polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: 8 maja wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister finansów Andrzej Domański podpisali z Komisją Europejską umowę na realizację unijnego programu SAFE. Ze względu na wcześniejszy brak zgody ze strony prezydenta, ostateczny mechanizm podpisania umowy z pominięciem ustawy wywołał spór prawno-polityczny. Polska ma uzyskać dostęp do ok. 180 mld zł w formie niskooprocentowanych unijnych pożyczek na inwestycje zbrojeniowe i obronne. * * * AUSTRALIA: Władze Sydney wzmocniły patrole i zamknęły niektóre plaże po serii tragicznych incydentów na wschodnim wybrzeżu. Odnotowano trzy ataki w ciągu zaledwie 48 godzin, w tym śmiertelny atak na 12-letniego chłopca. * * * SWIAT: Prezydent Rosji Władimir Putin podczas przemówienia na Paradzie Zwycięstwa powiedział: „Wielki czyn pokolenia zwycięzców Wielkiej Wojny Ojczyźnianej inspiruje żołnierzy wykonujących dziś zadania specjalnej operacji wojskowej. Przeciwstawiają się oni agresywnej sile, która jest uzbrajana i wspierana przez cały blok NATO”. Dodał również: „Mimo to nasi bohaterowie idą naprzód”. Prezydent Putin powiedział, że jest przekonany, że Rosja odniesie zwycięstwo w prowadzonej wojnie.
POLONIA INFO:

piątek, 30 września 2022

Pożegnanie Franciszka Pieczki - aktora uczciwego

Franciszek Pieczka (1928 - 2022)
Wczoraj świat kultury, widzowie telewizyjni i teatralni pożegnali wielkiego aktora, dobrego i rodzinnego człowieka. Franciszek Pieczka rozpoznawalny był przez widzów jako Gustlik z serialu  „Czterech Pancernych” , Kiemlicz z „Potopu” , Św. Piotr z „Quo vadis” czy z ról w filmach  „Żywot Mateusza” , „Austeria” „Jancio Wodnik”, „Konopielka” ,  „Hydrozagadka”,  "Perła w koronie" oraz "Paciorki jednego różańca" . W swoim zawodowym życiu wykreował ich niemal 120.

Franciszek Pieczka odszedł 23 września, mając 94 lata. Był cenionym aktorem, który od wielu lat był związany z Warszawą. Uwielbiał swój aktorstwo i do końca życia pozostawał aktywny zawodowo.

W czwartek o godz. 12 w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Warszawie Falenicy rozpoczęła się msza pożegnalna. Pogrzeb aktora miał charakter państwowy. We mszy świętej uczestniczyli między innymi prezydent Andrzej Duda. Wybitnego aktora przyszły pożegnać tłumy, w tym jego koledzy z planu filmowego i członkowie Związku Artystów Scen Polskich. Obecni byli m.in. Daniel Olbrychski, Jerzy Fedorowicz, Maja Komorowska czy Sylwester Maciejewski.

W okolicznościowym przemówieniu prezydent oddał hołd wybitnemu aktorowi. Podkreślił, że Franciszek Pieczka cieszył się powszechnie „niezwykłą sympatią i szacunkiem jako aktor, człowiek, Ślązak, Polak, a przede wszystkim był ogromnie lubiany”.

 Aktor miał w młodości epizod ciężkiej pracy na kopalni, ale – jak podkreślał prezydent Duda – cały czas marzył o kinie i aktorstwie. Ojciec nie chciał się zgodzić na to, aby jego syn poświęcił się pracy artystycznej, widząc w niej prostą drogę na życiowe manowce, uważał, że film godzi w moralność i psuje człowieka. Tymczasem Franciszek Pieczka – wskazywał Andrzej Duda – „całym swoim późniejszym życiem pokazywał, że może być odwrotnie; że film może budować człowieka; że może pokazywać, jakim ten człowiek być powinien – w tak bardzo wielu postaciach i w tak wspaniały sposób. Od Kiemlicza do św. Piotra, od fabrykanta-bogacza, prostego człowieka łódzkiego Mullera aż do myśliciela Jańcio Wodnika”.

 Podczas Mszy św. podkreślano pasję artystyczną aktora, jego wielką miłość do nieżyjącej już małżonki oraz przywiązanie i dumę z górnośląskich korzeni. Następnie żałobnicy odprowadzili trumnę Franciszka Pieczki na cmentarz w Aleksandrowie. Aktor spoczął w grobie tuż obok ukochanej żony Henryki.

W 2011 r. Franciszek Pieczka został odznaczony Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi dla kultury narodowej a w 2017 został odznaczony najwyższym polskim odznaczeniem państwowym, Orderem Orła Białego. Zawsze podkreślał swoje śląskie pochodzenie. Jak sam przyznał kiedyś w jednym z wywiadów, „Ślązakiem jestem i jako Ślązak umrę”.

na podst. Media internetowe



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy