polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poderwało myśliwce i ogłosiło stan najwyższej gotowości w związku ze wzmożoną aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej przy wschodniej granicy. * * * AUSTRALIA: Władze Australii nałożyły nowe sankcje na Iran i wysłały oddziały SAS w region Bliskiego Wschodu, choć rząd Albanese wyklucza bezpośredni udział w działaniach zbrojnych. Konflikt ten budzi obawy o turystykę – eksperci ostrzegają, że zagrożonych może być nawet milion podróży do Australii. Tymczasem rząd zapowiedział, że nie podniesie cen leków w kraju mimo wprowadzenia przez USA 100% cła na farmaceutyki importowane do Stanów Zjednoczonych. * * * SWIAT:Trump ogłosił, że USA odnoszą „wielkie sukcesy”, a główne cele wojny są „prawie osiągnięte”. Stwierdził, że irańska marynarka i siły powietrzne są w rozsypce, a przywódcy kraju zostali wyeliminowani. Zapowiedział, że jeśli nie dojdzie do porozumienia, w ciągu najbliższych 2–3 tygodni USA uderzą „niezwykle mocno”, niszcząc m.in. infrastrukturę energetyczną i nuklearną. Padło sformułowanie o „cofnięciu Iranu do epoki kamienia łupanego”. Odniósł się do zablokowanej cieśniny Ormuz, sugerując sojusznikom, by sami zadbali o swoje bezpieczeństwo energetyczne lub kupowali ropę od Stanów Zjednoczonych.
POLONIA INFO:

wtorek, 12 grudnia 2017

Upadek Saakaszwilego

Aresztowanie Saakaszwiliego na Ukrainie. Fot. Tweeter
Kiedy przed dziewięcioma laty napisałem, że ówczesny prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili to osobnik – delikatnie rzecz ujmując – niekompatybilny z rzeczywistością, naskoczyła na mnie tzw. niepodległościowa prawica, zarzucając mi godzenie w polską rację stanu. Miała ona wówczas polegać na żyrowaniu wszystkiego, co gruziński prezydent robił, zwłaszcza na odcinku rosyjskim. Wiadomo, kto bije w Ruska, naszym przyjacielem jest!
 
Z podobnego założenia wyszli Ukraińcy. Wzruszeni mową, jaką wygłosił Saakaszwili na Euromajdanie, wnet obdarowali go nie tylko ukraińskim obywatelstwem, wręczonym mu osobiście przez prezydenta Poroszenkę, ale także synekurą Przewodniczącego Odeskiej Obwodowej Administracji Państwowej. Dzisiaj ukraińskie władze z pewnością chciałyby o tym wszystkim jak najszybciej zapomnieć, gdyż sytuacja od tego czasu wymknęła się Ukraińcom co nieco spod kontroli.

Aresztowanie Saakaszwilego na dachu domu, w którym mieszka, następnie odbicie go z policyjnego radiowozu przez politycznych zwolenników, marsz na parlament, oskarżenia o realizowanie rosyjskiego scenariusza, a wcześniej pozbawienie obywatelstwa są doskonałą kwintesencją tego, co oznacza w polityce zadawanie się z ludźmi niepoważnymi. Wprawdzie trudno o powagę posądzać państwo ukraińskie (wart w tym przypadku Pac pałaca, a pałac Paca), to jednak nawet jak na standardy ukraińskie, sytuacja stała się wielce oryginalna.
 
Nic dziwnego. Saakaszwili to osobowość nieobliczalna. Jako prezydent Gruzji dał Rosji pretekst do rozpoczęcia operacji militarnej, czym umożliwił jej umeblowanie tej części świata po swojemu i potraktowanie jej jako “trofiejnej”. Obstalowany przez amerykańskie służby w roli kaukaskiego „pożytecznego idioty”, zaczął ją wypełniać na tyle idiotycznie, iż nawet jego mocodawcy doszli do wniosku, że przesadzili, konstruując tak niecodziennego cyborga. Ostrzegany, by nie ulegał rosyjskim prowokacjom, zrobił dokładnie na odwrót, dostając pokazową lekcję, czym się kończy polityczne i militarne amatorstwo.
 
Jego słynna nocna eskapada z prezydentem Lechem Kaczyńskim, podczas której doglądał posterunków demarkacyjnych, nie wiedząc, ani kto tam siedzi, ani kto strzela, pokazywała, że mamy do czynienia z człowiekiem niepoważnym. Pisałem wówczas, że nie chcę, by polski prezydent był stroną w wewnętrznej politycznej walce, jaka się tam toczy. Że nie chcę, by prezydent mojego państwa był kukiełką w kaukaskim teatrzyku jednego aktora, którego polityka przypomina tani wodewil, a nie poważną sztukę rządzenia. Niestety, było inaczej.
 
Saakaszwili dzisiaj to symbol upadku. Nie ma nic gorszego dla byłej głowy państwa, jak przegnanie z własnego kraju i staczanie się w odmęty absurdu. Nie od dziś wiadomo, że klasę polityczną poznaje się także wtedy, kiedy traci się przywództwo. Tej klasy Saakaszwilemu dzisiaj wyraźnie brakuje. Pytanie tylko, czy kiedykolwiek ją miał.
 
Maciej Eckardt
konserwatyzm .pl
„Tygodnik Bydgoski”, Nr 42/2017
za: http://www.mysl-polska.pl/1415

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy