polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Prezydent Karol Nawrocki podpisał rządową ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych jednocześnie kierując ją w trybie następczym do Trybunału Konstytucyjnego ze względu na wątpliwości prawne. W specjalnym orędziu prezydent wezwał premiera Donalda Tuska i koalicję rządzącą do natychmiastowego obniżenia cen paliw do poziomu 5,19 zł za litr, powołując się na obietnice składane w kampanii wyborczej.. * * * AUSTRALIA: Mieszkańcy stanu NSW zmagają się z masowym nalotem milionów ciem Bogong. Owady wciskają się w każdą szczelinę w domach i na przedmieściach, pozostając tam znacznie dłużej niż podczas typowych migracji w poprzednich latach. * * * SWIAT: We Francji trwają masowe protesty i brutalne zamieszki z udziałem licealistów oraz studentów. Według oficjalnych szacunków na ulice wyszło około 250 tysięcy osób (organizatorzy mówią o dwukrotnie wyższej liczbie), a skala zatrzymań i starć z policją jest określana jako największa we Francji od czasów II wojny światowej.Od początku protestów zatrzymano ponad 5–6 tysięcy osób (w większości nieletnich). Rannych zostało ponad 700 policjantów oraz kilkuset uczniów. Protestujący krytykują ograniczanie wydatków na edukację przy jednoczesnym zwiększaniu nakładów na zbrojenia.
POLONIA INFO: Polski Teatr Stary: Lekkomyślna siostra - 10.10, godz. 17:00; 11.10, godz 15:00 - THE PARKS THEATRE 46 Cowan St, Angle Park

środa, 16 grudnia 2015

Serenada z Fantazją

Michał Macioch (Lis) i Marta Kieć-Gubała (Bruna) w
sztuce Sławomira Mrożka "Serenada". Fot.T.Koprowski
Rozgwieżdżona noc. Śpią kurki, każda na swojej grzędzie – Bruna (Marta Kieć- Gubała), Ruda (Urszula Orczykowska) i Blond (Ela Chylewska). Próbuje zasnąć czuwający nad swoim stadkiem Kogut (Bogusław Szpilczak). Usiadł sobie wygodnie, wyraźnie z siebie zadowolony. Leciutko w rytm oddechu faluje zdobiący mu głowę wspaniały pióropusz grzebienia... Tymczasem w stronę uśpionego kurnika skrada się Lis (Michał Macioch). Nie, nie atakuje – zaczyna grać na fujarce piękną serenadę.

Czego on tu chce, pyta rozbudzony Kogut i odgania intruza, rozkazując mu aby nie zakłócał nocy i wyniósł się z powrotem do lasu. Sprzeczka dwu panów budzi kurki. Jedna po drugiej najpierw oburzają się na Koguta, że robi po nocy hałas i nie daje im spać, potem przegadują się między sobą, dając widzowi możliwość pierwszego wglądu w charakterek każdej z nich.

Kogut ucisza wszystko gwizdkiem. Panie stają w wojskowym rynsztunku i  na rozkaz  ‘do łóżek’ każda gramoli się na swoją grzędę. Zasypiają. Zasypia także kogut. Słychać po chwili jego donośne chrapanie. Nie śpi tylko lis. Przyczaił się w pobliskich krzakach. Teraz wyciągnął znowu fujarkę i cichutko gra swoją serenadę... Czy uda mu się zwieść którąś z kurek? A może nawet wyprowadzić w pole buńczucznego Koguta?... Widownia w napięciu śledzi przebieg akcji, wsłuchując się w często przezabawne dialogi. Wszak autor tej jednoaktówki – to mistrz słowa, polski klasyk, Sławomir Mrożek. A już o to, aby nie uronić żadnego ze słów dialogu zadbała reżyser tego spektaklu, Marta Kieć- Gubała, sama, jak wspomniałam wyżej, grając także rolę jednej z kurek.

Tak jak każda z klasycznych bajek – ‘Serenada’ jest nie tylko fantastyczną opowiastką. Pod postaciami zwierząt autor pokazuje złożoność ludzkich charakterów, piętnując także wszelkie objawy niewłaściwego zachowania. Szczególnie te sprytnie zakamuflowane. Takie cechy charakteru jak zapatrzenie w siebie, zazdrość, chęć zaimponowania innym – u kurek oraz zaślepienie, pycha ale także i  łatwowierność Koguta – wszystko to prowadzi do nieuchronnej tragedii.
Alegoria tej bajki dotyczy  przede wszystkim relacji damsko – męskich, ale nie tylko. Tego typu zachowania obserwować można na każdym kroku, w każdej społeczności. Wykorzystują zaobserwowane słabości inteligentni spryciarze, którzy tak jak Lis z ‘Serenady’ potrafią przemówić do każdego w taki sposób, jakiego wymaga dana sytuacja i psychika odbiorcy. A przyświeca im tylko jeden –  wcześniej upatrzony cel – zdobycie dla siebie korzyści.

Ofiarą przebiegłości lisa padł w pierwszym rzędzie stojący na straży społeczności Kogut. Zafascynowane urokiem Lisa Kury, chociaż w żałobie, chętnie przystają na zmianę przywódcy. Nawet biedne nie widzą, ze nie ma już kurnika i wkrótce one same jedna po drugiej podzielą los Koguta. Czy nie ma już nadziei? O nie, nadzieja jest! Oto leżą jajka. Być może nowy kogut nie da się zbałamucić i nowe kurki będą mądrzejsze. A Lisowi będzie można powiedzieć przysłowie o wilku: Nosił wilk razy kilka – ponieśli i wilka.
Przedstawienie nadzwyczaj udane. Doskonała gra wszystkich aktorów – każdy gest, każdy ruch ma swoje znaczenie. Bezbłędna dykcja wypowiadanych dialogów czyni je zrozumiałymi dla każdego. Dowodem są brawa publiczności wielokrotnie przerywające spektakl.

Pomysłowe w swojej pozornej prostocie dekoracje i akcesoria artystów. W tym na szczególne podkreślenie zasługuje walizeczka Lisa ze wszystkimi przyborami toaletowymi – przechera wie jak się przypodobać! Wszystko połączone w jedną logiczną całość. Nawet autentyczne kurki w kojcu wiedziały jak się zachować.
U boku reżyserującej przedstawienie Marty Kieć- Gubała pracowała młodziutka scenarzystka – Paulina Jurkowska. Jej to należą się brawa za dekoracje i wystrój sceny. Również brawa dla autorki kostiumów - zarazem aktorki Teatru, Uli Orczykowskiej. Oprawę muzyczną przedstawienia przygotowała współpracująca z Teatrem, Konstancja Kotowska. Nad całością czuwała Joanna Borkowska Surucic – dyrektor artystyczny Teatru.

Publiczność wypełniająca do ostatniego miejsca salę Klubu Polskiego w Bankstown, nagrodziła artystów długotrwałymi brawami na stojąco. Schodzili ze sceny obdarowani wiązankami kwiatów ufundowanych przez niezastąpioną dr Kaję Łukaszewicz.
Marianna Łacek
Zdjecia: Tomek Koprowski













Od lewej: Marta Kiec-Gubała, Boguslaw Szpilczak, Ula Orczykowska, Ela Chylewska i Michał Macioch

 


Paulina Jurkowska - scenografia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy