczyna się moda wręcz przeciwna: na niekorzystanie z tych serwisów - zauważa w rozmowie z PAP socjolożka dr Helena Chmielewska-Szlajfer z Akademii Leona Koźmińskiego.

"Mniej więcej w połowie poprzedniej dekady – czyli wraz z uruchomieniem Facebooka – zapanowała prawdziwie masowa moda na bycie aktywnym w mediach społecznościowych" – mówi dr Chmielewska-Szlajfer, socjolożka zajmująca się tematyką wpływu nowoczesnych technologii na zmiany społeczne. "Teraz jednak zaczynamy od Facebooka bardzo powoli odchodzić" – zauważa badaczka. Przypomina ona badania naukowe, z których wynika, że intensywne użytkowanie mediów społecznościowych nie czyni nas szczęśliwszymi.

niedziela, 18 listopada 2018

Rocznicowe zamyślenie

Przed stu laty, będąc trzema kawałkami, zbudowaliśmy jedność. Dzisiaj, będąc jednym kawałkiem, rozsypujemy się na części. Jesteśmy jak rozbite lustro, którego największy ocalały kawałek i tak pozostaje spękaną taflą. 

Przeglądając się w jego okruchach, próżno dostrzec jakiekolwiek spoiwo, które byłoby w stanie posklejać to, co z takim zapamiętaniem potłukliśmy. Mądrzejsi – ale czy aby na pewno – o sto lat jakże bolesnych doświadczeń, obłędnie pląsamy dzisiaj w chocholim tańcu, w którym wroga zewnętrznego zamieniliśmy na znacznie bardziej znienawidzonego, bo wewnętrznego.

sobota, 17 listopada 2018

Dyplomacja rozsadzania gości

100-lecie zakończenia I wojny światowej obchodzono w niedzielę, 11 listopada uroczyście w Paryżu. Na zaproszenie prezydenta Emmanuela Macrona przyjechała śmietanka polityczna świata, z szefem ONZ, Komisji Europejskiej, prezydentami Rosji, USA, RFN, Kanady i wielu innych z grona delegacji ponad 70 państw, które przybyły do stolicy Francji. Główne uroczystości odbywały się pod Łukiem Triumfalnym na Polach Elizejskich, natomiast uroczystym obiadem, prezydent Macron z małżonką podejmował swoich gości w Pałacu Elizejskim.

Francuski prezydent stanowczo zabiegał, by rocznicę tę nie zdominowały w mediach jakieś polityczne wydarzenia czy rozmowy, prowadzone na marginesie uroczystości i zadał sobie wiele trudu by opanować sytuację. Odbył na ten temat m.in. rozmowy ze stroną rosyjską, bowiem szykowano rozmowy bilateralne między Władimirem Putinem a Donaldem Trumpem w Paryżu. Z Władimirem Putinem nie było żadnego kłopotu, rozumiał sytuację, ale co zrobić z nieobliczalnym prezydentem amerykańskim?