polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Trzech polskich dyplomatów złożyło dymisje w geście protestu przeciwko działaniom rządu Donalda Tuska wobec Trybunału Konstytucyjnego. Wszyscy trzej dyplomaci to dawni bliscy współpracownicy byłego prezydenta Andrzeja Dudy: Jakub Kumoch – ambasador RP w Chinach, Paweł Soloch – ambasador RP w Rumunii i Krzysztof Szczerski – ambasador RP przy ONZ w Nowym Jorku. * * * AUSTRALIA: W niedzielę, 25 października odbyło się oficjalne otwarcie Western Sydney International Airport (Nancy-Bird Walton Airport), a premier Anthony Albanese osobiście zainaugurował działanie nowego portu lotniczego w Badgerys Creek. Określił lotnisko mianem najlepszego w kraju i pierwszego nowego głównego portu lotniczego w Australii od ponad 50 lat. Historyczny, wyprzedany lot pasażerski linii Jetstar (JQ362) wyruszył tuż przed godziną 12:00 w kierunku Gold Coast. * * * SWIAT: Wstępne wyniki wyborów połówkowych w USA wskazują na zwycięstwo Partii Demokratycznej, która przejmuje kontrolę nad obiema izbami Kongresu. Prezydent Donald Trump skomentował porażkę swojej partii, stwierdzając w mediach społecznościowych Truth Social, że wynik byłby inny, gdyby sam kandydował. Jednocześnie zadeklarował gotowość do współpracy z nową większością, zapowiadając jednak używanie prawa weta wobec projektów ustaw, z którymi się nie zgadza.
POLONIA INFO: Artur Gotz - piosenki Marka Grechuty: 7.11, godz. 19:00, Polish Association Wollongong, Keiraville

niedziela, 18 września 2016

Choroba smoleńska ma przed sobą przyszłość

...Teoria Macierewicza nie ma żadnego poparcia
 fachowego, za to stoi za nią wiara smoleńska....
Katastrofa smoleńska to perła w koronie Jarosława Kaczyńskiego. Bez przeświadczenia, że brat Lech nie poległ, władza nie ma dla niego żadnego smaku, a przede wszystkim sensu. Jak stawiać pomniki „bohaterowi” Lechowi, gdy nie ma czarnego na białym, że Putin zamachnął się na brata za Gruzję, za jego niezłomność i z powodu przyszłości, w której miała się objawić genialność, jak dzisiaj objawia się w osobie Jarosława K.

W kampanii wyborczej politykom PiS łatwo przechodziły przez usta słowa o międzynarodowej komisji smoleńskiej, a także ewentualne dostarczenie przez sojuszników (głównie USA) z NATO podsłuchów z lotu Tupolewa. A teraz okazuje się, że Jankesi nie mają niczego zgodnego z teorią zamachu, komisji międzynarodowej nie można sklecić, bo fachowcy ze świata pukają się w czoło, wszak w Polsce są równi najlepszym, choćby Maciej Lasek.


Pozostaje zatem w kraju klecić teorię zamachu z tego, co jest. Z insynuacji, z logiki pisowskiej, która tak naprawdę jest badziewiem. Najsilniejszym argumentem miał być przekaz artystyczny, tzn. film „Smoleńsk” Antoniego Krauzego. Ale ten nie mógł się udać, bo ze skłamanej narracji wszystkimi szwami wyszły pakuły. A do tego na owo science-fiction widzowie nie chcą chodzić, więc wygania się młodzież szkolną, aby podnieść frekwencję i zarobek „tfurcuw”. Wagary jako „Smoleńsk” – to zdaje się jedyna w tym wypadku atrakcja wychowawcza.

Macierewicz „straszy” opinię publiczną, że ma mocne dowody na „winę Tuska”, na zamach. Właśnie doszło do tej prezentacji dowodów. I co? Nic. Nadmuchany balon pękł.

Wyselekcjonowane zapisy z debat komisji rządowej Jerzego Millera mają świadczyć, że… Nie wiadomo, o czym mają świadczyć. Bo Miller mówi o jednolitym przekazie, który dla społeczeństwa ma być jasny, a to dlatego, że już wówczas zaczęły się teorie z helem, z maszynami produkującymi mgłę, z uratowanymi ofiarami z katastrofy smoleńskiej, ponoć takich były trzy osoby. Owe teorie zamachowe były snute właśnie przez Macierewicza. I obecnie widać, że aktualny minister obrony narodowej już w 2010 roku pracował nad dziełem życia „Polegnięty Lech Kaczyński i wina Tuska”. Teoria Macierewicza nie ma żadnego poparcia fachowego, za to stoi za nią wiara smoleńska.

W związku z czym można zapytać, dlaczego tyle narodu dało się wrobić w ten pseudo-mistycyzm smoleński. Czyżby Goebbels miał rację, iż tysiące i tysiące razy powtarzane kłamstwo, staje się dla wielu prawdą. Staje się ona wiarą dla elektoratu PiS. Zero dowodów. Do postawienia pomników dla Lecha Kaczyńskiego nie potrzeba jego zmartwychwstania, ale przy tej pisowskiej chorobie, kto wie, czy nie zostanie ogłoszone, iż Mesjasz Lech K. jest oczekiwany i tymczasem stawia mu się przybytki kultu. Ta choroba jest rozwojowa, ma przed sobą przyszłość.

Waldemar Mystkowski
Koduj24.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy