polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: W Dzień Niepodległości 11 listopada Polska oficjalnie przystąpiła do programu Visa Waiver. Właśnie od tego dnia Polacy mogą bez wiz wyruszyć do USA. * * * AUSTRALIA: Kard. George Pell ma szansę na uniewinnienie. Sąd Najwyższy Australii ogłosił w środę rano, że rozpatrzy jego apelację. Nie podano jednak, kiedy to nastąpi. Sprawa byłego prefekta watykańskiego Sekretariatu ds. Ekonomii i najwyższego dostojnika Kościola w Australii budzi poważne wątpliwości co do stanu praworządności w Australii. Kard. Pell nadal przetrzymywany jest w więzieniu w Melbourne. * * * SWIAT: „Jeśli kraje (członkowskie NATO) uważają, że mogą czerpać korzyści dla swojego bezpieczeństwa, bez zapewnienia NATO niezbędnych zasobów, jeśli nie wywiązują się ze swoich zobowiązań, ryzykują, że NATO stanie się nieskuteczne lub przestarzałe” – powiedział amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo, który przebywa z wizytą w Niemczech. Wcześniej francuski prezydent Emmanuel Macron ostro skrytykował Pakt Północnoatlantycki. Według Macrona NATO doświadcza „śmierci mózgu” i całkowicie utraciło koordynację w ramach sojuszu.
EVENTS INFO: Polish Festival @ Federation Square - Melbourne, 17.11, godz. 10:00 - 17:00 * * * Polski Festiwal w Klubie "Polonia" w Plumpton - 8.12

środa, 21 lutego 2018

Ostatnie pożegnanie Druhny Wandy Hrynaszkiewicz

Fot. H.Igliński
  Z prochu jesteś i w proch się obrócisz –  ks. Maksymilian wypowiada kończące pogrzebową ceremonię słowa. Na trumnie, którą dopiero co opuszczono do grobu, miękko lądują białe i czerwone płatki róż na przemian z garstkami sypkiego piasku. Szpaler harcerek z nisko pochylonym sztandarem... Po drugiej stronie grupa przyjaciół a wśród nich ks. Józef Kołodziej – były, wieloletni kapelan harcerstwa, siostry Nazaretanki -  Joanna i Julia, opiekunki i duchowe powierniczki Zmarłej, organistka Hania Zdon z Mikołajem, jednym z "wnuków" dh Wandy oraz wiele, wiele innych osób, które miały niekłamaną przyjemność i zaszczyt znać tę wspaniałą Osobę...  

Druhno Wando, my wiemy, że to nie bałtycki piasek z okolic Twojego rodzinnego Gdańska i nie nadmorska sosna szumi do wtóru harcerskiego hymnu –  ale australijski busz także ma swój urok, cmentarz Pinegrove, miejsce Twojego doczesnego spoczynku, ma sosnę w swojej nazwie... a pod bluzami szarych mundurów biją naprawdę polskie serca...

To Twoje "dzieci" przyszły Cię pożegnać! Ty je wychowywałaś przez ponad pół wieku swoim przykładem i niestrudzoną pracą. Ty uczyłaś jak zachować godność nawet w najtrudniejszych momentach życia...

Wcześniej odprawiona została Msza św. pogrzebowa w Kościele Matki Bożej Królowej Polski w Marayong. Koncelebrowało trzech kapłanów –  wspomniany już ks. Maksymilian Szura, który od kilku lat był tutaj w Marayong duchowym przewodnikiem śp Wandy Hrynaszkiewicz, ks Kamil Żyłczyński obecnie opiekun harcerstwa oraz ks Józef Kołodziej pełniący tę funkcję w przeszłości.

I właśnie ks. Józef pożegnał dh Wandę w pogrzebowej homilii.

„ Księża, Harcerki i Harcerze, Drodzy Rodacy!

Witam was na tym pożegnalnym spotkaniu – na Mszy św. pogrzebowej  - dobrze nam wszystkim znanej – dzisiaj już w trumnie – druhny Wandy Hrynaszkiewicz. Przyszliśmy ją pożegnać. Jej śmierć napełniła bólem rodzinę i wielu z nas. Tobie Boże pokornie polecamy naszą siostrę Wandę, którą darzyłeś wielką miłością w całym jej życiu doczesnym i prosimy abyś teraz uwolnił ją od zła wszelkiego i dał jej wieczny pokój.[...]

Dla naszej siostry, Wandy przeminęło już ziemskie życie. Błagamy Cię zatem, Miłościwy Boże, abyś wprowadził ją do Twojego królestwa, gdzie nie będzie już smutku, ani narzekania, ani bólu, lecz pokój i radość z Twoim Synem i Duchem Świętym. Tak pociesza nas Kościół Święty, Matka nasza.[...]

Jako wierna i wytrwała harcerka, druhna Wanda staje przed Bogiem, Wielkim Hetmanem do apelu, meldując się, że prosi o przyjęcie do Wiecznego, Niebieskiego Obozu. Obecni w tej Maryjnej Świątyni, łącząc się ze zmarłą dh. Wandą prosimy Dobrego Ojca Niebieskiego, aby po trudach życia i wytrwałej działalności w szergach Harcerstwa, wieloletniej pracy dla naszej polskiej społeczności, obdarzył ją wieczną nagrodą.

Kochała ZHP i była  mu całym sercem oddana. Z ogromnym szacunkiem i dumą nosiła mundur harcerski. Ubrana w ten mundur spoczywa teraz w trumnie tutaj u stóp ołtarza.

Niewiele szkół w życiu wychowuje młodego człowieka, tak jak czyni to harcerstwo.  Przyrzeczenia, słowo harcerza, bezinteresowność i służba bliźnim  – te wartości pozostają w pamięci i sercach tych, którzy mieli szczęście otrzymać Krzyż Harcerski, mieli szczęście przeżyć wielką przygodę swojego życia, pełną atrakcyjnej treści. Takie wartości i przeżycia wypełniały serce dh. Wandy. Była człowiekiem wspaniałym – zawsze uczynna dla drugich i bardzo wrażliwa.

Swój niezwykły prostolinijny, twardy, pracowity charakter dh Wanda wyniosła  z domu rodzinnego. Mistrzem i nauczycielem Wandy był jej ojciec. To on zainspirował swoją trzynastoletnią córkę do wstąpienia w szeregi harcerskie. Sam był założycielem KPH w Wolnym Mieście, Gdańsku, skąd pochodzi ta rodzina. Niezłomny polski patriota , odważny, przykładny, wierny Bogu i Ojczyźnie aż do samej śmierci. Z wykształcenia był lekarzem – dentystą.  Ojciec dh Wandy został rozstrzelany przez hitlerowców za to, że był Polakiem i nie wyrzekł się swojej Ojczyzny. To tragiczne wydarzenie jeszcze bardziej pogłębiło w sercu dh Wandy uczucie wierności Bogu i Ojczyźnie.

Z chwilą wybuchu II Wojny Światowej okupanci zlikwidowali ruch harcerski. Działacze w większości zostali uwięzieni nawet byli masowo rozstrzeliwani.

Dla dh Wandy rozpoczęła się smutna droga – została aresztowana, deportowana  a końcowym etapem tego cierpienia stał się niemiecki obóz koncentracyjny Ravensbruck. Nie poddała się jednak, nie załamała i nawet tam należała do tajnej komórki harcerskiej.

W roku 1960 dh Wanda przyjechała do Australii i w krótkim czasie stawiła się do działalności harcerskiej. Jej praca wychowawcza oraz ideały wpajane młodzieży przynosiły rezultaty. Pod koniec swojego długiego życia powiedziała, że pracę z młodzieżą harcerską wspomina jako najprzyjemniejszy okres swojego pobytu w Australii. Tak jak za życia odważna w swym mundurze, nosiła krzyż harcerski – tak teraz spokojnie i odważnie znosiła krzyż swojego cierpienia. Opatrzona sakramentami zgłosiła się na Wieczną Wartę u Pana...

 
Ogniska już dogasa blask,

Braterski splećmy krąg

W wieczornej ciszy, w świetle gwiazd

Ostatni uścisk rąk.

Nie zgaśnie tej przyjaźni czar, co połączyła nas.

Nie pozwolimy, by ją starł nieubłagalny czas.

Choć tak szybko przemijają lata

Stare dzieje czas z nowymi splata

Duch harcerski jak dawniej w nas żyje

On z młodymi łączy nas...

 
Już nie spotkamy Druhny Wandy na obozie harcerskim, na Mszy św. polowej, na biwaku. Już nie będzie jej szumiał australijski busz ani koncert cykad, już z nami nie zanuci przy ognisku harcerskich piosenek...

Za wszelkie Dobro, które spełniała w swoim życiu, niech Wieczny Wódz i Hetman wynagrodzi jej pokojem niebieskim.

Żegnaj, Druhno Komendantko!”


Po Mszy św i zakończeniu modlitw pogrzebowych, które prowadził ks. Kamil Żyłczyński, organistka zaintonowała Hymn Harcerski:

„...wszak Ciebie i Ojczyznę miłując chcemy żyć. Harcerskim prawom w życia dniach wiernymi zawsze być!” – śpiewały harcerki, a ozdobiona całym naręczem kwiatów trumna z ciałem ich przewodniczki powoli opuszczała Świątynię.

Trzykrotne harcerskie Czuj! Czuj! Czuwaj! Pożegnało Druhnę Wandę, gdy trumna posuwała się wzdłuż utworzonego przed kościołem szpaleru harcerek. Wiele z nich nie mogło ukryć wzruszenia...

I na tym właściwie można byłoby zakończyć relację z ostatniej ziemskiej drogi tej dzielnej Polki, niestrudzonej harcerki – dh. Wandy Hrynaszkiewicz.

Jednak to jeszcze nie wszystko. Uczestników pogrzebu zaproszono z cmentarza w Pinegrove do klubu w pobliskim Rooty Hill. Tam w specjalnie zarezerwowanej sali zorganizowane zostało popołudnie wspomnień.
 

W sumie przyszło ok. pięćdziesięciu osób. Już od wejścia witała przybywających spokojna muzyka. Na ekranie pojawiły się zdjęcia śp. Wandy...

Dh Teresa Adamska podzieliła się wzruszającymi wspomnieniami z życia Tej, która odeszła.  Tak, jakby było to wcześniej wyreżyserowane, słowa dh Teresy prawie w idealny sposób pokrywały się z fotografiami na ekranie: dzieciństwo – Polska – młodość – przyjazd do Australii – małżeństwo – harcerstwo – zbiórki – obozy – przyjaciele – ‘przyszywane’ dzieci – i wnukowie...

Tylko jeden rozdział z życia śp. młodziutkiej wówczas Wandy nietknięty... to pobyt w Niemieckim obozie koncentracyjnym w Ravensbruck. Nie chciała nigdy o tym mówić. Podobnie, jak prof. dr Wanda Popławska z Krakowa (bliska współpracownica św. Jana Pawła)...

 Po zakończeniu prezentacji dh Marysia Nowak zaintonowała harcerską modlitwę przed posiłkiem:

Pobłogosław Panie z wysokiego nieba
Hej co by na tejziemi nie zabrakło chleba./2x
Nie zabrakło chleba, nie zabrakło gruli
Hej ani tej miłości do naszej Matuli./2X

W poważnym, ale pogodnym nastroju raczono się przygotowanymi smakołykami, już indywidualnie wspominając swoje kontakty z tą niezapomnianą Postacią, jednym z filarów działalności społecznej australijskiej Polonii, jaką zawsze będzie dh Wanda Hrynaszkiewicz. „... Światłość wieczna niech Jej świeci, gdzie królują Wszyscy Święci.”

Marianna Łacek
zdjęcia: Henryk Igliński 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Promocja

Promocja

Promocja