polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Podczas czwartkowej burzy w Tatrach zostało poszkodowanych ponad 130 turystów przebywających w okolicach Giewontu i Czerwonych Wierchów. W wyniku gwałtownych wyładowań atmosferycznych zmarły cztery osoby, w tym dwoje dzieci. Szlak turystyczny z Wyżniej Kondrackiej Przełęczy na Giewont został w czwartek po tragicznej burzy zamknięty do odwołania. Giewont należy do szczególnie niebezpiecznych miejsc podczas burzy z uwagi na metalowy krzyż na szczycie i metalowe lancuchy. * * * AUSTRALIA: Dwóch z trzech Sędziów Sądu Apelacyjnego stanu Wiktoria odrzucilo apelację złożoną przez obrońców kard. Georga Pella, byłego prefekta Sekretariatu ds. Gospodarczych Stolicy Apostolskiej i b. arcybiskupa Melbouirne i Sydney. Stolica Apostolska odniosła się do odrzucenia apelacji oświadczając, że australijski purpurat niezmiennie podkreśla swoją niewinność oraz ma prawo do apelacji w Sądzie Najwyższym Australii. Kardynal Pell od marca b.r. przebywa w więzieniu o zaostrzonym rygorze. Zostal skazany na 6 lat pozbawienia wolności. * * * SWIAT: Jestem przekonany, że przyszłość Rosji jest w pełni europejska. Wierzymy w tę Europę, która rozciąga się od Lizbony do Władywostoku" - zadeklarował prezydent Francji Emmanuel Macron po spotkaniu z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Spotkanie przywódców Francji i Rosji odbylo się w poniedziałek w forcie Bregancon na Lazurowym Wybrzeżu.
EVENTS INFO: Program słowno-muzyczny: "Czas miłości, czas powinności" - Klub Polski w Bankstown, 8.09, godz. 13:30 * * * Sztuka "Zlodziej" w reż. Cezarego Żaka - Klub Polski w Bankstown, 21.09, godz.18:00; Sala JP2 w Marayong, 22.09, godz. 12:30

środa, 8 lutego 2017

Druga utrata Palmiry. Dlaczego do tego doszło?

Starożytna Palmira. Łuk triumfalny, wysadzony przez
islamistóww październiku 2015 r. Fot. B.Gagnon CC BY-SA 3.0
Aby ponownie zdobyć Palmirę, Daesz potrzebował lepszego uzbrojenia, wysokiego poziomu planowania, profesjonalnego wojska i milczącego poparcia Stanów Zjednoczonych. W ten sposób kontynuuje się najważniejszą dotąd w dziejach wojnę toczoną rękami najemników.

Ofensywa Daeszu na Palmirę podjęta w dniu 9 grudnia, zupełnie zaskoczyła załogę Syryjskiej Armii Arabskiej w tym mieście. Był to moment, w którym odbywał się ostateczny szturm na Aleppo przez wojska syryjskie i wszystkie rosyjskie środki rozpoznania zostały rozmieszczone i zaangażowane Syrii w celu realizacji tej misji. Również sposób okrążenia Mosulu musi wydawać się „dziwny”, ponieważ amerykańscy planiści wojskowi pozostawili tam wolny korytarz do ewakuacji Daeszu na zachód, drogą do Rabija z wolnym punktem przekraczania granicy iracko-syryjskiej.


W dniu 2 grudnia USA nakazały wojskom irackim ograniczyć operacje bojowe w Mosulu, a następnie zatrzymać ofensywę w dniu 11 grudnia. Pozwoliło to kolumnie pojazdów opancerzonych Daeszu na opuszczenie miasta. W środku nocy kolumny ruszyły w kierunku północno-zachodnim i przekroczyły granicę syryjską przez terytorium zajmowane przez kurdyjskich bojowników z Syryjskich Sił Demokratycznych koordynowanych przez instruktorów amerykańskich sił specjalnych. Bojownicy Państwa Islamskiego osiągnęli Rakkę bez żadnej przeszkody, pokonując w 10 godzin odległość ponad 460 km. A następnego dnia byli w Palmirze.


Koalicja anty-PI kierowana przez Pentagon, wykonująca przez całą dobę loty zwiadowcze nad terytorium zajmowanym przez Daesz, zarówno w Iraku jak i w Syrii, podpisała protokół o współpracy z Rosją w zakresie wymiany informacji dotyczących rozpoznania i podziału uderzeń na cele naziemne. Mimo to koalicja ta na swoim terenie jakoś albo "nie wykryła" ruchu kolumn pojazdów Daeszu z Mosulu do Rakki, a później do Palmiry, albo "nie zdołała” ostrzec swoich rosyjskich kolegów.


Ofensywa na Palmirę została zaplanowana w sposób wysoce profesjonalny, jako że Daesz dysponuje oficerami na poziomie najlepszych armii NATO. Ruch został zorganizowany w kilku kolumnach z Rakki az na obrzeża Palmiry. Tak więc około 4000 dżihadystów w terenowych samochodach Toyoty wyposażonych w karabiny maszynowe, w pojazdach opancerzonych, z artylerią i czołgami zostało rozmieszczone w ukryciu, w nocy, w odległości 200 km od miasta, a następnie stamtąd oddziały te zostały wprowadzone bezpośrednio do walki.

Daesz stworzył wyraźnie lepszy plan uderzenia, podszedł i zaatakował w nocy z wzorową skutecznością. Udowodnił, że jego żołnierze to nie są zwykli syryjscy rebelianci walczący przeciwko rządowi Baszara al-Assada, ale dobrze uzbrojeni i wyszkoleni najemnicy, na bieżąco informowani przez swoich sponsorów o ruchach SAA. Byli też poinformowani o rozmieszczeniu wojsk syryjskich na ziemi, bowiem na kilka dni przed ofensywą Daeszu grupy ich komandosów, przebranych za cywilnych uchodźców przeniknęły do​​ przedmieść Palmiry. Członkowie tych grup zajęli pozycje w pobliżu punktów kontrolnych Syryjskiej Armii Arabskiej wokół miasta i czekali na przybycie kolumn głównych oddziałów uderzeniowych. Dzięki tym komandosom, Daesz mogło łatwo otworzyć szczeliny, przez które ich kolumny były w stanie wejść do Palmiry.

Mimo to żołnierze Syryjskiej Armii Arabskiej mogliby długo jeszcze stawiać opór, gdyby zostali przedtem wyposażeni w urządzenia noktowizyjne, tak jak bojownicy Daeszu. Dysponując znakomitym sprzętem i dokładnymi informacjami, pododdziały Państwa Islamskiego manewrowały bardzo precyzyjnie, szybko otaczając i izolując system obronny SAA. Ktoś może tylko zapytać, gdzie Daesz zakupił tysiące noktowizorów w ciągu ostatnich miesięcy.

Po ponownym zajęciu Palmiry przez Daesz rosyjscy eksperci w Syrii wyciągnęli niezbędne wnioski i dostarczyli żołnierzom syryjskim walczącym o wyzwolenie miasta indywidualne wyposażenie noktowizyjne a także sprzęt Fara-1, 1PN90-3 oraz Aistyonok („Bocianek”), którego używają rosyjskie zmotoryzowane brygady piechoty. Mobilny radar Fara-1 jest sprzężony z karabinami maszynowymi kalibru 7,62 mm, 12,7 mm i 14,5 mm i wykrywa nocą lub we mgle indywidualnych bojowników z odległości 2000 m, a pojazdy na dystansie do 4000 m. Po wykryciu może dokładnie naprowadzić na nich ogień z karabinu maszynowego. Kamera termowizyjna typu 1PN90-3 jest również instalowana na karabinach maszynowych kalibru 7,62 mm, 12,7 mm i 14,5 mm i też pozwala wykryć nocą samotnego bojownika w odległości od 200 do 500 m.

Mobilny radar Aistyonok jest używany przez baterie artylerii wszystkich kalibrów. Śledzi on trajektorie pocisków i oblicza współrzędne dla artylerii, która rozpoczęła ostrzał z odległości 20 km, w tym również dla jednostek w ruchu. Radar śledzi lot pocisków własnych z możliwością dokonywania korekt po strzale. Może być takze instalowany na samochodach i jest podobny do amerykańskiego radaru.

Valentin Vasilescu
Tłumaczenie Bogusław Jeznach
Sieć Voltaire

Valentin Vasilescu - Ekspert wojskowy. Były zastępca dowódcy lotniska wojskowego w Otopeni (Bukareszt).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Promocja

Promocja

Promocja