polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: W Warszawie zmarł Stefan Bratkowski. Miał 86 lat. Był jedną z najważniejszych postaci polskiego dziennikarstwa ostatnich kilku dekad. * * * AUSTRALIA: Rząd dokonał radykalnej zmiany we wdrożeniu szczepionki AstraZeneca po wielu śmiertelnych zakrzepach krwi w Europie. Premier Scott Morrison oglosił, że AstraZeneca może być podawana tylko osobom powyżej 50. roku życia w Australii. Młodsi będą szczepieni preparatem firmy Pfizer. * * * SWIAT: Książę Edynburga, który zmarł 9 kwietnia, został tymczasowo pochowany w sobotę w królewskim grobowcu w kaplicy św. Jerzego na zamku Windsor. Po śmierci Elżbiety II trumna z ciałem księcia Filipa zostanie przeniesiona do tej części krypty, w której spoczywają rodzice królowej - król Jerzy i królowa Elżbieta, a także jej młodsza siostra księżniczka Małgorzata. Spocznie tam też sama Elżbieta II.
POLONIA INFO: „Barwy z palety naszego życia”: Występ Kabaretu Vis-a-Vis - Klub Polski w Bankstown, 25.04, godz. 15:00; Sala JP2 przy Kościele Polskim w Marayong, 6.06, godz. 12:30

środa, 27 stycznia 2021

Czym Emmanuel Macron różni się od muzułmańskich przywódców?

Emmanuel Macron - prezydent Francji
For. public domain
Gdy Twitter wyłączył konto Donalda Trumpa, co wywołało zdumienie i niedowierzanie, że coś takiego mogło się przytrafić, napotkałem też takie komentarze, że tenże Twitter wyłączył Trumpa, ale nie wyłączył konta przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chamenei.

Chciałem sam się przekonać czy Ali Chamenei rzeczywiście publikuje na TT coś takiego co by można uznać za aż tak szkodliwe by uzasadniało takie podejście. Przejrzałem jego wpisy za ostatni miesiąc i nic takiego nie zauważyłem, jednak, ku swemu dużemu zdziwieniu, napotkałem tam kilka odniesień do osoby Jezusa Chrystusa, którego nauka jest przedstawiana w zgodzie z islamem, tym niemniej z należnym szacunkiem jako proroka także i islamu. Największe zaś zdumienie wzbudził we mnie wpis w dniu 24 grudnia, gdzie Ali Chamenei składał, po angielsku i włosku, życzenia chrześcijanom, z okazji święta narodzenia Chrystusa.

Chamenei nie jest jedynym przywódcą islamskiego kraju, który złożył życzenia chrześcijanom z tej okazji. Takie życzenia, w Wigilię Świąt Bożego Narodzenia, złożył także prezydent Turcji Recep Erdogan. Podobnie zachował się także prezydent Egiptu Abdel Fattah el-Sisi. Mamy zatem taką sytuację, że przywódcy trzech największych krajów islamskich, i to różnych jego odłamów, złożyło w Wigilię życzenia chrześcijanom. Nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby nie pewien uderzający kontrast z zachowaniem niektórych przywódców krajów europejskich, uważanych kiedyś za chrześcijańskie, a nawet arcychrześcijańskie.

Dla przykładu, Emmanuel Macron, będący prezydentem Francji, której władcy używali kiedyś tytułu: król arcychrześcijański, żadnych życzeń z okazji Świąt Bożego Narodzenia nie złożyli. Chrześcijanie w tym kraju na próżno oczekiwali od niego jednego słowa w tym dniu. Tak samo było też w roku ubiegłym. Pan Macron nie zauważa żadnych chrześcijan, ani we Francji, ani gdzie indziej. Trudno nie interpretować tego inaczej niż jako pogarda do tych ludzi, a jednocześnie także do francuskiej kultury i tradycji, bo przecież chyba on wie jakie święto, także i we Francji, jest w dniu 25 grudnia.

Co więcej, jak stwierdzili dociekliwi, prezydent Macron zauważa jednak istnienie wspólnoty muzułmańskiej w swoim kraju i niedawno wyraził chęć dołączenia do niej i uczestniczenia w spożywaniu iftar – pierwszego wieczornego posiłku w trakcie ramadanu. Byłoby to w porządku, gdyby przynajmniej w podobny sposób potraktował on chrześcijan we Francji. Ale nie, chrześcijanie w czymś mu przeszkadzają. Można się jednak domyślać dlaczego Macron tak się zachowuje. Chodzi, być może, o to, że Prezydent Republiki Francuskiej postanowił stworzyć tzw. francuski islam i wmontować muzułmanów w konstrukcję francuskiego państwa. Jak na razie doprowadził do tego, że Francuska Rada Kultu Muzułmańskiego uznała prymat świeckiego prawa. Nie wiadomo jaki to będzie miało ostateczny skutek, gdyż większość muzułmanów uważa, że nie da się jednocześnie przestrzegać zasad islamu i francuskiej Republiki.

Tym niemniej, Macronowi bardzo zależy na zachowaniu szans na sukces tego projektu i dlatego pewnie unika kierowania jakichkolwiek gestów w stronę chrześcijan, ażeby uniknąć opinii, ze strony muzułmanów, że on sam jest chrześcijaninem i im sprzyja. Takie jego zachowanie musi być jednak wyjątkowo przykre dla katolików, choćby z tego względu, że nie tak dawno, w październiku, terrorysta islamski wszedł do zabytkowej bazyliki w Nicei i zamordował troje chrześcijan, zaś jednej kobiecie odciął głowę.

I takich to czasów żeśmy doczekali, że stojący na czele krajów mających zdecydowaną, muzułmańską większość zauważają i doceniają chrześcijan w swoich krajach, podczas gdy niektórzy europejscy przywódcy ostentacyjnie ich ignorują. Zdawałem sobie sprawę z tego, że rządy krajów zachodnich chrześcijaństwo uwiera, ale żeby zachowywały się, w pewnych istotnych aspektach, gorzej niż muzułmańscy przywódcy, to jednak jest nowość.

Stanisław Lewicki

konserwatyzm .pl

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Promocja

Promocja

Promocja