polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Wojskowy Sąd Okręgowy przekazał do Szwecji wniosek o aresztowanie stalinowskiego sędziego Stefana Michnika. Śledczy uważają, że Stefan Michnik w latach 1952-53 roku w Warszawie popełnił 30 przestępstw, które stanowią zbrodnie komunistyczne i wyczerpują znamiona zbrodni przeciwko ludzkości. mieszkającemu w Szwecji stalinowskiemu sędziemu, który ma obecnie 89 lat, grozi nawet dożywocie.* * * AUSTRALIA: Komisja zajmująca się działalnością głównych banków w Australii ujawniła liczne nieprawidłowości w sektorze bankowym, m.in. notoryczne pobieranie opłat za fikcyjne usługi. Posiadacze kredytów hipotecznych płacili o 850 AUD rocznie za dużo. Finalny raport zostanie przedstawiony w lutym.* * * SWIAT: Papież Franciszek zdymisjonował zamieszanych w skandal pedofilii dwóch kardynałów z grona swych doradców. Watykan podał w środę, że usunięci z Rady Kardynałów dostojnicy, to kardynał George Pell sądzony w Australii i Francisco Javier Errazuriz z Chile.
EVENTS INFO: 7 Kobiet w Różnym Wieku - spektakl improwizowany - Klub Polski w Bankstown, 22.12, godz. 15:00

poniedziałek, 26 listopada 2018

Jaka będzie Unia Europejska po Brexicie?

Jaka będzie Unia Europejska po Brexicie? Porozumienie zostało zawarte, zobaczymy jaki będzie jego dalszy los w rozgrywkach politycznych w Parlamentach narodowych. Przez prawie dwa lata ma się prawie nic nie zmienić. Brytyjczycy będą płacić składki, będą bez prawa głosu, ale kierunek jest jednoznaczny. Na Wyspach narasta co prawda ruch sprzeciwu domagający się drugiego referendum, ale zanim by do niego doszło, to upadłby tam kolejny rząd. Większość brytyjskiego społeczeństwa ma dość obcych, w tym zwłaszcza z poza dawnego imperium.

Jednak londyńskie City potrzebuje Europy, jak również Europa potrzebuje City. Tam dostępny jest kapitał, tam handluje się prawie wszystkim na masową i globalną skalę. Do tego jest tam kilku potentatów w zakresie ubezpieczeń. Na brytyjskich wyspach np. Jersey, jest bardzo wiele instytucji finansowych korzystających ze szczególnych uprawnień podatkowych. To wszystko stanowi łańcuch naczyń połączonych. Porozumienie gwarantuje, że nastąpi jego stopniowy demontaż od strony formalnej, jednak w praktyce powiązania kapitałowe pozostaną, jednak będą miały nowy wymiar specjalnych relacji. Prawdopodobnie podobnych do tego, jak Unia współdziała z Norwegią czy Szwajcarią.

Zostawmy jednak Wielką Brytanię, ponieważ problemy tego kraju nie są już naszymi problemami. Nasi rodacy, którzy okazali się katalizatorem Brexitu być może w dużej części powrócą do Polski, albo przeniosą się do innych krajów. O wiele ważniejsze jest dla nas pytanie tytułowe – jaka będzie Unia Europejska po Brexicie?
 
Dla wielu eurokratów i zwolenników Unii Europejskiej, rozumianej głównie jako oś Paryż-Berlin, z uwzględnieniem BeNeLux-u, odejście Wielkiej Brytanii to prawdziwa szansa na przyśpieszenie i profilowanie integracji na kierunku federalistycznym. Jest propozycja wspólnego budżetu i wspólnej polityki zagranicznej tych dwóch największych krajów. To na pewno wzmocniłoby Euro. Podobnie pomysł na europejską armie ma znaczenie nie do przecenienia. Trzeba pamiętać, że mocniejsze Euro – to mocniejsza Europa, zdolna do jeszcze większego umocnienia się właśnie poprzez wydawanie Euro na armię.
 
Pojawiają się także inne głosy, wedle których Unia Europejska musi się reformować z poszanowaniem odrębności państw narodowych. Niesłychanie ważny w tym zakresie jest spór z Włochami o budżet i z Polską i Węgrami o praworządność. O ile sprawę Polski i Węgier można traktować w dużej mierze jako rozgrywkę generalną, na poziomie mówienia o wartościach i innego lepienia piaskowych zamków. To Włochy, są problemem sięgającym unijnej kasy. Rzym nie ma zamiaru oszczędzać kosztem swoich obywateli, chociaż Włochy i tak żyją od lat na kredyt. Bruksela nie może pozwolić tutaj na swobodę, ponieważ krok dalej jest Hiszpania, a także i Francja, która bardzo chętnie skorzystałaby z unijnych drukarek. Pokusa jest olbrzymia, zwłaszcza w świetle zachodnich społeczeństw, zdziwionych że bez pracy przez całe pokolenie ich tort się zmniejszył i nie starcza dla każdego.
 
Jednak to w Niemczech jest największe zagrożenie dla Unii Europejskiej, ponieważ polityka wewnętrzna tego kraju ulega przeobrażeniom. W jakim kierunku ostatecznie się przechyli – to trudno powiedzieć. Jednak widać już trend rozpalenia nacjonalizmu, który tlił się tłamszony przez lata. Nawet jeżeli obecny system gwarantowany przez elity się utrzyma przez kolejne 10-30 lat, to elity stopniowo będą zmuszane do modyfikacji polityki. Będzie to dotyczyć wszystkich sfer funkcjonowania państwa. Musimy mieć na uwadze, że wykreowanie łatwego do pokonania wroga zewnętrznego, może być kuszące w świetle ich wewnętrznych problemów.
 
Polska jako pierwsze delikatnie zwróciła uwagę europejskich partnerów, że Niemcy chcą za dużo i wykorzystują swoją uprzywilejowaną pozycję do jeszcze większego jej umacniania. Konflikt o gazociąg Nord Stream 1 i 2, to istotna oś polityki europejskiej, ponieważ w praktyce stawia nas poza Unią. Trzeba bowiem pamiętać, że Unia to wspólnota generalnych interesów, będąca zarazem platformą prowadzenia sporów. Jeżeli sprzeciwiamy się temu, co robią największe kraje – to stawiamy się sami w kontrze. Rozkładanie tej sprawy na czynniki pierwsze, będzie solą w oku niemieckiej polityki.
 
Istotnym problemem jest NATO, którego Wielka Brytania pozostaje jednym z najsilniejszych członków. Stara Europa myśli o własnej armii, do której siłą rzeczy Wielka Brytania nie będzie należeć. Niemcy pięknie pozbyli się jednego z okupantów w sposób definitywny z kontynentu. Sprzeciw Polski nie ma tutaj żadnego znaczenia, a Warszawa musi pamiętać, że droga US Army na Wschód zaczyna się w portach Holandii i Niemiec. Jeżeli Wielka Brytania będzie gospodarczym konkurentem Unii Europejskiej, to stanie się również militarnym zagrożeniem. Można to łatwo zrozumieć, jak przypomnimy sobie czas, kiedy prawie cała Europa była zjednoczona przez Cesarza Francuzów, Francja ogłosiła blokadę kontynentalną. Wstrzymano wymianę handlową z Anglią i jej koloniami.
Brexit należy przekształcić w szansę dla Unii Europejskiej na stworzenie nowej jakości, prawdziwą reformę Unii. Dla wielu możliwa będzie głównie opcja ucieczki do przodu w pogłębioną integrację, a to może spowodować że niektóre kraje z tego grona odpadną. Los Polski w tym zakresie ma wymiar praktyczny-rzeczywisty i funkcjonalny. W wymiarze funkcjonalnym bardzo zależy nam na suwerenności, ale ceną za nią w wymiarze praktyczno-rzeczywistym relacji unijnych, będzie ograniczenie wpływu na wspólne decyzje. Warto uczyć się na brytyjskich błędach.
 
A reasumując powyższe, trzeba się zupełnie na poważnie zapytać – nie o to jaka będzie Unia Europejska po Brexicie? Tylko czy Unia Europejska przetrwa?
 
Krakauer

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Promocja

Promocja

Promocja