polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE.Prezydent uzasadnił odmowę podpisania ustawy obawami o suwerenność Polski oraz brakiem gwarancji, że środki z unijnego mechanizmu nie będą obwarowane niekorzystnymi warunkami politycznymi. Premier Tusk ogłosił w tej sytuacji „plan B”, polegający na próbie uruchomienia środków poprzez specjalną uchwałę rządu. * * * AUSTRALIA: , Australia – wraz z Japonią – oficjalnie odrzuciła żądania administracji Donalda Trumpa dotyczące wysłania okrętów wojennych do Cieśniny Ormuz w Zatoce Perskiej. Prezydent USA wystosował kategoryczne żądania wobec sojuszników, grożąc konsekwencjami. * * * SWIAT: Donald Trump postawił państwom NATO ultimatum, domagając się ich bezpośredniego zaangażowania militarnego w konflikt na Bliskim Wschodzie.Trump żąda od sojuszników wysłania okrętów wojennych w celu odblokowania strategicznej cieśniny Ormuz, którą zaatakowany przez Izrael i USA Iran blokuje dla przepływu wrogich statków. Prezydent USA ostrzegł, że brak pomocy będzie miał „bardzo złe skutki dla przyszłości NATO”.
POLONIA INFO:

sobota, 20 maja 2017

Logika zarządzania przez chaos

(public domain)
Pojawiające się plotki i spekulacje, jakoby w lipcu miała nastąpić zmiana premiera, a po roku miałby powstać rząd techniczny – to logika zarządzania przez chaos. Niezwykle skuteczna, niezwykle prosta i niezwykle kusząca dla rządzących. Ponieważ oferuje medialną świeżość, znowu można żądać 100 dni spokoju dla nowego premiera, tworzyć wrażenie że dzieje się wiele, markować sztuczną – fikcyjną dynamikę, a równolegle nie zmieniać niczego. Jest to samo w sobie bardziej niż genialne i bardziej, niż potrzebne.

Można bowiem stworzyć wrażenie, że zmieniło się wszystko, nie zmieniając niczego. To fundament zarządzania przez chaos, zasłona dymna, kotara i kreowanie fikcji – bez kosztów własnych, poza ubocznymi i tymi, które wynikają z emocji np. personalnych.

Niestety, jeżeli taki scenariusz byłby rozegrany, przy czym najpierw premierem zostałby pan Jarosław Kaczyński, a później – w rządzie technicznym pan Mateusz Morawiecki – to opozycja byłaby bezbronna. Ponieważ mielibyśmy do czynienia z klasyczną sytuacją, w której rządzący politycy, zajmowaliby się sami sobą i kręcili się we własnym sosie. To są banały, jednak niestety trzeba ubrać okulary na filtr banalności – to najskuteczniejszy sposób na utrzymanie władzy i przejście do drugiej kadencji i to bez ryzyka, że ktoś im tę władzę przejmie.


Media zajmą się najpierw wielkim sukcesem pana Kaczyńskiego, wszystko co złe – zrzuci się na panią Szydło i kilku innych ministrów, a jak będzie tak duża zmiana, to przy okazji można wymienić i Ministra Obrony Narodowej, który jest problemem już nawet dla rządzących. W konsekwencji będziemy mieli sytuację, w której wszystko będzie możliwe, a wzniosła propaganda sukcesu przejmie pałeczkę, nad propagandą patriotyczno-religijną. Całość się okrasi pięknym laurem z obrony Polski przed nielegalnymi imigrantami i społeczeństwo zagłosuje tak, jak się tego można spodziewać. Żadna sprawa nie będzie pozostawiona przypadkowi. Największe agregaty głosów w elektoracie będą zajęte, każdy dostanie coś, za co będzie mógł chociaż po cichu, we własnym zaciszu domowym, być wdzięczny dobrej zmianie. Oczywiście 500+ jest tutaj elementem o szczególnym znaczeniu politycznym. Populizm musi się karmić naiwnością, jednak ta najlepiej zakwita jak się podleje pieniędzmi rzeczywistość. Ten scenariusz właśnie jest realizowany i będzie realizowany do wyborów. Wówczas może być różnie, nawet bardzo różnie – być może, pan Kaczyński odejdzie na emeryturę w tym znaczeniu, że zostawi wyłonionemu następcy faktyczne zarządzanie, a sam dla siebie pozostawi decyzje strategiczne?
 
Zaraz rozgrzeją się spekulacje. Już dzisiaj przecież szumi w Sejmie i w środowisku dziennikarskim pracującym wokół „świecznika”. Kontrolowanie przecieków jest podstawą wpływania na mainstream dziennikarski, nie da się bez tego zarządzać informacją w żadnej demokracji. Prawdopodobnie będziemy mieli nasilenie tego typu scenariusza, gdzie największy wysiłek będzie położony na wskazywanie wielkiego wymiaru wydarzeń, które będą społeczeństwu odsłaniane. W tym rocznica 100-lecia odzyskania niepodległości. Chociaż w tym przypadku, pasowałoby poczekać jeszcze kilka lat i odliczyć okres, w którym państwa znowu nie było. Nie ma się jednak co spierać o szczegóły, ponieważ to nikogo nie interesuje – ma być ładnie, flagi, defilada, koncerty, patriotycznie. Proszę sobie wyobrazić wybory połączone z taką fetą, przecież to będzie nie tylko lokomotywa, to będzie coś więcej – to będzie prawdziwy wyborczy buldożer. Oto Polska wstała z kolan, ukoronowaniem jest pan Kaczyński jako szef państwa. Potem rząd techniczny, mający na celu doprowadzenie do finalizacji sukcesów itd.
 
Zarządzanie przez chaos jest bardzo wygodne dla władzy autokratycznej, która posiłkuje się strachem w motywowaniu podmiotów swojego działania. W krótkiej perspektywie nie wiadomo o co chodzi, w perspektywie średniookresowej – wszystko się udaje. W perspektywie długookresowej, nie da się ukryć, że chodzi tylko o zachowanie władzy. Trochę to smutne i groźne, jednak bądźmy realistami – to jest nasza polityczna rzeczywistość.
 
Gdyby Prawo i Sprawiedliwość było konsekwentne w działaniu i robiło coś w sferze realnej, co moglibyśmy zakwalifikować do wielkich projektów strategicznych. Jak gazoport, nowy centralny port lotniczy, czy jakże potrzebna energetyka jądrowa – to rzeczywiście, wszystkim nam byłoby łatwiej zaakceptować tę władzę. Ponieważ jak wiele na to wskazuje, ona zostanie z nami na długo.
 
Krakauer

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy