polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Prezydent USA Donald Trump poinformował, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski dodatkowe 5000 żołnierzy. Decyzję powiązał z relacjami z prezydentem Karolem Nawrockim. Sprawa relacji z USA wywołała ogromną burzę polityczną w kraju; premier Donald Tusk oficjalnie zareagował na ruch amerykańskiego prezydenta, dziękując publicznie Karolowi Nawrockiemu za skuteczność w negocjacjach. Polska jest jedynym krajem europejskim, w którym większość społeczeństwa opowiada się za obecnością amerykańskich baz wojskowych na swoim terytorium. * * * AUSTRALIA: Australijski rząd wprowadza od lipca 2026 roku program „Solar Sharer Offer” (SSO), gwarantujący gospodarstwom domowym 3 godziny darmowego prądu dziennie. Ta przełomowa reforma ma na celu obniżenie kosztów życia mieszkańców poprzez maksymalne wykorzystanie taniej, odnawialnej energii słonecznej generowanej w środku dnia. Sprzedawcy prądu zostaną zobligowani do oferowania bezpłatnego zasilania w wybranym przedziale czasowym. * * * SWIAT: Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko oświadczył, że jego kraj może przystąpić do wojny przeciwko Ukrainie w przypadku, gdyby doszło do „agresji” wobec jego kraju. Wyraził również gotowość do spotkania się z Wołodymyrem Zełenskim w celu omówienia problemów i perspektyw stosunków dwustronnych. Jednocześnie Białoruś wraz z Rosją prowadzi największe od ponad 30 lat ćwiczenia nuklearne.
POLONIA INFO: Kabaret Vis-a-Vis - Koktail Retro - Sala JP2 w Marayong, 14.06, godz. 12:30; Klub Polski w Bankstown, 21.06, godz. 15:00

piątek, 12 sierpnia 2016

W Senacie o Karcie Polaka i repetriacji Sybiraków

Spotkanie w Senacie z przedstawicielami polskich organizacji
 z Syberii. Fot. P.Cebula
Praktyczne problemy wynikające ze stosowania Karty Polaka oraz kwestie repatriacyjne były głównym tematem spotkania, które odbyło się 10 sierpnia 2016 r. w Senacie z udziałem wiceprzewodniczącej senackiej Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą Grażyny Sztark i jej członka Barbary Borys-Damięckiej oraz ponad  20 przedstawicieli organizacji polskich z Syberii.
 
Było to już kolejne takie spotkanie zorganizowane z inicjatywy Regionalnego Stowarzyszenia Wschód-Zachód w Płocku, które otrzymało w br. z Kancelarii Senatu dofinansowanie w wysokości 100 tys. zł na szkolenie liderów organizacji polskich z Syberii i z Kazachstanu. Reprezentowane na nim były organizacje z takich miejscowości jak Barnauł, Bijsk, Górno-Ałtajsk, Kemerowo, Omsk.

Polacy w Rio: Naresz­cie olim­pij­ski dzień taki jak się marzy.

ZŁOTO!!!
Mag­da­lena Fular­czyk-Kozłow­ska, Nata­lia Madaj
Wio­ślar­stwo, dwójka podwójna
BRĄZ!
Agnieszka Kobus, Joanna Lesz­czyń­ska, Maria Sprin­gwald, Monika Cia­ciuch
Wio­ślar­stwo, czwórka podwójna
BRĄZ!
Rafał Majka
Kolar­stwo, wyścig ze startu wspól­nego.

Naresz­cie olim­pij­ski dzień taki jak się marzy. Medale, okla­ski, Mazu­rek, urze­ka­jące łzy szczę­ścia. Dzięki Paniom z wio­słami. Już Rafał Majka nie jest meda­lo­wym jedy­na­kiem; ba – nawet lide­rem tabeli, jako że złoto i sre­bro są przed brą­zem. Nie ma Pan, Panie Rafale za złe, prawda? Nie tylko dla­tego, że dżen­tel­meń­stwo wobec dam zobo­wią­zuje… W towa­rzy­stwie prze­cież raź­niej…

Po dniach złych i spor­towo śred­nich – przy­szedł piękny. A jak tęsk­nie wycze­ki­wany – widzę po wpi­sach na Face­bo­oku, tyle gra­tu­la­cyj­nych znaj­duję, że nawet poli­tyka prze­grywa, Na szczę­ście dla sportu, także dla spo­łecz­nego samo­po­czu­cia.

czwartek, 11 sierpnia 2016

Prof. Jadwiga Staniszkis: Przypomina mi się komunizm

Jarosław Kaczyński na pewno używa ludzi, ale też równocześnie jest używany, bo wysoko wynosi lojalne miernoty, które go otaczają. Mówi prof. Jadwiga Staniszkis w rozmowie z Magdą Jethon z portalu Koduj24.

Magda Jethon – Czy ludzie w Polsce boją się obecnej władzy?

Prof. Jadwiga Staniszkis – Z jednej strony w środowiskach inteligenckich w moim pokoleniu dostrzegam ludzi, którzy są ostrożni, nie działają, ale sygnalizują, że im się ona nie podoba. A z drugiej strony – w trochę młodszym pokoleniu działa system uzależniania, różnego typu sytuacje związane z awansami, czy w przypadku uczelni – nominacjami na przykład profesorskimi. Już nie wspomnę o mediach, gdzie sytuacja jest dramatyczna. Według mnie, środowiska intelektualne są zbyt bierne. Gdyby ten głos był silniejszy, gdyby było więcej profesjonalnych analiz, to być może ta sytuacja, przy wewnętrznych podziałach w PiS, przy ich poczuciu niepewności, szybciej by się skończyła.

środa, 10 sierpnia 2016

Trump, czyli słoń w składzie porcelany. I co teraz?

Mamy w Polsce takie porzekadło, że ktoś rusza się jak słoń w składzie porcelany. Amerykanie mają podobne, którego nie mogę sobie przypomnieć, ale nie ma w nim ani składu porcelany, ani tym bardziej słonia w nim, ale sens jest podobny… Gdyby nie Thomas Nast, to zapewne Donaldowi Trumpowi republikanie zawdzięczaliby to, że symbolem ich partii jest słoń.

Na początek nieco historii… Jest rok 1850. W Londynie ukazuje się pierwszy numer miesięcznika „Harper’s Magazine,” wydawany przez firmę Harper&Brothers należącej do czterech braci Harperów. W siedem lat później zdecydowali o wydaniu podobnego magazynu w Nowym Jorku. I tak na rynku pojawił się tygodnik „Harper’s Weekly”,  (ukazywał się do 1916 r.). W 1862 roku do redakcji trafił wspomniany już Thomas Nast. Ilustrował teksty i rysował karykatury. To właśnie na jednym z jego rysunków pojawił się 1874 roku słoń przyozdobiony szarfą z napisem „The Republican Vote” (republikański głos). Ten słoń był jednym ze zwierząt na tym rysunku, na którym główną rolę odgrywał osioł przebrany w lwią skórę, czym przestraszył wszystkie – poza tym słoniem, oczywiście  – zwierzęta w zoo. Republikanie uznali, że właśnie  słoń stanie się symbolem ich partii.

wtorek, 9 sierpnia 2016

Polacy w Rio: Brąz z refleksem złota

Rafał Majka zajął trzecie miejsce w kolarskim wyścigu
ze startu wspólnego w Rio de Janeiro.
Rafał Majka – brąz jak złoto! Słowo! Wiel­bię kolar­stwo nie od dziś, a jego mariaż z tele­wi­zyjną karierą uwa­żam za coś cudow­nego. Nie z opisu, a z tego, co widzę two­rzę wła­sną ocenę. Nie z gada­nia o prze­zię­bie­niu, męczą­cej podróży (to w stronę Panny Isi), lecz z obrazu walki. Słowa o nie­do­rób­kach orga­ni­za­to­rów (numer star­towy trzeba było fla­ma­strem doro­bić; ben­zynę do dostar­czo­nego auta dotan­ko­wać w cza­sie wyścigu) są uzu­peł­nie­niem. Cie­ka­wym, lecz mało zna­czą­cym…

Naj­waż­niej­szy jest obraz. Gdyby go nie było – a tylko ze słow­nej opo­wie­ści bym sły­szał, …że po nie­far­cie rywali nasz rodak jedzie ku bli­skiej już mecie samot­nie – naj­niż­sze miej­sce na podium może być uznał za porażkę. Gdy widzia­łem – jak jedzie, i jak dwójka ata­kuje – uznaję za brąz na miarę złota… Dzięki Panie Rafale!