polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Lider PiS-u Jarosław Kaczyński przyznał, że koncepcja jednego państwa ukraińsko-polskiego czyli Ukropolu nie była fikcją. Przebywając w Augustowie Jarosław Kaczyński stwierdził: „Ukraińcy oczekiwali czasem rzeczy, na które my z różnych powodów, ale o nich nie mogę tu mówić, nie mogliśmy się zgodzić.* Lider Konfederacji Sławomir Mentzen ujawnił, że Polska przekazała Ukrainie znacznie więcej pocisków do systemów Patriot, niż wynika z oficjalnych informacji. Polityk Konfederacji zarzucił rządowi premiera Donalda Tuska wprowadzanie opinii publicznej w błąd i skrytykował rozważania o dalszych dostawach. * * * AUSTRALIA: Premier Australii, Anthony Albanese, przebywa obecnie w Nowym Jorku, gdzie bierze udział w Tygodniu Wysokiego Szczebla Zgromadzenia Ogólnego ONZ. To historyczny moment, ponieważ po raz pierwszy osobiście reprezentuje on Australię w Debacie Generalnej ONZ .Głównym punktem jego wizyty jest oficjalne zainaugurowanie kampanii Australii o niestałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ na kadencję 2029–2030. * * * SWIAT: Prezydent USA Donald Trump, premier Danii Mette Frederiksen i premier Grenlandii Jens-Frederik Nielsen podpisali trójstronne porozumienie dotyczące bezpieczeństwa i obronności w regionie Arktyki.Stany Zjednoczone zapowiedziały budowę dwóch dużych baz wojskowych na terenie Grenlandii.
POLONIA INFO:

wtorek, 20 października 2015

Kopacz vs. Szydło. Debata nudna jak flaki z olejem

Beata Szydło (PiS) i premier Ewa Kopacz (PO)
w przedwyborczej debacie w TVP.
Przepraszamy wszystkich, którzy spodziewali się dzisiaj, chociaż subiektywnej analizy politologicznej wczorajszej debaty pomiędzy panią Ewą Kopacz i panią B. Szydło. Niestety autor sobie przysnął, jak tylko się debata zaczęła. Jednak uwaga – to nie wina obu pań, albowiem one robiły to, co mogły, czy raczej to, na co były przygotowane przez sztaby. Człowiek, który napisał scenariusz tej kolejnej wielkiej telewizyjnej porażki chyba za bardzo chciał komuś pomóc, ale zarazem tak żeby sobie nie zaszkodzić, bo wiadomo, że czeka go zmiana szefostwa lada tydzień. Niestety, więc wyszło jak wyszło – totalna, absolutna, wręcz abstrakcyjna porażka i blamaż.

Przede wszystkim trzeba sobie uświadomić, że nic z tego, co widzieliśmy nie było przypadkowe, może poza bezpośrednimi pytaniami kandydatek do siebie nawzajem. Dlatego pytania były takie, jakie były i nie pozostawiały wątpliwości, te obie panie nie powinny się zajmować polityką w ogóle, a polityką na szczeblu państwowym w szczegolności! Co to bowiem były za pytania? O uchodźców? O elektrownie atomową? O brak odpowiedzialności za budżet? O prawa kobiet? O SKOKI? Do tego pytania zadawane przez prowadzące i prowadzącego o zagrożenia globalne? Czy chociaż udzielono na jedno pytanie pełnej odpowiedzi?


Szczególnie zszokowała nas wypowiedź obu pań, jeżeli chodzi o ocenę kwestii wschodnich. Pani Kopacz nadal twierdzi, że dokonaliśmy jakiegoś wielkiego sukcesu sprzeciwiając się „agresji”, a pani Szydło to w zasadzie nie wiadomo, co powiedziała, coś o potrzebie jedności z prezydentem i w Unii Europejskiej, używając w kontekście Rosji słowa „przeciwnik”. Czyżby obie panie nie kojarzyły Nordstreamu 2?
 
Było więcej kwiatków, o pensji minimalnej i inne kwestie – w tym o Konstytucji, której projekt rzeczywiście w ostatnich dniach był niedostępny na stronach partii opozycyjnej, co zauważyła pani premier. Jednak to wszystko to było poniżej, dużo poniżej poziomu odniesienia państwowego, do którego panie na tym stanowisku i do niego aspirujące powinny się odnosić.
 
Ponieważ całość była nudna jak flaki z olejem i zdechłe ryby, można było zasnąć i niestety wielu zasnęło na tej debacie. Dlatego nie ma żadnego sensu badanie, która z pań wygrała debatę, ponieważ obie ją przegrały – głównie przez organizującą tą porażkę telewizję publiczną i jej prywatnych partnerów. To była strata czasu, bez emocji w studiu telewizyjnym, ale z emocjami po wyjściu z niego. To był niesamowity teatr. Kontrast pomiędzy panią Szydło, na cześć, której wiwatował tłum młodych ludzi a panią Kopacz w otoczeniu smutnych i złamanych przez sondaże działaczy partyjnych i dygnitarzy rządowych był jednoznacznym sygnałem, kto był rzeczywistym zwycięzcą. Przynajmniej, kogo za zwycięzcę uznali przeciętni widzowie telewizji, kierujący się emocjami przekazywanymi przez media. Przerażające – naprawdę przerażające! Jak to było możliwe, że Platforma Obywatelska, nie była w stanie zmobilizować 300-400 osób, które przekrzyczałyby konkurencję? Ktoś zapomniał, że polityka to teatr? Szkoda słów – łatwo oddają zwycięstwo.
 
Ta debata mogła być momentem przełomowym w kampanii wyborczej, oczywiście zobaczymy po sondażach czy drgnie poparcie dla obu partii, czy nie. Jednakże można zupełnie śmiało mówić, że obie panie zmarnowały swoją szansę na dobicie nieprzyjaciela. W przypadku pani Kopacz ta porażka jest jeszcze bardziej widoczna, ponieważ ona ma więcej do odrobienia, jeżeli popatrzymy na słupki. Niestety nie pokazała niczego, co powodowałoby, że mamy do czynienia z jakąś nadzwyczajną walką, staraniem się i przedstawieniem Polakom „czegoś więcej”. To jest po prostu niemożliwe, żeby jako szefowa – mimo wszystko przecież! – partii politycznej, była skazana na samotność! Czy nie ma nikogo w PO, kto podałby jej POMOCNĄ DŁOŃ – bez sztyletu? Jeżeli w ten sposób chcą prowadzić kampanię wyborczą, to naprawdę wszelkie przypuszczenia o tym, że ich odpuszczenie walki wyborczej może być celowe.
 
Jeżeli więc nie oglądaliście państwo tej debaty – niczego, ale to naprawdę niczego nie straciliście. Jednak to przede wszystkim wina prowadzących, czy też już będąc dokładnym – sztabów, które ustaliły takie a nie inne pytania, jednak prowadzący nie powinni zachowywać się w sposób serwilistyczno-bezkonfliktowy w tak wysokiej grze!
 
 
Kto mimo wszystko chciałby zobaczyć pojedynek telewizyjny obu pań - oto cały zapis na kanale YT:
 
 

1 komentarz:

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy