polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Prezes Trybunału Konstytucyjnego, Bogdan Święczkowski, nie dopuścił do orzekania Macieja Berka. Były minister do Trybunału wjechał otoczony kordonami służb, a przed gmachem doszło do przepychanek obrońców Trybunału z policją. Maciej Berek w środę odebrał uchwałę Sejmu o wybraniu go na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent Polski Karol Nawrocki był nieobecny podczas ślubowania. * * * AUSTRALIA: W wielu miastach Australii odbyły się propalestyńskie wiece w ramach Global Day for Gaza. Uczestnicy akcji domagali się, aby Australia zaprzestała handlu bronią z Izraelem, a także wzywali do „prawdziwego pokoju” w Gazie i na Zachodnim Brzegu Jordanu. * * * SWIAT: Obywatele i studenci masowo wyszli na ulice Tirany i innych miast, oskarżając administrację Ediego Ramy o głęboką korupcję strukturalną. Manifestanci podnoszą problem braku miejsc pracy dla młodych absolwentów, niskich standardów życia oraz zmuszania młodego pokolenia do masowej emigracji z kraju. Niezadowolenie społeczne nasiliło się już kilka miesięcy wcześniej w związku z planami budowy luksusowych kurortów turystycznych. Projekt ten jest powiązany z Jaredem Kushnerem, zięciem Donalda Trumpa.
POLONIA INFO: Polski Teatr Stary: Lekkomyślna siostra - 10.10, godz. 17:00; 11.10, godz 15:00 - THE PARKS THEATRE 46 Cowan St, Angle Park

sobota, 11 lutego 2023

Przemysław Piasta: Polacy odzyskują rozum

We wrześniu ubiegłego roku i w styczniu roku obecnego, Warsaw Enterprise Institute przeprowadził na próbie 1061 Polaków sondaż, w którym respondenci mieli odnieść się do ośmiu tez, rzekomo spójnych z przekazem Kremla. Cóż to były za straszliwe „moskiewskie” tezy? Ano na przykład taka, że uchodźcy z Ukrainy to tak naprawdę imigranci ekonomiczni. Albo taka, że nie powinniśmy wspierać Ukrainy, dopóki nie odetnie się od zbrodni wołyńskiej na czele z jej autorami i wykonawcami. Rosyjskim pomysłem ma być także dość oczywiste stwierdzenie, że powinniśmy dążyć do pokoju, nawet jeśli wiązałby się on z ustępstwami terytorialnymi ze strony Ukrainy. Albo taki, by zaprzestać dostarczania broni na Ukrainę, bo to podpala konflikt.

Polacy odpowiedzieli na te wszystkie pytania i żadna z odpowiedzi nie spodobała się pytającym. Okazało się na przykład, że 63% badanych zgadza się z tezą, że Polski nie stać na tzw. uchodźców. Ponad połowa Polaków uważa, że na pomaganiu Ukrainie się nie skończy, że zostaniemy wplątani w wieloletnie konflikty zbrojne. Natomiast 40% z nas dostrzega nasilającą się ukrainizację Polski, która niszczy naszą kulturę i społeczeństwo.

Sondaż ujrzał światło dzienne, po czym natychmiast rozległo się wycie. „Rośnie liczba osób podzielających tezy rosyjskiej propagandy!”- zagrzmieli jednogłośnie dzielni medialni funkcjonariusze z obu stron fałszywej barykady. Monogłosem. Albowiem nawet najdzielniejsi z przodowników partyjno-państwowej propagandy jak i najbardziej zacietrzewieni spośród koryfeuszy postępu doskonale rozumieją, iż różnić się należy we wszystkich sprawach błahych a nawet większości drugorzędnych. Tu natomiast wydarzyła się rzecz istotna. Polacy przestali bezrefleksyjnie konsumować wciskaną im propagandową papkę.

Może coraz bardziej puste kieszenie, może coraz bardziej dokuczliwe sąsiedztwo nowych przybyszów, a może strach o przyszłość naszych rodzin sprawił, że wybudziliśmy się z letargu. Rzecz jasna nie wszyscy, pewnie nawet nie większość. Ale na tyle wielu, by zagrozić ciepłej, smrodliwej stabilizacji, w której pławią się od dekad polityczne pasożyty i ich medialni wyrobnicy.

Stąd bezrozumny, urągający logice i przyzwoitości atak. Stąd wściekłość i furia. Bowiem w dyskusji o Polsce wolno wyrażać dowolny pogląd, pod warunkiem, że jest to pogląd zbieżny z ogólnie przyjętym. Jeśli tylko ktoś przerwie natrętną mantrę narzucaną nam od lat przez zewnętrzne ośrodki, natychmiast staje się przedmiotem bezpardonowego ataku. Jest ośmieszany, uciszany a w skrajnych przypadkach wręcz prześladowany. Taką mamy dziś wolność słowa. Taką mamy dziś Polskę.

Szukając winnych tej sytuacji miejmy odwagę znaleźć wśród nich także samych siebie. To nasza bierność, to całe dekady obywatelskiej pasywności, doprowadziły do wytworzenia próżniaczej, pasożytniczej klasy politycznej, de facto wyobcowanej z ciała narodu. Prowadzącej nas dziś ku kolejnej dziejowej katastrofie.

Dobrze więc, że powoli odzyskujemy rozum, jednak to nie wystarczy. Jeśli chcemy zachować Polskę, musimy działać. Powielać prawdziwy przekaz łamiąc medialny monopol rządzącej kliki. Organizować się by wywierać presję. Nie pozwolić na zmarnowanie Polski. Albowiem, jak słusznie przypomniał ostatnio Kolega Łukasz Jastrzębski, Polska jest nam potrzebna. Nam i nikomu innemu. I tylko my możemy sobie pomóc.

Przemysław Piasta

Myśl Polska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy